Dodaj do ulubionych

Czasami mam dość.

21.06.15, 22:59
Od wielu lat leczę się na depresję, najgorsze są lęki, wykończą mnie. Napadają mnie wszędzie. Jeżeli w sklepie , boje się do niego iść. Na przejściu dla pieszych, boję się przejść przez ulicę itp. Najgorzej jest kiedy muszę coś załatwić i muszę wyjść z domu - wtedy zaczyna się koszmar. Już na samą myśl , że muszę wyjść z domu dostaję ataku paniki. Mam myśli samobójcze, ale szkoda mi najbliższych, szczególnie mamy, która mnie adoptowała, dala mi skromne, ale uczciwe życie, pokładała we mnie wielkie nadzieje, dbała o moje wykształcenie i wszystko poszło się jebać. Kiedyś byłem bardzo aktywny, pracowałem uczestniczyłem w życiu. Teraz boję się większych imprez i skupisk ludzi. Najlepiej czuje się w towarzystwie ludzi którzy mają problemy jak ja. Przez tą chorobę mam co raz więcej problemów. Nie mam przyjaciół, bo kto będzie się kolegował z wariatem. Nie jestem pewien czy mój psychiatra mnie rozumie. Mam dość. Tak bardzo chciałbym wrócić do normalnego życia.Poznałem Ditte na forum i osobiście, przynajmniej to dobre. Mieszkam w Warszawie, a chciałbym ciszy i spokoju. I najgorsze jest to, że najbliżsi mnie nie rozumieją. Nie wiem co dalej. Ile jeszcze wytrzymam. Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 22.06.15, 02:20
      Te lęki to niekoniecznie depresja a raczej przyplątała Ci się do depresji solidna fobia. Poczytaj koniecznie o fobiach i ich leczeniu, zwlaszcza o fobii społecznej, bo to najczestsza przyczyna takich problemów i o agorafobii. A jak już poczytasz to uwierz naczelnej agorafobiczce tego forumu że da się z tym wygrać, może nigdy nie będziesz z przyjemnością myślał o skoku na bandżi, ale wyjście z domu przestanie być traumą, świat z czasem wróci w swoje zwykle ramy, nie jesteś skazany na to do końca swych dni.
      Najlepiej byłoby znaleźć dobrego terapeutę który specjalizuje się w fobiach, ale jeżeli z jakiegoś powodu nie jest to możliwe, to i tak możesz dużo zdziałać podpierając się fachową literaturą i własną ciężką pracą.

      Piszesz że chodzisz do psychiatry, więc pewnie dostałeś jakieś leki, jeżeli one nie zmniejszają stanów lękowych to albo trzeba próbować dobrać inne. Jakkolwiek w stanach lękowych, w lęku panicznym i fobiach kluczem jest opanowanie swoich własnych myśli, bo to one są odpowiedzialne za te "atrakcje" to czasem zwłaszcza w początkowym okresie leczenia trzeba się wesprzeć jakąś farmakologią żeby człowiek się całkiem nie rozsypał, zwłaszcza, że jesteś też depresyjny.

      ps
      najbliżsi i dalsi którzy nie mają takich problemów nigdy nie rozumieją, nie wiem czy ja bym rozumiała gdybym sama nie była pokrecona.
      • iso_1 Re: Czasami mam dość. 22.06.15, 15:27
        "Te lęki to niekoniecznie depresja a raczej przyplątała Ci się do depresji solidna fobia"

        Lucyna niestety nie masz racji.
        Takie lęki występują również w ciężkiej w depresji.
        Wiem to z autopsji.
        Po wenlafaksynie z czasem wszystkie lęki mi przeszły
        • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 22.06.15, 23:05
          Oczywiście że w depresji też są stany lękowe, ale jeżeli one pojawiają się głównie w tzw skupiskach ludzkich to może to być też nasilona fobia spoleczna. Lęki depresyjne często przeradzają się w fobię, ale oczywiście nie ma reguły.
        • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 00:36
          No dobrze niech i tak będzie. Fobia. Tylko dlaczego narasta i boję się co raz bardziej. myslec o czymś innym? Nie da się. Wolę być w swoim świecie tym , który jest moim . Poznam Was i Wasze ....;;;;;
          • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 00:56
            No na tym to wlaśnie polega, powiem więcej, jeżeli nic z tym nie zrobisz będzie tylko gorzej, ale pocieszające jest to że da się wyjść z każdej fobii, jeżeli nie całkowicie to w dużym stopniu.
            Myślisz o tym nieustannie co jest zrozumiałe, bo to samopoczucie dezorganizuje Ci życie, na tym wlaśnie polegają ciężkie postaci fobii, nerwicy, no i depresji bo trudno się dobrze czuć iedy najprostsze czynności stają się sportem ekstremalnym.
            W myśleniu jest klucz do wyjścia z tego blędnego kola, bo bez myśli nei ma emocji bez emocji nie ma odczucia lęku, nikt nie jest w stanie wpaść w panikę będąc w śpiączce, dlatego wlaśnie że nie wtedy "nie myśli". Prześledź swoje myśli kiedy znajdujesz się w sytuacji wywolującej lęk, zobaczysz że są one katatroficzne, że podsuwają Ci wyobrażenia sytuacji które są dla Ciebie przerażające, a że mozg nei odrożnia wyobrażeń od realnej sytuacji to przeżywasz te wszystkie "katastrofy" tak jak jakby działy się naprawdę, te same hormony stresu się wytwarzają i takie same reakcje organizmu na nie (przyspieszone tętno, płytki szybki oddech, uczucie wacianych nóg, pocące się dłonie, uczucie gorąca/zimna, duszności, uczucie omdlewania, utraty równowagi (typowe jest uczucie jakby się chodzilo po pływającym podłożu, jak po bardzo grubej gąbce, albo uciekającym spod nóg dywanie), derealizacja, depresonalizacja i tak dalej. To wszystko nadreakcja orrganizmu spowodowana tym co podsunęła nam wyobraźnia (czesto to efekt występujących wcześniej ataków paniki - lęk przed lękiem) i nieco rozbudowany system ostrzegania przed niebezpieczenstwem, jak to ładnie kiedyś określiła moja lekarka "nadmierna gotowość nerwów do działania".

            Myśleć o czymś innym w czasie ataku paniki jest trudno, ale można nauczyć się w takich chwilach wyłączać katastroficzne myślenie, nawet zalecałabym nauczyć się przez chwilę nei myśleć. Zapewniam Cię że nie wolisz żyć w takim świecie, to nie jest Twój świat, to choroba, twój świat jest za tą szarą zasłoną. Powalcz o normalność, oplaci Ci się to wielokrotnie, sam sobei będziesz wdzięczny za wysilek jaki w to włożysz, inaczej możesz przesiedzieć życie sam zamknięty w czterech ścianach od tabletki do tabletki, a tak być nie musi. Tysiące ludzi przed Tobą dało radę to i Ty z tego wyjdziesz, ale musisz zgłębić temat, zebrać się na odwagę i ruszyć z tym leczeniem na serio. Samo nic się nie stanie.
        • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 00:47
          lucyna już cię kocham .
          • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 01:06
            czy szybkie popadanie w skrajne emocje jest typowe dla Twojego samopoczucia?
          • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 01:12
            wpadam w głębię nawet moj komputer nie działa jak powinien nie nie
            • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:10
              nie rozumiem tej odpowiedzi
    • borasca0107 Re: Czasami mam dość. 22.06.15, 04:47
      Nie daj sie... trzymam za Ciebie kciuki.
      • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 00:16
        Mam wiele odpowiedzi,za które Wam bardzo dziękuję. jesteście kochani. mam przyjaciół z Was. Te rady przyjmuję z wielką radością, ale miałem psychoterapię - na mnie nie działa, jestem odporny. Dla mnie Wy jesteście psychoterapią.
    • szarpnerv Re: Czasami mam dość. 22.06.15, 21:05
      Jeśli boisz się, spróbuj bać się jeszcze bardziej. Ćwicz banie się a nie ucieczkę przed baniem się. ktos tu to podał i mam dobre wrażenia po dwóch tygodniach.
      • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 22.06.15, 23:06
        Zgadza się trzeba nauczyć się bać, i w pewnym sensie zaakcetować ten rodzaj reakcji swojego ciała i umysłu, ucieczka tylko pogłębia problem.
      • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 00:29
        Bardzo szanuje Twoją odpowiedż . Jestem pielęgniarzem studia kończyłem na cambrige university off London. i to doprowadza mnie do szału.nie ma szans,żeby sobie coś wytłumaczć mam za duzo wiadomości i to mnie pogrąża
        • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 01:03
          wmawiaj sobie tak dalej, "nie da się" "doprowadza mnie do szału", "nie ma szans", "mam za dużo wiadomości", "to mnie pogrąża". Powinieneś wiedzieć, że to typowe teksty osoby w nerwicy, klasyczny krytyk wewnętrzny:) Z takim garbem niedasiów i niemożności daleko nie zajedziesz. Czas na gruntowne przewartościowanie, albo wegetację. Masz wybór, choć według tego co piszesz można odnieść wrażenie że jesteś "zdalnie sterowany" i na nic nie masz wpływu, ale to nie jest prawda.
        • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:14
          przepraszam, gdzie niby te studia pielęgniarskie kończyłeś? dobrze się bawisz trolując?
    • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:07
      Nie mam już siły komputer mi siada jest stary a na nowy mnie nie stać. Idę z tego gówna.
      • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:11
        milutki
    • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:10
      Nie wyrobie komputer mi siada. Pa pa
      • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:16
        jeszcze jeden narcyz? chyba jednak ten sam
        • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:22
          Chyba cię powaliło. Jaki narcyz. Ku... życie
          • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:27
            taaa, życie, pokrętne ścieżki losu, cierpienie niezawinione, kozi róg, siła wyższa, fatum, los, przeznaczenie, sralis mazgalis reverendis duptus
            wszystko tylko nie ty

            już ci komputer działa? bo ciekawi mnie jak się pisze posta o tym że komputer nie działa na niedziałającym komputerze

            ps
            ciekawe że narcyz/border zawsze najbardziej wkurza się kiedy mu o tym powiedzieć że nim jest.
            • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:43
              Narcyzem, dla moich dzieci,narcyzem dla ich wychowania i uczenia uch, zeby szanowali innych ludzi i kochzli innych odmawiałem sam sobie pyszności narcyzem dla mojej biedy narcyzem dla matki. narcyzem dla innych zaniedbbanym. narcyzem kiedy zostałem sam po śmierci żony i musialem sam sobie radzić.Narcyzem, dla ktoreego inny człowiek byl i jest najwyższą wartością.Narcyzem, ktory nie dba o własne interesy wielkie dzięki .
              • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:50
                Muszę z Wami pożegnać bo kompmi siada a na nowyy mnie nie stać Jak by co to jestem pod 505299747 pa.
                • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:55
                  Telefonu ode mnie nie oczekuj. I tak już pluję sobie w brodę za głupio zmarnowane pół godziny.
                  • zoliborski_goral Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 08:40
                    Ale i tak szybko go zidentyfikowałaś chociaż tym razem nie chwalił się długoscią fujarki tylko dittą12 :-D
                    • parys2319 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 11:53
                      A tak ogólnie to o co ci chodzi
                      • zoliborski_goral Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 12:06
                        tym razem o pielęgniarza, gamoniu z Cambridge off London :-D
                        • parys2319 Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 10:31
                          Nie ma żadnego Cambridge of London. Cambridge to Cambridge, takie małe , ale piękne miasto.
                          • zoliborski_goral Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 10:37
                            za to jest Cambridge off London, matole.
              • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 02:59
                odmawianie sobie pyszności mię urzekło ostatecznie.
                Sama nie wiem, powinnam paść na kolana czy jak, chyba jestem wyjątkowo wredna bo jakoś nie padam.
                • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 03:02
                  a to że nie dbasz o własne interesy to nie zaleta tylko głupota.
                  • ditta12 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 08:09
                    Tak Lucy.Tak Zgadzam się z Tobą.Nie dbanie o własne interesy to totalna głupota.
                    Ja też już to wiem i dbam o swoją dupę.
                    • ditta12 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 08:51
                      Dawniej na wsiach panoewał taki obyczaj(czytałam książkę etnograficzną)że gdy ojciec lub matka przepisali swój majątek na dzieci to te dzieci wysyłały ich na żebry-czytaj (dzisiaj)do domu opieki społecznej lub hospicjum(ubezwłasnowolnienie).
                      Ja nic nikomu nie przepisałam bo chcę żyć szczęśliwie i spokojnie a po mojej śmierci niech się dzieje wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba.
                      Nie wiem czemu moja córka chce zawiadywać moim majątkiem skoro ma swój.
                      Ja tu żyję z kotką i jest nam całkiem dobrze.
                      Moja córka ma swoje mieszkanie to niech sobie rządzi w nim.Meldunków już nie ma a ona się chełpiła że tu u mnie jest zameldowana.
                      Każden sobie rzepkę skrobie.Ja mam prawo do swojego szczęścia.Tak czy nie?
                      Sąd orzeknie gdy mnie wezwie na rozprawę.Ha.
                      • ditta12 Re: Czasami mam dość. 23.06.15, 17:27
                        <tym razem o pielęgniarza, gamoniu z Cambridge off London :-D>

                        Ale trafiłeś w samo sedno Góralu Cha cha cha cha cha cha :D
                        • ditta12 Re: Czasami mam dość. 24.06.15, 10:24
                          On naprawdę skończył Cambridge i jest dyplomowanym pielęgniarzem i to dobrym pielęgniarzem,zna się na wielu rzeczach.Wykorzystajcie jego wiedzę medyczną,radzę Wam.
                          • zoliborski_goral Re: Czasami mam dość. 24.06.15, 10:40
                            Po polsku to kończyłeś? :-D
                            • ditta12 Re: Czasami mam dość. 24.06.15, 10:47
                              Ja Ci odpowiem zamiast niego.
                              Jego dziadek był Anglikiem i on ma angielskie nazwisko a po angielsku gada jak Angol.I śpiewa wesołe piosenki których ni rusz nie potrafię odtworzyć.
                              • ditta12 Re: Czasami mam dość. 24.06.15, 10:49
                                Do tego pracował w Anglii jako pielęgniarka i potrafi np.zszyć kobiece krocze przy nietrzymaniu moczu,co sobie u niego zamówiłam już na przyszłość gdyby odpukać mi się to nie daj bóg zdarzyło.
                                • zoliborski_goral Re: Czasami mam dość. 24.06.15, 11:08
                                  No wiem przecież że to znowu ty, gamoniu.
                                  • ditta12 Re: Czasami mam dość. 24.06.15, 12:38
                                    Gamoniek on?No może i tak.Gamoń jeden :D
                                  • parys2319 Re: Czasami mam dość. 25.06.15, 18:22
                                    Nie miałem siły pisać bo zachlałem mordę. Teraz zdycham i muszę się doprowadzić do porządku. Przepraszam wszystkich.
                                • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 24.06.15, 13:18
                                  Dobrze się bawisz wymyślając te bzdury?
                                  • parys2319 Re: Czasami mam dość. 25.06.15, 23:47
                                    Jak nie masz się na kim wyżyć to nie pisz do mnie więcej,mam dosyć twojej korespondencji bo mnie dołujesz
                                    • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 00:18
                                      o jakiej korespondencji ty piszesz durniu?
                                      • ditta12 Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 07:47
                                        Parys,jesteś wśród swoich,we właściwym miejscu.
                                        A że czasem przywalą to Ty się nie przejmuj,już tacy są.Pisz o swoich problemów,zawsze ktoś Ci odpowie ze sensem,nawet jak jesteśmy podejrzani o to że blefujemy.
                                        Pójdź jeszcze na Chad forum gazeta.pl.Tam też znajdziesz takich jak Ty i dostaniesz po łbie heh.
                                      • parys2319 Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 10:34
                                        Mam prośbę spadaj i nie pisz więcej.
                                        • lucyna_n Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 12:42
                                          tak się składa że mam do ciebie identyczną.
                            • parys2319 Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 10:33
                              Po chińsku. Masz ochotę mnie egzaminować, to zapraszam i życzę powodzenia.
                              • ditta12 Re: Czasami mam dość. 26.06.15, 12:02
                                To do mnie napisałeś Parys?Heh.
                                • parys2319 Re: Czasami mam dość. 30.06.15, 19:07
                                  nie do Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka