Dodaj do ulubionych

Fatalnie jest

14.12.16, 10:59
Nie daje juz rady, dalej jechac na autopilocie. Wzielam wolne. Leze, wstaje kilka krokow do lazienki, przy okazji nalac sobie do szklanki wody z kranu, bo nie mam sily zejsc na dol do kuchni. Nie mam sily na nic. Przed przyjsciem meza i syna do domu, wczoraj zwleklam sie, ale powiedzialam , ze cos zoladek mnie boli i nie chce jesc, musze sie polozyc. W nocy budze sie o 4 i nie moge spac. Nie mam sily nawet na forum sie udzielac, a myslalam, ze to mnie moze jakos zaktywizuje. Cienka jestem . Nie chce znowu do lekarza, psychiatra przyslal mi wczoraj rachunek za ostatnie wizyty, place jakies setki euro za nic, za jakies k..wa eksperymenty z anafranilem latem, rachunek wypisany recznie i jakos nie rusza go to, ze sie u niego wiecej nie pokazalam, tyle go interesuje moja osoba ile mu na konto jeszcze ma m przelac. Ja juz nie mam ochoty na to wszystko. Biore ta venlafaksyne i jakos mnie wcale nie aktywizuje, nastroj nieco podciagnela do gory i stanelo.Mam olow w zylach, leze. Nie jestem smutna, w..wia mnie juz to wszystko, a nie moge sie ruszyc. Chcialabym sie rozplakac, to tez nie moge. Czy ja jestem juz jakims robotem? Moze to nie jest depresja, moze ja mam cos innego...Dorzucic sobie bupropion ja wiem, ze nie powinno sie samoleczyc, ale co to za roznica juz ?
Obserwuj wątek
    • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 11:38
      Różnica duża, Nebelowa, koleżanko droga, ja wiem, że chorujesz od lat, że od lat przyjmujesz leki, ale gdzieś w Twoim wpisie przebija nadzieja, że psychtropy to lek na całe zło tego świata, to nie jest zarzut, broń mnie Boże, ale każdy człowiek wpada czasem w marazm, nic mu się nie chce, ma słabe dni, u Ciebie wszystko jest spotęgowane chorobą, ale zobacz, wczoraj się kiepsko poczułaś, dziś znowu, to się może zdarzyć czy choremu czy zdrowemu. Dołożyłaś sobie do tego samoleczenie, a czy sprawdziłaś w ogóle czy te leki się nie wykluczają wzajemnie?
      Nie ma leku na całe zło. Leki mogą Cię zaktywizować trochę, podnieść, zagłuszyć to czy tamto, ale jeśli Twój problem nie wynika z psychiki tylko po prostu coś Cię rozbiera? może masz jakieś niedobory?
      Musisz być dobrej myśli. Słabe dni zwykle prędzej czy później mijają. Brak słońca robi swoje też.
      Bardzo bym chciała umieć Cię podnieść, pocieszyć ale nie wiem co napisać. Jeśli masz możliwość to może faktycznie leżakuj sobie trochę.
      Co do psychiatry, jeśli on się nie sprawdza to może mu podziękować? Płacisz kasę która z nieba też Ci nie leci, a współpraca z nim nic nie wnosi do tematu. Może poszukaj kogoś bardziej zaangażowanego? Zobacz, męczysz się, chodzisz w kiepskim stanie do roboty i zarabiasz między innymi na konowała który czeka by mu zapłacić, a nie wykazuje się jako fachowiec.
      Uszka do góry, a potem jak już sobie odpoczniesz to za uszka do barszczu się bierz ;)
      a tak przy okazji, pisałaś, że jakby nie rodzina to byś świąt nie obchodziła, może to nastrój świąteczny też Cię dobija?
    • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 11:50
      To Twoje leczenie to faktycznie trochę kiszka jest. Długo już bierzesz tą Wenlafaxyne?

      Inna rzecz że ja niby mam w tej chwili stan stabilny, w sumie nieśmiało mogę rzec coś jakby remisja (odpukać, pluć przez lewę ramię, na psa urok- psów się uroki nie imają można rzucać bez krzywdy dla zwierzęcia) ale do czego zmierzam, zdarzają mi się takie dni, że nagle jakby mnie od zasilania odłączono, a po 3-4 dniach nagle cykmyk mija. Kiedyś bardzo panikowałam, że to nawrot, że już koniec, odkąd jednak umiem zachować spokój po prostu traktuję te dni jak mega grypę. Nie walczę z materią, jak budzę się w nocy to biorę odpowiedni cukierek i śpię dalej, zmuszam się też do takich choćby 1-minutowych czynności, tak żeby mi tętno się maksymalnie zwiększyło (najczęściej skakanka, albo krótki szybki bieg, 100 m dosłownie), zaraz po ćwiczeniach, czuję się jeszcze gorzej, ale po kilku godzinach działa to trochę jak rozrusznik, rozjaśnia mi się w głowie. NIe wiem czy to metoda skuteczna tylko na mnie, ale dzielę się spostrzeżeniem, że nie każdy totalny dołek to faktycznie nawrót.

      Do tego koniecznie tran zimą, i sok z buraka taki "jednodniowy" (bo ja zawsze balansuję na granicy anemii) bez tego zastygam.
      Badałaś sobie ostatnio tarczycę, wystarczy samo tsh.
      • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 12:36
        pobudzanie się bieganiem wyzwala endorfiny, fajny sposób, tylko jak ona ledwo człapie do toalety to czy pobiegnie szybko 100 m?
        jednak spróbować nie zaszkodzi, nawet jak na jakiś spacer się zdobędzie to już coś
        • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 14:41
          Ja nie piszę o wyczynach sportowych i biciu rekordów, czasami człowiek na chwilę da radę. Np idąc z psem, zerwać się na chwilę do kurcgalopku. W takim akcie powiedziałabym desperacji. Żeby się zasapać.
          Depresja jest paradoksalna, najbardziej w niej pomaga to czego się najbardziej nie może, jakkolwiek brak sił w depresji to też jest jedno z depresyjnych oszustw, my to tak czujemy ale fizycznie tak naprawdę wszystko mamy sprawne, mięśnie, serce itd. Fizycznie możemy biec, ale odcięte jest zasilanie, elektryka nie styka.
          I jeszcze raz wyraźnie podkreślam, to są tylko MOJE sposoby i obserwacje, to nie są oficjalne metody leczenia depresji.
      • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 12:46
        Biore 4 tydzien. Brzydze sie juz soba i wstydze. To nie jest tak, ze kilka ostatnich dni jest gorzej, Od miesiecy jez niedobrze, ale autopilot dziala, a teraz juz i on sie zacina. Do tego lekarza mnie wroce, pojde do rodzinnego znowu. Z tego wszystkiego on mi dotychczas najbardziej pomogl.Venlafaksyna poradzila sobie z lekiem i m.s., wiec i tak lepiej niz bylo, ale ta niemoc jest straszna. wstaje i przebieram sie z pidzamy ok 17, bo po 18 wroca do domu. Przebieram sie w jakies leginnsy, zadna zmiana, alno na pidzame plaszcz ide z psami siusiu i czekam na nich . Potem tak siedze, patrze i probuje rozmawiac, a potem leze na kanapie i w ogien patrze, bo maz w kominku napali. Myje sie tylko strategicznie, wlosy tylko jak do biura musze jechac. Ja wiem, ze to nie sa gorsze dni i nie probuje juz tak myslec
        • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 12:53
          Wygrzebalam z szafki ten bupropion. Kiedys stawial mnie na bacznosc gotowa do dzialania prawie od razu. Wiem, ze tak sie nie robi, ze powinnam sie skonsultowac z lekarzem ale nie mam sily. Jak zaskoczy to pojde do niego porozmawiac o przyszlosci
          • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 13:25
            No 4 tygodnie to już niby powinno być lepiej, chociaż to rożnie bywa, po długiej depresji zaczęłam czuć pierwsze! pozytywne efekty po 6 tygodniach! Do wyraźniej poprawy trzeba było czekać 3 miesiące. Jakkolwiek teoretycznie poprawa powinna jednak być wyraźna po 4 tygodniach.
            Nie wiem co to ten bupropion? kojarzy mi się z lekiem na rzucanie palenia :)
            Jeżeli możesz to dowlecz się do tego rodzinnego zanim zaczniesz coś kombinować. Niech to chociaż jako tako pod kontrolą lekarza będzie.
            Nowszego typu antydepresantów do wypróbowania jest jeszcze trochę, cital, seroxat, effectin, zoloft? to że w przeszłości nie zadziałały wcale nie oznacza że teraz nie "zaskoczą" wiem to dziwne ale w leczeniu depresji w ogóle dużo jest takich dziwności.
            No i w leczeniu silnej depresji nawracającej "bez powodu" to jednak często trzeba rozważyć stabilizator, jakaś lamotrygina np, albo depakina? (do litu jakoś nie mam przekonania bo bliskiej mi osobie rozwalil tarczycę) myślałaś o tym?
            • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 13:53
              Zacytuje: Bupropion należy do grupy selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu noradrenaliny i dopaminy,stosowany jako atypowy antydepresant zarówno osobno, jak i w kombinacji, a także do redukcji głodu nikotynowego -
              • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 14:21
                a nie możesz jakoś bardziej doraźnie się z nim spotkać? szkoda żebyś się tak męczyła skoro płacisz mu ciężkie pieniądze to powinien mieć czas na takie doraźne sprawy, do przyszłego tygodnia jeszcze trochę zostało
                • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 14:40
                  Ide do rodzinnego. Zadzwonilam, czy moge dorzucic bupropion - powiedzial, ze moge i ze spotkamy sie w przyszlym tygodniu. Do tego psychiatry milosnika starych lekow i wizyt za ciezkie pieniadze wiecej nie pojde. Zrobilam sobie b.mocnej kawy. Tutaj jest klopot z psychiatrami, bo ich jest b.malo i nie chca brac nowych pacjentow, porozmawiam z rodzinnym, moze ma jakiegos znajomego. Tu jest tez tak, ze to rodzinny kieruje do psychiatry jak sam ma watpliwosci, czy nie daje rady. To jest nie tyle rodzinny, co ogolny. Dziekuje wam bardzo za dobre slowo.
                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 14:48
                    No to widzę, że nie tylko u nas taka posucha z lekarzami, ale słabe to pocieszenie.
                    Trzymam w takim razie kciuki za Bupropion.
                    Pamiętaj że każda nawet nieleczona depresja mija, więc leczona tym bardziej.
                    Jeżeli cokolwiek Ci pomaga wyżalenie się to pisz pisz pisz aż Ci się znudzi :)
              • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 14:46
                Brzmi interesująco, ale nic nie wiem na temat jego brania i działania, bo nigdy z tym lekiem nie miałam do czynienia. Czy to jest lek który można brać że tak powiem stale? Może to rzeczywiście jest dobra opcja skoro działa na Ciebie pozytywnie, w końcu leczenie depresji to leczenie oparte na tym czy danemu pacjentowi jest lepiej czy nie jest lepiej i na niczym więcej.
                • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 15:07
                  Wlasnie ty tropem szlam, ze skoro na koktajlu bupropion+fluo.ksetyna, albo bupropion + citalo.pram, naped byl, ale w glowie nadal strasznie to moze wezmy z tamtego to co zadzialalo na naped i polaczmy z tym co teraz dobrze zadzialalo na glowe. Poczekajmy kilka dni, jezeli ma byc lepiej to juz za kilka dni bedzie. Ja wie, ze to brzmi samoleczniczo, ale po tylu latach mam wyczucie na co reaguje, a na co nie i dotychczas tylko tego rodzinnego tutaj moje doswiadczenia interesowaly. Ten psychiatra mial jakis wlasny, sztywny koncept. Tu jest z lekarzami nieco inaczej wszyscy sa "prywatnie" placi sie samemu i po ok 4 tygodniach dostaje sie okolo 80 procent zwrotu z kasy chorych. Psychoterapia jest nierefundowana.Z terminami ido bardziej popularnych specjalnosci nie ma klopotu, do rodzinnego dostaniesz miejsce tego samego dnia, bo jednak to, ze placisz przy wejsciu odstrasza sympatykow pogaduszek z lekarzem.
                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 15:15
                    Myślę że ma to sens i nie sądzę żebyś miała tym eksperymentem zrobić sobie jakąś krzywdę.
                    Jesteś starym wyjadaczem i wiesz już na ten temat bardzo dużo.

                    Co do leczenia to chciałabym żeby u nas był podobny system, bo w tej chwili trzeba być naprawdę wytrwałym i dość krzepkim żeby dopchać się do specjalisty na NFZ i doczekać do wizyty, więc większość ludzi płaci 100% za wizytę prywatną a skoro wizyta prywatna to i leki są na 100%. Ja bym chętnie przystała na 20% odpłatność. Lepsze to niż mydlenie oczu darmową służbą zdrowia, która kosztuje majątek.
                    • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 15:37
                      Mnie sie przypomina od razu jak chodzilam do liceum i trzeba bylo 6:30 pod przychodnia stac, bo rejestracja od 7, a telefoniczny od 8 / ale wtedy numerkow juz nie bylo / albo te cale patologie z "prosze przyjsc do mnie po poludniu prywatnie". Jesli chodzi o leki to w aptece twoja karta ubezpieczenie jedzie przez czytnik i od razu refundacja jest naliczana, placi sie naprawde jakis nikly procent w stosunku do paragonu. Nie wiem, czy Wellbutrin jest w Polsce teraz refundowany, bez refundacji 200 zl za 30 tabletek, czyli przy wiekszej dawce 400. Przeciez to sa jakies kpiny porownujac do zarobkow. Jedyne do czego sie trzeba przyzwyczaic to pula " na lekarza", bo jak cala rodzina zachoruje na raz to trzeba czasem w ciagu tygodnia duzo samodzielnie wylozyc.
                      • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 16:25
                        Jak sobie takie koktajle serwujesz to zadbaj o wątrobę też bo, leki + kawa to nic dobrego.
                        Powodzenia życzę i podpinam się pod słowa Mardaani, pisz ile wlezie i aż z Ciebie ta depresja wylezie. Oby było lepiej.
                        • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 17:03
                          to nie są żadne nie wiem jakie "koktajle", bez przesady.
                          • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 17:32
                            Znalazlam na innym forum osobe, ktora juz wiele lat na tym polaczeniu ciagnie i bardzo sobie chwali, tylko, ze ona ma jeszcze stabilizator, bo CHADowe Forum. Ja zapytam doktora o ta lamotrygine, bo ona chyba ma najmniej skutkow ubocznych, w tym temacie nie znam sie niestety. Jezeli to rzeczywiscie takze przy depresji moze pomoc... Ten stan przytrafil mi sie po raz pierwszy, ze w glowie jest lepiej niz napedowo i to jest strasznie meczace i frustrujace. O watrobie swej staram sie myslec dobrze, bo wiele przerobila przez te lata.
                            • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 17:50
                              Przy silnej depresji nawracającej bez wyraźnej przyczyny więcej niż 3-4 razy przeważnie proponują włączenie stabilizatora, ale wiadomo że kombinacje są rożne. Czasami po wyjściu z depresji wystarcza już sam stabilizator, ale to już wiadomo na stałe.

                              Ciekawa jestem jak na tym połączeniu się poczujesz, kto wie, może dla Ciebie będzie to dobra kombinacja?
                              • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 18:43
                                Oby byla.Kazdy nowy epizod jest gorszy i niestety sa czesciej, to juz od dawna jest czesciej niz raz w roku. Czasem mysle, ze to co bylo 10 lat temu to jeszcze lightowe bylo...
                                • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 18:53
                                  Myślę, że czas rozważyć z lekarzem włączenie stabilizatora skoro to się tak mocno nakręca, u mnie na szczęście widzę tendencję wyciszającą, tylko dlatego nie zdecydowałam się jeszcze wypróbować stabilizatora, choć moja pani doktor też jest nieco za to obrażona :)
                                  Na forum chad właśnie Lamotryginę wymieniano jako najlepiej tolerowaną, do niedawna niewiele osób ją stosowało bo była dużo droższa niż inne stabilizatory. Często wymieniają jeszcze Tegretol no i Depakine, ta ostatnia chyba najczęściej była u nas zapisywana odkąd jej cena nieco spadła, chyba nawet jest refundowana, choć nie jestem z tym na bieżąco.
                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:08
                                    Przenieś się do Holandii, tam zielarze Ci pomogą ;)
                                    sorki za głupi żart, ale odmóżdżam się właśnie, to chyba forma radzenia sobie ze stresem :/
                                  • martyna2525 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:10
                                    Nebelowa przykro mi.
                                    Jakbym mogła oddać Ci dzialanie velafaxyny jakie wywarlo na mnie zrobilabym to.
                                    Zaslugujesz na to i na wiele wiecej.
                                    • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:31
                                      Nie musi byc Ci przykro - ile pacjentow tak nic dwa razy sie nie zdaza, pozwolicie, ze znow noblistke zacytuje. Czytalam dzis wiele dobrego o tym polaczeniu, wiec daje nadzieje. jeszcze wieksza, ze akurat te dwa leki dzialaja b.szybko, wiec jak ma zaskoczyc to powinno na dniach. Ja jak mialam zwiekszyc dawke venlafaksyny to tez poczulam roznice po pierwszej tabletce. Musze juz korzenie wyrywac z przescieradla, ktore tam zapuscilam. ja pracujac z domu pracuje z lozka, bo nie jestem w stanie isc do biurka, w glowie jest dobrze , pracuje, natomiast fizycznie kleska. Umylam dzis wlosy suchym szamponem - to chyba wynalazek dla depresyjnych . Zstanawiam sie zawsze, czy branie prysznice 2 razy dziennie to raczej rodzaj zaburzenia, bo przeciez poza 30 stopniowym upalem nie jest to koniecznie, ja tam nie biore. Rozumiem umyc miejsca strategiczne, ale zeby tak sie szorowac po calosci? Nie wiem, moze ta niechec to jakas pozostalosc u mnie po ciezkich epizodach. Chcialam uprzedzic, ze mimo wszystko nie smierdze ;-) Pierwszy raz mi sie zdarzylo, ze glowa wyprzedza cialo. Jakbym w jakims paralizu byla, albo gipsie.
                                      • nebelowa Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:36
                                        Aaa za mlodu 3 razy sprobowalam zielarstwa i niestety nie wywolalo to na mnie zadnego wrazenia, odczuc, nic, a nic wrecz nie rozumiem tego fenomenu. Akurat u mnie uzywki wypadaja slabo. Z alkoholem podobnie, pijam wino wytrawne i raczej dla smaku, bo mnie nie jakos nie rusza. Kiedys w studenckich czasach palilam bardzo duzo i tez przestalam nagle z dnia na dzien. Moze i dobrze, bo jak widac, albo zaskakuje, albo i nie jak z tymi lekami.
                                        • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:46
                                          Leki to dla niektórych też używki ;)
                                          ja nie próbowałam, alkohol też mnie nie kręci, mogę napić się odrobinę wina dla smaku, od bólu piwa, ale jakoś nie ciągnie mnie, a palenie mnie odrzuca bo, śmierdzi. Zwykle byłam więc tą odprowadzającą lub odwożącą, a przy okazji tą z najlepszymi wspomnieniami i ubawem czasem ;)
                                          Co do prysznica po 2 razy dziennie to nie wiem czy to tak na dłuższą metę dobre dla skóry, podobno flora bakteryjna się zaburza, a skóra wysycha. Ja normalnie traktuję się jednym, chyba, że jest niemiłosierny upał, wrócę z działki, robię coś co sprawi, że moja świeżość odpłynie w niebyt, a tak to raz dziennie to dla mnie jakby norma.
                                          Polecasz ten suchy szampon? Ja mam włosy mieszane, u nasady przetłuszczające, a końce suche i jakoś zawsze miałam obawy, że mi jakieś kluchy wyjdą.
                                          • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 10:43
                                            Bierzesz i pryskasz wlasnie u nasady, potem wycierasz recznikiem i szczotkujesz - talk trzeba usunac inaczej masz biale :-) i wlos puszysty jak u spikerki tv, opakowanie przed uzyciem wstrzasnac -
                                            • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:05
                                              ot to sobie kupię bo czasem nie chce mi się myć jak mnie zatoki bolą albo coś, idealne rozwiązanie :D
                                        • martyna2525 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:46

                                          Labirynt




                                          - a teraz kilka kroków
                                          od ściany do ściany,
                                          tymi schodkami w górę,
                                          czy tamtymi w dół,
                                          a potem trochę w lewo,
                                          jeżeli nie w prawo,
                                          od muru w głębi muru
                                          do siódmego progu,
                                          skądkolwiek, dokądkolwiek
                                          aż do skrzyżowania,
                                          gdzie się zbiegają,
                                          żeby się rozbiegnąć
                                          twoje nadzieje, pomyłki,
                                          porażki,
                                          próby, zamiary i nowe nadzieje.


                                          Droga za drogą,
                                          ale bez odwrotu.
                                          Dostępne tylko to,
                                          co masz przed sobą,
                                          a tam, jak na pociechę,
                                          zakręt za zakrętem,
                                          zdumienie za zdumieniem,
                                          za widokiem widok.
                                          Możesz wybierać
                                          gdzie być albo nie być,
                                          przeskoczyć, zboczyć
                                          byle nie przeoczyć.


                                          Więc tędy albo tędy,
                                          chyba że tamtędy,
                                          na wyczucie, przeczucie,
                                          na rozum, na przełaj,
                                          na chybił trafił,
                                          na splątane skróty.
                                          Przez któreś z rzędu rzędy
                                          korytarzy, bram,
                                          prędko, bo w czasie
                                          niewiele masz czasu,
                                          z miejsca na miejsce
                                          do wielu jeszcze otwartych,
                                          gdzie ciemność i rozterka
                                          ale prześwit, zachwyt,
                                          gdzie radość, choć nieradość
                                          nieomal opodal,
                                          a gdzie indziej, gdzieniegdzie,
                                          ówdzie i gdzie bądź
                                          szczęście w nieszczęściu
                                          jak w nawiasie nawias,
                                          i zgoda na to wszystko
                                          i raptem urwisko,
                                          urwisko, ale mostek,
                                          mostek, ale chwiejny,
                                          chwiejny, ale jedyny,
                                          bo drugiego nie ma.


                                          Gdzieś stąd musi być wyjście,
                                          to więcej niż pewne.
                                          Ale nie ty go szukasz,
                                          to ono cię szuka,
                                          to ono od początku
                                          w pogoni za tobą,
                                          a ten labirynt
                                          to nic innego jak tylko,
                                          jak tylko twoja, dopóki się da,
                                          twoja, dopóki twoja,
                                          ucieczka, ucieczka -

                                          W.Szymborska
                                          • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:47
                                            czy my wszystkie lubimy Szymborską?
                                            Piękny wiersz wybrałaś Martyna
                                          • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 23:08
                                            uchwyciła, no nie da się ukryć
                                        • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 23:02
                                          z zielarstwa uprawiam własną miętę i melisę na działce, bardzo je lubię dla smaku i dla odmiany, pomagają mi też jak mnie ze stresu rozboli żołądek.
                                          Mięty mam jakąś tajemniczą odmianę, jeszcze nie udało mi się jej zidentyfikować, w każdym razie nie jest to mięta pieprzowa ani marokańska. W smaku trochę jak te słabsze miętowe gumy wrigleya.
                                      • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 22:58
                                        Szorowanie się mydłem dwa razy dziennie po całości to nie jest dobre dla skóry, zmywa Ci filtr ochronny z własnych pożytecznych bakteryji i możesz złapać jakieś liszaje i inne :D
                                        prysznic raz dziennie moim zdaniem jest wystarczający, no chyba że jakieś treningi czy pływalnia wchodzi w grę albo ciężka praca fizyczna, albo ktoś ma nadpotliwość, czy coś takiego. No i ewentualnie jak ma się po prostu ochotę dla relaksu postać pod ciepłą wodą i pomedytować, ale szorować się za każdym razem jak górnik po szychcie nie ma powodu.
                                        • martyna2525 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 23:09
                                          Z dedykacją dla Was .....

                                          "Portret kobiecy"
                                          Musi byc do wyboru.
                                          Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
                                          To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
                                          Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
                                          czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
                                          Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
                                          Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
                                          Naiwna, ale najlepiej doradzi.
                                          Słaba, ale udźwignie.
                                          Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
                                          Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
                                          Nie wie, po co ta śrubka i zbuduje most.
                                          Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
                                          Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
                                          własne pieniądze na podróż daleką i długą,
                                          tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
                                          Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
                                          Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
                                          Albo go kocha, albo się uparła.
                                          Na dobre, na niedobre i na litość boską.

                                          Dziekuje. .
                                          • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 00:59
                                            Bardzo, ale to bardzo mi się ten wiersz spodobał, jakiś czas temu Nebelowa też go wkleiła.
                                            • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 10:08
                                              bardzo mi się podoba ostatnia linijka "na dobre, na niedobre i na litość boską" ma w sobie coś co mnie rozbawia, a przedostatnia "albo go kocha, albo się uparła' skojarzył mi się z Karlą
                                              muszę zrobić powtórkę z poezji bo, od wielu wielu lat chyba jej nie czytałam
                                              • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 10:39
                                                Kup sobie pod choinke wydanie dwujezyczne - po polsku na jednej i po niemiecku na drugiej stronie, przeklad Karl Dedecius, ja mam takie wydanie, dla mnie i mego meza - on wciaz probuje sil w polskim, a mnie interesowalo jak brzmia niemieckie przeklady - to tez forma nauki, ale na pozniej ja sie juz nad smaczkami pracuje :-)
                                                www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/114/Sto-wierszy---Sto-pociech-Hundert-Gedichte---Hundert-Freuden---Wislawa-Szymborska
                                                • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 11:10
                                                  jak tylko odzyskam konto, jak spłacę wszystkie zaległości i coś mi zostanie to sobie kupię ;)
                                                  podziwiam Twojego męża, że próbuje uczyć się polskiego, wiele małżeństw mieszanych tak jak Wasze i żyjących poza Polską to jednak tylko niemiecki lub inny, ciekawie musiały brzmieć początki jego nauki :D
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 11:32
                                                    On czyta po niemiecku polskich autorow, uwielbia polski jazz, oglada polskie filmy, ktore maja napisy, albo ja tlumacze symultanicznie, w piatki sluchamy listy przebojow programu III, ja mu zamowilam pod choinke, nowy kult, fisz i emade i organka, bo porzednie plyty ma i lubi, ogladal ze mna nawet cale alternatywy4 , aby zrozumiec prl, zna Misia, Zna nowe i stare polskie filmy, aktorow. Jak jedziemy do siebie do lasu w Polsce to w walonkach i taczka gospodarz jak sie patrzy z sasiadami rozmawia. Zakupy zrobi. Na czarny protest pod ambasade poszedl. Wiesz, my tak mamy, ze nas tyle ciekawi, ze wrecz czasu brak. Nie od 15 lat nie mamy telewizji i to jest na przyklad super sprawa, bo sie nagle zaczyna wieczorami miec czas dokladnie na poznawanie nowego, a nie gapi w ekran jak sroka w gnat
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 12:39
                                                    Dobrze, że jest w nim tyle zainteresowania, nie czuje się obcy w Waszym wiejskim domu.
                                                    We mnie zdecydowanie więcej zainteresowania jest kiedy jest ładna, albo przynajmniej stabilna pogoda, chodzi o przyzwoite ciśnienie atmosferyczne. Ale tak to chyba każdy ma.
                                                    Z tymi sąsiadami to coś jest. Mam taką sąsiadkę na działkach, ona wie, że ja kiepsko mówię, ale kobiecina gadatliwa strasznie, czasem oprze się o płotek i gada i gada i gada, a mnie to nie przeszkadza, doceniam to jako towarzystwo i lekcję jednocześnie bo, ona czasem przerywa dając szansę i mnie coś powiedzieć. Mózg wówczas na wysokich obrotach, ale takie uczenie w przyrodzie wchodzi mi najlepiej ;)
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 13:24
                                                    od 15 lat to nie oglądaliście nigdy "Jak to jest zrobione" i "Pogromców mitów" ?

                                                    Jeszcze napisz że przystojny ten mąż to Ci go ktoś ukradnie, bo już tak apetycznie go opisujesz :)
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 13:45
                                                    No nie, nie ogladamy i nie ogladalismy. Ogladamy duzo filmow, czy serii, ale je sobie kupujemy i robimy maratony. Jak dla mnie jest przystojny. my sie z moim mezem na wskros uwielbiamy, nawet po tylu latach. Teraz usiadz wygodnie i napisze ci jak u nas poranek w dzien powszedni wyglada. Maz wstaje o 6.15 wychodzi z psami, wraca, robi dwie mocne kawy. Stawia te filizanki na malej tacy i przynosi na gore. Ja otwieram jedno oko, wowczas dorzuca mi jeszcze malego psa na rozbudzenie do lozka, / dzisiaj mial cholera mokry brzuszek /, mowi dzien dobry i sobie ta kawe wypijamy, on idzie do lazienki, a ja mam czas do 7 zeby wygrzebac sie z lozka. Bez kawy do lozka nie wstaje. Taki rytual, aby mi wstawanie umilic, bo to dla mnie katorga.
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 14:09
                                                    :) Ty małpo!

                                                    w tygodniu nie bo ja w staję później niż mąż, ale w weekendy też dostaję herbatę do łóżka co do minuty 30 minut po tym jak łyknę euthyrox:) i jeszcze po bułki skoczy. Dobry jest z niego człowiek.
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:12
                                                    kurde to mój mąż ma ze mną dobrze, on wychodzi 5 po 5 rano, ja wstaję robię mu śniadanko do pracy, kawę w termokubek, buziak i papa, ale w weekend odwdzięcza się i ja dostaję swoją kawę z mlekiem, połową łyżeczki cukru i dawką mega miłości dokładnie wszystko w kubeczku zamieszane
                                                    w dawnym mieszkaniu mieliśmy jeszcze sklep z pycha ciachami pod domem więc ganiał po nie aby do kawy było, a tu na szczęście nie ma,co prawda cukiernia jest, ale ciacha już nie takie dobre, cieszę się bo, pewnie bym tyła jeszcze szybciej ;)
                                                    dobrze mieć kogoś takiego przy sobie, kto powie, że kocha, okazuje to i do tego kawę zrobi hehe no albo herbatę
                                                  • klaudia1508 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 11:36
                                                    Nobelowa a w jakim ty mieszkasz państwie? Bo szczerze nie doczytałam. A ta depresja to wraca Ci nawet na antydepresancie, bo to jest podobno jeden ze wskazań do zastosowania stabilizatora. U nas z dostępem do psychiatry też beznadzieja. Można trafić tak jak Martyna. Ja też muszę chodzić prywatnie, każda wizyta 150zl.
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 12:27
                                                    Klaudia to chyba trzeba trafić na człowieka, bez różnicy czy prywatnie czy NFZ, ja byłam na NFZ, przyjaciółka prywatnie i u niej to był dzień świstaka, co rusz to samo, jakby sobie któregoś razu nagrała spotkanie to by mogła sobie odtwarzać i na jedno by wyszło
                                                  • klaudia1508 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 12:34
                                                    Masz rację ja bylam kiedyś prywatnie u lekarza który miał super opinie w Internecie. Wizyta trwała może 5minut. Zapytam mnie czy mam chad czy depresję a ja na to ja się pytam pana. Byl zdziwiony że nie przyszlam po L4 tylko że coś w ogóle od niego chce. Straciłam tylko pieniądze. A jak chciałam mu wystawić zła opinie to się nie dało. Oszukiwanie ludzi i tyle. Uważam że dobry lekarz to skarb. Taki który ma wiedzę i doświadczenie z lekarstwami.
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 12:41
                                                    Zgadza się, pierwsze co to lekarz musi mieć powołanie, a jak to ma to i cała reszta z czasem przyjdzie tj. doświadczenie bo, wiedzę nabywa dzięki zaangażowaniu i potrzebie pomocy.
                                                    Uwielbiam lekarzy którzy sami każą się pacjentowi diagnozować.
                                                    Miałam taką kiedyś wizytę u ogólnego, poszłam z ostrym zapaleniem zatok, powiedziałam co mi jest, czego na to potrzeba mi i wyszłam z receptą.
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 12:41
                                                    Mieszkam w Luksemburgu, wczesniej mieszkalam 10 lat w Niemczech. Tak, niestety depresja wraca mi po antydepresancie, a raczej bedac na nim. Co sie wygrzebie to lup, znowu od poczatku. Pojde porozmawiam o tym z rodzinnym, on ma zadziwiejaco duze pojecie w tej materii, moze psychiatra hobbysta. W Polsce chodzilam tylko prywatnie, placilam, ale i jak mialam potrzebe siedziec godzine, czy poltorej to siedzialam. W Niemczech mialam doktor "zimny wychow cielat" jak sie pani czuje? recepta i do widzenia. Tutaj trafil mi sie doktor wyznajacy jedyna sluszna linie leczenia, a ja po tylu latach wiem co na mnie dziala, a co nie i chcialabym byc wysluchana zamiast szukac po omacku. Jedynie ten ogolny jakos naprawde sie moim stanem interesuje i mam do niego zaufanie
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 12:50
                                                    Umylam sie. Jeszcze glowe umyje tak naprawde, porzadnie. Nie wiem jak moj maz ze mna wytrzymuje, 3 dni chodzilam i spalam w tym samym, jeszcze bralam psa do lozka.
                                                  • klaudia1508 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 13:08
                                                    Jak dla mnie to ty już dawno powinnaś spróbować dostać stabilizator do antydep. Czytałam nawet literaturę że częste nawroty depresji na lekach bez przyczyny stanowią podstawę do rozpoznania chad. Szkoda że nie możesz tam pójść na wizytę do jakiegoś psychiatry ale z prawdziwego zdarzenia. Takiego specjalisty który popatrzył by na twoją chorobę całościowo a nie na leczenie pojedynczego epizodu. Taki specjalista mógłby coś nowego zaproponować i poprawić twoje leczenie. Może warto jak nabierzesz sił rozglądnąć się za kimś takim.
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 13:19
                                                    Myslisz, ze to CHAD??? Czyli 20 lat lecza mnie zle? Pojde do rodzinnego zapytam o Lamotrygine. Moze sie pozniej za jakims psychiatra rozejrze znow, wiesz mnie meczy to ciagle opowiadanie od poczatku, a jak widac jedynie ten ostatni chial mi dac lit, ale ja litu nie chce, a on ni chacial nic innego. Jest taki CHAD, gdzie jest tylko srednio lub zle? Na tych wszystkich lekach i dawkach jak dla konia powinnam przeciez wpasc w manie, a czegos takiego nie bylo
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 13:38
                                                    raczej Chaj, bo nie masz hipomanii ani manii, czyli choroba afektywna jednobiegunowa.
                                                    Nazwa ma zresztą małe znaczenie bo leczenie depresji nawracającej bez wyraźnego powodu z krótkimi remisjami nie ma w sumie wielu opcji.
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 13:55
                                                    Bohdan Smolen nie zyje, a jeszcze kilka dni temu cytowalysmy. Moj maly pies pochodzi tez z Poznania. Poprzednik odszedl po 17 latach i on jest nastepca. Zycie bez jamnika w moim wypadku szorstkowlosego jest mozliwe, ale pozbawione sensu, wiec od razu szukalam nastepcy. W Poznaniu jest jedna z najlepszych hodowli jamnikow szorskowlosych miniaturowych i kroliczych. Maly jechal do nas jak mial 9 tygodni, specjalnym transportem. Teraz ma juz 9 miesiecy.
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 14:11
                                                    Też właśnie to zobaczyłam, on już bardzo schorowany był i od lat walczył z depresją. Ale smutno się zrobiło.
                                                  • klaudia1508 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 14:46
                                                    Jego syn popelnil samobójstwo a rok później żona. Ja nic nie uważam nie znam Cię i nie mam prawa stawiać diagnoz. Poprostu uważam że kontakt z bardzo dobrym specjalistą jest Ci konieczny! Taki ktoś na podstawie całościowego przebiegu choroby mógłby dobrać jakiś lek który mógłby zmienić wiele. Jesli chodzi o lit wiem że często stosują go w celu polepszenia działania antydep. Często lit+antydep działa silniej i na dłużej. Lit wbrew wszystkiem uważany jest za najlepszy stabilizator. Moja pierwsza "górka" była nie zauważalna poprostu pewnego dnia po kilku miesiącach leczenia depresji wróciłam do żywych, wszystko mi się chciało, było poprostu ok, potrwało to 3-4 miesiące i bum na leku antydep nawrót silnej depresji. Wtedy lekarz pierwszy raz wspomniał mi o chad, a wcale górka nie była widoczna. U mnie byly to detale jak chwiejność nastrojów, nagle robiło się lepiej z godziny na godzinę. Uważam że powinnaś pomyśleć o konsultacji z lekarzem specjalistą to zawsze może pomóc.
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:01
                                                    A czy te gorki ci sie podwyzszaly, czy caly czas byly "wrocilam do zywych, ok". Calosciowo to nawet ja nie mam wgladu, bo to tyle lat, ja tego nigdy nie notuje, moze powinnam zaczac. Ja sie tego litu boje. Ech nielatwe to wszystko, mam wrocic jednak do tego lekarza od litu, sama juz nie wiem, nowemu znowu opowiadac. Chwiejny nastroj, sama nie wiem, ja mam wrazenie, ze wszystko mi bedzie pasowalo jak sie dobrze poszuka, poza wydawaniem pieniedzy lekka reka. Przestraszylam sie. Cholera.
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:12
                                                    Trzymaj się na razie tego "rodzinnego" i nie panikuj :)

                                                    Jak mu powiesz że chorujesz tyle a tyle lat, że epizody depresyjne pojawiają się częściej niż raz w roku, że remisje są krótkie, że nie masz górek, tylko same depresje to sam wyciągnie wnioski.
                                                    Z tego co piszesz ci lekarze mają większe niż u nas wiadomości co do leczenia depresji nie oczekuje się za każdym razem konsultacji z psychiatrą, więc ok, idż powiedz jak jest i zobaczysz co on na to.
                                                    Nie jesteś przypadkiem nieznanym medycynie.

                                                    Do tego wracza od anafranilu nie idź, to jakiś straszny człowiek, przede wszystkim dlatego że nic go nie obeszło że Ci zaszkodził i nie poczuwał się do żadnej sensownej reakcji na twoje samopoczucie po lekach.
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:20
                                                    No nie poczuwal i jeszcze byl obrazony, ze mu rodzinny list napisal, ze zada zmiany leczenia, bo ilosc objawow ubocznych nie zapewnia komfortu zycia pacjenta. Umowie sie na rendez-vous z rodzinnym. Tutaj nie mowi sie na wizyte tylko na rendez-vous "randke " :-)) Poprosze moze o skierowanie na wyniki tarczycowe, ostatnio bylo ok, kiedys bralam euthyrox. Zapytam o ta lamotrygine. A na razie biore koktajl i tyle.
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:58
                                                    Tym bardziej po co taki lekarz? jeżeli już lekarz rodzinny uzna że on jednak nie bardzo czuje się kompetentny to lepiej szukać kogoś innego i nie żadnego utytułowanego profesora, z przeproszeniem starego gnuśnego dziada, tylko jakiegoś bardziej kumatego :)
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 19:38
                                                    Jak to bylo? Po trzech dniach zmartwychwstal? Jutro bedzie Wielkanoc. Aktywuje powoli...juz nie polozylam sie z powrotem. Moze opatentuje to polaczenie ?
                                                    Tutaj rodzinny jest jakby glownym lekarzem od wszystkiego i nawet jak wysyla do specjalisty to tez dostaje wowczas od niego wszystkie wyniki, informacje, rozpoznania do informacji itd Jak bylam na rezonansie piersi to tak samo wyniki byly wysylane do ginekologa i do rodzinnego.
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 20:05
                                                    a no po trzech, każ się dziś w nocy w całun owinąć i jutro zniknij nad razem, potem wróć i powiedz "oto jestem", a tylko nie zapomnij masz wrócić owinięta w prześcieradło, mam nadzieję, że pogoda dopisuje ;)
                                                    a tak poważnie to nic nie trwa wiecznie, nawet dół kiedyś musi minąć
                                                    a tak z innej beczki prochu, jesteś meteopatą? słyszałam, że ludzie nimi będący (po trosze i ja) gorzej znoszą swoje załamania psychiczne przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych, aby uniknąć wszelkich niedopowiedzeń i dziwnych uśmiechów w moją stronę zaznaczam ZASŁYSZANE
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 22:52
                                                    Czy dobrze rozumiem że jest na tym połączeniu leków ciut lepiej?
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:15
                                                    Ale z drugie strony pytanie co jest wlasciwe norma? Jeden z moich wczesniejszych doktorow mawial, ze norma nie istnieje. Jezeli gorka nazywa sie stan powrotu do zywych, to idealnym jest stan nijaki i to bez zbytnich wahan , bo to podejrzane? Troche waski przedzial dla zdrowych...
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:55
                                                    Norma dla mnie kończy się tam gdzie czuję, że jest mi źle, normami ogólnymi nie zaprzątam sobie głowy.
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:13
                                                    Czy lit nie jest czasem zapisywany bardziej w Chadzie I typu? gdzie są duże manie?
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:23
                                                    też miałam kiedyś jamnika ale gładkowłosego, matko, te psy to potrafią podporządkować sobie ludzi, kochany był, niestety musieliśmy go uśpić na starość bo, tak zachorował, że nic nie pomagało,a w domu cisza była przerywana skowytem bólu i naszym płaczem, przyznać muszę, że pani doktor która się nim zajmowała była prawdziwie oddana sprawie, nawet w środku nocy po naszym telefonie kiedy w czasie leczenia jeszcze coś działo się nie tak stawiała się w gabinecie
                                                    moja matka kochała tego psa bardziej chyba niż nas, ale nie mam jej tego za złe ;) do dziś ze łzami go wspomina...
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:25
                                                    Bohdan Smoleń, kolejny człowiek bawiący wielu, dający im uśmiech, a sam walczący ze smutkiem, ostatnio coś odchodzą nasi współtowarzysze w chorobie.
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:18
                                                    Kocha Cię, a miłość potrafi wiele znieść ;)
                                                    dobrze, że ruszyłaś, czasem prysznic/kąpiel potrafi podziałać kojąco
                                                  • klaudia1508 Re: Fatalnie jest 15.12.16, 15:27
                                                    Lit to temat rzeka. Owszem działa na manie ale też potencjalizację antydepresant. Nie chciałam Cię wystraszyć raczej zmobilizować do szukanie lepszego zestawu leków żeby ta remisja trwała dłużej. Mi się ta choroba pozmieniała. Ogólnie u mnie doly przeważają i do tego dochodzą górki i stany mieszane. No i nie biorę leków teraz bo nie mogę. Ja i tak uważam że warto się skonsultować z konkretnym specjalistą w celu poprawy leczenia jak już nabierzesz sił.
                                        • martini-7 Re: Fatalnie jest 14.12.16, 23:11
                                          też mam melisę i miętę na działce :D nie sadziłam ich sama, zostały mi w spadku po poprzednim najemcy, niby artysta czy coś to był, ale wdzięczna jestem, choćby i też za ten zapach który się unosił w lecie jak musiałam wykarczować tego nadmiar (naturalnie zasuszyłam te nadmiary i mam teraz własne napary jak coś)
                                          • martyna2525 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 09:00
                                            Uśmiechnelam sie jak przeczytałam ten wątek i to nie dlategonze Nebelowa czuje sie źle , a jak te posty sie mieszaja tematycznie :-) .
                                            Nebelowa nie doradze Ci jesli chodzi o farmakologie, nie mam własnych doswiadczeń w kombinacjach lekowych( u mnie wczesniej byl stosowany tylko LPD), mam tylko suchą wiedzę medyczną. Zresztą ogolnie psychiatryczna farmakologia to nie moja bajka.
                                            Kibicuje Ci bys sie odbila od dna i chcialabym bys poszukala dla siebie lekarza madrego niekoniecznie tylko miłego.
                                            • martini-7 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 09:10
                                              I o to Martyna właśnie chodzi, czasem takie wpisy poboczne, trochę żartem mają służyć temu by autor wątku, lub też osoby tu uczestniczące uśmiechnęły się, przecież ileż można się smucić i zadręczać, pomoc to nie tylko dawanie rad, ale i wywołanie choć najmniejszego uśmiechu, odciągnięcie choć na moment od problemów :)
                                            • nebelowa Re: Fatalnie jest 16.12.16, 09:15
                                              Odbilam sie. Wiedzialam, ze zadziala. Juz gdzies pisalam, ze jedna z mich lekarek zdradzila mi kiedys, ze bierze sobie pare dni Wellbutrin i potem jadac na energii jak lek wyzwala i okna umyte i podlogi popastowane i uszka ulepione - Chryste, jak sobie pomysle na jakich ja lekarzy w zyciu juz trafialam :-) Wychodzi wiec na to, ze venaflaksyna 150 dziala dobrze na glowe + bupropion 150 na naped. Pojde wiec z tym do wracza ogolnego porozmawiac o stabilizatorze
                                              • martyna2525 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 09:41
                                                Jejku jak slusze o Welafaksynie to mi slabo ,przy dawce75 fruwalam a co dopiera 150.
                                                • martyna2525 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 09:42
                                                  A swoja droge zawsze przy chad velafaksyna wybija w gore?<mysli>
                                                • martyna2525 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 09:43
                                                  A swoja drogą zawsze welafaksyna w chad wybija w gore?<mysli>
                                                • nebelowa Re: Fatalnie jest 16.12.16, 09:48
                                                  A ja lezalam i reka nie moglam ruszyc, nic, w glowie bylo lepiej, a napedu 0. Bralam nawet kilka dni 225 i tak samo.
                                                  • klaudia1508 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 10:13
                                                    Ja myślę że na każdego leki działają inaczej. Jakby nie nazwać choroby u każdego przebiega inaczej, dlatego często dobieranie leków to takie szukanie po ciemku. Ja szczerze nie wyobrażam sobie leczenia bez dobrego lekarza. Muszę mieć pewność że ten lekarz wie co robi.
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 16.12.16, 10:22
                                                    Ja z kolei po tylu latach wiem co i jak na mnie dziala, zeszta wiele razy mialam pozostawiana duza swobode, zeby zmniejszyc, zwiekszyc dawki. Moze dlatego, ze mam lekarzy w rodzinie i tradycje samoleczenia sa chyba u nas rodzinne ;-) Poszukam nowego psychiatry po Nowym Roku, moze rodzinny mi kogos poleci.
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 11:19
                                                    Boże jak dobrze, że u mnie leki były zaledwie epizodem z którego dobrowolnie zrezygnowałam, no ale ja przy Was to epizodzik jestem, jakieś niewielka depresja, pewnie w Waszym przypadku też bym wcinała co farmacja dała by funkcjonować... nie zazdroszczę.
                                                    Co do tradycji samoleczenia to myślę, że to cecha narodowa Polaków ;)
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 16.12.16, 11:23
                                                    Martini, moja sp.Babcia potafila sobie sama przed lusterkiem zaplombowac zab, oczywiscie jedynie na dole, z gornymi musiala juz isc do kolezanki. Ona jako stomatolog potwornie bala sie fotela jako pacjent :-))))
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 12:42
                                                    dobre :)
                                                  • martini-7 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 12:52
                                                    Dobrze, że nie była chirurgiem ;)
                                                    też mam jakiś lęk przed stomatologiem, ale kiedy ja byłam dzieckiem ciężko czasem było wyczuć różnicę między stomatologiem, a rzeźnikiem
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 16.12.16, 12:56
                                                    Chirurdzy to dopiero potrafia: ciekawe.org/2016/03/09/operacja-na-wlasnym-ciele-niesamowita-historia-radzieckiego-lekarza/
                                                  • nebelowa Re: Fatalnie jest 16.12.16, 17:46
                                                    Dla mnie to fascynujace, taka samodzielnosc.
                                                  • mardaani.74 Re: Fatalnie jest 16.12.16, 17:58
                                                    ruski czieławiek, gniotsja nie łamiotsja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka