Dodaj do ulubionych

Depresja nawracająca a Chad

02.12.16, 19:40
Jaka jest różnica między depresją nawracającą a chad?
Mam nadzieję, że ekspert się wypowie.
Psychiatra do której chodziłam prywatnie wpisała mi depresja nawracająca. Psychiatra z poradni zaburzenia depresyjne i lękowe mieszane.
Powiedzmy, że mam depresję nawracającą. Czyli zaczynają działać leki i ja zaczynam czuć się bardzo dobrze. Jestem pełna energii, śpię lepiej, mam dużo siły, zaczynam planować swoje życie, zapisuję się na kursy lub szkolenia, uczę się języków obcych, chodzę na basen, odchudzam się, planuję wyjazdy z dziećmi i w zasadzie w jednej chwili robię rezerwację. Wydaję trochę więcej kasy bo wyjazdy, kursy, nowe ciuchy, karnety, diety no i myslę jakoś to będzie.
I czy mam się bać takich stanów? Przecież to fajne uczucie i dużo ludzi czeka na taką poprawę. Dlaczego mam się tym stanem niepokoić?
Teraz mam taką trochę fazę. Zaczynam znowu robić plany na swoje życie. Już widzę swoją wypłatę, już myślę, że będę chodzić na fitness trzy razy w tygodniu. Ale to chyba nic złego, że mój stan się poprawia? W końcu po to biorę leki.
Gdzie ta granica między depresją nawracającą a chad?
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 19:51
      ale to co opisujesz to nie jest hipomania, rzecz jest w skali a nie w samych działaniach jako takich.
      Co innego kupić sobie nowe ciuchy po pół roku depresji i łażenia w jednym swetrze, a co innego kupienie sobie ciuchów za całą pensję jeżeli nie możesz sobie na taki wydatek pozwolić. Co innego pójść zapisać się na ćwiczenia a co innego chodzić na nie dwa razy dziennie i jeszcze kombinować co by tu jeszcze, itd. W hipo też jest raczej skrócony sen, ten napęd jest taki nadmierny, w sumie czujesz się zmęczona a jednocześnie coś Cię pcha. Czujesz że to jest nienaturalne, że inni w porównaniu do Ciebie są spowolnieni, że jesteś jak zając wśród żółwi. To tak z moich odczuć, też jestem ciekawa co ekspert napisze.
      • nova_33 Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 19:57
        Uff dzieki Mardaani:)
        • klaudia1508 Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 20:12
          A ja bym była ostrożna w takich diagnozach. Czasami stan pomiędzy normą a leciutką górką jest tak cienki, że trudno to pomylić. I mówię to z pełną świadomością bo tak było u mnie. O chad potrafią decydować detale. Czasem właśnie to, że ktoś nagle po takiej właśnie poprawie na lekach antydep ma nawrót. Ważne jest też jak szybko np wychodzisz z depresji czy długo, powoli, czy nagły skok w dobre samopoczucie. Przeczytałam na ten temat już nie jedną książkę i artykuł naukowy i jestem pewna, że niektóre hipomanie przez lata mogą być nawet nie zauważone. U mnie w rozpoznaniu chad zadecydowały detale. Myślę, że to temat rzeka i tylko psychiatra który dobrze Cię pozna może ocenić na co chorujesz.
          • klaudia1508 Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 20:13
            *nietrudno
          • mardaani.74 Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 20:30
            to prawda, że granica wcale nie jest łatwa do uchwycenia, ale też z kolei takie nadmierne obawianie się i analizowanie każdej jednej czynności pod kątem chorobowym to też nie jest dobre.
            Ważne jest też co otoczenie sugeruje i oczywista oczywistość lekarz prowadzący.
        • mardaani.74 Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 20:32
          Ty mi za nic nie dziękuj, ja sobie tylko jako laik piszę na podstawie własnych doświadczeń a moje doświadczenia jednostkowe nie są obowiązujące dla wszystkich. Pamiętaj, to tylko forum.
      • nebelowa Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 21:06
        czy idac tym tropem mozna powiedziec, ze bedac w domu noszac nadal ten sam sweter, spiac w ubraniu, nie myjac wlosow, nie jedzac utd, jednoczesnie potrafiac sie na 48 godzin spiac i przeprowadzic prelekcje w obym jezyku, wygladajac super, przejechac samochodem 800km wrocic do domu i znowu zalec w barlogu- oznacza sie, ze owszem lek pomogli, ale jakos niestety nie do konca? Ja sie troche soba martwie, bo niby jest lepiej, ale ...jak juz inaczej sie nie da to spinam sie na te kilka godzin, znowu umiem, ale nie trwa to dlugo.
        • mardaani.74 Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 21:52
          też umiem tak zrywami, nie umiem systematycznie, ale ja już z tym nie walczę.
          • lelum3 Re: Depresja nawracająca a Chad 03.12.16, 09:03
            Przez wiele lat chorowania nauczyłam się rozpoznawać symptomy górki. Na szczęście nigdy nie przechodzą one w manię. W depresji ograniczam aktywność do minimum, w hipo nadrabiam zaległości; sprzątam, spotykam się z ludźmi. Tym sposobem bujam się przez życie.
    • ekspert.grupa_synapsis Re: Depresja nawracająca a Chad 02.12.16, 22:03
      Jestem wrażeniem tego, co napisała Pani klaudia1508. Podpisuję pod absolutnie pod każdym słowem i mógłbym już chyba nic nie pisać. Jeśli ktoś mówi ze depresja minęła, ma wiele ochoty do życia i nadrabia różne zaległości i nic a nic złego się w związku z tym nie dzieje, to zwykle najlepiej nie drążyć i nie straszyć się chorobą. Jeśli jednak ktoś postawić pytanie teoretyczne jak odróżnić łagodną hipomanię od zdrowia i bardzo go to interesuje, to trzeba by powiedzieć, że może to być bardzo trudne albo nawet, przez pewien czas, niemożliwe. Dwie osoby mogą wyglądać właściwie tak samo, mogą wykazywać się niezwykle podobną aktywnością, a jedna będzie w stanie zdrowia, a druga w hipomanii (oczywiście bardzo łagodnej, bo o tym tu mówimy). To mogą być właśnie subtelności np. dziwnie dobra kondycja (= brak adekwatnego poczucia zmęczenia, dziwnie duża wydajność fizyczna i umysłowa). Nieraz potrzeba długiej obserwacji i uwzględnienia nawet w mniejszym stopniu tego co jest „tu i teraz” a w znacznej mierze innych "zjawisk", o których pisze p.klaudia. Na przykład złe wyniki leczenia LPD (poczucie, ze „nie ma dla mnie leku”), nietypowe reakcje na LPD (poczucie, że lek działa „za bardzo”), stosunkowo krótkie okresy depresji, powtarzające nawroty mimo przyjmowania LPD, nawroty w momentach, gdy się ich nie należało spodziewać, właśnie dziwnie szybkie wychodzenie z depresji i na odwrót, rodzaj zaburzeń snu (w depresji) i sposób w jaki zmienia się apetyt (w depresji) i inne. Już samo to wyliczenie wskazuje, że może to być sprawa do myślenia dla specjalisty i to dość doświadczonego. Czasem język coś sugeruje (ale tylko sugeruje): „miałem fazę”, "górka", „nadaktywność”, „nakręcenie”, "na haju", „super ”. W tym jest świadome albo nieświadome odróżnianie w sobie TRZECH (a nie DWÓCH) stanów: depresji, normy i właśnie jakiegoś stanu trzeciego. Hipomanię można podejrzewać, gdy tak dobrego (super!) stanu zdrowia i funkcjonowania nie pamięta się od lat. To też jednak nie jest żaden dowód, bo depresja czasem trwa latami i kiedyś się kończy. Dość silnym argumentem za hipomanią jest autentyczne własne zdziwienie wobec samego siebie i swojej aktywności. Wiele osób nie widzi w sobie nic a nic chorobowego, ale jak wprost dopytać, to okazuje się mają w sobie jednak to uczucie zdziwienia albo wrażenie jakiejś nienaturalności, sztuczności, czasem odczucie, że „byłem jak po dopalaczu”. Ale na to potrzeba już pewnej dozy własnej przenikliwości. W sumie to lepiej nie doszukiwać się w sobie zbyt łatwo choroby. A jeśli już coś zastanawia, to skonsultować się porządnie ze specjalistą.
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl
      • mardaani.74 Re: Depresja nawracająca a Chad 03.12.16, 15:38
        a potem idzie taka np Martyna z ewidentnym stanem mieszanym z myślami s. i się konsultuje...
        my to sobie jednak o jakiejś utopii gadamy polecając konsultacje z lekarzem przy każdej wątpliwości. W realu większość ludzi ma chałę a nie dostęp do sensownego leczenia o psychoterapii to już nawet szkoda gadać, bo znaleźć dobrego terapeutę na nfz to jak znaleźć brylant w kaszance.
        Gorycz dzisiaj przeze mnie przemawia, ale faktycznie ja już od lat chodzę do lekarza pierwszego z brzegu żeby mi klepnął pieczątką po recepcie. reszta jest milczeniem i moją osobistą walką o życie.
        Ten kraj to czarny szlak dla zawodowców, kto nie maszeruje tego rozdepczą.
        • nova_33 Re: Depresja nawracająca a Chad 03.12.16, 16:56
          No właśnie Maardami. Tak to wygląda. Psychiatra u której byłam teraz z poradni zdrowia psycholog miała do mnie pretensje ze chodziłam prywatnie a nie do niej.
          No tylko że dostać się państwowo to czeka się na wizytę co najmniej miesiąc. A i tak miałam szczęście bo zakwalifikowała mnie do poradni uzależnień a tam na wizyte czeka się tylko miesiąc a nie trzy miesiące.
          A co mam zrobić kiedy ja potrzebuje lekarza natychmiast?
          • mardaani.74 Re: Depresja nawracająca a Chad 03.12.16, 18:52
            te pretensje też takie głupkowate, zwłaszcza że jak mówisz o terminach to nic na to nie odpowiadają. Nie wiem o co chodzi ale też taki dziwne pretensje słyszałam, jakby to była jakaś fanaberia pacjenta że "woli bulić ciężką kasę".
            Jak nie możesz czekać to idziesz prywatnie, płacisz i płaczesz, to jest w Polsce norma nie tylko u psychiatry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka