edytunia86
23.04.06, 15:10
Wróciłam z Lubonia. Najwięcej z nami była jedna ze sióstr, ale też ciągle
gdzieś się kręciła i była trudno doatępna i jak już sie pojawiła i nie była
czymś zajęta to już było dobrze. Ta siostra ,z którą pisze listy to we
piątek i wczaoraj była na jakimś zjeździe i dopiero sie dzisiaj pojawiła, ale
gdzieś dzisiaj wyjeżdżała po obiedzie i dzisiaj udało mi się znią zamienic
tylko dwa trzy zdania, trochę dłużej rozmawiałąm w piatek wieczorem z inną
siostra , któa do mnie podeszła w piątek wieczorem kiedy byłam w kaplicy i
mnie zagadała i nawet zaskoczyła mnie tym , że zrozumiałą to , że nie zadję
matury, a ksiądz pojawiał się i znikał i nie było spacalnie czasu , żeby z
tym księdzem móc porozmawiać Wczoraj od godziny 19.30 mieliśmy czuwanie
przed świętem Miłosierdzia w wiekszej kaplicy, któree zakończyło sie chyba o
23.00 i nauki mieliśmy w związku z tym o miłosierdziu bożym i o kazywaniu
miłerdzie bliźnim. Dziisaj miałam jeszcze w Luboniu u sióstr miałam jedna
zmienę nastroju, tzn rano się jescze uśmiechnęłam, a chyba około południa
płakałąm, ale zanim wrócałam to juz nie płakaął. Nie bardzo wiem jak to się
stało, że chyba żołądek mi sie skurczył i dzisiaj po powrocie do domu jak
sobie jescze chciałąm coś dojeść , poniewa u sióstr to raczej dzisiaj było
kiepsko ze znaleziem czegoś co mogła bym zjeść , przy swojej chorobie
gentycznej to zjadłam mniej niz normalnie jem i już chyab byłam przejdzona.
Chyba miałąm jakiś mniejszy apttyt niż mam normalnie, ale juz jest lepiej.
Jak byłam u sióstr to nie było poza porami posiłków zbyt wiele czasu do po
21.00, albo po 23.00 , żeby coś przegryść , ponieważ był dosyć napiety
program tych dni skupienia. Zwłaszacza wczoraj rano i wczoraj wieczorem, ale
mimo wsztstko chyba dobrze spędziłam ten czas poza domem. Może to jakos mnie
t mi chocioaż troche pomoże, bo jak nie to , moja terapeutka, moja lekarka i
oczy,scie modlitwa i w jakimś stopniu pisanie na forum to już sama nie bardzo
wiem co mi może pomóc. Teraz postanowiłam, że najbliżym posiłkiem , który
dzisaj bedzie dopiero kolacja. Może do tego czasu troche zgłodnieję i bede
miała wtedy większy aptetyt, ale nie zbyt duży.