Dodaj do ulubionych

rozmowy telefoniczne

07.04.06, 20:11
Czy możecie rozmawiać pezez telefon? Bo ja przed rozmowątelefonicznądenerwuję
się tak samo jak przed spotkaniem, cała siętrzęsę, język mi sięplącze, zawsze
się "zamotam", tzn nie mogę powiedziećo co mi chodzi z nerwów i wychodzą z
tego co mówię jakieś bzdury. Chyba rzeczywiście wyprowadzę się do buszu.
Obserwuj wątek
    • soot Re: rozmowy telefoniczne 07.04.06, 20:21
      Ja mam tak tylko gdy dzwonie do kogoś obcego,ale gdy ktoś dzwoni do mnie nawet
      obcy to nie mam żadnego lęku.
    • martwoj Re: rozmowy telefoniczne 07.04.06, 20:21
      nie lubię rozmawiac prezz telefon,tez jestem przed taka rozmową podenerwowana.
      gorsze od konieczności dzwonienia jest jezscze czekanie na telefon..horror:/
    • marcinkom Re: rozmowy telefoniczne 07.04.06, 21:15
      a mi akurat latwiej gadac z kims przez telefon niz 'na zywo' - moge sie
      posilkowac notatkami, osoba po drugie stronie tego nie wie. na zywo moze by mi
      bylo glupio to robic. wydaje mi sie tez, ze latwiej jest mi pojsc i cos (wizyte
      u lekarza, konsultacje na uczelni) zalatwic gdy wczesniej tam zadzwonie i sie
      zapowiem - wmawiam sobie, ze ktos tam czeka i nie moge sobie pozwolic zeby nie
      pojsc.
    • cztery.strusie Re: rozmowy telefoniczne 08.04.06, 19:21
      Różnie bywa, a jeszcze różniej bywało. Wykonałam w życiu wiele telefonów, które
      wyglądały tak: formułki przygotowane, dzwonię, ktoś odbiera, a ja robię wdech...
      i szybciutko się rozłączam. To głównie do instytucji, żeby się o coś dowiedzieć
      (o terapię na przykład;) ale nie tylko, do dalszej rodziny i znajomych też.
      Teraz juz mi się rzadko zdarza, no ale ja stara krowa jestem, miałam czas
      przetrenować. Do ludzi, których trochę znam, na ogół trudno mi zadzwonić, zawsze
      się muszę przedtem trochę poczaić, zwłaszcza jeśli sprawa nie jest bardzo prosta
      i wymaga pewnej elastyczności - tak bez gotowego tekstu trudno mi czasem
      zareagować. Albo mówię "tak" zamiast "nie". Ostatnio wzięłam zlecenie, którego
      wcale nie chciałam wziąć, bo facet mnie zaskoczył i mówił tak stanowczo, że nie
      ośmieliłam się odmówić. A umawianie się na nierealne terminy oddania pracy to
      była moja specjalność do niedawna, bo w tym stresie nie byłam w stanie pomysleć
      i sformułować dorzecznej odpowiedzi. Ale już się nauczyłam. No, prawie.
    • krecik86 Re: rozmowy telefoniczne 09.04.06, 14:36
      No ja mam z tym problemy. Najgorsze jest walące serce i niemożność nabrania
      oddechu, pustka w głowie i zamroczenie umysłu w trakcie rozmowy, a także
      stękanie i strachliwy głos i również... dużo by tu wymieniać :(
      Nieraz strach bierze górę i nie dzwonię.
    • elvi3 Re: rozmowy telefoniczne 10.04.06, 10:00
      W pracy telefon nie jest dla mnie problemem. Jako pracownik dzwonię prawie
      zawsze bezstresowo, nawet z trudnymi sprawami. Natomiast telefony prywatne, to
      już jedna wielka tragedia. Unikam ich jak ognia, a gdy już nie mam innego
      wyjścia i muszę gdzieś zadzwonić, to najpierw zapisuję sobie co mam powiedzieć.
      Pocę się, trzęsę, czerwienię. Kilka razy wykręcam numer bez ostatniej cyfry. A
      gdy już zadzwonię, to jąkam się, głos mi drży i zwykle nie udaje mi się
      rozmawiać tak jakbym chciała. Boję się też telefonu dzwoniącego w domu i nigdy
      go nie odbieram. Tylko komórkę, gdy widzę kto dzwoni. Denerwuję się nawet
      telefonem do bardzo bliskiej rodziny.
    • asiula_82 Re: rozmowy telefoniczne 10.04.06, 11:00
      Nie odbieram telefonu, chyba że wiem że to ktos kogo znam, podobnie z
      dzwonieniem gdziekolwiek, telefonu stacjonarnego nie mialam w reku chyba ze 2
      lata
    • martta_k Re: rozmowy telefoniczne 18.04.06, 20:10
      ja jak dzwonie do kogoś, niezależnie od tego czy to ktoś znajomy, rodzina, czy
      jakaś instytucja to zawsze wczesniej muszę sobie to ułożyć w głowie a nawet
      pisze na kartce to co mam powiedzieć i potem czytam z kartki (ale nie jednym
      tchem tylko tak z przerwami) nawet wysyłając jakiś post na forum musze
      przeczytać kilka razy bo bardzo często jest tak ze ktos kto mnie słucha albo
      czyta to nie jest w stanie zrozumieć o co mi chodzi

      ps zajrzałam dziś na to forum pierwszy raz i po przeczytaniu kilku wątków
      stwierdziłam ze mam fobie społeczną...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka