01.10.04, 10:49
Czy alkohol Wam pomaga w przezwyciężeniu doła. Jak długo, co i ile wówczas pijecie?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Alkohol 01.10.04, 10:56
      ryzykowna sciezka, i granica miedzy pomaga a szkodzi nieuchwytna.
      • tomanero Re: Alkohol 31.10.04, 11:48
        Alkohol nie pomaga na doły.On je potęguje.Chocby dlatego ze zamiast wziaśc się
        za rozwiązywanie problemów odkładamy go na pózniej.Po kazdym kolejnym upiciu
        pojawiaja się wyrzuty sumienia i problemy powracaja .I mozna wpasc w nałóg
        przez zapijanie problemów.pa pozdrawiam
    • nevada_blue Re: Alkohol 01.10.04, 12:16
      mi lekarka zabroniła pić alkoholu
      wchodzi w interakcje z lekami :/
    • leny3 Re: Alkohol 01.10.04, 14:02
      Ja piję sporo, jestem uzależniony, myślałem nawet o zaszyciu się. Doła to mi
      raczej odsuwa na moment, ale potwornie pogłębia. Nie warto balansować na tej
      linie, oj, nie warto...
      • ja-sarenka Re: Alkohol 01.10.04, 15:15
        mi specjalnie nie pomaga, ale piję sporadycznie na imprezkach, przy grillu,itp,
        w dodatku jest to piwo.Lekarka powiedziała że nie wchodzi w interakcje z
        lexapro.Zauważyłam jednak(czy u Was też tak jest?),przy jednoczesnym braniu
        leków dużo wolniej wchodzi do głowy-kiedyś czyłam juz 1 Żywca w główce, teraz
        po 2 -nic.Może to i lepiej,wszak alkohol nie wpływa na mój nastrój,pije go jak
        pisałam -w towarzystwie-do grilla, pizzy,itp...
        • kkamilaa Re: Alkohol 01.10.04, 17:31
          ja-sarenka napisała:

          Zauważyłam jednak(czy u Was też tak jest?),przy jednoczesnym braniu
          > leków dużo wolniej wchodzi do głowy-kiedyś czyłam juz 1 Żywca w główce, teraz
          > po 2 -nic.

          Pewnie zależy od leku i osoby, ale z tego, co ja wiem od lekarzy i nie tylko,
          szybciej wchodzi... i do głowy, i w rozmaite interakcje. Dlatego trzeba uważać
          jak diabli.

          A alkohol jako antydepresant - myślę, że ten, kto się wypowiadał o zaszywaniu,
          najlepiej odpowiedział na to pytanie. Wiesz, to trochę jakby pytać, jak tam
          pomaga w depresji heroina, albo cięcie się od czasu do czasu, albo chodzenie po
          balustradzie na 11 piętrze.
    • another_story Re: Alkohol 01.10.04, 18:35
      Od czasu do czasu (czyli średnio raz w tygodniu) biorę koleżankę za rękę i
      idziemy na piwo. Po dwóch jestem przeważnie w nastroju znacznie lepszym od
      wyjściowego. Natomiast samotne picie mi nie służy. Czuję silniejszy niż zwykle
      niepokój i miewam myśli samobójcze.
      • ada.g Re: Alkohol 01.10.04, 20:04
        kazda scieżka jest dobra jeżeli przynosi ulgę - nawet na trochę.
        Mozna poczytać inne wypowiedzi:
        hyperreal.info/forum/viewtopic.php?t=8718
    • Gość: basia Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 13:47
      mojej kolezance chyba pomaga bo codziennie ja czuc alkocholem boje sie ze
      wpadnie w nałóg.Jest bardzo wartosciowym czlowiekiem ale problemy ja
      przerastaja.
      • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 21:45
        Piję . Raz na tydzień pół litra. Sam w soboty . Właśnie został jeden łyczek.
        Nie wiem czy to wchodzi w reakcję z lekami (pewnie tak ) ale to jest dla mnie
        jak jakiś reset w kompie , czy przywracanie systemu. Nie , Nie , Nie częściej
        nie mam chęci i kiedyś piłem więcej (tyle jest w sam raz).
        • lucyna_n Re: Alkohol 02.10.04, 21:48
          pol litra do lustra w sam raz? No to droga do zdrowia daleka..
        • looserka Re: Alkohol 02.10.04, 22:45
          No fakt - pół litra na głowę do lustra raz na tydzień i to dla człowieka bardzo
          podobno schorowanego, na relanium - to akurat w sam raz na szybki zjazd.
          Dokąd?
          Sam się domyśl.
          • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:36
            Napisałem długi list...ale po zastanowieniu wykasowałem go.
            Napiszę tylko to że z moimi gabarytami żeby się upić musiał bym wypić ponad
            litr. A leków w sobotę jak piję to nie biorę !
            • subrealism Re: Alkohol 03.10.04, 00:40
              Gość portalu: d@rek napisał(a):

