11.11.05, 00:12
Kiedys myslalam, ze cierpienie fizyczne to najgorsza rzecz jaka moze spotkac
czlowieka. Ale meki psychiczne to nieporównywalnie wieksze gowno...
Powoli nie wyrabiam.
Mam duzo nauki, a nic mnie to nie interesuje.
Mam scisniete serce, gardlo, pale paczke dziennie.
Caly czas mysle o smierci. Albo o tym jak pewien X mnie wyhujał.
A potem Y mnie wyhujał. I to wyhujało mnie dwoch chlopa w jednym miesiacu
prawie... To jest nie do zniesienia.
Dlaczego mnie nic nie przejedzie?
Obserwuj wątek
    • o-ren_ishi Re: ? 11.11.05, 00:17

      A juz tak sie cieszylam..
      Wszystko sie odmieni. Ty bedziesz tym jedynym. Moge Cie pokochac.. Wreszcie sie
      trafilo, wreszcie. A tu hujnia..
      Wczoraj dupek lesny zadzwonil i powiedzial "O ren jade do mojej psiapsioly,
      bede sie bawil przez weekend i bede sie zulil po wroclawiu". Jak tam mozna???
      Co za debil!!! A do mnie to nie mogl przyjechac... Czy on nie widzi, ze mam
      ku.. zajebista depresje i takie cos mnie moze zabic.
      • normaalka Re: ? 11.11.05, 00:50
        o-ren_ishi napisała:

        > Czy on nie widzi, ze mam
        > ku.. zajebista depresje i takie cos mnie moze zabic.
        Widzi, i to właśnie dlatego wybrał żulenie.
    • o-ren_ishi Re: ? 11.11.05, 00:19

      Jesli mnie ma w dupie to po co dzwoni?
      Zeby mnie bardziej dobijac???
      • normaalka Re: ? 11.11.05, 00:51
        Widać ma swoje powody. Spróbuj go o nie zapytać.
    • normaalka Re: ? 11.11.05, 00:48
      o-ren_ishi napisała:

      > Caly czas mysle o smierci. Albo o tym jak pewien X mnie wyhujał.
      > A potem Y mnie wyhujał. I to wyhujało mnie dwoch chlopa w jednym miesiacu
      > prawie...
      Zwolnij trochę tempo hujania, bo się wykończysz.
      > To jest nie do zniesienia.
      Najprawdopodobniej masz rację.
      > Dlaczego mnie nic nie przejedzie?
      Bo się źle podkładasz.
      • bazylka9 Re: ? 12.11.05, 02:42
        O_ren qurna kogo Ty poznajesz? Jakieś dupki, które mają Cię w nosie. Ludzie nie
        lubią smutnych ludzi. Depresja to już wogóle - km od nich. Na odległośc -
        owszem, ale z bliska... jak poznają to zwiewają gdzie pieprz rośnie. Nie licz,
        że zrozumieją, pomogą i pokochają. Zacznij od siebie.
        Pozdrówka.
    • mskaiq Re: ? 12.11.05, 05:29
      To niech Sobie jedzie, wroci. W kazdym zwiazku, musisz dac miejsce drugiej
      osobie na jej dzialania i wybory.
      Ty sie dolujesz, przekreslasz wszystko, a wyjazd traktujesz jak zdrade.
      Zepsujesz kazdy zwiazek dzialajac w taki sposob.
      To strach buduje Twoje scenariusze, ze sie przestal interesowac, ze unika Cie
      bo jestes depresyjna itp. Przeciesz Ci tego nie powiedzial, a to ze zadzwonil
      to chyba lepiej bo to moze oznaczac ze nie jestes Mu obojetna.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • olgierd.tomczorek Re: ? 12.11.05, 12:03
      Depresja? www.pomoc-psychologiczna.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka