Dodaj do ulubionych

depresja a szkoła

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 21:49
Za każdym razem gdy tam idę, chcę stamtąd uciec. Czuję się jak wyrzutek
społeczeństwa.
Obserwuj wątek
    • gloom Re: depresja a szkoła 23.10.04, 00:11
      W takim razie powinnas porozmawiac o tym z rodzicami - mam nadzieje, ze to jest
      wykonalne.I poprosic rodzicow o zapisanie do pojsc do psychologa. Ale w zadnym
      razie do szkolnego, to zawracanie sobie glowy! Powinien z Toba otwarcie
      porozmawiac, ocenic, na ile powazna jest sytuacja i z czego wynika strach przed
      szkola. Ewentualne wskazowki co do dalszego postepowania takze od psychloga
      dostaniesz. Trzymaj sie i lepiej nie czekaj, az Cie szkolka wycisnie jak
      cytryne. Nawiasem mowiac, wszystko sie moze zmienic, nawet ludzkosc moze sie
      przeniesc na Marsa, a polska szkola pozostanie gulagiem. Jeszcze raz - trzymaj
      sie.
      • another_story Re: depresja a szkoła 23.10.04, 13:21
        > wszystko sie moze zmienic, nawet ludzkosc moze sie
        > przeniesc na Marsa, a polska szkola pozostanie gulagiem.

        Święte słowa, Gloom!
        Ja na szczęście jestem już w klasie maturalnej, więc jakoś dociągnę do
        kwietnia, a potem zniknę z mojej durnej szkoły. I postaram się wyrzucić ją z
        pamięci - choć pewnie do końca się nie da.

        Monik, trzymaj się, jestem z Tobą. Nawiasem mówiąc - może zastanów się nad
        przeniesieniem gdzie indziej? To krok ostateczny, ale czasem chyba warto go
        podjąć. Sama nie miałam odwagi i zdarza mi się tego załować. Pozdrawiam.
        • Gość: monik Re: depresja a szkoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 14:30
          dziękuję za wsparcie. Tylko, że raczej już nic nie da się zrobić.... bo również
          jestem w klasie maturalnej, w sumie staram się też jakoś dociągnąć do końca.
          Czuję się jak totalny śmieć, idę tam a jakby wcale mnie tam nie było (to chyba
          postawa obronna wobec chamstwa itp.) Wiem, że może jestem przewrażliwiona
          czasem na zachowania innych ludzi, ale... no nic, nie będę was zanudzać. I
          coraz bardziej się boję. Boję się, że w dorosłym życiu też będę się tak
          zachowywać. Czy to prawda, że w szkole średniej kształtują się postawy życiowe
          ludzi? Jeżeli tak, to wolałabym ze soba skończyć, niż byc taką beznadzieją.
          • Gość: dobry duszek Re: depresja a szkoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 16:44
            Droga Monik !
            Szkołę średnią skończyłam już jakiś czas temu, jednak doskonale pamiętam jak
            tam się czułam. Całkiem podobnie jak Ty w tej chwili. Nie dostawałam dobrych
            stopni, byłam ciągle smutna. Zupełnie przypadkiem znalazłam pracę jeszcze w
            czasie chodzenia do liceum. Początkowo miało to być jedynie zajęcie sezonowe,
            lecz później przeistoczyło się w regularne zarabianie drobnych pieniędzy. Muszę
            przyznać, że gdyby nie ta praca, chyba ogłupiałabym do reszty. Bycie dobrym (
            tzn. efektywnym ) pracownikiem dawało mi niemało satysfakcji. Czułam, że jestem
            coś warta, coś potrafię, a wszyscy nauczyciele nie mają racji spisując mnie na
            straty. Dostałam się na studia wieczorowe. Byłam wprost zachwycona. Podczas
            studiów odzyskiwałam powoli wiarę w siebie, poczułam, że mam znów kontrolę nad
            własnym życiem. Z łatwością zdawałam wszystkie egzaminy. Po drugim roku
            studiów, zdawałam egzamin na studia dzienne. I wiesz co? Dostałam się, tzn.
            przeszłam z trybu wieczorowego w dzienny tryb nauczania. Niewątpliwie
            przejawiałam duże zainteresowanie moim kierunkiem studiów, wiele czytałam
            podczas studiowania. Teraz po ich ukończeniu, wciąż odczuwam niedosyt wiedzy,
            zaopatrzyłam biblioteczkę w stosy książek z mojej dziedziny i zamierzam je
            kiedyś wszystkie przeczytać. Planuję też zdawać kolejny egzamin, tym razem na
            dużo trudniejszy kierunek studiów. Nie czuję się osobą inteligentną, lecz
            posiadam już poczucie sprawstwa w życiu.
            Monik myślę, że Ty również możesz osiągnąć wiele, bardzo wiele. Nauczyciele są
            mało wnikliwymi obserwatorami. Wydają sądy bez zastanowienia, często
            przejawiają wypalenie zawodowe. Wiele jest wśród nich osób niekompetentnych,
            nie zmotywowanych odpowiednio do tak trudnej pracy ( bo zawód nauczyciela to w
            istocie bardzo odpowiedzialne zajęcie ).
            A o skończeniu ze sobą nawet nie myśl !
            Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wielu sukcesów w dalszym życiu.
          • gloom Re: depresja a szkoła 23.10.04, 17:48
            Monik, przeniesienie sie do innej szkoly rzeczywiscie moze byc trudne. Dlatego
            tym wazniejszy jest kontakt z psychologiem - mature i szkole zostawisz niedlugo
            za soba, a sama sobie bedziesz towarzyszyc prze kilkadziesiat lat. Dlatego
            lepiej zdac mature o rok pozniej, niz doprowadzic sie do kompletnej rozsypki
            lub utrwalic zaburzenia. Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka