Dodaj do ulubionych

Osobowość borderline

11.04.05, 02:29
To mi napisali na karcie wypisowej. Nic wcześniej o tym nie wiedziałam i już
nie było okazji spytać się pań psycholog ani lekarki ze szpitala.
Przeczytałam o tym ze dwie strony i sama nie wiem, czy się w tym odnajduję.
Wcześniej miałam diagnozę epizod depresyjny umiarkowany i zaburzenia
osobowości mieszane i jeszcze mi powiedzieli na terapii, że mam zachowania
obronno-agresywne. To by się zgadzało z tym, co przeczytałam o borderline
(tzn. atakowanie werbalne ludzi, zazwyczajś czymś spowodowane, lecz
niewspółmiernie silne). I jeszcze moja słaba pamięć np. co do chronologii
zdarzeń, chociaż nie zawsze jest słaba. I kiepska orientacja w terenie
(kiepską orientację w terenie uważa się nieraz za cechę typowo kobiecą, ale
większość moich koleżanek ma dobrą, a ja mam gorszą, a w dodatku nie zgadza
się w mojej osobie z opinią o kobiecości tej przypadłości to, że przy tym
dobrze czytam mapę). Ale to też ma moja koleżanka, która dobrze sobie radzi.
A ja sobie nie radzę. Nie jestem samowystarczalna finansowo, nie skończyłam
studiów (to też się zgadza wg tego, co przeczytałam, że ci z borderline
zazwyczaj rozpoczynają, ale nie kończą studiów).Ale też są rzeczy, które się
nie zgadzają np. nieustabilizowany, zmienny obraz swojej osoby, niepewność co
do orientacji seksualnej. Poza tym nie mam pewności, czy się opieram na
dobrych źródłach, chociaż w kilku pewne rzeczy się zgadzają, ale są dość
ogólnikowe, a tylko jedno źródło znalazłam ze szczegółami. Ale fakt, że
jestem np. niepewna tego, co piszę, jak widać po tym, że uzasadniam źródła,a
to przecież nie praca naukowa, więc może mam zmienny obraz siebie…Nie wiem
sama, w ogóle się gubię w tych opisach.
A w ogóle od jakiegoś czasu jestem czytelniczką forum i też się długo
zastanawiałam, żeby też coś napisać, chociaż chciałam od początku.
Tak w ogóle to nie mam realnych problemów, poza samotnością, nudą i poczuciem
winy, że nic nie robię-grzech lenistwa i poczuciem bycia głupią i gorszą od
domowników i pretensjami do nich, których chyba nie powinnam mieć, bo oni nie
musza nic mi dawać. Mam co jeść i ciepłe miejsce do mieszkania (w sensie
fizycznym i czsasmi nawet emocjonalnym). Nie jestem pewna, czy mam depresję,
ja to raczej widzę jako mój wybór – bunt, że nie będę nic robić, bo mi się
nie podoba sytuacja na tyle, żeby cos robic. W szpitalu mi napisali, że byłam
wrogo nastawiona do otoczenia, rzeczywiści, kłóciłam się o otworzenie okna,
bo moim zdaniem było duszno, ale musiałam zamknąć, bo siostry zagroziły, że
pójdę w pasy.
To już chyba za długie, żeby wysłać…Ale jak ktoś nie będzie chciał czytać, to
po prostu wyłączy
Czytałam posty, ale nie umiem nikomu nic doradzić, chociaż odnajduję się w
tych o beznadziejności życia i chęci samobójstwa (za to właśnie trafiłam do
szpitala, za próbe S lekami, która moim zdaniem nie była groźna, bo się z
niej wycofała, nie wzięłam wszystkich leków).
A tak przy okazji to fajne forum, temat mi bliski i takie konkretniejsze niż
czaty (do tej pory nie miałam do czynienia z forum)
Obserwuj wątek
    • awanturka do poczytania.... 11.04.05, 04:34
      neodave.civ.pl/bpd/bpd_w_polsce.php
      • laurpi Re: do poczytania.... 12.04.05, 18:51
        Wielkie dzięki za odzew Awanturko. Przeczytałam, a na ten drugi link trafiłam
        już wcześniej. Dopiero teraz się odzywam, bo się trochę bałam odzewu po tym co
        napisałam, że ktoś mnie zjedzie
    • awanturka Zacznij czytanie raczej od tego: 11.04.05, 04:37
      bpd.szybkanauka.net/
      • nevada_blue Re: Zacznij czytanie raczej od tego: 11.04.05, 04:47
        Awanturko! nie śpisz jeszcze?
        pozdrawiam!
        • sam20 Re: Zacznij czytanie raczej od tego: 12.04.05, 19:56
          bpd.szybkanauka.net/miec-bpd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka