len_nad_leniami
21.09.05, 20:59
wchodzicie w nie w ogole, uwazacie, ze jestescie na tyle atrakcyjni, by moc
sie z kims spotykac? bo u mnie jest tak, ze mi sie nudza szybko. w zasadzie
moje podejscie do bycia z kims jest niedojrzale. wycofuje sie, gdy zauwaze,
ze druga osoba jest zainteresowana. konczy(lo) sie to na jednym, dwoch
spotkaniach, a napisalam, ze konczylo, bo nie pamietam kiedy ostatni raz
bylam na randce. tworzylam 2 zwiazki, z tym jeden trwal miesiac a drugi 3 i
byl na odleglosc. nie potrafie byc z kims, bo widzac zaangazowanie drugiej
osoby, automatycznie przestaje mi sie ona podobac. nie czuje pociagu
fizycznego, gdy kogos poznam blizej. wole ''kochac'' sie w kims, kogo nawet
osobiscie nie znam. a po drugie uwazam, ze jestem niezbyt ladna i nieciekawa
szara mysz, dlatego faceci nie zwracaja na mnie uwagi. tzn. jacys tam tak,
ale nie ci, ktorzy mnie pociagaja. wkurza mnie to, bo czuje sie samotna:( mam
tak od zawsze, ale ludzilam sie, ze moje podejscie zmieni sie wraz z wiekiem.
jednak tak sie nie stalo i czuje, ze do konca zycia bede sobie sama.