              żeby się upić musiał bym wypić ponad
              > litr.

              CZy ty się czasem nie popisujesz?
              • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:47
                Przepraszam , ale nie. Jak nie wierzysz to twoja sprawa.
                Może to rodzinne - ojciec ...)
                Z tą różnicą że ja się wyciszam - a on się rozkręcał...)
                • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 00:55
                  I właśnie wtedy mnie bił, tak poprostu za nic -( dla mnie ),a on zawsze znalazł
                  jakiś powód aby się wyładować.
                  No i tak do 17 lat mojego życia, potem wyczuł że mam przewagę ...
                  • subrealism Re: Alkohol 03.10.04, 01:00
                    A to co innego, po takich przejściach należy ci się te pół litra w sobotę.
                    • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 01:09
                      Łe ... kpina z mieszanymi uczuciami.
                      Wolałbym aby był taki lek który wyleczył by mnie całkowicie z depreji i abym
                      nie musiał zaglądać do butelczynki w ogóle
                      • ada.g Re: Alkohol 03.10.04, 20:16
                        Przyznaje Tobie D@rku złotą laurkę. Większości depresjonatów popija ale niewiele ma odwagę się przyznać. Jeżeli już to minimalizuje ten problem. Czytając topiki to można rzec „ Na pochyle drzewo to każda koza skacze” :-)
                        • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:15
                          A wiesz ... ciekawy jestem ? Czy na tym forum nikt nie zagląda do kieliszka i
                          nie poprawia sobie w ten sposób chumoru / piwo to nie wódka...
                          A ja nie namawiam i nie popieram , wręcz przeciwnie - to złe ,
                          a że mam odwagę się przyznać do popijania ,hm chyba każdy tu zagląda aby szukać
                          pomocy radzenia sobie w depresji, więc musi być szczery.
                          Pozdrawiam / D@rek
                          • Gość: aidka Re: Alkohol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.04, 20:01
                            alkohol daje ulgę
                            na chwilę
                            mówię o sobie i mówię o prawdziwej depresji, a nie dołku czy paru smutniejszych
                            dniach

                            daje ciut ulgi na chwilę
                            czasem umiejętność wspięcia się na poziom funkjonowania, jak inni ludzie
                            ale na moment
                            czasem możliwość płaczu, gdy już bez chlania, łzy nie lecą, bo się wypłakało
                            wszystko

                            ale potem

                            potem
                            daje obraz depresji 5 razy głębszej, niż było pierwotnie
                            psychiatrom i chorym często już nawet samym rozróżnić co jest depresją "suchą",
                            a co "mokrą"

                            najgorsze, co może być, prócz lekarza albo kolesia, który choremu powie :
                            "trzymaj się", "weź się w garść" itd., jest picie
                            jedynym jego skutkiem w depresji prawdziwej, stanie chorobowym, jest
                            pogłębienie tego stanu

                            dodatkowo, gadanie o odstawieniu leków w dniu, w którym sie pije, jest bez sensu
                            leki antydepresyjne obecnie, to zwykle leki o działaniu przedłuzonym
                            są obecne w organizmie jeszcze jakiś czas po ich odstawieniu
                            zresztą także wiele leków doraźnych też zalega w wątrobie dłużej, nim ta da
                            sobie z nimi radę
                            /że nie wspomnę o tym, iż samowolne, nagłe odstawianie leków antydepresyjnych,
                            może spowodować b. głęboki stan depresji, a przy myslach samobójczych, ich
                            realizację /

                            to, co napisałam, to wszystko z autopsji
                            u mnie picie alkoholu powoduje szaleńcze pogłębienie złego stanu
                            od lekarzy wiem, że nie jestem wyjątkiem
                            pozdr.
                            a.
                            • aneta10ta Re: Alkohol 04.11.04, 21:20
                              Rzeczowo!
    • Gość: @rti Re: Alkohol IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.10.04, 23:52
      Nienawidzę alkoholu, ale co zrobić jak na razie tylko on mi pomaga :-(. Nie
      chcę póki co faszerować się lekami
      • nevada_blue Re: Alkohol 07.10.04, 00:18
        krótkowzroczna polityka..
        • Gość: lecho Re: Alkohol IP: 81.219.192.* 07.10.04, 00:35
          propozycja dla resetujących się raz na dwa tygodnie 0,5
          raz na dwa tygodnie zjara na maxa
          nigdy razem
          • Gość: aidka Re: Alkohol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 02:07
            co to znaczy "zjara na maxa" ?
            to o,5 zjara na maxa ?
            w jakim sensie ?
            nie zrozumiałam...
            a.
    • subrealism Re: Alkohol 07.10.04, 15:25
      Ja po wódce widzę pluszowe zabawki. Ooo! Pluszowa Lucyna! Rzeźnia, też pluszowy.
      • Gość: gosc Re: Alkohol IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.117.149.* 08.10.04, 07:46
        Mysle ze dzialanie alkoholu jest prawie takie samo jak lekow antydepresyjnych,
        tyle tylko ze te drugie bierzemy za zgoda lekarzy i w przeswiadczeniu ze nam
        pomagaja, a nie ze nam szkodzą ( a szkodzą i to bardzo), natomiast ten pierwszy
        zazywamy kiedy chcemy, zdajac sobie podswiadomie sprawe z tego,ze nas niszczy (
        przynajmniej ten pity w duzych ilosciach i dlugim terminie).
        • aidka Re: Alkohol 08.10.04, 19:32
          nie rób szkody chorym ludziom i opowiadaj głupstw o szkodliwości lekow
          antydepresyjnych nowej generacji
          proszę Cię
          to poważna choroba, bywa często śmiertelna i wierz mi, mam prawo, by całkiem
          autorytatywnie mówić, to, co mówię wyżej
          więc, raz jeszcze : nie bądź szkodnikiem
          przynajmniej nie na takim forum
          a.
    • Gość: kleks Re: Alkohol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 08:11
      Tylko w weekend minimum 10 piw nie pomaga na nic a jednak piję. Teraz na razie
      nic jestem na prochach antydepresyjnych,
      • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:18
        A ja jak zwykle w sobotę ...resetuję się . Rodzinka już śpi. A ja oglądam fajny
        film i piję to co zwykle w sobotę.
        Wróciłem obolały i ledwie żywy z grzybobrania bo nałaziłem się co nie miara.
        Teraz po 2 setkach już gnaty mnie nie bolą i chumor mi się poprawił ( bo
        grzybów mało a na dodatek robaczywych dużo ) i mnie to wszystko wali.
        Oj jak fajnie że jutro niedziela...
        Pozdrawiam
        • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 23:46
          A ja jeszcze żyję. Jak zwykle w sobotę pół literka poszło i jakoś się trzymam w
          tym resecie.
          Zaczołem walczyć z nadwagą i nie jedząc potęgują się skutki picia wódki, ale to
          znikome doznania.
          Jestem - piszę - czytam - żyję. Hm no (narazie)
          Dręczą mnie pytania : czy paląc człowiek się uspokaja (ja na bank tracę na
          wadze)
          czy pijąc alkohol ( bez zwałki )człowiek z deprechą ma szansę się jakoś
          ustabilizowć w swojej chorobie.
          Łe pewno nie / ale co ja mogę...
          Dam nowy wątek .
          pozdrawiam nieśmiałych/
          DAREK
    • Gość: CANNABIS maniak Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 23:48
      ja znam jedno lekarstwo na doła CANNABIS
      • Gość: d@rek Re: Alkohol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 00:45
        A co to takiego Cannabis ?
        Ciekawe...
    • nie_chce_sie_logowac Re: Alkohol 31.10.04, 14:02
      1. Piję przed każdym wolnym dniem, czyli raz na 3-4 dni
      2. Zwykle 0,75l wódy albo 8-10 piwek
      3. Do lustra, bo nie mam z kim
      4. Pomaga na czas "naśrubowania", kac niestety doła potęguje
      • ada.g Re: Alkohol 04.11.04, 18:54
        nie_chce_sie_logowac napisał:

        > 1. Piję przed każdym wolnym dniem, czyli raz na 3-4 dni
        > 2. Zwykle 0,75l wódy albo 8-10 piwek
        > 3. Do lustra, bo nie mam z kim
        > 4. Pomaga na czas "naśrubowania", kac niestety doła potęguje

        sporo, a na przekąskę jesz psychotropy;-) Czy obywasz się bez leków?
        • nie_chce_sie_logowac Re: Alkohol 04.11.04, 21:38
          Nie biorę leków, bo w nie nie wierzę. Na przekąskę wolę tradycyjnego śledzia;-)
          A czy sporo? Dla mnie to akurat tyle, żeby zapomnieć o problemach, mieć lekkie
          zachwiania równowagi i polepszony humor. Fajne jest to, że nie nawalam się na
          smutno. Tylko ten dzień następny... Paskudztwo!
          • annadiana Re: Alkohol 04.11.04, 22:01
            "Dla mnie to akurat tyle, żeby zapomnieć o problemach"
            "... nie nawalam się na smutno "

            To takie dwa Twoje przykłady napisane po to, abyś dobrze im się przyglądnął.

            Jak jest Ci smutno, to napisz maile do znajomych, porozmawiaj z przyjaciółmi,
            idź do kina, teatru, na wystawę - tylko nie pij tyle ! To najgorsze rozwiązanie.

            Pozdrawiam
            annadiana

            :)
            • ada.g Re: Alkohol 17.11.04, 20:54
              > "Dla mnie to akurat tyle, żeby zapomnieć o problemach"
              Byc moze masz lagodniejszą forme depresji i leczysz się sam- alkoholem. To pomaga, tylko jak długo?
              • nie_chce_sie_logowac Re: Alkohol 21.11.04, 21:51
                > To pomaga, tylko jak długo?
                Tylko do wytrzeźwienia, niestety. Ale wolę sobie zrobić "dymek" w głowie (tak
                jak teraz) niż nie robić nic. A w lekarzy i leki nie wierzę.
                • ks_j Re: Alkohol 23.11.04, 15:33

                  nie_chce_sie_logowac napisał:
                  > Tylko do wytrzeźwienia, niestety. Ale wolę sobie zrobić "dymek" w głowie
                  ja toże, tylko dymek na nastepny dzień jest ciężki do zaaprobowania:-(
    • cptniamo zły duch:) 20.11.04, 17:21
      Słowo 'alkohol - pochodzi najprawdopodobniej od arabskiego słowa al.-ghul (zły
      duch)

      (za: okiem.boo.pl/okiem/index2.html?cnota/rock.htm&3)

      Może chodźmy do egzorcysty, a nie do psychiatry?
    • cptniamo Re: Alkohol 20.11.04, 17:26
      A w ogóle stronka, z której jest link, jest kopalnią takich smaczków - właśnie
      się wgryzam i jest coraz ciekawiej. Polecam zblazowanym (zaraz po
      www.wilq.pl/)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka