26.01.05, 15:54
Mojego zycia,rodzicow,tego,ze moj ex nie odbiera tel,tego,ze nikt inny mnie
nie interesuje,tego,ze bylam na 2 dn szkoleniu w innym miescie,a teraz chyba
tej pracy nie dostalam,za szkolenie tez mi nie zaplacili.Mam dosc chaskich
ludzi,braku zrozumienia dla mojej sytuacji.Sesji do ktorej nie chce mi sie
uczyc i braku sensu zycia.Mam dosc tego,ze moja przyjaciolka wychodzi za maz
za miesiac,bo chciala wpasc jak dowiedziala sie o mojej ciazy.I wpadla.I jest
szczesliwa,bo jej nie okazal sie takim sk...jak moj.Mam dosc mowienia mi,ze
jestem wszystkiemu winna i ze moglam usunac ciaze w 1 tyg.(Tak uwaza moj ex)I
dosc mam tego,ze zmienia nr tel zeby nie miec ze mna kontaktu.I dosc mam
zycia.Chce umrzec.Moglam umrzec podczas zabiegu razem z moim malenstwem,ktore
glupia pozwolilam zabic z milosci do sk...a
Obserwuj wątek
    • patja Re: Mam dosc! 26.01.05, 15:59
      Mozesz sie troszke uspokoic, prosze... Wiem, ze to nie latwe, ale jak
      zauwazylam od kilku dni roznosi Cie i wlasnie widze kulminacje... Jesli chcesz
      to mozemy porozmawiac, choc nie wiem, czy jestem odpowiednia osoba ze wzgledu
      na moj stan zdrowia... w kazdym razie sytuacja uczuciowa podobna... Tez mam juz
      tego dosc, ale nie jestem wstanie sobie z tym poradzic, a moze poprostu nie
      chce... Moze razem cos wymyslimy, albo zostanie tak jak jest... to niestety
      zalezy tylko i wylacznie od nas... to nasze decyzje, nasze bledy, nasze
      straty... to my ponosimy odpowiedzialnosc za wszystko...
      Jesli chcesz sie wygadac pisz prosze na mail'a :)
      • nat.london Re: Mam dosc! 26.01.05, 16:12
        ok
    • patja Nat... 26.01.05, 20:34
      Wiesz co Nat ja to Cie chyba nawet podziwiam... Piszesz, ze masz dosc i ze
      wogole jest beznadziejnie, a na forum jestes jak stwor energetyczny - wszedzie
      Cie pelno i humorek nawet dopisuje... Ja tak nie potrafie - zreszta kompletnie
      jestem rozbita i leze pod kolderka, bo mi zle...
      Pozdrawiam
      • uri_ja Re: Nat... 26.01.05, 21:34
        Nat, Tobie potrzebny jest przyjaciel i terapeuta.Przyjaciel do pogłaskania,
        terapeuta do wygadania. stało się, nie dzwoń do niego, zapomnij, jeśli to
        możliwe, że istniał. albo wykrzycz to głośno i długo. ściskam Cię mocno!
        • nat.london Re: Nat... 26.01.05, 21:41
          Dzięki dziewczyny..Pewnie jutro juz mnie tyle na forum nie bedzie.To pozeracz
          czasu..choc czasem calkiem przyjemny..Moj ex nie odbiera moich tel.Na dodatek
          nie dostalam pracy o ktorej marzylam.Ze 100 kandydatek wybrali 4.Potem mieli
          wybrac 2.Przed chwila szefowa powiedziala,ze odpadlam.Beznadzieja.Mam dola
          potwornego i wiecie co?!Gdybym miala odwage,juz by mnie nie bylo na tym
          swiecie..ale boje sie piekla..chociaz dokonujac aborcji moze i tak tam
          pojde..Chyba ze Nasz Stworca wezmie pod uwagę fakt,ze nie chcialam tego robic i
          namowil mnie ten kre..n a potem i tak zostawil :(
          • patja Re: Nat... 26.01.05, 21:48
            Napisalam do Ciebie na gg... ale chyba Cie nie ma...
            • nat.london Re: Nat... 26.01.05, 22:00
              Jestem na gg
          • her_cool_ass Re: Nat... 26.01.05, 23:15
            Nat, nia łam się... nie mów, że to dlatego, że nie masz odwagi jeszcze tu
            jesteś... to jest dokładnie odwrotnie... właśnie życie wymaga cholernej
            odwagi... to że wstajesz codzennie z łóżka, że walczysz z ta beznadzie4ją... a
            nawet jak już nie masz siły... to i tak lepiej niż kończyć... w taki żałosny
            sposób... może gadam od rzeczy... ja sama tak mówiłam... że to dlatego, że nie
            mam siły odebrać sobie życia- tylko dlatego jeszcze tu jestem... że jestem
            tchórzem... ale to nieprawda... ci, którzy sie naprawde zalamali, ktorzy sie
            poddali-to oni teraz sa na cmentarzu... mowisz, ze boisz sie piekla... ja tez...
            kazdy z nas ma mniejsze lub wieksze poczucie winy... i jesli jest Bóg to chyba
            wybacza... to, co sie robi z miłości... mam nadzieje...
    • efinia Re: Mam dosc! 27.01.05, 08:41
      Nat!ja mam takie samopoczucie jak Ty..nie jestes sama..może to Cię podniesie..i
      dodam Ci żeby może było lżej..ze ja mam już studia,pracę, faceta...ale tez nie
      jestem szczęśliwa..chcesz pogadac? odezwij się
      pozdrawiam E,
      • nat.london Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:37
        efinia napisała:

        > Nat!ja mam takie samopoczucie jak Ty..nie jestes sama..może to Cię
        podniesie..i
        >
        > dodam Ci żeby może było lżej..ze ja mam już studia,pracę, faceta...ale tez
        nie
        > jestem szczęśliwa..chcesz pogadac? odezwij się
        > pozdrawiam E,

        Dzieki.Boze ile bym dala,by ten koszmar sie skonczyl.Juz mam 1 warunek na
        studiach.Nie moge sie uczyc
    • olga36 Re: Mam dosc! 27.01.05, 08:48
      Nat jak chcesz pogadać chodź na gg 3027027
      • buffy79 Re: Mam dosc! 27.01.05, 14:59
        Kiedyś byłam po twojej stronie i chciałam ci pomóc. Teraz jak czytam twoje
        posty to wcale sie nie dziwie że twój ex zmienił numer...
        • nat.london Re: Mam dosc! 27.01.05, 21:37
          buffy79 napisała:

          > Kiedyś byłam po twojej stronie i chciałam ci pomóc. Teraz jak czytam twoje
          > posty to wcale sie nie dziwie że twój ex zmienił numer...

          CZyli uwazasz,ze to nienormalne,ze po 7 latach znajomosci chcialam zatrzymac
          dziecko,byc z nim,a normalny jest on,ze namawial mnie do aborcji i
          powiedzial,ze jesli nie usunę to więcej go nie zobaczę!!!! I zrobilam to glupia
          z milosci do niego,a on po zabiegu mnie zostawil,a teraz sie wydziera,ze nie
          chce dac mu polowy pieniedzy za zabieg. Jesli sadzisz,ze to on jest w porzadku
          to jestes tak samo po....bana jak on.Dziekuję za wsparcie.On chodzi na
          imprezy,mowi,ze mam się odp... a ja na antydepresantach.Oby wiecej takich ludzi
          jak Ty
          • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:13
            Ty chciałaś zatrzymać dziecko??????
            Ty je wyskrobałaś!!!!!!!!!!! Ważniejszy był dla ciebie facet, więc jaką ty
            byłabyś matką? Matka na pierwszym miejscu stawia dziecko. Jeśli uważasz że
            jestem pojeb... to niestety - to ty nie dorastasz do mojego poziomu.Życze ci
            żebyś kiedyś dorosła do bycia matką i żoną!
            • nat.london Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:21
              buffy79 napisała:

              > Ty chciałaś zatrzymać dziecko??????
              > Ty je wyskrobałaś!!!!!!!!!!! Ważniejszy był dla ciebie facet, więc jaką ty
              > byłabyś matką? Matka na pierwszym miejscu stawia dziecko. Jeśli uważasz że
              > jestem pojeb... to niestety - to ty nie dorastasz do mojego poziomu.Życze ci
              > żebyś kiedyś dorosła do bycia matką i żoną!


              Zoną bym nie byla,bo on nie chcial mnie znac jesli bym nie usunęla.Nie
              znioslabym mysli,ze jest z inną,a ja sama muszę wychowywac dziecko.Nie wiesz
              jakim czlowiekiem byl.Malowalam mu w ciazy dwie lazienki,to mial pretensje,ze
              za malo zrobilam.Nie obchodzilo go,ze mam mdlosci i przeszkadza mi farba
        • nat.london Re: Mam dosc! 27.01.05, 21:38
          I wcale nie musisz czytac moich postow.Pewnie nie sa na Twoim poziomie.
          • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:19
            Zgadzam sie z tobą w 100%, że nie jestem na twoim poziomie, gdyż ja w
            przeciwieństwie do ciebie mam mózg, który potrafię wykorzystać do myślenia:)
            • o0oo Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:24
              > gdyż ja w
              > przeciwieństwie do ciebie mam mózg, który potrafię wykorzystać do myślenia:)

              to moze go wykorzystaj, zamiast sie tu onanizowac
              • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:29
                "chleb głodnemu na myśli" - może to ty myślisz o onanizowaniu !!! Kup sobie
                wibrator!!!
                • o0oo Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:31
                  > może to ty myślisz o onanizowaniu !

                  ja mysle, a ty sie onanizujesz.
                  • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:34
                    <ja mysle, a ty sie onanizujesz. >

                    Przykro mi........
                    moze zapomniałaś/łeś wziąść dzisiaj tabletke?
                    • o0oo Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:40
                      i slusznie ze ci przykro, mi tez by bylo na twoim miejscu
                      • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:46
                        o0oo napisał:

                        > i slusznie ze ci przykro, mi tez by bylo na twoim miejscu
                        cóż mi przykro, że musisz te tableteczki łykać!!! NO i onanizować sie!!!
                        • lucyna_n Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:48
                          moze tak przestalibyscie sobie w tak przykry sposob dojebywać?
                          • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:52
                            lucyna_n napisała:

                            > moze tak przestalibyscie sobie w tak przykry sposob dojebywać?

                            masz racje lucyna, az sama nie moge uwierzyć. Mam męża, skończyłam studia a
                            zachowuje sie jak idiotka:) :) :)Moze to z nudów:)
          • nat.london Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:26
            To co bys zrobila w mojej sytuacji?Usuwasz dla faceta dziecko,a on zostawia
            Cie dzien po zabiegu.Wiesz jak mi ciezko?Bez lekow,by mnie juz nie bylo na tym
            swiecie.I moze lepiej.Przed chwila powiedzial mi,ze teraz olewa mnie jak psa bo
            ma mnie dosc,a ja 3 tyg stawalam na glowie,by do mnie wrocil.Tak to dziala?Ze
            dobrych ludzi traktuje się jak g...?
            • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:32
              I dalej nie widzisz ze facet ma cie w d....? Ok. usunełaś dziecko - czasu nie
              wrócisz. Chcesz tak bardzo być z kimś kto cie nie KOCHA?
              • nat.london Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:34
                ..Wciaz zapewnia,ze kocha,ale ma dosc mnie,moich rodzicow,znajomych.On ma
                tylko 2 kumpli i 100 lasek w spisie kom.Rzadko kto go lubi.Marze tylko o tym,by
                pewnego dnia to on prosil bym wrocila.
                • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:36
                  nat.london napisała:

                  > ..Wciaz zapewnia,ze kocha,ale ma dosc mnie>

                  Bez komentarza!!!
                  • nat.london Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:39
                    To moze on jest psychopatą??? Mama odeszla od jego ojca jak moj ex mial 9
                    lat.Odeszla,bo ja bil i zmusil do 4 aborcji.Teraz moj byly ma macoche w wieku
                    34 lat do ktorej mowi mamo..A swojej prawdziwej nie widzial ponad 12 lat.
                    • lucyna_n Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:45
                      te historie sa coraz mniej prawdopodobne.
                      to wszystko brzmi jak scenariusz argentynskiej telenoweli.
                      • nat.london Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:53
                        To tylko kropla w morzu.Moi znajomi uwazaja,ze napisalabym niezla ksiazkę na
                        temat swojego zycia.
                        • lucyna_n Re: Mam dosc! 28.01.05, 14:15
                          to może napisz?
                          • nat.london Buffy sorry! 28.01.05, 16:06
                            Jesli Cie obrazilam.
                            • buffy79 Re: Buffy sorry! 28.01.05, 16:40
                              Ok, nie ma sprawy tylko nie używaj pochopnie wulgaryzmów bo nie zawsze ktos na
                              to zasługuje.
                              zastanaiam się tylko ile czasu, ludzi i okoliczności musi wpłynąć na ciebie
                              żebyś zrozumiała ze facet ma cie totalnie w d..., a wiecej gardzi tobą.
                              Wydrukuj sobie mojego posta, bo za jakiś czas spotkasz wspaniałego, kochającego
                              faceta i wtedy przyznasz mi racje, ze zniszczyłabyś sobie życie z tym swoim ex.
                • looserka Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:40
                  Sorry,Nat, zabrzmi to dosadnie, ale prawda jest taka, że dopóki sama nie
                  zaczniesz siebie szanować,to nie licz na szacunek innych.
                  • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:49
                    looserka napisała:

                    > Sorry,Nat, zabrzmi to dosadnie, ale prawda jest taka, że dopóki sama nie
                    > zaczniesz siebie szanować,to nie licz na szacunek innych.
                    >
                    i tu tez sie zgadzam z looserką.
                    sama mówisz ze to moze psychopata... moze poszukaj sobie nowego faceta:
                    odpowiedzialnego!!!!!!!!!!!
                  • nat.london Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:51
                    Looserka i tu masz racje.On wie,ze zrobilabym wszystko bysmy byli razem i
                    wie,ze jestem slabsza.O lakach nie wspominam bo i bez tej wiedzy wyzywa mnie od
                    nienormalnych..tylko,ze wszyscy wokol uwazaja,ze jest potworem,a nie ja.Zrobil
                    mi kaszke z mozgu,mam zero poczucia wlasnej wartosci,a jestem
                    wrazliwa,atrakcyjna dziewczyna.Mysle,ze zostane stara panną
                    • looserka Re: Mam dosc! 28.01.05, 13:59
                      No dobrze, rozumiem, ale teraz od Ciebie zależy, czy na resztę zycia wykreujesz
                      się na ofiarę psychopaty ( a przynajmniej niedojrzałego, nieodpowiedzialnego
                      gó..arza), czy podejmiesz walkę o siebie - po to, aby stać się dojrzałą,
                      odpowiedzialną, pewną swojej wartości kobietą. Wybór należy do Ciebie.
    • smutaska3 Re: Mam dosc! 28.01.05, 14:16
      ...nat.london <glaszcze>

      posluchaj...czasem jest tak,ze jestesmy za slabi by walczyc ze zlem,i te zlo
      gdy przed nim sie nie schowamy,zniszcza nas,i spowoduje ze zrobi wiele
      niedobrych rzeczy,,

      pewnie nawet sobie nie potrafie wyobrazic,jak ciezko jets zapomniec o kims po
      tylu latach,jak ciezko jest byc samemu...

      ale..ale,powinnas dziekowac bogu(jak w niego wierzysz),ze on nie chce z toba
      byc,to najlepsze co moze dla was byc...

      czasu nie cofniesz!!

      ale mozesz sie uchronic przed dalszymi nieszczesciami

      boje sie ze ulegniesz kiedys i wrocisz do niego jak cie poprosi,ale to by byla
      wielka glupota!!

      prosze ,ucz sie na bledach...
      • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 14:26
        smutaska3 napisała:

        >
        > boje sie ze ulegniesz kiedys i wrocisz do niego jak cie poprosi,ale to by
        byla
        > wielka glupota!!
        >
        > prosze ,ucz sie na bledach...



        cóż myśle że nat to już wszystko wie, tylko cały czas stoi przy swoim.

        Nat -doceń pomoc i opanój sie. jesli tyle ludzi mówi ci zebyś dała sobie z tym
        facetem spokój to coś w tym jest!!
        mnie obraziłaś chociaż nie jestem twoim wrogiem, ale jak ciągle piszesz takie
        brednie o ex psychopacie to....sorry bardzo!!
        • buffy79 Re: Mam dosc! 28.01.05, 15:31
          <opanój sie>

          Boże, wielkie sorry za błędy!!! Pozdrowionka dla wszystkich. Miłego dnia.
    • 10ii Re: Mam dosc! 29.01.05, 08:51
      te historie sa coraz mniej prawdopodobne.
      to wszystko brzmi jak scenariusz argentynskiej telenoweli.______To moze on jest
      psychopatą??? Mama odeszla od jego ojca jak moj ex mial 9
      lat.Odeszla,bo ja bil i zmusil do 4 aborcji.Teraz _____Jeśli to prawda,to
      tatuś wygląda na seryjnego zabójcę.jeśli to prawda...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka