Dodaj do ulubionych

Cos optymistycznego

17.05.06, 13:26
Dla niektorych depresyjnych lato jest wybawieniem...,tak jest ze mna.
Slonce jak akumulator laduje mnie do zycia.
Wiec leze plackem,smaruje roznymi masciami,olejkami me cialo i pobieram w
pelni te zbawienne promienie.
Czuje jak powoli, w kazde czlonki mego tak umeczonego jestestwa dociera
uzdrowienie...
I niech glosno spiewaja Golcowie "...slonce sie smieje,serce goreje..."!!!
POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH BEZ WYJATKU Z POLUDNIA EUROPY :) !
Obserwuj wątek
    • miks88 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:28
      Akurat u mnie dzisiaj jest pełne zachmurzenie:(
      • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:32
        tak jest
        melduję że u mnie też pochmurno, uczciwie depresyjnie.
        • dorcia1974 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:35
          szkoda...bo tu pelnia lata;) niedlugo i do was zawita !
          • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:40
            lato zapowiadają na ten rok zimne i deszczowe, guzik nam zawita
            zresztą, slońce pomaga tylko sezonowcom
            mnie akurat tylko męczy
            • mamusia1999 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:57
              ty to jednak jestes bratnia dusza. ja slonce znosze tylko pod drzewami w
              ogrodzie i nad morzem.
              • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 15:31
                co chcialaś wyrazić przez słowo "jednak"?
    • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:35
      szczucie biednych ludzi z depresją i agorafobią bez rent i emerytur wyjazdami na południe,
      to nietakt droga Dorciu

      a tak ogolnie to za bardzo nie leż na słońcu, bo raz że to fatalnie działa na cerę, a dwa że opalenizna
      wyszła z mody.
      • dorcia1974 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:39
        a to cos nowego! opalenizna nigdy nie wyjdzie z mody,przynajmniej tu i ja nie
        dla niej leze na sloncu,pisalam ze chronie sie roznego rodzaju kadzidlami.
        Moj wyjazd ma sie scisle do tego co napisalas,nie jestem tu na
        wakacjach,niestety:( Bezrobocie mnie dotknelo o !
        • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:42
          kadzidłami się chronisz?
          kup sobie lepiej dobry krem.

          a opalenizna zdecydowanie wychodzi z mody, co jest sluszne i w dobie dużej zachorowalności na
          czerniaka zbawienne.
          skóra to co najwyżej muśnięta słońcem może być, nic więcej.
          • dorcia1974 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 13:46
            totez krem mam na mysli!
            Lucuno nie o opalenizne mi chodzi w tym watku a o zbawienny wplyw slonca na
            moja chorobe,zostawmy moja skore i czerniaki w spokoju
            • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 15:32
              zostawiam czerniaka w spokoju
              i tak zrobi swoje.
              • anatemka Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 15:44
                no. moja babcia tez całe zycie mówiła że słońce to cudna rzecz. Cudny czerniak
                ja zeżarł.
                • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 16:43
                  mojego znajomego też, pół roku i po człowieku.
    • edytunia86 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 14:09
      U mnie jak na razie słońce raz pojawia , a raz chowa sie za chmurami, ale
      jeszcze nie pada. jeżeli chodzi o mnie to z tym słońce nie zawsze mi pomaga.
      Nawet na moją zdiagnozowaną w lutym tego roku nietypową depresje. Tak poaza ja
      mam jasną karnacje i od dugiej klasy liceum walcze z trądzikiem więc raczej
      musze byc ostrożna i nie powinma chyba przesadzać z tym przebywaneim na słońcu.
      Jedyne co mogę tylko zrobic to chronić się różnym i krem z wysokim filrem, albo
      jakos tak. Chociaż jeżeli chodzi o problemy z moją cerą to są już jest dużo
      lepiej niz było np.: w drugiej klasie liceum. Na tym już kończe.
    • eizo1 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 14:40
      nie lubie słoń ca nie lubie jak jest gorąco a nawet ciepło
      nie lubie jak jest zimno, nie lubie wiatru
      nie lubie....

      ..sporo żeczy nie lubie
      lubie wczesną jesień i wczesna wiosne roszte wolałbym
      przespać
      • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 15:33
        a jak byla wczesna wiosna to jakoś się nie wyrywaleś że Ci dobrze?
        • eizo1 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 15:49
          no nie bo to nie takie proste wtedy miałem chyba
          największy dołek
          ale ogólnie lubie właśnie te dwa okresy + kiedy sie
          zbiera na burze + zachód słońca + wschód
          tak było zawsze i tak jest chyba nadal
          wzoraj zebrały sie niezłe chmury zrobilo sie ciemno
          poczułem że żyje
          • eizo1 Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 16:00
            i jeszcze nienawidze zmian ciśnienia
            teraz jest w miare fajnie fajnie
            więc ide umyć psa bo ma łupież zbierałem
            sie od ponad tygodnia czekając na
            odpowiednią pogode
            • lucyna_n Re: Cos optymistycznego 17.05.06, 16:43
              psy są obrzydliwe
              brrr
              • dorcia1974 Re: Cos optymistycznego 20.05.06, 20:52
                witam i melduje posłusznie że żadne czerniaki ani inne choróbska skórne sie
                mnie nie czepiaja i widze ze lucyna jest najwieksza pesymistka jaka kidykolwek
                spodkalam. Współczuje domownikom. Pozdrowionka ze sloneczniej Italii :)
    • bialeoko Re: Cos optymistycznego 20.05.06, 21:25
      a ja nie mogę się przyzwyczaić, że jest tak przerażliwie jasno. nie ma gdzie
      się schować. w miarę możliwości, wyłażę gdy jest ciemno, ale do pracy i z
      powrotem... najchętniej poruszałabym się po mieście taksówką, leżąc na tylnym
      siedzeniu (nie mam kasy - może wystosuję apel :> )
      gdyby chociaż to nie było miasto, i ci ludzie wszędzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka