Dodaj do ulubionych

terapie grupowe? Gestalt?

IP: *.turboline.skynet.be 15.07.02, 19:18
Przepraszam za dwukrotne rozpoczecie watku - ale palec mi sie "obsunal";)
Czytajac niektore wypowiedzi na forum zauwazylam pochlebne opinie na temat
terapii Gestalt w leczeniu depresji. Choruje od dobrych kilku lat na
nawracajaca depresje i pozostaje pod opieka psychiatry. Nietety mam silne
wrazenie ze krece sie w kolko i terapia nie dociera do przyczyn zaburzen na
co wskazywalby ich nawracajacy charakter. Moze podzielicie sie ze mna waszymi
doswiadczeniami na temat roznych rodzajow terapii z wytlumaczeniem roznic i
mechanizmow dzialania (np zupelnie nie wiem na czym polega terapia Gestalt)
Dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Qelter Re: terapie grupowe? Gestalt? IP: *.pedagog.uw.edu.pl 16.07.02, 13:26
      Przy okazji może ktoś mi powie ile kosztuje Gestalt i jak to wygląda w zarysie?
      Chodzę do psychoanalityka i nieźle płacę chociaż jest zabawnie -przynajminiej
      mija depresja.
      • Gość: Kachna Gestalt w zarysie :) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 19.07.02, 19:57

        > Przy okazji może ktoś mi powie ile kosztuje Gestalt i jak to wygląda w
        zarysie?

        Czesc,

        Ja placilam za indywidualna 60 PLN za jedna sesje. Teraz pewnie bedzie to kwota
        rzedu 70 do 80 PLN. Moze za grupowa placi sie troche mniej? Nie wiem.

        O Boze, Gestalt w zarysie? To sie chyba nie da. Wiesz, Gestalt daje Ci duzo
        swobody, bo teerapeuta przed przystapieniem do jakiegokolwiek cwiczenia, pyta
        sie Ciebie, czy zgadzasz sie je wykonac. Jesli nie chcesz, masz prawo odmowic.
        Terapeuta dostosowuje sie do Ciebie. Czasem robicie cwiczenie z dwoma
        krzeslami. Na przyklad rozmawiasz siedzac na jednym z krzesel, z jakas osoba, z
        ktora jest Ci trudno rozmawiac. Potem przesiadasz sie na drugie krzeslo i
        odpowiadsz z punktu widzenia tej osoby. I znowu sie przesiadasz prowadzac taki
        dialog. Terapeuta siedzi przy Tobie i rzadko sie odzywa. Brzmi to moze
        idiotycznie, gadanie do krzesel, ale naprawde puszczaja emocje, wierz mi.
        Inne cwiczenie pomagajace wyrazic zlosc - to walenie rakita tenisowa w stos
        materacykow (mozna poprzeklinac). Zabawne? Zareczam ze dla osob, ktore nie
        potrafia wyrazac zlosci - bedzie to krepujace i b. trudne cwiczenie.
        Na poczatku sesji terapeuta pyta sie "z czym dzis przychodzisz". Bo Gestalt
        koncentruje sie na tym co TERAZ i TUTAJ. Co nie znaczy, ze nie szuka sie w
        sobie swoich dzieciecych reakcji.
        Moze byc tez praca z afirmacjami, z lustrem, ze swoimi zdjeciami z dziecinstwa.
        Terapeuta czesto pyta sie Ciebie jak dana emocje odczuwasz w ciele. Moze sie
        okazac, ze osrodkiem zlosci jest brzuch, ktory zaboli. Generalnie - duzo
        nawiazan do ciala i emocji. Bo Gestalt laczy to wszystko. Nie chce sie za duzo
        wymadrzac, napisalam Ci tylko o wlasnych doswiadczeniach z terapii, sama
        jeszcze nie do konca zrozumialam o co w tym chodzi. Bo w "madrych ksiazkach"
        przeczytasz o "domykaniu figur" i "tle", ale ta terminologia jest zrozumiala
        chyba tylko dla samych terapeutow.

        > Chodzę do psychoanalityka i nieźle płacę chociaż jest zabawnie -przynajminiej
        > mija depresja.

        Podoba Ci sie psychoanaliza? Analizujecie sny? Szukacie polaczen? Dla kazdego
        cos innego, dla mnie psychoanaliza wydaje sie bez sensu. Ale to moje prywatne
        zdanie.

        Pozdrawiam i polecam sprobowanie Gestaltu kazdemu.
        Ale jak mowie, dla kazdego co innego bedzie dobre.
        Jesli Ci sie spodoba Gestalt, to super, ale jesli wolisz psychoanalize, to tez
        dobrze.
        • _vivien_ Re: Gestalt w zarysie :) 22.07.02, 02:41
          Gość portalu: Kachna napisał(a):

          >
          > > Przy okazji może ktoś mi powie ile kosztuje Gestalt i jak to wygląda w
          > zarysie?
          >
          > Czesc,
          >
          > Ja placilam za indywidualna 60 PLN za jedna sesje. Teraz pewnie bedzie to
          kwota
          >
          > rzedu 70 do 80 PLN. Moze za grupowa placi sie troche mniej? Nie wiem.
          >
          > O Boze, Gestalt w zarysie? To sie chyba nie da. Wiesz, Gestalt daje Ci duzo
          > swobody, bo teerapeuta przed przystapieniem do jakiegokolwiek cwiczenia, pyta
          > sie Ciebie, czy zgadzasz sie je wykonac. Jesli nie chcesz, masz prawo
          odmowic.
          > Terapeuta dostosowuje sie do Ciebie. Czasem robicie cwiczenie z dwoma
          > krzeslami. Na przyklad rozmawiasz siedzac na jednym z krzesel, z jakas osoba,
          z
          >
          > ktora jest Ci trudno rozmawiac. Potem przesiadasz sie na drugie krzeslo i
          > odpowiadsz z punktu widzenia tej osoby. I znowu sie przesiadasz prowadzac
          taki
          > dialog. Terapeuta siedzi przy Tobie i rzadko sie odzywa. Brzmi to moze
          > idiotycznie, gadanie do krzesel, ale naprawde puszczaja emocje, wierz mi.
          > Inne cwiczenie pomagajace wyrazic zlosc - to walenie rakita tenisowa w stos
          > materacykow (mozna poprzeklinac). Zabawne? Zareczam ze dla osob, ktore nie
          > potrafia wyrazac zlosci - bedzie to krepujace i b. trudne cwiczenie.
          > Na poczatku sesji terapeuta pyta sie "z czym dzis przychodzisz". Bo Gestalt
          > koncentruje sie na tym co TERAZ i TUTAJ. Co nie znaczy, ze nie szuka sie w
          > sobie swoich dzieciecych reakcji.
          > Moze byc tez praca z afirmacjami, z lustrem, ze swoimi zdjeciami z
          dziecinstwa.
          > Terapeuta czesto pyta sie Ciebie jak dana emocje odczuwasz w ciele. Moze sie
          > okazac, ze osrodkiem zlosci jest brzuch, ktory zaboli. Generalnie - duzo
          > nawiazan do ciala i emocji. Bo Gestalt laczy to wszystko. Nie chce sie za
          duzo
          > wymadrzac, napisalam Ci tylko o wlasnych doswiadczeniach z terapii, sama
          > jeszcze nie do konca zrozumialam o co w tym chodzi. Bo w "madrych ksiazkach"
          > przeczytasz o "domykaniu figur" i "tle", ale ta terminologia jest zrozumiala
          > chyba tylko dla samych terapeutow.
          >
          > > Chodzę do psychoanalityka i nieźle płacę chociaż jest zabawnie -przynajmin
          > iej
          > > mija depresja.
          >
          > Podoba Ci sie psychoanaliza? Analizujecie sny? Szukacie polaczen? Dla kazdego
          > cos innego, dla mnie psychoanaliza wydaje sie bez sensu. Ale to moje prywatne
          > zdanie.
          >
          > Pozdrawiam i polecam sprobowanie Gestaltu kazdemu.
          > Ale jak mowie, dla kazdego co innego bedzie dobre.
          > Jesli Ci sie spodoba Gestalt, to super, ale jesli wolisz psychoanalize, to
          tez
          > dobrze.

          Dodam do tego, ze w grupie chyba łatwiej...chorowac. Na własne oczy też
          widziałam jak stopniowo poprawiał się stan ludzi, ktorych gnębiła np.
          niesmiałość, poczucie małej wartości czy krzywdy wyniesionej z dzieciństwa, a
          którzy wykrzyczeli złość do matki na sesji, nauczyli się głosno mówić w grupie,
          odebrali od grupy przekazane im niemo, z pomocą gestów tylko, oznaki sympatii.
          vivien
          • Gość: Qelter Re: Gestalt w zarysie :) IP: 212.76.37.* 26.07.02, 05:01
            Powiedz jescze ile sesji w tygodniu.
        • Gość: mag Re: Gestalt w zarysie :)do Kachny IP: *.turboline.skynet.be 22.07.02, 09:11
          Kachna,
          Dziekuje ci za tak dokladna odpowiedz - wlasnie o to mi chodzilo. Ciekawa bylam
          opinii z "pierwszej reki" a nie ksiazkowych definicji do ktorych moglam sama
          dotrzec (i malo co zrozumiec :)) Terapia brzmi interesujaco, zwlaszcza ze
          jednym z glownych problemow depresji w moim przypadku jest nieumiejetnosc
          rozpoznania swoich emocji "tu i teraz" oraz wyrazania uczuc.
          Dziekuje i pozdrawiam.
          • Gość: Kachna Kachna do mag :) IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.07.02, 15:23

            Ciesze sie ogromnie, ze trafilam w dziesione.
            Teraz nie pozostaje Ci nic innego, jak znalezc dobrego Gestaltyste.
            Trzymam kciuki i koniecznie sie odezwij jak zaczniesz juz terapie, dobra?

            pozdrowki, :)

            Kachna
            >
        • Gość: Qelter Re: Gestalt w zarysie :) IP: *.igf.fuw.edu.pl 25.07.02, 14:12
          Powiedz jeszcze ile sesji jest w tygodniu? Są terapie indywidualne?

          >Podoba Ci sie psychoanaliza? Analizujecie sny? Szukacie polaczen?

          Analizujemy sny niejako przy okazji. Generalnie sen jest zwiastunem czegoś co
          się pojawia w terapii, schowanych uczuć.
          Myślę, że na razie psychoanaliza może być lepsza dla mnie, bo nie miałem
          nigdy "typowych problemów". Byłem często duszą towarzystwa, nie narzekałem na
          brak kobiet, tyle , ze wszystko było we mnie ukryte.

          • Gość: romi Re: Gestalt w zarysie :) IP: *.pl 25.07.02, 14:55
            Gość portalu: Qelter napisał(a):

            <bo nie miałem
            nigdy "typowych problemów".>, Widzę, że jesteś osobą niepospolitą, witam w
            gronie narcyzów, psychoanaliza powinna Ci się przydać...
            • Gość: Qelter Re: Gestalt w zarysie :) IP: *.igf.fuw.edu.pl 25.07.02, 18:32
              Coś widzę ironię w Twoich słowach.
              Czy każdy neurotyk musi być niesmiały i bez kontaktów z ludźmi?
        • Gość: Ruminka Re: Gestalt w zarysie :) IP: *.erathia.szczecin.pl 27.07.02, 13:08
          Gość portalu: Kachna napisał(a):

          Witaj Kachna w innym watku :)
          > (..) teerapeuta przed przystapieniem do jakiegokolwiek cwiczenia, pyta
          > sie Ciebie, czy zgadzasz sie je wykonac. Jesli nie chcesz, masz prawo
          odmowic.
          > Terapeuta dostosowuje sie do Ciebie. Czasem robicie cwiczenie z dwoma
          > krzeslami. (..)
          > Inne cwiczenie pomagajace wyrazic zlosc - to walenie rakita tenisowa (..)
          > Na poczatku sesji terapeuta pyta sie "z czym dzis przychodzisz". (..)

          Wiesz, to co opisalas b. mi pasuje do terapii grupowej, w ktorej bralam udzial,
          nawet podobny typ cwiczen itd. Ale wiesz co - Twoj list pozwolil mi uswiadomic
          sobie co mi tak do konca nie gralo w mojej krotkiej terapii indywidualnej -
          brakowalo mi wlasnie tego typu zajec! Sama rozmowa, analizy, skojarzenia itd to
          nie to samo. Mowic o czym, a POCZUC tu i teraz, wyrazic to i odreagowac - to
          dwie rozne sprawy. Teraz wiem na czym sie koncentrowac i czego szukac kiedy za
          jakis czas wroce do terapii. Dzieki :)

          Rumiankowa



          • Gość: Inox Re: Gestalt w zarysie :) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.08.02, 10:39
            Gdzie w Warszawie można zapisać się na terapię Gestalt?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka