orlando10 06.06.06, 15:53 Dziś 6.06.2006. 666 - liczba Bestii ;-)))) Według satanistów dziś ma nastąpić nadejście Antychrysta ;-) Szykujta się! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rzeznia_nr_5 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 15:55 orlando10 napisała: > Dziś 6.06.2006. 666 - liczba Bestii ;-)))) > Według satanistów dziś ma nastąpić nadejście Antychrysta ;-) i co się będzie działo?będą transmitować w telewizji? Odpowiedz Link Zgłoś
orlando10 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 15:56 rzeznia_nr_5 napisał: > i co się będzie działo?będą transmitować w telewizji? Tak, po głownym wydaniu Wiadomości Antychryst ma wygłosić orędzie do narodu. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 15:58 nawet nie wiesz jak mnie przeraziłaś, boję się takich rzeczy, zla pierwotnego itd musiałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
orlando10 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:00 lucyna_n napisała: > nawet nie wiesz jak mnie przeraziłaś, > boję się takich rzeczy, > zla pierwotnego itd > musiałaś? No co Ty? Bestii się boisz? Bestia jest puchata i przyjemna w dotyku :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:05 boję sie zla pierwotnego, zawsze się bałam, tak samo jak tego co czy(c)ha pod łóżkiem, i nie może poza łóżko wystawać ręka ani noga bo w nocy to coś cię zlapie i wciągnie w czarną czeluść. Odpowiedz Link Zgłoś
rzeznia_nr_5 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:07 Pierwsze wcielenie antychrysta to był Napoleon według Nostradamusa,a drugie Hitler(a Stalin już spoko nie) a teraz,jak przemycił to w swych centuriach ma nadejść trzecie.Ciekawe kto to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
eizo1 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:16 1 był jakiś egipski faraon 2 Nietzsche 3 narodzi sie dziś tak ja słyszałem Odpowiedz Link Zgłoś
eizo1 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:21 a tak wogóle ...::::habemus papam::::.... Mrok mój widzę przeogromny... Gdy czarna zasłona opada na oczy i nic nie ma oprócz wszechogarniającej czerni, takiej, która wszystko pożera, niszczy, nic nie zostawia, osamotnia w cierpieniu tak, że człowiek postrzega, iż sam zupełnie jest na świecie - bez Boga, który dawno temu umarł sobie na krzyżu i wrócił do raju, bez przyjaciół, którzy nijak pomóc nie mogą, choć się nawet starają, bez miłości, bo czarna zasłona skutecznie zakrywa wszystko, co dobre, piękne i utrzymujące przy życiu - to właśnie jest MROK. Mój Mrok. Prawdziwy - nagi, destrukcyjny, odpychający i wciągający zarazem. Zatruwający umysł i ciało. Zabijający powoli w ukryciu. Tu nie ma miejsca na sztukę, nie ma romantycznych uniesień, brak subtelnej nostalgii... Jest pustka, nicość i śmierć. Powolne umieranie w zaciszu przytulnego pokoiku przy blasku pachnących świec. II Mrok mój przychodzi do mnie... Czasem, gdy za oknem pada deszcz i krople wystukują pierwotne rytmy na parapecie, a ukochane dźwięki najcudowniejszej, najsmutniejszej muzyki pieszczą moje zmysły, zatracam się w sobie, myślę, marzę, wspominam, czasami płaczę. Ale nie ginę pod natłokiem myśli, nie umieram... Trwam w bezpiecznej zadumie, czytam, piszę, maluję... I to też jest MROK. Oswojony Mrok. Pod kontrolą. Tu nic mi nie grozi. Nic mnie nie skrzywdzi - nawet ja sama. To czas tworzenia w subtelnym smutku, melancholii, czasem żalu - który nie rozrywa serca, tylko pozwala się wyżyć. Tu jest moje ulubione miejsce, we własnym wnętrzu, gdy otoczona łagodnym światłem - - zaczynam mieć nadzieję... Odrodzenie. III Mrok mój dzielę z Nim... Miałam w życiu ogromne szczęście - znalazłam swą Miłość. Od tej pory smutek dzielimy na dwa, a radość po wielokroć mnożymy. Nieraz ciężar, który nosić mi przyszło, przygniata mnie, nie daje oddychać - i wtedy On zabiera ogromną część, abym mogła iść naprzód. Nie pozwala mi odejść za czarną zasłonę, bo wie, że powrót stamtąd jest niezmiernie trudny - sam tego doświadczył. Beze mnie nie widział kolorów, życie za zasłoną jest czarne. Nic nie ma sensu, serce właściwie nie bije - zmuszone pompuje krew niewidzącą sensu krążenia. Obudziłam Go ze złego snu, który wciąż chce powrócić, by Skarb mój odebrać. Śmieje się moim śmiechem, oddychamy jednym oddechem, cierpi, gdy widzi me łzy, płacze, gdy jest bezsilny... Przebyliśmy Otchłań Czasu, by nasze dusze mogły się spotkać, pokochać, zjednać. Dziś ja i On to My. I nasz MROK jest z nami. Jak łagodny, cieplutki kociaczek lub rozjuszona bestia - bywa nasz Mrok. Buduje lub niszczy - ale zawsze z niegasnącą pasją... Nasze życie. *** Nie jest łatwo być razem, ale osobno - to chyba śmierć dla nas. Wspieramy się wzajem - czasem On mnie prowadzi, czasem ja Jego podnoszę. Pomagamy sobie nie zniknąć za czarną zasłoną, choć kusi ona siłą zniszczenia, słodkiej destrukcji, nicości... Razem roztapiamy się w najbardziej wzruszających dźwiękach, bluźnierczej poezji, filozofii nawet... A to wszystko z niegasnącym ogniem. Choć bywa trudno, gdy rozdmuchany płomień chce palić i niszczyć - póki co - oczyszcza tylko... Nasze życie razem - walka lub harmonia żywiołów. Razem poznajemy świat, odkrywamy nieznane dziedziny, uczymy się. Dzielimy się wiedzą, by stać się lepszymi. Tworzymy - kochamy nasze dzieci poczęte w wielkiej miłości do Sztuki. Nasze mroczne dzieci... Nasza mroczna Sztuka... Nasza mroczna miłość... Istnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:04 no i wykrakalaś, wlaśnie gościu ogłosił że chce wychowania patriotycznego w szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
orlando10 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:08 lucyna_n napisała: > no i wykrakalaś, wlaśnie gościu ogłosił że chce > wychowania patriotycznego w szkołach. To Romek jest Bestią? Ale ona wcale nie jest puchaty i przyjemny w dotyku... Chociaż, kto wie? :-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
kamila305 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 16:53 Ja mysle,ze bestia juz dawno jest na swiecie i wiele dusz juz udalo mu sie zdobyc.Bo jak wytlumaczyc,ze coraz czesciej czlowiek czlowiekowi wilkiem oraz to,ze wciaz jeszcze jest tyle zla na tym swiecie.Czlowiek zabija bezbronne niemowle,ktos inny katuje zone na smierc,a jeszcze inny gwalci ,zabija,po czym jedzie spokojnie sie pobawic na dyskoteke jakby nic sie nie wydarzylo. Odpowiedz Link Zgłoś
greta_30 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 17:33 a ja miałam się w ten dzień chjtać ze Starym... niestety musiałam wszystko zepsuć i teraz dupa blada. Odpowiedz Link Zgłoś
rzeznia_nr_5 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 17:38 czyli jesteś panna na wydaniu Odpowiedz Link Zgłoś
greta_30 Re: Szatańska data ;-)))) 06.06.06, 17:40 w rzeczy samej. niestety jestem szaleńczo w Starym zakochana. niestety podczas ostatniej manii dałąm tak czadu, że nie chce się ze mną wręcz widywać. Odpowiedz Link Zgłoś