Dodaj do ulubionych

rownia pochyla?

04.06.05, 01:52
moja dobra kumpela od dwoch lat jest chora na depresje. leczy sie, tzn.
chodzi do psychologa i bierze leki.
mimo to wcale nie jest lepiej. bywaja momenty "wzlotow", ktore stanowia
jednak krotkie przerwy w okresach "upadkow".
czasami mam wrazenie, ze jej sie nie chce wyzdrowiec, ze gdy jest lepiej ona
sie sama pograza, nie pozwalajac sobie na wyjscie z tego koszmaru.
moze dlatego, ze choroba sprawia, ze budzi zainteresowanie, ze rodzice
odnosza sie do niej w mily sposob, ze wszyscy sie staraja zeby byla zajeta i
nie rozmyslala o tym, jak jej zle...
czy to w ogole mozliwe, ze ktos, kto tak dlugo jest chory moze sie
obawiac "wyjscia"? moze sie bac tego, co bedzie jak wyzdrowieje?

a jesli tak, to co zrobic? co JA moge zrobic?
czytam porady na stronie ITAKI, ale sa tak lakoniczne...
prosze, napiszcie, co robic...jakie konkretnie dzialania podjac, bo ona
zjezdza po rowni pochylej

z gory dziekuje
holster
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: rownia pochyla? 04.06.05, 02:05
      holster napisała:

      > moja dobra kumpela od dwoch lat jest chora na depresje. leczy sie, tzn.
      > chodzi do psychologa i bierze leki.

      A po ile macie latek?


      > mimo to wcale nie jest lepiej.


      A to nie dziwota.


      >
      > czasami mam wrazenie, ze jej sie nie chce wyzdrowiec, ze gdy jest lepiej ona
      > sie sama pograza, nie pozwalajac sobie na wyjscie z tego koszmaru.


      Najpierw trzeba mieć rzetelną wiedze na temat a potem może być czas na wrażenia,
      gdybyś wiedziała opdowiednio dużo na temat depresji odeszłyby cię głupie
      ochoty na ocenianie.



      > moze dlatego, ze choroba sprawia, ze budzi zainteresowanie, ze rodzice
      > odnosza sie do niej w mily sposob, ze wszyscy sie staraja zeby byla zajeta i
      > nie rozmyslala o tym, jak jej zle...


      Jakaś podskórna zazdrość?Doprawdy nie ma czego.



      > czy to w ogole mozliwe, ze ktos, kto tak dlugo jest chory moze sie
      > obawiac "wyjscia"? moze sie bac tego, co bedzie jak wyzdrowieje?


      2 lata to w sumie nie tak długo w taki przypadkach."Bać się że wyzdrowieje"-
      głupkowata jesteś jak ten but przysłowiowy.



      > a jesli tak, to co zrobic? co JA moge zrobic?
      > czytam porady na stronie ITAKI, ale sa tak lakoniczne...
      > prosze, napiszcie, co robic...jakie konkretnie dzialania podjac, bo ona
      > zjezdza po rowni pochylej


      Dla ciebie i to widząc tu próbkę twoich możliwości to najlepiej się złoży
      jak jej nie zaszkodzisz.


      > z gory dziekuje
      > holster

      proszę bardzo
      rzeźnia
        • rzeznia_nr_5 Re: rownia pochyla? 04.06.05, 02:24
          holster napisała:

          > no coz, obawiam sie, ze zle mnie zrozumiales
          > a tych podziekowan na koncu nie bierz tak bardzo do siebie


          Rozumieć cię próbować mogłem tylko poprzez te twoje wypociny które tu ochoczo
          zaprezentowałas bo jak inaczej?Ale nie wiem bo cię nie znam,może nie umiesz
          się wypowiadać,może jesteś walnięta jakoś i piszesz specjalnie na odwrót niż
          czujesz,może masz przeszczepiony mózg i problemy z myśleniem,kij tam cie wie.
    • mskaiq Re: rownia pochyla? 04.06.05, 03:13
      Mozna sie obawiac co sie stanie jak sie wyzdrowieje. Ten lek jest bardzo silna
      motywacja aby pozostawac w depresji. To blokuje wszystko, bo kazde dzialanie
      aby wyrwac sie z tego jest blokowane przez ten strach.
      Musisz Jej tlumaczyc, jesli mozliwe to codziennie ze tak nie jest. Ze kiedy
      wyjdzie z depresji wszystko bedzie piekne, radosne i zycie przyniesie Jej wiele
      satysfakcji.
      Najlepiej wyciagaj ja na spacery i wtedy z Nia o tym rozmawiaj. Ona sie nie
      bedzie zgadzala z tym co mowisz, ale powtarzac az zacznie na to reagowac
      pozytywnie. To moze zabrac pare miesiecy. Spacery sa bardzo pomocne, oslabiaja
      dzialanie depresji i wtedy latwiej bedzie Ci komunikowac sie z Nia.
      Jesli bedziesz cierpliwa to zmienisz Jej podejscie do depresji, przestanie sie
      bac wyjscia z tego, a to jest podstawa do tego aby z niej mogla wyjsc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • rzeznia_nr_5 Re: rownia pochyla? 04.06.05, 03:21
        mskaiq napisał:

        > Musisz Jej tlumaczyc, jesli mozliwe to codziennie ze tak nie jest.


        Uważaj Andrzej,Budda,Imagine co piszesz.Ktoś cię jeszcze na serio weźmie.
        Powinieneś czuć minimalną odpowiedziealnośc za to co piszesz,nie wiadomo
        na kogo trafi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka