Dodaj do ulubionych

Moja depresja

04.05.06, 18:07
Moja depresja jest alfą i omegą,
Ona jest mą żywicielką chlebem i solą,
Każdego dnia upajam się w niej,

Jest mym przyjacielem na dobre i na złe,
Moja depresja jest mą kochanką,
Tylko jej mogę zaufać,

Dzięki niej stąpam na krawędzi każdego dnia,
Odliczam każdą sekundę pozostałą do końca,
Moja depresja jest moją kochanką,

Ona nigdy mnie nie zdradzi,
Jest moją dobrodziejką,
Depresjo dziękuje że zawsze byłaś mi wierna.
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: Moja depresja 04.05.06, 18:30
      porzucać swojego przyjaciela, żywiciela, kochanke i pójsc w nieznane? to
      mogłoby być niebezpieczne. to dobre dla awanturników, ja chyba wybiore swoje
      wychodzone przytulne bamboszki.
      • sneeper Re: o ,fajny film 04.05.06, 18:56
        przyjechala mafia z betoniarka ,wywiozla na budowe
        i zrobila "buty z betonu" :)
        • euforyk Re: o ,fajny film 04.05.06, 19:33
          lepsza była miska z betonem. wtedy czlowiek sie buja jak wańka-wstańka
          • 1lemon Re: o ,fajny film 04.05.06, 20:01
            Ty depresjo jesteś jak zdrowie,
            Ile cię trzeba cenić tem tylko się dowie kto cię stracił,
            Dziś piszę i opisuję bo płaczę i tęsknię po tobie,

            Depresjo ty sprawiłaś że poznałem tylu wspaniałych lekarzy,
            Przytulą, pomogą, do psychiatryka wyślą i zapną w pasy,
            Kiedy trzeba dadzą nawet bajpasy,

            Depresjo dzięki tobie mam kasy po pachy,
            Przyjaciół takich to walą z bachy,
            I pracę co kończy się kacem,

            Dziwek od groma, z każdej z niej dobra żona,
            Protekcji żadnej do pracy,
            Tacy są kochani nasi rodacy.


            • euforyk Re: o ,fajny film 04.05.06, 22:16
              ja swojej dziekuje tylko za L4 od zycia, jak ładnie to ujeła rhixy.
    • luba9 czy Twoja depresja 04.05.06, 23:22
      odpuszcza Ci czasem, czy jest wierna jak pies (pies też musi w końcu zdechnąć)
      "odliczam każdą sekundę pozostałą do końca" to brzmi znajomo, każdy dzień długi
      i trudny do przetrwania, nie mogę się za bardzo wczuwać
      • 1lemon Re: czy Twoja depresja 04.05.06, 23:25
        To jest poezja autor miał co innego na myśli "odliczam każdą sekundę pozostałą
        do końca" każda nadchodząca sekunda jest dobrodziejstwem bo przybliża mnie do
        końca czyli śmierci.
        • cadiz Re: czy Twoja depresja 04.05.06, 23:26
          jezu
        • luba9 co autor miał na myśli???:))) 04.05.06, 23:31
          mnie się skojarzyło inaczej, autor jak zwykle nie docenił możliwej głębi
          swojego tekstu zależnej oczywiście od zdolnych interpretatorów
          • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 04.05.06, 23:36
            Słowacki też został doceniony po śmierci. Śmierć jest czymś co może nas
            odbezwłasnowolnić od naszych słabości i nicości tego świata. Człowiek jest
            narzędziem w rękach innych ludzi i niewolnikiem swoich instynktów.
            • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 04.05.06, 23:42
              Człowiek jest
              > narzędziem w rękach innych ludzi

              chciałbym być narzedziem, to by znaczylo ze jestem uzyteczny.
              • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 04.05.06, 23:46
                Nic się nie bój, codziennie setki osób na tobie zarabia nie jesteś
                bezużyteczny. Kierowca autobusu, piekarz, sprzedawca w sklepie, doktorek,
                farmaceuta, zakłady farmaceutyczne jest tylu ludzi zadowolonych że istniejesz
                i dzięki tobie mają pracę :). Nawet jak umrzesz to grabarz będzie zadowolony że
                padłeś. Nic w przyrodzie nie ginie nie bój się :).
                • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 04.05.06, 23:53
                  jestem non-profit.
                  • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 04.05.06, 23:55
                    System nie patrzy czy ktoś jest non profit, w przyrodzie nic nie ginie,
                    w każdym razie ktos za ciebię będzie musiał zapłacić.
                    • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 00:04
                      zebym byl narzedziem, potrzeba placenia kogos musialabybyc pierwotniejsza
                      odemnie, a tak nie jest.
                      • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 00:07
                        A słyszałeś kiedyś o zdaniu podrzednym i nadrzędnym. Zdaniem nadrzędnym jest
                        potrzeba jakiś przyjemności(cele), a zdaniem podrzędnym sposób ich osiągnięcia
                        (środki).
                        • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 00:11
                          no i?
                          • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 00:15
                            Czyli jesteś pośrednio narzędziem w rękach innych osób.
                            • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 00:31
                              mozesz oczywiscie z definicji wszystko uznac jako narzedzie( wszystko co
                              czlowiek robi robi z egoistycznych pobudek, kazdy zyje w swoim swiecie i
                              zaspakaja swoje potrzeby), ale ocieraloby sie to o mielizne.
                              • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 01:12
                                w wymianie dobr jest zawarta wzajemność, a wiec tym samym uznanie czyjejs
                                podmiotowosci. nie jestesmy dla siebie tylko narzedziami ale takze podmiotami.
                                jest roznica miedzy wymiana i wzieciem sobie gwaltem.
                                • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 01:14
                                  Nie wiem jak u ciebie ale u mnie nie ma żadnej wymiany :(.
                                  • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 01:24
                                    nie ma wymiany, ale cos masz, w takim razie :

                                    1) tylko ci daja - a wiec traktuja cie bardzo podmiotowo, jest ci smutno ( ":("
                                    ), z tego powodu, a wiec z tego ze nie ma wzajemnosci, a wiec ich tez traktujesz
                                    podmiotowo.

                                    2) tylko zabierasz - traktujesz innych skrajnie przedmiotowo, ale jest ci
                                    smutno, wiec dostrzegasz ich podmiotowosc ktora gwalcisz. nie sa wiec dla ciebie
                                    ino narzedziem :-)
                                    • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 01:33
                                      Tylko mi dają bo ja osobiście sam nie mam z czego dać, a jak daje to tylko z
                                      musu np na bilet autobusowy i na żarcie a nie na rozwój i przyjemności. Wymiana
                                      jest wtedy jak dentysta zapląbuje pacjentowi bolącego zęmba, a pacjent za to
                                      zreperuje mu samochód i jeszcze im zostanie reszta na inne rzeczy.
                                      • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 01:42
                                        zawsze jest wymiana wzajemnego uznania. nie dzialasz jak jeden student z siekierą.
                                        • 1lemon Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 01:48
                                          Czy ja wiem ja daję zarobić dla pani w urzędzie, kierowcy autobusu, dostawcy
                                          internetu, producentowi papieru toaletowego a ja nie świadcze żadnych usług co
                                          przejawia się też brakiem utraconego czasu i zubożeniem towarzyskim. Czyli
                                          ludzie podnoszą poziom swojego życia, swoich kwalifikacji, swój status
                                          materialny, towarzyski, emocjionalny, a ja cofam sie od jakiegoś czasu.
                                          • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 02:25
                                            to juz sa kwestie przypadkowe. piszac o uznaniu mialem na mysli to ze w jakis
                                            sposob w wymianie uczestniczysz, a nie jestes zlodziejem.
                                            • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 02:42
                                              teraz przejrzalem co wczesniej pisales. inaczej zrozumialem to co napisles, ze
                                              jestem "posrednio narzedziem"( ja myslalem, ze pewnie chodzi ci o to ze ten co
                                              daje bezinteresownie w rzeczywistosci tez zaspakaja swoje potrzeby).

                                              nie zgadzam sie z toba, ze posrednio jest sie narzedziem. tak samo mozna by
                                              odwrocic i powiedziec ze ty tez jestes posrednio producentem, a sam sie z tym
                                              nie zgadzasz.
                                              • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 03:21
                                                moze inaczej. moje istnienie jest uzyteczne, ale nie jestem narzedziem. jest
                                                roznica miedzy korzystaniem i wykorzystaniem. korzystac mozna z istnienia takze
                                                tych rzeczy o ktorych nie ma sie pojecia. wykorzystuje sie narzedzia, cos
                                                swiadomie do jakiegos celu.
                                                • euforyk Re: co autor miał na myśli???:))) 05.05.06, 10:55
                                                  o wykorzystaniu jako narzedzia moznaby mowic wtedy gdyby umowa wymiany bylaby
                                                  niesprawiedliwa i jedna strona wykorzystywalaby prace drugiej. jedna strona
                                                  bylaby bardziej upodmiotowiona a druga bardziej uprzedmiotowiona. czyli cos w
                                                  duchu analiz marksa.

                                                  oczywiscie konsumpcja napedza rynek. ale czy mozna powiedziec, ze piekarz jest
                                                  paserem bo kupil u niego chleb zlodziej, ktory nakradl? zlodziej zlamal umowe
                                                  wymiany, a jednak w wymianie uczestniczy.
            • luba9 ratunku ! 04.05.06, 23:43
              tylko nie Słowacki, Mickiewicz, Sienkiewicz,i cała reszta, myślę że, choć w
              pewnym sensie pośrednio przyczynili się do mojej depresji. Tzw przerabianie
              literatury zmuszało mnie do ustawicznego, tłumienia moich emocji, poddawania
              się, zamieniania w konformistycznego mięczaka i to w wieku burzliwych przemian
              hormonalnych
              Reymont i Prus nie, tych b.cenię, kwalifikują się do FD
              • euforyk Re: ratunku ! 04.05.06, 23:50
                > Słowacki, Mickiewicz, Sienkiewicz

                sms (short message service)

                > Reymont i Prus

                rip (rest in peace)

                > FD

                f dupe ....mnie pocalujcie
                • luba9 Eufo, 04.05.06, 23:57
                  jakie masz imponujące skojarzenia, serio
                  Prus, ale z całą pewnością wszyscy użytkownicy FD to wiedzą opisał pięknie lęk
                  napadowy, Wokulski w pociągu
                  • 1lemon Re: Eufo, 04.05.06, 23:59
                    Tak wokulski był postacią dramatyczną jak ja :(.
                  • luba9 Re: Eufo, 05.05.06, 00:07
                    gdyby nie depresja to literatura byłaby niczym, zaraz przepiszę Wam mój
                    ulubiony depresyjny cytat, już kawałeczek tu wpisałam niedawno
                  • na_fe Re: W konwencji... 05.05.06, 00:20
                    oddaję swój głos na "Bez dogmatu"
                    n_f
                    • luba9 Re: W konwencji... 05.05.06, 00:28
                      kartkuję tego Hamleta i nie mogę odszukać, może innym razem a moje 1/2 h
                      odzwyczajania się od forum zamieniło się już w 1h, cze
                      • 1lemon Re: W konwencji... 05.05.06, 01:10
                        Podczas odzwyczajania mogą się pojawić takie skutki uboczne jak: lęk,
                        drażliwość, stany depresyjne, oziębłość, suchość w ustach, szum w uszach,
                        niewyrażne widzenie, zespół neuroleptyczny. Zaleca się stopniowo zmniejszać
                        kontact z forum o jakieś 5 minut tygodniowo ;).
                • lucyna_n Re: ratunku ! 05.05.06, 13:13
                  > f dupe ....mnie pocalujcie
                  "na pieszczotę trzeba sobie zasłużyć"
            • ollaboga77 Re: co autor miał na myśli???:))) 06.05.06, 08:56
              Cześć Lemonka!

              NIe zgodze się z Toba w kwestii, że jestesmy narzędziem w rękach ludzi. SŁUCHAJ
              BOGA A NIE LUDZI! TYlko Twa dusza wie czego pragnie... więc dojdz do
              niej......... musisz sie otworzyć na samego siebie. I nie musi byc niewolnikiem
              instynktów. Instynkty to nasza natura!!!!!!!!

              Nic więcej nie napisze........ swego czasu dośc niedawno bylam na anty do Boga,
              a teraz chyba zaczyna się to pomału zmieniać, zreszta bardzo bym cchiała. Chce
              wierzyć Bogu( intuicji, głosowi wewnętrznemu i jak tam se nazwiesz) a nie
              ludziom. Ludzie się mylą.
              Ja stawiam na mądrośc KOGOŚ wyżej!!!
              Mam nadzieję, że mi sie uda.

              Poza tym, nie może być tak że człowiek czuje się niewolnikiem pracy, rodziny
              itd:(((((((

              Dlatego ostatnio walnełam mojej współpracowniczce 72letniej. "Pani Mario ja się
              nie zmienie ani teraz, ani nigdy dla nikogo " Ja ja poprostu ustawiłam w
              stosunku do siebie .

              I będzie z kazda napotkaną osobą, która będzie próbowała mnie cisnąć!

              Ja daje wolnosc innym którzy sa wokól mnie....... ale nikt nie ma prawa mnie
              cisnąć!!!

              pozdrawiam
              Olla

              • mskaiq Re: co autor miał na myśli???:))) 06.05.06, 09:47
                Od kiedy uwierzylem Bogu, intuicji i wewnetrznemu glosowi, zaczalem ponosic
                znacznie wiecej porazek porownujac do czasu kiedy Bog w mojej swiadomosci nie
                istnial.
                To spowodowalo ze tracilem wielokrotnie wiare Olu, nie moglem zrozumiec
                dlaczego tak sie dzieje. Byly to bardzo silne upadki, bo jak mozna kochac kiedy
                Bog zdaje sie nie kochac, jak lubic innych kiedy Bog zdaje sie nie lubic, jak
                mozna nie karac kiedy Bog zdaje sie karac.
                Zrozumialem wowczas ze intuicja, wewnetrzny glos nie jest tym glosem za ktorym
                musze podazac bez zastanowienia, bez sprawdzenia czy to co sie pojawia ma sens
                czy go nie ma.
                Sprawdzaj intuicje, ja sie juz tego nauczylem, unikam tego co jest przeciwko
                mnie, akceptuje to co mi pomaga. Tam jest Bog, Olu gdzie wszystko przebiega
                zgodnie z oczekiwaniem, jest tam gdzie odnosimy sukces i nie odbywa sie to
                kosztem innej osoby. Nie ma Go tam gdzie ponosimy porazki, tam gdzie decyzje
                maja wiele bledow i tam gdzie przez nasze dzialanie inni ponosza porazki.
                Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka