Dodaj do ulubionych

Przerwałem terapię...

17.01.05, 17:44
nie jestem zbyt cierpliwy. Przez pół roku byłem na prochach, kilka dni temu
je odstawiłem, bo nie przynosiły większych rezultatów. Po dwóch dniach
wszystko wróciło do stanu przed rozpoczęciem leczenia: bezsenność, silne bóle
głowy, zaburzenia pamięci, długie stany otępienia... długo tak mógłbym
wymieniać. Czyli leki działały tylko objawowo. A na to nie idę. Nie chcę do
końca życia jechać na psychotropach.

Nie chcę się poddawać, ale coraz mniej mi na tym wszystkim zależy. Prochy nic
nie dały, sam też nie mogę się z tego dźwignąć. Nie chcę się poddać, ale nie
wiem, jakie mam inne wyjście.

Wiem, że może moje pół roku to nic, ale mam nadzieję, że ktoś z Was już przez
coś takiego przebrnął. I pomoże mi. Bo ja naprawdę nie wiem, co dalej. Wiem
tylko, że na leki wracać nie chcę.
Obserwuj wątek
    • looserka Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 17:53
      jakie leki brałeś?
      • gwyndhu Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 17:59
        Depakine Chrono 1000mg/dzień i Pramolan 150/dzień.
        • looserka Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 18:05
          Idź ponownie do lekarza, powinien zmienić Ci leki, może skieruje na
          psychoterapię, zależy od rozpoznania. Chorujesz dopiero od pół roku? Co lekarz
          zdiagnozował? bo ta depakina... to pierwszy rzut choroby?
          • gwyndhu Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 18:13
            tak, pierwszy rzut. Lekarz stwierdził chorobę afektywną dwubiegunową o podłożu
            lękowym. Spróbuję podjąć psychoterapię, chociaż to będzie wymagało nieco
            czasu... ale jak mówię, nie chciałbym wracać na leki. Nie przyniosły nic prócz
            fałszywej nadziei na poprawę.
            • looserka Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 18:16
              Na jakiej podstawie lekarz stwierdził, że to CHAD? teraz miałeś epizod
              depresyjny, tak? Może skonsultuj się z innym psychiatrą, w każdym razie nie
              zostawiaj tego samemu sobie. Jeśli to zaburzenia afektywne w istocie, to mam
              dla Ciebie smutną wiadomość - bez leków się nie da...
            • rzeznia_nr_5 Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 18:17
              gwyndhu napisał:

              > tak,pierwszy rzut. Lekarz stwierdził chorobę afektywną dwubiegunową o podłożu
              > lękowym.


              B.dziwna diagnoza.
              • grzegorz961 Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 18:29
                chcialem sie ciebie zapytac o bezsennopsc (jak ona wyglada?) oraz stany
                otepienia - czy po nieprzespanej nocy, jak sie objawiaja, jak dlugo trwaja itd.
                moze bede mogl cos poradzic, bo podobne rzeczy p[rzechodzilem
                • gwyndhu Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 13:49
                  bezsenność ta polega na tym, że bardzo długo oczekuję na sen (nie czuję
                  znużenia, zmęczenia), a jeśli uda mi się zasnąć, budzę się po 2-3 godzinach,
                  wyczerpany.
                  Nie widzę zależności między występowaniem otępienia a jakimiś innymi czynnikami
                  (choćby właśnie nieprzespane noce). Trwają one średnio od godziny do trzech.
                  Niewiele pamiętam z okresów, kiedy występują, zazwyczaj po prostu "wyłączam
                  się", siedząc bądź leżąc na nic nie reaguję. Trudno jest mi o tym mówić,
                  niewiele z tych stanów pamiętam.
            • awanturka Re: Przerwałem terapię... 17.01.05, 20:11
              No to leki miałeś ustawione adekwatnie do diagnonozy. Przy takiej diagnozie
              depakine lub inny stabilizator nastroju przyjmuje się "dożywotnio" nawet
              jeżeli bez leków człowiek czuje się dobrze - ma zapobiec nawrotowi choroby w
              przyszłości. Ale diagnozy CHAD, nie wystawia się na podstawie jednorazowego
              epizodu depresji. Coś mi tu nie pasuje. Może nie piszesz wszystkiego? A
              hipomanii nie miałeś, choćby malutkiej?

              Polecam forum:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15184
    • mskaiq Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 15:13
      Mysle ze powinienes sprobowac czgos innego. Zgadzam z tym co napisales odnosnie
      lekow, przynosza nadzieje ze w ten sposob mozna pokonac depresje. Czasem jest
      to wazne bo pozwala dzialac i zmieniac zycie, te zmiany w podejsciu do zycia do
      tego co jest wokol nas sa decydujace.
      Mysle ze zacznij od codziennych cwiczen fizycznych, zwroc uwage na Swoja diete,
      czesto nie przywiazujemy do niej wagi.
      Piszesz o otepieniach, nie dopuszczaj do nich, kiedy sie pojawia nie poddawaj
      sie. Wstan, idz na spacer, zajmnij sie czyms. Mysle ze jesli nie bedziesz
      dopuszczal do utraty swiadomosci to Twoj sen powinien sie poprawic.
      Musisz wierzyc ze pokonasz depresje, mozna to zrobic ale to wymaga cierpliwosci
      i eliminowania wszystkiego co jest zle i co przeszkadza zyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • looserka Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 15:25
        Mskaiq, tak z ciekawości... czy Ty zapalenie płuc też leczysz ziółkami i
        ćwiczeniami przy otwartym oknie, czy bierzesz antybiotyk?
      • uwaga_mskaiq Re: Przerwałem terapię... 22.01.05, 16:13
    • mskaiq Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 15:51
      Nigdy nie mialem zapalenia pluc, od czasu kiedy zmienilem tryb zycia tzn kiedy
      zaczalem dbac o siebie nie bylem nawet przeziebiony.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • piesikot Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 18:42
        jak czytam o tych tonach leków to mi ręce opadaja. To tylko młyn dla firm
        farmaceutycznych i głupich lekarzy.
        Co do pytania powyżej: ja, odkąd zacząłem regularnie uprawiać sport(siłownia
        basen rower), pić tran i wystawiać się na słońcę, w zimie dodaję melatoninę, to
        nie choruję wogóle!!! zero kataru, śpię lepiej i pieprzony bezwład i depresja
        odpłyneła w dal. Stosuję też ETF i medytacje z oddychaniem. ŻADNYCH PIERD...
        PROCHÓW. A jak mi się uda komuś pomóc to jeszcze lepiej.
        • gwyndhu Re: Przerwałem terapię... 20.01.05, 09:42
          jeśli możesz, napisz mi więcej o tych metodach na mail.
      • looserka Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 19:28
        Taką właśnie odpowiedź przeczuwałam :))))))
        Ale.... gdyby Cię jednak dopadło, no, tak teoretycznie, to co - uzanłbyś, że
        antybiotyk niezbędny, czy nie?
        • piesikot Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 21:13
          oczywiście, jeśli lekarstwo jest niezbędne wezmę je. Jednakze 90 leków jest
          niepotrzebnych. Medycyna jest wspaniała jesli chodzi o ratowanie życia w
          nagłych przypadkach ale uważam(moje zdanie) że wychodzenie z większości
          dolegliwości wymaga tylko dobrej pracy organizmu. Czyli odżywiania, aktywności
          fizycznej i przede wszystkim dobrego ustawienia głowy. Jednakże odżywianie i
          aktywnośc fizyczna wpływają na głowę więc trzeba to jakoś robić razem. Jeżeli
          wiadomo że cukrzycy cierpia na depresję częsciej niz inni(co ma też związek z
          wydzielaniem insuliny), to przecież nie będę jadł cukierków, cukru, pił coca
          coli, sprita i soków owocowych z cukrem. Nie będe jadł chipsów i frytek i
          białego pieczywa. Jeżeli wiadomo, że ogormny wpływ ma niedobór witaminy D, to
          będe biegał i jeździł na rowerze na słońcu, opalał się (tak by nie poparzyć
          się) a w zimie pił wiecej tranu(który ma też Omega 3). Taki czynników jest
          wiele, dlatego odmówiłem leków u psychiatry i wizyt u niego i pozostałem u
          psychologa. Może przez to że nie brałem prochów trwało to dłużej ale trudno.
          Jeżeli wiadomo że pomaganie innym pomaga to zmusiłem się by robić coś dla
          innych. Ale może moja depresja nie była taka ciężka jak innych?
          • looserka Re: Przerwałem terapię... 18.01.05, 21:52
            OK, rozumiem Cię, ale moje pytanie specjalne było do Mskaiqa :)
    • mskaiq Re: Przerwałem terapię... 19.01.05, 13:24
      Mysle ze zdrowy system immunologiczny jest w stanie pokonac kazda chorobe,
      zwykle nie dochodzi do niej. Problem polega na tym ze ten system czesto jest
      bardzo slaby, my go wylaczamy.
      Pamietam moj pierwszy papieros po wstaniu, zawsze przyprawial mnie o zawrot
      glowy. Drugi juz nie, moj sytsem przestal reagowac, wylaczylem go. Podobnie z
      kawa, zrob przerwe na na miesiac i wroc do picia, pojawia sie silne palpitacje
      serca, przyspieszenie tetna itp. Druga kawa nie daje zadnych sensacji, system
      sie wylaczyl.
      Bardzo czesto trzeba stosowac antybiotyki, nie ma wyjscia, nasz organizm nie
      potrafi sobie poradzic z choroba, system ktory mial chronic nas nie dziala albo
      dziala za slabo.
      Co bym zrobil gdybym potrzebowal mimo wszystko antybiotyku? Zrobilbym to co
      nakazuje rozsadek, czyli wzialbym go.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • tessg Re: Przerwałem terapię... 22.01.05, 00:56
      gwyndhu napisał:

      > nie jestem zbyt cierpliwy. Przez pół roku byłem na prochach, kilka dni temu
      > je odstawiłem, bo nie przynosiły większych rezultatów. Po dwóch dniach
      > wszystko wróciło do stanu przed rozpoczęciem leczenia: bezsenność, silne bóle
      > głowy, zaburzenia pamięci, długie stany otępienia... długo tak mógłbym
      > wymieniać. Czyli leki działały tylko objawowo. A na to nie idę. Nie chcę do
      > końca życia jechać na psychotropach.
      >
      > Nie chcę się poddawać, ale coraz mniej mi na tym wszystkim zależy. Prochy nic
      > nie dały, sam też nie mogę się z tego dźwignąć. Nie chcę się poddać, ale nie
      > wiem, jakie mam inne wyjście.
      >
      > Wiem, że może moje pół roku to nic, ale mam nadzieję, że ktoś z Was już przez
      > coś takiego przebrnął. I pomoże mi. Bo ja naprawdę nie wiem, co dalej. Wiem
      > tylko, że na leki wracać nie chcę.
      Mam radę kup sobie książke Potęga podświadomości -Joseph Murphy/niedroga/
      lepsza niz tysiace najlepszych leków na wszystkie problemy.Czytaj codzień to
      co dotyczy Twojego problemu.Zapewne uśmiechasz sie ,że nie mam racji .Niedługo
      mi podziękujesz i polecisz ją potrzebujacym.To najlepsze lekarstwo dla każdego
      człowieka .Proszę napewno CI pomoże.Miej ja zwsze pod ręką.Pozdrawiam.To tak
      mało a napewno uratuje CIĘ
      • rzeznia_nr_5 Re: Przerwałem terapię... 22.01.05, 02:28
        > Mam radę kup sobie książke Potęga podświadomości -Joseph Murphy/niedroga/
        > lepsza niz tysiace najlepszych leków na wszystkie problemy.Czytaj codzień to
        > co dotyczy Twojego problemu.Zapewne uśmiechasz sie ,że nie mam
        racji .Niedługo
        > mi podziękujesz i polecisz ją potrzebujacym.To najlepsze lekarstwo dla każdego
        >
        > człowieka .Proszę napewno CI pomoże.Miej ja zwsze pod ręką.Pozdrawiam.To tak
        > mało a napewno uratuje CIĘ



        Taaa jest szefie.Następna nawiedzona....
        • astralnie Re: Przerwałem terapię... 22.01.05, 13:21
          > Taaa jest szefie.Następna nawiedzona....

          No, wychodzi teraz, (w tym wątku i w innych), że wszyscy co wyszli z depresji
          są nawiedzeni...

          • rzeznia_nr_5 Re: Przerwałem terapię... 22.01.05, 14:03
            astralnie napisał:


            > No, wychodzi teraz, (w tym wątku i w innych), że wszyscy co wyszli z depresji
            > są nawiedzeni...


            A Ty?
            • astralnie Re: Przerwałem terapię... 22.01.05, 14:13
              Ja nie mam depresji.
    • efinia Re: Przerwałem terapię... 23.01.05, 19:12
      ja tez nie jestem cierpliwa..i brałam juz kilka rodzajów tabletek..objawy
      uboczne ostatnio mi się nasiliły i tez nie wiem co począć..
      zaczełam chodzić dodatkowo na terapię do psychologa..ale tez na razie nie widze
      efektów..
      ps choruję już ok 7 lat (i jestem po próbie)

      z tego co wiem trzeba trafić na odpowiedni lek dla
      siebie+psycholog+sport+oczywiśc ie ktoś bliski+zajęcia dodatkowe..:) trochę tego
      jest nie??
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka