Dodaj do ulubionych

2 miesiące mineły

03.03.06, 08:35
Mineły 2 miesiące zażywania lerivonu. Wnioski: ogólnie jest lepiej. Sen
zdecydowanie sie poprawił, "czynności ruchowe" - chęć robienia czegokolwiek
również, z ochotą wstaję rano i wykonuje to co trzeba (na początku depresji
nie było nawet mowy o tym abym rano wstała bez problemu i sie czymś zajeła),
nastrój - z nim to bywa różnie, raz lepiej raz gorzej. Jak sie zdarzy gorszy
dzień to niestety nastrój spada bardzo i pojawiają sie złe myśli (negatywne).
Podsumowując najgorzej jest z nastrojem, zdarzają sie dni pełne płaczu i
dołów. Skutki uboczne, a właściwie jeden: zwiekszony apetyt a co za tym idzie
wzrost wagi.
Czy po 2 miesiącach zażywania leku nie powinno być już dobrze??? kiedy będzie
tak że moje nastroje będą cały czas dobre, bez tych paskudnych dołów?
Obserwuj wątek
    • tomcat68 Re: 2 miesiące mineły 03.03.06, 09:21
      Nigdy. Póki nie wymyślą lepszych prochów masz szanse jedynie na jako takie
      zaleczenie objawów i modlenie się by życie układało się na tyle spokojnie by
      nie dawać okazji do nawrotów deprechy. A na doły od czasu do czasu mozesz sie
      już psychicznie przygotować by uniknąć poźniejszych rozczarowań. To choróbsko
      jest jak malaria - pozostaje w nas do grobowej dechy. A co do lerivonu to jak
      nie chcesz zamienić sie za paę miechów w otłuszczonego kaszalota wywal go do
      śmieci i zacznij łykac asentrę. Jak na każda dbającą o siebie depresolkę
      przystało;)
      • iii10 Re: 2 miesiące mineły 03.03.06, 09:51
        dlaczego mam go wywalać do smieci skoro mi pomaga. A te pare kilo więcej to dla
        mnie nie problem, bo przez samą depresję bardzo schudłam (wolę już jeść niż
        wymiotować nawet po wodzie- a tak miałam).
      • nlp_pln Re: 2 miesiące mineły 03.03.06, 13:13
        tomcat68 napisał:

        > Nigdy.

        Skad wiesz?

        > i modlenie się

        Modlenie sie? A co z wlasna inicjatywa?

        > by życie układało się na tyle spokojnie by nie dawać okazji do nawrotów >
        deprechy.

        A moze zamiast tego tworzyc sobie okazje do lepszego samopoczucia?

        > A na doły od czasu do czasu mozesz sie
        > już psychicznie przygotować by uniknąć poźniejszych rozczarowań.

        Przygotowac sie? Czyli uwierzyc, ze na pewno beda?

        > To choróbsko jest jak malaria - pozostaje w nas do grobowej dechy.

        Znam kilka osob ktore z tego wyszly i od lat czuja sie dobrze. Pracuja, zalozyly
        rodziny itp.
        • iii10 Re: 2 miesiące mineły 03.03.06, 14:09
          nlp_pln zgadzam sie z tobą całkowicie, ja też znam osoby które były chore i są
          w 100% zdrowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka