Dodaj do ulubionych

Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły.

29.10.05, 15:02
Dużo chęci, zero siły. Tyle do zrobienia a ja sobie siedzę. Kto ma jakies
ciastko, czy kawę czy inne co. Ratujcie, Nic mi tak nie pomaga jak ludzka
życzliwość. My żyrafy tak mamy. A ja sobie o Was cieplutko pomyślę. Do tego
nie potrzeba siły.
Pozdrawiam Całe Towarzystwo,
Żyrafa
Obserwuj wątek
    • blue_a Przytulam 29.10.05, 15:04
      długo spałam i mam siły, ile chcieć. O, tu się podłącz i czerp :)
      • beno_2 Re: Przytulam 30.10.05, 18:05
        Ja takze bym chciała, ale...nie wiem, czy mam takie prawo. Jestem wśród Was
        krótko. Wy - grupa świetnych przyjaciół, a ja... nieznany nich z całkiem
        odległej krainy. A przecież wbił mi się w pamięć pewien piękny post...Chciałam
        odpowiedź nań, ale dotarło do mnie, że przecież to niemożliwe, bym mogła się
        znaleźć wśród jego adresatów. Bo ja...niewiele mogę wnieść, niewielę mogę dać,
        a forum to grupa wsparcia. Ja...nie dorosłam. Froum mie przerasta. Mam kłopoty
        z polszczyzną...nie rozumiem, jak...
        • odbiornick Re: Przytulam 30.10.05, 18:25
          czy to wystarczy? czy grupa zdoła wyrwać się z kostniałych schematów
          oddzielających nas od onych? czy kokieteryjny trzepot rzęs sierotki beno_2 to
          nie za mało? napięcie sięgnęło zenitu...
          • beno_2 Re: Przytulam 30.10.05, 18:40
            odbiornick napisał:

            > czy kokieteryjny trzepot rzęs sierotki beno_2 to
            > nie za mało?
            Beno kokietuje pod aparatem rtg?
    • cyria Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 29.10.05, 15:55
      No dobrze, stawiam ciacho i kawę, usiądziemy przy oknie?
      Dorzucam do tego kawałek dobrej muzyki;)
      Pozdrawiam ciepło;)
      • suchyxxx Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 29.10.05, 16:32
        To chyba mam tak samo jak Ty;p To chyba związane z ochłodzeniem się bo też
        ciągle śpię i nawet do komputera mi się nie chce.Ja jestem bykiem i widzę że
        reaguję tak samo jak Żyrafy
    • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 29.10.05, 16:36
      zyrafa46 napisała:

      > Dużo chęci, zero siły. Tyle do zrobienia a ja sobie siedzę.
      Wooolna sobota jest od tego, żeby nic nie robić. Faktycznie, można sobie
      pomyśleć.
    • azx Sama widzisz. Musisz spokojnie obserwować 29.10.05, 17:00
      swoje odczucia i nie bać się tego, że jesteś oklapła. Obserwować z przyjemnością.
    • danuski Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 29.10.05, 19:48
      zyrafa46 napisała:

      > Dużo chęci, zero siły.

      to i tak Żyrafko Twój stan obecny ma z czego czerpać.
      wystarczy trochę chęci zamienić na trochę siły i posilić się ciasteczkiem przy
      kawie.
      ja bym tak chciała mieć już do.....
      tylko chęci jakbym już nie miała
      • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 14:06
        Wypiłam 3 kawy (zawsze piję tylko jedną) i pożarłam (jak juz pisałam) ciacha
        dla gości co nie przyszli. I figa. A Wy przyszliście z pomysłami (pewnie, że
        dobrymi), kabelkami, kawą (taką co działa), ciachem (co po nim nie mdli),
        muzyką (co nie łomocze). W kupie raźniej. Zawsze to mówiłam. Jej, siedzę tu
        sobie i się cieszę. Polecę wypić to kak.
        Żyrafa - taka ---> :=D)
    • de-bordo Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 09:41
      ŻYRAFKO - kakao kakao i jeszcze raz cepłe kakao - odkryte na nowo mniam.

