Dodaj do ulubionych

co się dzieje?

08.01.05, 00:40
bo ja już zupełnie nie wiem... już nawet nie to, że jako taki nastrój znów
poszedł się paść, ale chodzę rozdrażniona, jakiś niejasny niepokój w środku,
nie mogę się skupić, ciężko usiedzieć na miejscu... a już do szału mnie
doprowadzają cząsteczki powietrza, które latają mi jak oszalałe przed oczami,
czuję jak obijają się o moje ciało, tchawicę, oskrzela, płuca! co gorsza sa
wszędzie! nie mogę przestać o nich mysleć. mam wrażenie, że zaraz zwariuję.
wczoraj się pociełam, ale nawet nie pamiętam kiedy i jak. i też te pieprzone
cząsteczki! jezu, zabierzcie je ode mnie, proszę! mam już dość!
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: co się dzieje? 08.01.05, 03:07
      Sprobuj zmiejszyc ten niepokoj co jest w Tobie. Jedyny sposob to codzienne
      spacery, kazdy rodzaj wysilku fizycznego bardzo Ci pomoze. Bieg, rower,
      silownia.
      Dlaczego sie pocielas, bardzo nie lubisz Siebie, probujesz Siebie ukarac.
      Dlaczego? Nie jestes niczemu winna.
      Jesli chodzi o te czasteczki powietrza co lataja Ci przed oczmi to ignoruj to.
      Im wiecej zwracasz na to uwagi tym bardziej dolujesz siebie. Czasem mamy takie
      wrazenie ze widzimy czsteczki powietrza, no to co. Niech sobie beda. To
      wrazenie zniknie kiedy przestaniesz o tym myslec.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • double_me Re: co się dzieje? 08.01.05, 22:13
        mam wrażenie, że nie za bardzo rozumiesz, co próbowałam powiedzieć. nieważne.
        nie wiem po co to napisałam, chyba żeby się przez chwilę czymś spróbować
        zająć... w każdym razie dzięki, że w ogóle chciało Ci się przeczytać... i
        odpowiedzieć. pozdrawiam
        • 100krotki Re: co się dzieje? 08.01.05, 22:28
          double_me napisała:

          > mam wrażenie, że nie za bardzo rozumiesz, co próbowałam powiedzieć. nieważne.
          > nie wiem po co to napisałam, chyba żeby się przez chwilę czymś spróbować
          > zająć... w każdym razie dzięki, że w ogóle chciało Ci się przeczytać... i
          > odpowiedzieć. pozdrawiam

          następnym razem jak te cząsteczki powietrza będą cię "prześladować" przed
          oczami to zacznij głęboko oddychać i starać się oddechem uspokoić
          są na to specjalne szkoły nauki oddychania
          może ktoś tu je zna to ci poda albo literaturę, albo odpowiedni adres

          ps
          słyszałam o "latajych" przed oczami "mroczkami", ale te "mroczki" chyba
          potrzebują innej techniki relaksacji
          • double_me Re: co się dzieje? 08.01.05, 22:45
            to nie mroczki, to cząsteczki powietrza. miliardy cząsteczek wirujących przed
            oczami. wszędzie wokół. dzięki za radę, ale gdy mnie takie coś dopada,
            najchętniej w ogóle przestałabym oddychać. widzę je, czuję jak obijają mi się o
            płuca, o całe ciało. najgorsze, że nie da się przed nimi nigdzie uciec. i to
            doprowadza mnie do szału :( wczoraj wzięlam podwójną dawkę pernazyny. trochę
            pomogło. nie wiem tylko czemu się takie rzeczy dzieją... pozdr.
            • looserka Re: co się dzieje? 08.01.05, 22:53
              Double, czy bierzesz jeszcze jakies leki oprócz pernazyny? Może warto
              powiedzieć o tych odczuciach lekarzowi - od dawna się to pojawia?
              • double_me Re: co się dzieje? 09.01.05, 00:26
                owszem, antydepresant i powinnam stabilizator. ze swoim lekarzem nie mam na
                razie kontaktu. to się pojawia już od dłuższego czasu, nie wiem dokładnie od
                kiedy, ale będzie chyba w latach, znaczy czasem ten ruch cząsteczek mnie
                rozpraszał, ale nigdy jeszcze nie czułam się tak jak przez ostatnie kilka dni.
                dzięki za zainteresowanie. nie wiem czy to przez pernazynę, ale dziś jakby
                lepiej. dalej jest, ale jakby słabiej troche. może lek pomoże i całkiem
                przejdzie. pozdrawiam
            • zoltanek Re: co się dzieje? 08.01.05, 23:09
              Widze tu nawiązanie do Witkacego. Kocham tego psychola, a szczególnie myśl o
              cząstkach powietrza z których każda stworzona jest tylko po to by sprawiać Ci
              przyjemność.
              • double_me Re: co się dzieje? 10.01.05, 02:01
                te raczej nie sprawiają mi przyjemności :( na szczęście już jakby osłabły nieco
    • 100krotki Re: co się dzieje? 08.01.05, 22:19
      double_me napisała:

      > bo ja już zupełnie nie wiem... już nawet nie to, że jako taki nastrój znów
      > poszedł się paść, ale chodzę rozdrażniona, jakiś niejasny niepokój w środku,
      > nie mogę się skupić, ciężko usiedzieć na miejscu... a już do szału mnie
      > doprowadzają cząsteczki powietrza,

      >to może poczytaj sobie (albo poszukaj na google) po co są cząsteczki powietrza
      w płucach i jak tam trafiają

      >które latają mi jak oszalałe przed oczami,
      > czuję jak obijają się o moje ciało, tchawicę, oskrzela, płuca! co gorsza sa
      > wszędzie! nie mogę przestać o nich mysleć. mam wrażenie, że zaraz zwariuję.
      > wczoraj się pociełam, ale nawet nie pamiętam kiedy i jak. i też te pieprzone
      > cząsteczki! jezu, zabierzcie je ode mnie, proszę! mam już dość!

      i co?
      już poczytałaś po co te cząsteczki powietrza tak ci latają przed oczami?
      • double_me Re: co się dzieje? 08.01.05, 22:24
        bardzo śmieszne. naprawdę. przykro mi
        • zoltanek Re: co się dzieje? 08.01.05, 23:12
          Gratuluje. Ukończyłeś pierwszorzędnie kurs podstawowy. Teraz już wiesz, że na
          tym forum prawdziwe przykre problemy nie są mile widziane. Tu liczy się zabawa,
          naśmiewanie, naigrywanie, szpilka w dupke, igła w oko. A nazwa "depresja"
          została stworzona dla checy i jako wabik dla kolejnych kozłów ofiarnych bez
          których oczywiście zabawy NIA!
          • double_me Re: co się dzieje? 09.01.05, 00:28
            wiem, nie jestem tu od wczoraj i widzę co się dzieje. a mimo to liczyłam, że
            znajdzie się ktoś, kto potraktuje poważnie. trochę głupio może, ale nie bardzo
            mi szło wczoraj myślenie. zresztą jedna osoba się znalazła, a to już sukces.
            ale dzięki za przestrogę. pozdrawiam
    • double_me Re: co się dzieje? 16.01.05, 23:41
      znów wraca :( boję sie. co to jest? co się dzieje?
      • o0oo Re: co się dzieje? 16.01.05, 23:45
        pozdrawiam cie, i trzymam za ciebie kciuki, dobrej nocy
      • vinja Re: co się dzieje? 17.01.05, 01:24
        A jaką Ci postawili diagnozę ?
        • double_me Re: co się dzieje? 17.01.05, 01:58
          mam jedynie podejrzenie dwubiegunowej
          • uri_ja Re: co się dzieje? 17.01.05, 14:16
            teraz skup sie mocno i odpowiedz sobie na trzy pytania: czy masz wrażenie, że
            ludzie przygladaja Ci sie niezbyt przyjaźnie? czy ostatnio słyszałaś jakieś
            głosy? czy dokonałaś samookaleczenia? (to juz wiemy). a tak serio, idź jak
            najszybciej do lekarza, to sa objawy psychotyczne, które wymagaja podania
            dodatkowych leków, nie pozbedziesz sie ich ćwiczeniami, ni tymi działajacymi na
            psyche, ni tymi- na fizis. na pocieszenie: zdarza to się nie tak rzadko i nie
            tylko Tobie.
            Uri.
            • double_me Re: co się dzieje? 17.01.05, 14:51
              1. raczej nie
              2. ostatnio nie, ale zdarzało się
              3 tak

              do lekarza boję się iść, choć wiem, ze prędzej czy później będę musiała. nie
              chcę znów brać neuroleptyków, fatalnie je wspominam. te objawy nie są zazwyczaj
              aż tak bardzo nasilone i jakoś idzie je znieść. i tylko od czasu do czasu na
              krótko dopadają. może więc nie ma się w gruncie rzeczy o co martwić, a tylko ja
              wyolbrzymiam, bo gdy się to zaczyna dziać rośnie niepokój i wszystko staje się
              straszne? nie wiem. ale dzięki za odpowiedź. pozdrawiam
              • vinja Re: co się dzieje? 18.01.05, 00:36
                Nie wiem , czy to o to chodzi , ale odczuwam coś podobnego podczas napadu lęku ,
                "widzę" wówczas wokół siebie cząsteczki , kropeczki , które bardzo szybko się
                poruszają . I są wszędzie.
                Ale ja wtedy przestaję panować nad sobą i to może efekt depersonalizacji , czy
                jak to tam sie nazywa.
                W każdym razie uczucie to jest obrzydliwe :(((
                • uri_ja Re: co się dzieje? 18.01.05, 09:29
                  to do Vinji. nie wiem czy to to smo, chyba nie, chociaż ciężkie napady lęku też
                  są objawem psychotycznym.Uri.
              • uri_ja Re: co się dzieje? 18.01.05, 09:27
                to idź do dobrego lekarza. lek powinien być, ale taki, który da u Ciebie jak
                najmniejsze objawy uboczne.
                • uri_ja Re: co się dzieje? 18.01.05, 09:31
                  powyższy post do Double.
                  P.S. napisz mi proszę, że skorzystałaś z rady, naprawdę idź do lekarza. Uri.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka