Dodaj do ulubionych

a ja mam tak...:

01.12.05, 12:08
Czuje tą agresje,ktora narasta..
Nie mam poczucia slabosc,raczej zamkniecia.Wiem co mam robic,wiem ze mam
racje,wie ze obecna sytuacja to zamkniecie w szklanej kuli...
I nie moge nic poradzic.Czy mam dobry czy zly nastrój,nie ma znaczenia...Moje
zycie to walka z zewsząd pompowanym przekonaniem o zerowej wartosci
mnie,moich umiejetnosci,osobowosci... Ostatnio nawet moj ojciec sie
odwrocil,a byl przyjacielem...myslalem ze bedzie zawsze.
Widze jak moje pomysly realizuja inni,jak ci ktorzy potrafia sie
dostosowac,wygrywaja,"rosną"...
A ja sie nie chce dostosowac,nie akceptuje tego calego syfu,tej
niesprawiedliwoosci,nieszczescia,tej glupoty,sluzalczosci...rezygnacji z
idealow.Nie godze sie na to,i mimo mojej slabosci,nie chce rezygnowac z
obranej drogi.
Ale jest mi ciezko.Czuje zlosc na to wszystko,bezradnosc,narastajaca agresje
w obliczu calej tej oschlosci,glupoty,pustki...
Czytam wasze wypowiedzi,niekiedy naprawde chce sie plakac(z nieumiejetnosci
pomocy,z litosci...)ale niekiedy denerwuje mnie to wygodnictwo.Bo jak komus
nie chce sie usiasc nad sobą,nie ma ochoty zglebic siebie,wysluguje sie
terapiami,lekami...
Terapia to ostatecznosc,ludzie,opamietajcie sie i nie biegnijcie z zlamanym
paznokciem na ostry dyżur!!
To sa sprawy dla naprawde biednych,rozbitych ...
Chociaz akurat ja sie na to nie pisze...
Ale kazdy ma inna psychike,innych potrzebuje kopów...
Przykro mi ze nie moge nic poradzic dla siebie,bo przeciez kazdy jest
egoista.I boje sie tej zlosci...Ona sie kreci we mnie i nie ma ujscia.Boje
sie tez alienacji.Bo milo jest miec pelno znajomych,ale co mi po nich jesli
nie moge wypowiedziec normalnego zdania,musze mowic slangiem,udawac ze milo
jest pogadac przy nalewce cytrynowej o tym kogo zwineli na 48...
A ja mysle o sztuce,filozofii ...o roznych spolecznych zjawiskach.Czasem jak
juz mi sie rozwiazuje jezyk troszke,pod wplywem... mowie cos,np o zjawisku w
rzeźbie wspolczesnej:)
Nawet smiesznie czasem wygladaja miny moich kolegow,ale az serce boli z
samotnosci..
Co nie znaczy ze nie lubie takiego zycia na krawedzi...
Tylko boje sie.
Bo nie jest wazne jak sie spada,ale jak sie ląduje...
I boje sie wylądowac w rynsztoku...
Pozdrawiam was wszystkich goraco,polubilem to forum:)
Nie dajcie sie,ja sie tez nie daje...
Uciekam do lasu... jak to lesni ludzie maja w zwyczaju;)
Obserwuj wątek
    • uri_ja Re: a ja mam tak...: 01.12.05, 12:43
      a mnie się zawsze zdawało, że terapia jest po to, żeby zgłębić siebie, a leki-
      żeby to zgłębianie nie było zabójcze :)
    • zyrafa46 Re: a ja mam tak...: 01.12.05, 13:01
      Nie uciekaj leśny Człowieku. Nie zmieniaj też kierunku, który sobie wymyśliłeś.
      Nie patrz ze złością na kolegów. Oni są inni niż Ty. Tak zwyczajnie.
      To wszystko. Szukaj. Szukaj. Znajdziesz podobnych sobie i będziesz szczęśliwy.
      Ważne, zebyś wymyślił, GDZIE szukać. Gdzie najłatwiej znaleźć. Może w górach,
      na szlaku. Nie każdemu chce się drapać, gdzie go nie swędzi. Jaaasne, nie muszą
      to być Himaleje. Beskid też jest dobry. Czy Roztocze moje ukochane.
      Pozdrawiam Cię. Nigdy nie rezygnuj z marzeń. Bo to tak, jakbyś zrezygnował z
      życia. A Ty CHCESZ żyć i to nie byle jak. No!!!
      Żyrafa
      :-))



      osobiście, prywatnie:
      Czy poczułeś jak Cię pogłaskałam po głowie? Czy Twoja agresja nieco się
      zmniejszyła? Ach, nie lubisz dotykania głowy. Przepraszam. Przytuliłam Cię więc
      po niedźwiedziemu, choć Żyrafą jestem.
    • lesnyczlowiek Re: a ja mam tak...: 01.12.05, 13:12
      no nie wiem gdzie sa tacy ludzie...moze na szlaku...
      Dziekuje...ale czuje sie bardziej wilkiem...
      Czy zyrafa z wilkiem w niedzwiedzim uscisku to nie mezalians;)
      Pozdrawiam
      • zyrafa46 Re: a ja mam tak...: 01.12.05, 13:18
        Coooś Ty. Przynajmniej nikt nam nie zarzuci kazikontaktów ;-))).
        Wilku, was mało jest. Coś z tym zrób ;-). Moze jakaś wilczyca? W tym lesie?
        W tych górach?
        Ż.
        • zyrafa46 Re: a ja mam tak...: 01.12.05, 13:27
          Teraz, w te trudne dni (aura) byle kogo na szlaku nie spotkasz. To pewne.
          No co. Dałam Ci konkretną radę. Sama "swojego" znalazłam NIE przy stoliku....
          Ż.


          Polecę już.
          • blue_a Pana Żyrafę 01.12.05, 18:33
            poznałaś w górach? fajnie.

            to ja pana blue powinnam poznać nad morzem...lubię to falowanie, szum, koi,
            uspokaja...

            szuuuuu....szuuuuuuuuuu

            • zyrafa46 Re: Pana Żyrafę 01.12.05, 23:02
              W zimie to morsa znajdziesz. Będzie Cię ciągał do przerębla zimą, co byś ryb
              nałapała albo statki pomyła. To juz lepiej poczekaj do lata. W zimie lepiej
              poszuszuszszszusować na nartach. A kajaki lubisz? Aaaale się rozmarzyłam.
              Żyrafa
              • blue_a Nie pływałam kajakiem :) 01.12.05, 23:38
                Chciałabym.

                Masz rację, żadnego szusenia sieci :)

                Ale taki Eskimos. Pocieralibyśmy się skrzypiąco nosami :):)
                • zyrafa46 Re: Nie pływałam kajakiem :) 02.12.05, 02:25
                  Może być :-)
      • chlodwig1 Re: a ja mam tak...: 01.12.05, 22:18
        Lesnyczlowieku-ja mam troszke podobna sytuacje....no tylko ja czulem jeszcze
        niedawno i miałem wszystko co potrzebne do szczescia i realizacji a teraz to się
        urwało....liczę,że się mi poprawi i będę mógł znów czuć to co kiedyś.Rozumiem
        chyba Twoją duszę tzn tak mi się wydaje.Trzymaj się Pozdrawiam.
        • maciek_n1 Re: a ja mam tak...: 02.12.05, 04:58
          chlodwig1 napisał:

          > Rozumiem
          > chyba Twoją duszę tzn tak mi się wydaje.
          Oprócz duszy jest ciało, któremu do zachowania dobrej kondycji potrzeba coś
          więcej niż chleba.
          M.
          • chlodwig1 Re: a ja mam tak...: 02.12.05, 14:38
            Powiadają:"w zdrowym ciele zdrowy duch"...w depresji chyba to nie działa
            • insignificant Re: a ja mam tak...: 03.12.05, 09:43
              Człowiek jest ziarnem hartowanej stali
              Drzazgą z płomienia gwiazdą w pochodzie.
              Meteorytem, wiecznym strzępkiem wełny
              Złotego runa
              Człowiek jest sobą
              • hasanet Re: a ja mam tak...: 03.12.05, 10:13
                Ins, Ty jesteś zdrowy!
                • insignificant Re: a ja mam tak...: 03.12.05, 13:56
                  hasa chciałbym żeby tak było,ale niestety nie jestem :)
                  • insignificant Re: a ja mam tak...: 03.12.05, 13:59
                    apropo tego tematu to u mnie głownie przeszkadza mi lęk,jakis uraz z przeszlosci
                    no coz czesto tak bywa w takich chorobach
            • zyrafa46 Re: a ja mam tak...: 03.12.05, 13:25
              > Powiadają:"w zdrowym ciele zdrowy duch"...w depresji chyba to nie działa
              --------------------------------------
              Mów tak sobie codziennie, co chwilkę. ZAWSZE. To wtedy z pewnością w TWOJEJ
              depresji to nie zadziała. Ech :-(
              Żyrafa



    • insignificant Re: a ja mam tak...: 03.12.05, 14:00
      w życiu nic nie dzieje się samo.coś ma wpływ na coś innego itd..
      • zyrafa46 Re: a ja mam tak...: 03.12.05, 14:49
        Ale MY nie jesteśmy kamieniami, lesz LUDŹMI. Z naszymi wspaniałymi, prężnymi
        umysłami. Czasem ta prężność jest taka zardzewiała, nieuzywana.... Trzeba
        naoliwić oczczyścić. Zanim co... Zobaczyc W WYOBRAŹNI NA POCZATEK piękną,
        błyszczącą, doskonałą. Cały czas mówię o naszej prężności, gotowości do
        działania.
        Żyrafa
        • lesnyczlowiek Re: a ja mam tak...: 04.12.05, 11:41
          Nie zgodze sie troszke...
          Cwicze i staram sie miec dobra forme,niestety jestem od dziecka chory i nawet
          jesli z zewnątrz nie widac,to choroba mnie oslabia,zabiera czesc tej i tak
          uszczuplonej nadziei...
          Nie widze za bardzo wyjscia z sytuacji...
          I nie wiem czy mam depresje,czy poprostu nie mam powoduw by sie cieszyc
          zyciem...
          Robie tyle ile moge,ale jak to sie mowi : - z gów... bicza sie nie ukreci;)...
          Pozdrawiam...
          • lesnyczlowiek Re: a ja mam tak...: 04.12.05, 11:44
            Powodów...juz nawet nie umiem pisac...:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka