zoltanek
22.05.06, 11:29
Okazało się, że Moja I nie była smutna, była mistycznym przeżyciem. Okazało
się, stany, które pragnę opuścić są w istocie najleszymi chwilami mojego
życia, za którymi tęsknię, może z powodu swej niszczycielskiej siły? Cóż,
wyszedłem, a gdy wszedłem w Moją II, czy III spotkało mnie tylko
rozczarowanie. Bo czym była moja I depresja? Niczym innym jak niezwykłym
dotykiem entropii, zrzeszającej, wbrew logice, w tym jednym punkcie
czasohiperprzestrzeni jednostki niepowtarzalne. Mam nadzieje, że to tylko
kwestia forum, bo cuda zdarzają się przecież 2 razy. Rzygać mi się chce od
tych kalek(nie mylić z jednonogimi), ciągłym powtrzaniem schematów,
pie..niem o lekach. A gdzie fantazja, która pozwalałą nam poczuć się grupą
wybranym, wyjątkowym ludków? Cital, prolaktyna, ośrodek, DDA, SSRI, AA, CHAD,
ŚMAD, BLEH, BLEH, BLEH