iii10
03.03.06, 08:35
Mineły 2 miesiące zażywania lerivonu. Wnioski: ogólnie jest lepiej. Sen
zdecydowanie sie poprawił, "czynności ruchowe" - chęć robienia czegokolwiek
również, z ochotą wstaję rano i wykonuje to co trzeba (na początku depresji
nie było nawet mowy o tym abym rano wstała bez problemu i sie czymś zajeła),
nastrój - z nim to bywa różnie, raz lepiej raz gorzej. Jak sie zdarzy gorszy
dzień to niestety nastrój spada bardzo i pojawiają sie złe myśli (negatywne).
Podsumowując najgorzej jest z nastrojem, zdarzają sie dni pełne płaczu i
dołów. Skutki uboczne, a właściwie jeden: zwiekszony apetyt a co za tym idzie
wzrost wagi.
Czy po 2 miesiącach zażywania leku nie powinno być już dobrze??? kiedy będzie
tak że moje nastroje będą cały czas dobre, bez tych paskudnych dołów?