    • mskaiq Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 13:34
      Na ten brak sily to ciastko lub kawa to najgorsze z mozliwych rozwiazan. Kiedy
      pojawia sie brak sil, idz na spacer, zacznij robic porzadki w domu, itp.
      Zdziwisz sie Zyrafo bo mozesz zrobic wiele pracy a na koniec poczujesz sie
      mniej zmeczona niz przed rozpoczeciem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 13:53
        BARDZO WSZYSTKIM (WSZYSTKIM BARDZO) dziękuję. Pomogło. Mimo, że nie zaglądałam
        na forum - POPMOGŁO!!! Wszystko dotarło do mnie :-))). Jak zjadłam ciastka (w
        realu) przeznaczone dla gości co nie przyszli, to mnie zemdliło z nadmiaru i
        moze smutku, że SAMA zjadam. A te Wasze pychotki na nic nie szkodzą a na
        wszystko pomagają!!!!!. Mniam!!!!! Nikt mi nie poradził zimnego białego jogurtu
        z płatkami kukury - i bardzo dobrze. Bo zimno od tego brrrrrr. Zaraz wypiję
        gorące kakałko (kokao - kakałko, jakoś dziwnie. Nie wiem czy by się Miodek nie
        czepnął).
        Jej, jak tu z Wami dobrze, jak ciepło. (Bez jogurtu, bez jogurtu, z Wami!!!!!)
        Szczęśliwa Żyrafa


        Głośno: BARDZO DZIĘKUJĘ :-))))))))))))
        • 2znaki Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 15:16
          Tak, tak, Z Wami ciepło i dobrze...
          A jak w domciu, kochana Żyrafko? Też tak świetnie się czujesz? Podobno masz
          wspaniałą rodzinę... A jednak szukasz wsparcia wśród obcych ludzi. Może dałabyś
          wreszcie dobry przykład ludziom (którzy naprawdę mają problemy) i zostawiłabyś
          swoje "problemy" w swoim domu, hę?
          A tak swoją drogą, to ciekawe co o tym wszystkim sądzi Twoja rodzinka..
          (Zakładając, że mówisz jej o sowich tu znajomościach..)O tym Twoim udzielaniu
          się na forum.. Łatwo można się domyślić (chociażby obserwując godziny Twoich
          wpisów m.in. na tym forum), że spędzasz przed komputerem długie godziny.. Ale
          to nie są dodatkowe godziny gratis dodane do życia.. Przez te godziny Twoja,
          wspaniała zapewne, rodzinka musi egzystować bez Ciebie. Czy to jest w porządku?
          Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym? Chyba warto!
          Od dłuższego czasu Cię obserwuję, ale gdy pojawił się Twój dzisiejszy wpis, po
          prostu nie szło wytrzymać. Klawiatura sama aż się rwała do rąk..
          A tak już na serio, to radzę Ci, przemyśl sobie co tu napisane, bo nie są to
          rady z księżyca.
          Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów,
          2znaki
          • blue_a Mamusiu, 30.10.05, 15:59
            Wujek Dobra Rada przyszedł :))

            ja wyłączyłam komputerek o 3:40 (czyli jakby 4:40). Jaka diagnoza? Jestem złą
            córką? (bo żoną jeszcze nie :)) I złą ciocią? Fajnie!

            Panie Wujek, a jeśli ja tak incydentalnie długo, to odpukasz w ten swój
            konfesjonał? Pukaj :)

            Żyrafko, uważaj, on Cię od dłuższego czasu obserwuje. Zrobimy mu kocówę? :))

            • looserka Re: Mamusiu, 30.10.05, 16:09
              Czy na tym forum naprawdę muszą być równi i równiejsi?
              • blue_a Re: Mamusiu, 30.10.05, 16:23
                a...kto by był tym równiejszym i dlaczego?
                • looserka Re: Mamusiu, 30.10.05, 16:27
                  kto - wystarczy pomyśleć
                  dlaczego - nie wiem
                  • blue_a -- 30.10.05, 16:35

                    pozdrawiam, Loo, nie lubię bawić się w domysły. hej.
                    • sennick Re: -- 30.10.05, 16:48
                      Ciekawa atmosfera w tym wątku :

                      - ukryta obserwacja, sledztwo co do godzin wpisow
                      - jakieś niejasne insynuacje (ktos ale nie wiadomo kto i dlaczego)

                      dreszczowiec czy tylko forum dla świrów?

                      --

                      świry świrom zgotowały ten los
                      • blue_a Przyglądaj się dalej :) 30.10.05, 16:51

                        i nie mów "świr", nie wolno sty-gma-ty-zo-wać ;)

                        ja zmykam, miłego odbioru dla Ciebie :)
                        • sennick Re: Przyglądaj się dalej :) 30.10.05, 16:57
                          napiętnowanie to to w czym świry są najlepsze :-)
                • hasanet Re: Mamusiu, 30.10.05, 18:27
                  Pytanie retoryczne: roześmiane gaduły, pieprzące o wszyskim i niczym, mające
                  zawsze czas i ochotę, żeby wygadywać głupoty. To pomaga w stanach zmęczenia,
                  przygnębienia, daje namiastkę kontaktu z żywym człowiem, kiedy takiego nie ma
                  pod ręką.
            • hasanet Re: Mamusiu, 30.10.05, 18:24
              blue_a napisała:

              > Zrobimy mu kocówę? :))
              Pół kroku wcześniej.
          • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:21
            2znaki napisała:

            > Tak, tak, Z Wami ciepło i dobrze...
            > A jak w domciu, kochana Żyrafko? Też tak świetnie się czujesz? Podobno masz
            > wspaniałą rodzinę... A jednak szukasz wsparcia wśród obcych ludzi. Może
            dałabyś
            >
            > wreszcie dobry przykład ludziom (którzy naprawdę mają problemy) i
            zostawiłabyś
            > swoje "problemy" w swoim domu, hę?
            Nie masz racji. Wspólnota rodzinna nie rozumie problemów Żyrafy. Znam to z
            innych układów. Może je nawet pomiejszać, wyśmiewać, lekceważać.
            > A tak swoją drogą, to ciekawe co o tym wszystkim sądzi Twoja rodzinka..
            > (Zakładając, że mówisz jej o sowich tu znajomościach..)O tym Twoim udzielaniu
            > się na forum.. Łatwo można się domyślić (chociażby obserwując godziny Twoich
            > wpisów m.in. na tym forum), że spędzasz przed komputerem długie godziny..
            Jedni kochają TV, gdzie leci akurat mecz, inni książki, liczna rzesza naromiast
            powie: komp to jest to!
            > Ale
            > to nie są dodatkowe godziny gratis dodane do życia.. Przez te godziny Twoja,
            > wspaniała zapewne, rodzinka musi egzystować bez Ciebie. Czy to jest w
            porządku?
            Jeśli ma ważniejsze, przyjemniejsze i pilniejsze zajęcia niż bycie z Żyrafą, to
            nie ma tu niczego złego. Dodatkowo, kto wie, jak traktują Żyrafę nabliżsi, gdy
            już pozostaną z nią sami. Często net to ucieczka, dla tych ktorych dusi
            rodzinne zapętlenie.
            > Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym?
            Ja tak, bo ktoś zadał mi podobne pytanie.
            • melissax Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:40
              zawsze jest tak, że tylko nam nasze problemy wydają się ważne, nikt nie jest
              mną i nie czuje tego co ja, dlatego bagatelizują nasze problemy. A poza tym czy
              my umiemy ze sobą rozmawaić, niby najbliżsi ale tylko z nazwy
              • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:44
                melissax napisała:

                > zawsze jest tak, że tylko nam nasze problemy wydają się ważne, nikt nie jest
                > mną i nie czuje tego co ja, dlatego bagatelizują nasze problemy.
                Prada. Dodałabym odwrócone drzewko: dla jednych korzenie, dla innych zielona
                korona.
                > A poza tym czy
                >
                > my umiemy ze sobą rozmawaić, niby najbliżsi ale tylko z nazwy
                Spróbuj podać z Maskiem. Wiem, że to nick, ale tak samo zdarza się w życiu.
                • melissax Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:50
                  wiesz jestem tu dopiero od dziś i nie wiem kim jest Mask
                  • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:54
                    nie uprzedzajmy
                    nie ma nic bardziej intrygującego niż pierwsza reakcja nowego na Maska
          • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:27
            hmm.... komu by tu jeszcze wpie..ć
            • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:36
              Szukaj, szukaj.. Najlepiej każdemu, kto walczy inną bronią. Dobrze na Forum
              przyszedł Mask. On dużo wie. Żyrafa też nie od tego.
              Pozdrawiam Ci

              • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:49
                a możeby tak.. e... no nie wiem... no dobra powiem
                odgórnie zarządzić dużury bycia chłopcem do bicia... świadome odgrywanie roli
                kozła ofiarnego mogłoby pomóc paru osobom w walce ze swoją bezradnością, a może
                i nawet kto wie terapeutycznie wpłynąć na osobowości wielorakie forumu, no
                chyba że...
                • uri_ja Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 20:07
                  odbiornick napisał:

                  > a możeby tak.. e... no nie wiem... no dobra powiem
                  > odgórnie zarządzić dużury bycia chłopcem do bicia... świadome odgrywanie
                  roli
                  > kozła ofiarnego mogłoby pomóc paru osobom w walce ze swoją bezradnością, a
                  może
                  >
                  > i nawet kto wie terapeutycznie wpłynąć na osobowości wielorakie forumu, no
                  > chyba że...

                  i kto to pisze :)))
                • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 21:19
                  Pieprzysz. Bywa trudno z tym fachem zerwać. Przynajmniej niektórym
                  patologicznym przypadkom.
          • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 19:17
            Odpowiadasz na :
            2znaki napisała:

            > Tak, tak, Z Wami ciepło i dobrze...
            > A jak w domciu, kochana Żyrafko? Też tak świetnie się czujesz? Podobno masz
            > wspaniałą rodzinę... A jednak szukasz wsparcia wśród obcych ludzi. Może
            dałabyś
            >
            > wreszcie dobry przykład ludziom (którzy naprawdę mają problemy) i
            zostawiłabyś
            > swoje "problemy" w swoim domu, hę?
            > A tak swoją drogą, to ciekawe co o tym wszystkim sądzi Twoja rodzinka..
            > (Zakładając, że mówisz jej o sowich tu znajomościach..)O tym Twoim udzielaniu
            > się na forum.. Łatwo można się domyślić (chociażby obserwując godziny Twoich
            > wpisów m.in. na tym forum), że spędzasz przed komputerem długie godziny.. Ale
            > to nie są dodatkowe godziny gratis dodane do życia.. Przez te godziny Twoja,
            > wspaniała zapewne, rodzinka musi egzystować bez Ciebie. Czy to jest w
            porządku?
            >
            > Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym? Chyba warto!
            > Od dłuższego czasu Cię obserwuję, ale gdy pojawił się Twój dzisiejszy wpis,
            po
            > prostu nie szło wytrzymać. Klawiatura sama aż się rwała do rąk..
            > A tak już na serio, to radzę Ci, przemyśl sobie co tu napisane, bo nie są to
            > rady z księżyca.
            > Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów, =====>chyba bez CZARNEJOWCY
            > 2znaki

            ==========================================================================
            Ręce mi opadają, czytać się nie chce dalej niczego.

            ZNACZYJESTEMCZARNĄOWCĄ:-(DOWYRZUCENIA
            NIEŻyrafa,CZARNAOWCA
            • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 21:24
              zyrafa46 napisała:

              >
              > ZNACZYJESTEMCZARNĄOWCĄ:-(DOWYRZUCENIA
              > NIEŻyrafa,CZARNAOWCA
              Broń się. Już starożytni powiedzieli jak. Jesteś Żyrafą, nie owcą. To baardzo
              różne stworzenia.
    • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:26
      czy Żyrafa nas w coś wkręca? hmmmm
      • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 18:49
        W mikser do rozciearania świeżych owoców na płyn, dzięki któremu można żyć, gdy
        dławi anoreksja. Tak ja bym to widziała.
        • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 19:28
          tak dobrze się rozumiecie, że czasem myślę że ona to Ty, różni was może tylko
          jedno ona nie rozumie że jak już się zaciąga szaraków pod chorągiew to trzeba
          się liczyć z atakami partyzantki, może jakiś inny monolit z proporcem lepiej by
          jej to wytłumaczył. Serdeczne pozdrowienia
          • cyria Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 19:32
            To już chyba było?
            Bezinteresowne przywalanie...
            (a może interesowne?)

            Forumowe dejavu?
            • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 30.10.05, 19:42
              nie przywalam tylko się zastanawiam
            • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 20:00
              Odpowiadasz na :
              cyria napisała:

              > To już chyba było? Bezinteresowne przywalanie... (a może interesowne?)
              Forumowe dejavu?
              ------------------------------
              • cyria Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 20:05
                Żyra...szyja w górę;)
                Trzymaj się.
              • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 20:13
                > A właśniem słaba.
                coś się stało?
                • cyria Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 20:15
                  Cholera, za krótko tu jestem...wciąż mnie zaskakujecie;)
                  ...a może raczej ":("
              • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 01.11.05, 21:17
                zyrafa46 napisała:

                > Ale tym razem strzał w 10. Lepiej walnąć w słabego.
                Nie trzeba tracić siły. Mocniejszy może odać, słabeusz skazany na pobicie. To
                takie łatwe, proste i przyjemne.
                > A właśniem słaba.
                Więc ja Ci nie dołożę, chyba że przypadkiem, nieświadomie. Wtedy wybacz.
                • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 07:58
                  Na NIKOGO się nie gniewam. Tylko jest mi smutno i uwiera mnie nowa skóra Cz. O.
                  Do Magazynu nic nie wniosę, bo cenię sobie towar dobrej jakości, nie jakieś
                  podróbki. A tylko podróbkami mogłabym dysponować aktualnie.
                  Pozdrawiam:-)


                  Ż/Cz.O.
                  • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 08:12
                    Szacunek za uczciwość. Serio. Kaleczy sztuczna biżuteria, bo niedoszlifowana.
                    Wprawne oczy to widzą, ja niestety nie, dopiero gdy potnę łapy, wiem, o co
                    biega. To Ja.
                    Kogo lub co oznaczasz poprzez CZ.O.?
                    • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 15:08
                      Siebie: Czarna Owca
                      • looserka Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 15:53
                        Żyrafo, przestań w końcu robić z siebie ofiarę.
                        Naprawdę nią nie jesteś.
                        • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 21:56
                          Skoro sama tak czuje, to z łatwością przekona o tym innych.
                  • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 14:35
                    > cenię sobie towar dobrej jakości,
                    mówisz o tej plastikowej biżuterii dla dzieci podawanej przez szybę w gumowych
                    rękawiczkach jednorazowego użytku?
                    • beno_2 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 14:51
                      To jak przyjęcie ciała chrystusa z ręki katabasa.
                      • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 15:11
                        Kto to jest katabas?
                        Ż/Cz.O.
                        • beno_2 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 15:16
                          Inne wcielenie Ż/Cz.O
                          • beno_2 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 15:25
                            Przepraszam, przeczytałam posty w odwrotnej kolejności.
                            Ż/Cz.B. tak jest dużo lepiej. Póki ja jestem na tym Forumie, nigdy nie
                            zostaniesz Cz.O. Nie żebym nie chciała, ale nie potrafię. Jestem infantylna.
                            Wiem, że mnie pędzisz na powrót w maliny. Skręcę tam, gdzie rosną nie aż tak
                            kolczaste owoce. Odrzucę próbę kłamstwa, nie jestem w tym mocna: będę żyła
                            wodą.
                            • beno_2 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 15:42
                              Ty jedna na tym forum wiesz, kim jestem z zawodu, więc przestań szarpać tę
                              artystyczną strunę. Też trochę Cię znam z lektury postów, chociaż nie tyle, bym
                              mogła Cię z łatwością rozpoznać na koncercie.
                              • zyrafa46 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 21:00
                                Beno, napisz o co chodzi z tym koncertem. Skąd mnie znasz i oso tu chodzi?
                                Chyba tak specjalnie piszesz, by mnie zaintrygować. I tu zwabić hi hi. Może Ci
                                sie z jakąś inną Żyrafą pomyliłam.

                                > Ty jedna na tym forum wiesz, kim jestem z zawodu....<
                                -------
                                NIE WIEM!!!!!
                                Żyrafa/Cz.O.

                                Nie właż w maliny. Mój kot wlazł i ciężko odchorował. Bardzo ciężko. Nasza
                                kieszeń też hi hi.
                                • beno_2 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 21:59
                                  Wszystko, co piszesz, jest prawdą. Zresztą sama wiesz, ja także.
                                • beno_2 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 02.11.05, 22:01
                                  zyrafa46 napisała:

                                  > napisz o co chodzi z tym koncertem.
                                  To tylko uzupełnię: już przestali grać.

                            • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 03.11.05, 16:11
                              > Jestem infantylna.
                              raczej ckliwa i sentymentalna
                              • beno_2 Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 03.11.05, 17:17
                                Wiesz, jak jest z opinią.
                      • odbiornick Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 03.11.05, 16:13
                        potrzebne niedowiarkom
                        • hasanet Re: Nie wiem co się dzieje. Całkiem nie mam siły. 03.11.05, 17:19
                          nieodrodnym synom i córkom Tomasza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka