layal
27.06.06, 21:03
Musiałam się jakoś zmobilizować i wyznaczłam sobie deadline na wizytę u
lekarza: to już jutro. Niestety, im blizej wizyty, tym lęk coraz silniejszy i
obawiam się, ze stchórzę.
Nie pomagają racjonalne wyjaśnienia: że to dla mojego dobra, ze już najwyzszy
czas, że jak tak dalej pódjdzie to nie będę w stanie funkcjonować, mogę
zawalic pracę.
Strasznie się boję i sama nie wiem, dlaczego aż tak bardzo. Ostatni raz u
psychiatry byłam jakieś 3 lata temu, prawie 2,5 roku temu odstawiłam leki i
jakoś funkcjonowałam: raz lepiej raz gorzej ale zasadniczo było ok. A teraz
znowu powrót do psychiatrii i do leków - może odczytuję to jako porażkę, nie
wiem. Boję się tez, że moze przypadkiem spotkam kogoś z pracy albo jakąś
wścibską sąsiadkę, a to już zupełnie nieracjonalne.
Wiem jedno: jak jutro znowu nie pójdę, to się chyba całkowicie załamię.