embrion.w.spirytusie
24.09.05, 01:12
Podczytuje forum od czasu do czasu i w związku z tym mam pytanie do
użytkowników: czy wg was energia (taka 'wsobna') jest czymś, co się stale, w
nieskończoność odnawia, czy raczej czymś, co niezależnie od nas i niewiadomo
dlaczego może ulec całkowitemu wyczerpaniu, bądź, z niewyjaśnionych przyczyn,
może przestać się odnawiać? Jak jest u was? Co jesteście w stanie stwierdzić
obiektywnie? Dlaczego, niektórym się np. nie odnawia?