winnik11
22.10.05, 13:57
To tylko próba wyżycia się,nie zależy mi, żeby ktoś odpowiadał, ale nie mam
komu tego wykrzyczeć (jestem sama jak palec i tak jest lepiej dla mnie i dla
innych).
W szpitalu naprawdę okropnie traktuje się tych, którym się nie udało (te
komentarze: jak się chce zabić, to się skaczę z dziesiątego pietra, a nie
zawraca dupę ludziom). Ok, ale ja nie miałam ochoty zostać kaleką (a znam
przypadek niedoszłej samobójczyni, która po skoku z dachy dziesięciopiętrowca
jest "tylko" sparaliżowana"). I gdyby nie to, że mnie znaleźli w tym
przeklętym lesie, w którym się schowałam, żeby "dać wszystkim spokój", na
pewno by się udało (i to ja mam być szajbnięta? A oni? Kto normalny łazi po
lesie w nocy, no?!).
Ale - mojego ojca to nic nie obeszło. Nic a nic. Wielki miłosiernik na
pokaz. Niech idzie w ...
W sumie tylko o to mi chodziło. Żeby napisać, że go nienawidzę.
Przepraszam, jeśli chcecie, możecie to usunąć.