double_me
08.01.05, 00:40
bo ja już zupełnie nie wiem... już nawet nie to, że jako taki nastrój znów
poszedł się paść, ale chodzę rozdrażniona, jakiś niejasny niepokój w środku,
nie mogę się skupić, ciężko usiedzieć na miejscu... a już do szału mnie
doprowadzają cząsteczki powietrza, które latają mi jak oszalałe przed oczami,
czuję jak obijają się o moje ciało, tchawicę, oskrzela, płuca! co gorsza sa
wszędzie! nie mogę przestać o nich mysleć. mam wrażenie, że zaraz zwariuję.
wczoraj się pociełam, ale nawet nie pamiętam kiedy i jak. i też te pieprzone
cząsteczki! jezu, zabierzcie je ode mnie, proszę! mam już dość!