Dodaj do ulubionych

Złośliwe żarty?

16.10.05, 11:35
Wydaje mi się, że pewne osoby żarują sobie ze mnie. Nie powiedziały mi tego
wprost, ale tak mi się wydaje. Jestem osobą bardzo wrażliwą i nieśmiałą(to
przeszkadza mi w życiu), lekarka stwierdziła depresję jakieś 2 lata temu,
przepisała leki, a taka sytuacja wcale mi nie pomaga.
Studjuję zaocznie(to pewne osoby z mojej grupy), może powinnam po prostu
zmienić grupę.
Przecież nie zapytam wprost - czy to ze mnie się śmiejecie. Naprawde to dla
mnie problem.Dodam, że nie jestem na 100% pewna, że oni śmieją się ze mnie,
ale wiele na to wsazuje.Nie wiem co robić, ostatnio popłakałam się, bardzo to
przeżywam.Dziękuję z góry za wszelkie komentarze
Obserwuj wątek
    • zyrafa46 Re: Złośliwe żarty? 16.10.05, 11:42
      Anatko, to poważny problem. Sama to kiedyś przeżywałam, to wiem.
      Teraz jednak idę przepłukać nos. Jak to przeżyję to wrócę tu i moze coś dodam.
      Teraz mam wszystko w nosie. Może zaczerpiesz z magazynu z uśmiechami tymczasem?
      Uwaga link Cyrii nieprzyzwoity ale.....
      To wymyśl lepszy.
      Żyrafa
    • mlasskacz Szansa, że śmieje się z Ciebie jakaś grupa osób 16.10.05, 12:04
      jest niewielka. Wszystko zależy jednak od środowiska. Kiedyś zamurowało mnie, jak pewna polska dziewczyna z Wilna na stypendium w Polsce skarżyła się, że koledzy z grupy smieją się z jej wymowy. Ale wszystko zrozumiałem, jak powiedziała, że ludzie w Polsce nie wiedzą gdzie jest Wilno. Ja mówię, że jeśli, to może dzieci, które jeszcze w podstawówce nie przerabiały Pana Tadeusza, a ona, że studenci z jej grupy...No, opadła mi kopara i rajtuzy...
      Wracając do Ciebie, po co się gryźć, spytaj, (ale łagodnie) czy to o Ciebie chodzi i jeśli się potwierdzi, to faktycznie możesz zmienic grupe, ale mówię, nie sądzę.
    • cyria Re: Złośliwe żarty? 16.10.05, 12:18
      Też miałam podobne doświadczenia.
      To był początek studiów i głupie wybryki jednego z kolegów ustawiły dziwacznie
      sytuację, przez co stałam się ofiarą"żartów okolicznościowych".
      Nie było to przyjemne.
      Odbyłam rozmowę z głównym wesołkiem, nie widział problemu, jego zdaniem sytuacja
      była nieszkodliwie zabawna.
      Cos chyba jednak do niego dotarło, odpuscił sobie.
      Zresztą potem, do końca studiów był moim najlepszym kumplem.

      Może jednak warto wyjasnić czym towarzystwo jest tak "rozbawione"?
      Powodzenia.
      • liczydolek Cyrio. Odstąpiłem ci post Nr 10000! Rowna z ciebie 16.10.05, 12:21
        babka!
        • cyria Re: Cyrio. Odstąpiłem ci post Nr 10000! Rowna z c 16.10.05, 12:27
          Dzięki Liczydołku.
          Doceniam.
        • zyrafa46 Re: Cyrio. Odstąpiłem ci post Nr 10000! Rowna z c 16.10.05, 12:40
          Już mam słono w nosie. (Uwaga, to do Cyrii). żyję. Zobaczymy co będzie dalej.
          Wciągałam dwiema dziurami na raz. Płaska łyżeczka na ponad pół litra wody.

          Wracam do tematu:
          A więc też tak miałam. Często, w różnych okolicznościach. Nie tylko na
          studiach. Potem zauwazyłam, że ludzie w swej masie sa jednak podobni. Kazdy ma
          jakieś swoje lęki, niepewności. Czasem najwięksi krzykacze to sa najbardziej
          przestraszone osoby. Chca zakrzyczeć swój strach i niepewność. Czasem ci
          niesmiali siedza cicho. Różnie bywa. Odczekaj dwa, trzy dni. Popatrz na innych.
          Tak jakby z perspektywy. Jakbyś widziała całą grupę i siebie samą (oraz
          pojedyncze osoby) gdzieś tam spod sufitu, niewidzialna. Jeśli nie poczujesz sie
          lepiej, jeśli nadal bęziesz miała jakieś watpliwości - to może zaryzykuj i
          zapytaj JEDNĄ osobe o co chodzi. Kogo wybrać? Musze pomysleć. Nie wiem. Byłoby
          łatwiej, gdybym ich poznała, popatrzyła z sufitu.
          Pamiętając jak było ze mną, myślę, że problem tkwi w Twojej niepewności.
          Koledzy są jacy są, nic w Tobie śmiesznego nie widzą.
          Pozdrawiam Cię serdecznie, Żyrafa
    • mskaiq Re: Złośliwe żarty? 16.10.05, 15:06
      Ja rowniez podejrzewalem, dzisiaj wiem ze moje podejrzenia byly bez sensu. Nie
      mniej wtedy wydawalo mi sie ze inni dzialaja przeciwko mnie.
      Kiedy wchodzilem do pokoju nagle rozmowa sie urywala, albo pojawial sie jakis
      kometarz, niby nie skierowany we mnie ale rowniez mogl byc skierowany w moja
      strone.
      Doszukiwalem sie dzialania w kazdym ich usmiechu, minie, zadowoleniu lub jego
      braku.
      Mysle ze nikt sie nie smieje z Ciebie. Musisz przestac budowac w Sobie te
      podejrzenia bo to nie oni a Ty dzialasz przeciwko Sobie.
      Ignoruj wszystkie ich gesty, usmiechnij sie do nich.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zyrafa46 Re: Złośliwe żarty? 16.10.05, 19:29
        Ladnie to mskaiq ująłeś :-). Jestem ZA.
        Żyrafa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka