ona12341
16.07.05, 18:55
Mam od niedawna nerwice i staram sie ja przelamac bezlekowo, narazie idzie mi
powoli ale calkiem niezle, ale czasami mam juz dosc, czuje sie bezradna,
dobija mnie ta cala sutuacja i nie mam sily ani ochoty na nic...
Boje sie ze umre chociaz wiem ze nie umre ale nie mam odwagi by normalnie
zyc.. Coraz bardziej sie oddalam od znajomych, wiem ze staraja sie mnie
zrozumiec ale czasem widze ze maja dosc wysluchiwania moich zali, nie
rozumieja jak to jest, jakie to jest uczucie umierac, wiec juz im o tym nie
truje, udaje ze wszystko jest ok, ale nie jest ok...
czuje sie coraz bardziej samotna.....