mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:15 jak tu sobie poradzic z tym wszystkim najgorzej szkoda mi mojej 5 letniej corci , bardzo ja kocham , czekałam na nia 13 lat a teraz patrzy na mnie jak jestem smutna . kurcze zostałam sama , nie mam sie do kogo wypłakac , mamy nie mam , ojciec po dwoch zawałach , najlepsza przyjaciółka juz rok ja tez odeszła raz jest dobrze raz zle nie moze sie to wszystko unormowac przerazaja mnie soboty i niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:16 kiedy ten zoloft zacznie działac ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:20 bardzo szkoda mi tej mojej corci ona zawsze jest usmiechnieta i wesolutka , tyle w niej radosci a ja raz smutna , raz troszeczke wesoła Odpowiedz Link Zgłoś
kamila305 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:24 Nie martw sie Mirka,teraz jest zle, bo patrzysz przez pryzmat choroby,ale jak wyzdrowiejesz bedzie lepiej zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:26 czekam i czekam na te lepsze dni pomijam ze z domu boje sie wychodzic , ale chociaz chciałabym sie cieszyc a teraz wszystko udaje , udaje tylko dla mojej miki Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:28 nieraz sobie mysle po co decydowałam sie na dziecko wiedzac ze ta cholerna depresja wraca , odchodzi i wraca Odpowiedz Link Zgłoś
kamila305 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:30 Wiem ,ze to takie gadanie bo ty i tak czujesz pewnie teraz ,ze bedzie tylko gorzej,ale koleje losu bywaja zmienne.Przetrwaj ten trudny okres,wkrotce zacznie dzialac lek i powinnas poczuc sie choc odrobinke lepiej.Pewnie nie lubisz sobot i niedzieli ,bo wtedy najdotkliwiej odczuwasz samotnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila305 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:34 To super ,ze masz dla kogo zyc i obserwowac jak dorasta twoja coreczka.Rozumiem ,ze czujesz sie winna,ze musi patrzec na lzy.Tez tak kiedys mialam,obwinialam sie ,ze z powodu tego chorobska jestem zla mama bo wiecznie smutna. Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:44 czuje sie badzo winna ze musi patrzec na moj smutek na moje łzy , ze nie moge jej zorganizowac wesołej soboty i niedzieli nie mam siły juz udawac przed corcia ze jestem wesoła , nie moge juz wstrzymywac płaczu jak płacze - Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:46 aby jeszcze przetrzymac ten tydzien , pozniej moze zacznie działac ten zoloft jeszcze jakbym miała kogos przy sobie , ale nie mam , matka jak była to była ale zawsze mi jej brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:51 Jutro jest nowy dzień. Miejmy nadzieje, że będzie on lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:48 nigdy sie tu na forum nie zaliłam , ale juz tez nie wytrzymuje , nie mam siły dusic tego w sobie Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:51 jak długo bierzesz ten zoloft, skąd jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:53 z Łodzi zoloft biore juz drugi tydzien to krotko wiem biore narazie mała dawke 50 mg za 10 dni mam zwiekszyc na 100 mg Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:00 ja też teraz jestem w Łodzi, jak masz ochotę zbiorę Ciebie z córką i moją córką np do palmiarni, co Ty na to odpowiedz na priv, w Łodzi wszyscy się znaja niewykluczone,że my też, jak bierzesz krótko no to jasne że czujesz się podle mój doctor mówi że zoloft jest fantastycznie skuteczny i działa prawie na wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:04 luba dzieki serdeczne , ale ja nie wychodze z domu juz od wrzesnia lęki tez mi strasznie dokuczaja mam odwage tylko wyjsc z mezem Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:15 no to ulżyło mi jest mąż, to nie Jesteś sama z córeczką, a lęki przejdą, będziesz wychodzić, jeżdzic po Polsce i dalej, Uwierz mi, przechodzą jak wszyskie objawy chorobowe, a propos bycia mamą, nie ma idealnych rodziców, ostatno kupiłam książkę "Wybaczyć rodzicom" b.pouczająca i zabawna rodzice są za mądrzy, za głupi, zbyt opiekuńczy, zbyt obojętni, za bogaci, za biedni, zbyt doskonali, zbyt wykształceni itp itd Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:29 maz jest ale tak jakby go nie było chodze z nim na psychoterapie małzenska , jest to ostatnia sznsa aby ratowac nasze małzenstwo ta psychoterapia tez mnie dobija jest to takie wyciaganie brudow ale co chce uratowac to małzenstwo i on chyba tez skoro sie zgodził na psychoterapie Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:25 jestem ortodoksyjną ŁODZIANKĄ! Łódź ostatnio b. skandalizujące miasto, ciągle 2 pod względem liczebności ale kurczy się, tak z 1mln mieszkańców z aglomeracją a wszyscy pośrednio czy bezpośrednio się znają, w autobusie nie można głośno wymieniać czyjegoś nazwiska bo odrazu znajdzie się ktoś z rodziny albo znajomych tej osoby, też masz takie spostrzeżenia? Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:31 kurcze ale naprawde sie ucieszyłam ze jest tutaj ktos z Łodzi jutro wieczorkiem napisze do ciebie na priv Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:10 najgorsze własnie jest to ze jestem tak zdana na pomoc meza pomoc pod duzym znakiem zapytania Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:27 wszyscy jesteśmy zdani na czyjąś pomoc w depresji czy w zdrowiu tylko w depresji staje się to zbyt oczywiste i dokuczliwe jak cholera Odpowiedz Link Zgłoś
rzeznia_nr_5 Re: siedze i płacze 01.04.06, 02:29 luba9 napisała: > w Łodzi wszyscy się znaja a znasz sie z Misztalem? Odpowiedz Link Zgłoś
luba9 Re: Łódź 01.04.06, 10:42 :), bo ja wiem ??? Rzeźnia, utrudniasz mi rozstanie z forum, jak zacznę tu nawiązywać osobiste kontakty to będzie mi trudno zerwać z "nałogiem" Wracając do Misztala, jak popytam znajomych to 99%,że ktoś go zna Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:53 Jak chcesz to też możesz do mnie zawsze napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:56 Dobrze. Piz zawsze kiedy chcesz. Bede czekała. Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 22:59 edytunia ja byłam w twoim wieku moze młodsza 17 lat miałam podobne problemy jak ty i psychoterapia bardzo mi pomogła ale teraz sa nowe problemy ktore mnie zdołowały Odpowiedz Link Zgłoś
edytunia86 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:05 To żeczywiście byłaś młoda. mJa zaczęłam jeździć na terapie na początku zeszłego roku. MKiałam wtedy skończone 18 lat. Chpciaż już trochę wcześniej zaczęłam się nad tym zastanawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
suchyxxx Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:01 to pogadaj z lekarzemi i zwiększ dawkę leku koniecznie-widać że jeszcze nie działa.Jakby po tych 100mg po 2-3 tygodnich było nadal tragicznie to pewno lekarz zmieni ci lek.Kto wie czy ten nie działa źle i odwrotnie od innych:) Musisz czekać.Niestety czekać i czekać.Kiedyś napewno przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:06 czekam , juz w tym tygodniu moze zacznie sie poprawiac najgorzej ze mam jeden dzien dobry a drugi fatalny taka hustawka Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczki Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:18 Doskonale Cię rozumiem... Moja mała często przychodzi do mnie przynosi mi husteczke i mówi, mamuś nie płacz juz będę grzeczna tylko sie uśmiechnij! No rozwala mnie to ! Mam wtedy wyrzuty sumienia ,że nie potrafię sobie poradzić sama ze sobą i jeszcze rodzine a przede wszystkim dzieci w to wciagam:( Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:25 moja mika tez mi przynosi chusteczki a ja wtedy jeszcze wiecej rycze Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:32 ale mow swojej małej ze to nie przez nia płaczesz , bo to ona moze sie czuc winna Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:02 chociaz tutaj sie troche wyzaliłam naprawde chce byc zdowa i zawsze usmiechnieta dla tej mojej corci tyle na nia czekałam Odpowiedz Link Zgłoś
mirka68 Re: siedze i płacze 31.03.06, 23:35 moze takie wyzalanie nie jest tu mile widziane ale juz nie mogłam dłuzej tego trzymac w sobie poprostu potrzebuje wsparcia teraz poznaliscie ta mirke68 Odpowiedz Link Zgłoś
truskaweczki Re: siedze i płacze 01.04.06, 00:46 Ja mam wrażenie,że to forum może być lepsze niż czasem niejeden terapeuta:) Łatwiej sie czasem otworzyć obcym w momencie kryzysu niż komuś komu patrzy się w oczy i kto Cie zna... Wywal z siebie co Ci leży na duszy. Przeciez o to chodzi,żeby sobie ulżyć , jakkolwiek by tego nie robic. Odpowiedz Link Zgłoś
beataws7 Re: siedze i płacze 01.04.06, 14:59 Bardzo dobrze że masz córeczkę, dzieci to sa promyczki słońca, które nas mobilizują i ogrzewają zbolałe serce, ja też mam córkę która kończy w poniedziałek 12 lat, jest wymagająca, uparta ale jest całym moim życiem, to fakt czsami się złoszczę, dlaczego oma musi patrzeć na zgorzkniałą, smutną i złą matkę, a potem sobie myślę, jak mi jest pusto i samotnie na tym świecie bez mojej mamy. Dzieći mas bardzo potrzebują i musimy się trzymać, powodzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś