ewcia2121
10.02.06, 23:51
od pewnego czasu zaczelam sie bac ludzi Nawet jak rozmawiam z Przyjaciolmi czy
z Mamą to trzesa mi sie rece łamie mi sie glos... Nie czuje sie na silach zeby
isc na egzamin ustny Jeszcze pol roku temu nie mialam tego typu problemow
Dlatego moj organizm zaczal mnie bardzo zaskakiwac i w pewnym sensie przerazac
Z jednej strony chce udzielac sie, rozmawiac a z drugiej gdy zaczynam mowic
momentalnie zaczynam sie zapowietrzac i trace watek w wyniku czego wychodzi z
tego wielki niezrozumialy belkot Czesto inne osoby to zauwazaja i niekiedy
wprawiam ich swoim zachowaniem w zakłopotanie Widze to ... spuszczaja wzrok
Wtedy ja jeszcze bardziej gubie sie w tym co mowie Skad to zachowanie u mnie
?? zawsze bylam troche znerwicowana ale nigdy nie bylam niesmiala i nie mialam
problemow z wyrazaniem wlasnych mysli... I to scisniete gardlo ehhh