Dodaj do ulubionych

bylam u psychiatry

11.07.06, 16:26
bylam u psychiatry i tez byla przeciwna lekom.Wypisala mi seroxat na moją
prośbe:/ ale juz sama nie wiem czy warto go brać.Leki pomagają w leczeniu
objawów ,jedynie psychoterapia moze wyleczyć.Może lepiej pić ziółka bo
przynajmniej nie uzależniają i nie wywolują skutków ubocznych.Co
radzicie?Zaczynac z tym seroxatem?Na psychoterapie pójde dopiero na
jesieni..pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sajder86 Re: bylam u psychiatry 11.07.06, 16:56
      powodzenia w psychoterapi ;) a co do ziółek to sobie daruj, chyba że PLACEBO na
      Ciebie działa
    • marz1987 Re: bylam u psychiatry 11.07.06, 17:53
      To świetnie, że się wybrałaś :) Moim zdaniem dobrze będzie jak do czasu
      rozpoczęcia terapii będziesz się wspierać lekami, to pomoże Ci zarówno w życiu
      codziennym jak i w oczekiwaniu na terapie. (Ja miałem tak samo).
      Co do brania leków, to moja pani doktor powiedziała mi, że leki tego typu co
      seroxat (bo ja właśnie jego odpowiednik brałem) nie uzależniają, a co do skutków
      ubocznych to owszem były ale pojawiły się dopiero po 2 tyg. i po ok. 4-5
      tygodniach przyjmowania leku ustąpiły. Nie było to nic strasznego i nie zdarzało
      się często (u mnie były to "wieczorne" drgawki a raczej takie coś jakby mi
      ciarki przebiegły po całym ciele, najcześciej gdy ziewałem).

      Pozdrawiam i gratuluje wizyty :)
      • depresyjka4 Re: bylam u psychiatry 11.07.06, 20:21
        poczytaj sobie angielskojezyczne strony na temat seroxatu to się
        przestraszysz!!! jak go zaczniesz odstawiać to dopiero bedziesz miał niezle
        jazdy.
        nie uzaleznia co prawda, ale podobno cholernie ciężko go odstawić :/
    • fobiczka1 Re: bylam u psychiatry 11.07.06, 18:51
      Też własnie myślałam,ze leki to dobry start przed psychoterapią,ale póżniej jak
      odróżnić czy poprawa (o ile bedzie ,a mam wielką nadzieję) bedzie wynikiem
      leków czy postępów psychoterapii??
      • kulig5 Re: bylam u psychiatry 11.07.06, 19:18
        No w sumię madrze pytasz, a jak ci leki pomoga to z czym pójdziesz na ta
        terapię? Musisz mieć przeciez na czym pracować, a najlepiej na nie
        zniekształconej lekami wersjii. To tylko dwa miesiace a z lekami wiaże sie pare
        nieprzyjemnych problemów. Moze sie wstrzymaj i poobserwuj siebie przygotowujac
        sie w ten sposób do psychoterapii. Leki to żaden wyczyn zacząc brać, odłóz je
        do szafki i nich lepiej straszą cię z półki jako mobilizacja.
        • laurka ja tez bylam u psychiatry:))) 11.07.06, 19:30
          diagnoza: nerwica z elementami fobii spolecznej. Ale czego wymagac od lekarzy po godzinnej wizycie;)
          Tez dostalam seroxat (tez na wlasne zyczenie) chociaz lekarz chcial mi zaproponowac cos podobnego do seroxatu i prozacu. Ale powiedzial, ze skoro jestem tak pozytywnie nastawiona na ten lek, to mi go przepisze, bo nastawienie jest wazne.
          I tez powiedzial, ze psychoterapia ma wieksza skutecznosc.
          Ale mnie zalezalo na czasie.
          Poza tym terapia powinna byc nie krotsza niz rok, nawet do dwoch lat.
          A leki mozna stopniowo odstawiac kontynuujac terapie, i to chyba najlepsze rozwiazanie.
          Mnie tak bardzo sie chcialo uleczyc, ze nie odmowilabym sobie juz teraz, gdy wiem, ze cos takiego jest i moze mi pomoc.
          • depresyjka4 Re: ja tez bylam u psychiatry:))) 11.07.06, 20:22
            dobra to zacznij brać ten seroxat i informuj nas o tym jak sie po nim czujesz i
            czy objawy fobii trochę znikają.
    • depresyjka4 hehe, jak psychiatra moze byc przeciwna lekom??? 11.07.06, 20:18
      a niech przepisuje zamiast niepotrzebnie gadać. mi tam żadne ziólka by nie
      pomogły hehe :D
      i nie pisz, że jedynie psychoterapia moze wyleczyć bo to nieprawda, jak już to
      leki+psychoterapia.
      bierz seroxat i nie marudź. zacznie działac po jakims miesiącu, pozdrawiam!
      • lamarta Re: hehe, jak psychiatra moze byc przeciwna lekom 12.07.06, 10:51
        Ja bym radziła brać seroxat i koniecznie iść na psychoterapię - te dwa sposoby
        razem dają bardzo dobre efekty.
        • depresyjka4 sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzdr 12.07.06, 11:10
          • lamarta Re: sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzd 12.07.06, 11:23
            Depresyjko, zwracałam się do autorki wątku;), a na co nie chcesz marnować
            czasu - na psychoterapię?;) Pzdr:)
            • depresyjka4 Re: sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzd 12.07.06, 19:04
              lamarto! nie wygląda na to abys zwracala się do autora wątku. jak nie rozumiesz
              to zobacz jak układaja się odpowiedzi na 'drzewku' z którego wyraźnie wynika,
              że zwracałaś sie do depresyjki4. chyba dobrze nie umiesz jeszcze korzystać z
              forum ;-)
              • laurka Re: sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzd 12.07.06, 21:47
                depresyjko, a co? chcesz tak cale zycie jechac na psychotropach?;)
                • depresyjka4 Re: sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzd 12.07.06, 21:47
                  a żebys wiedziała :)
                  • laurka Re: sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzd 12.07.06, 21:51
                    nie pozostaje mi nic innego, jak zyczyc Ci powodzenia.
                    • extreme74 Re: sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzd 17.07.06, 15:17
                      laurka napisała:

                      > nie pozostaje mi nic innego, jak zyczyc Ci powodzenia.

                      i ja bym się dołączyła do życzeń powodzenia,bo są jakieś granice fizjologicznej
                      wytrzymałości organizmu.No ale na coś trzeba umrzeć
                      • depresyjka4 Re: sorry ale nie chce mi się marnowac czasu, pzd 24.07.06, 21:44
                        extreme74 napisała:
                        > i ja bym się dołączyła do życzeń powodzenia,bo są jakieś granice
                        fizjologicznej
                        >
                        > wytrzymałości organizmu.No ale na coś trzeba umrzeć
                        ja i tak juz dawno umarłam więc nie zrobi mi to wielkiej różnicy :p
    • fobiczka1 Re: bylam u psychiatry 23.07.06, 15:33
      jednak pękłam i biore seroxat...zresztą wyczytalam ze najlepesze efekty daje
      własnie leczenie leki+psychoterapia tak więc poczekam i zobacze ale na
      psychoterapie pójde na pewno..
      • smutny78 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 12:49
        Jakie skutki u ciebie wywołuje ten środek. Dobry jest? Jak to jest u
        psychiatry, pomocni są? Nigdy nie byłem bo nie chce mi się czekać kilka
        miesięcy w kolejce. A psychoterapie są w twoim mieście? A wogóle to skąd ty
        jesteś? Ja jakoś nie wiem co robić.
        Pozdrawiam
        • fobiczka1 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 13:16
          trzeci dzien biore,przez 4 dni bede brala po pół a potem w całości.Jak narazie
          czuje lekka sennosc i tyle.na psychoterapie bede musiala wyjechac dalej mieszkam
          w malym miescie a tu takich rzeczy nie organizują.na psychoterapie pójde dopiero
          w pazdzierniku i mam nadzieje ze lek zacznie dzialac zeby mi bylo latwiej.JEstem
          z podkarpacia.Najlepeij to decydowac samemu co dla Ciebie dobre.PSychiatrzy
          zazwyczaj nie chcieli mi wypisywac leków wychodzilo na to ze ja ich prosilam o
          lek.ale tez nie proponowali psychoterapii w jakims konretnym osrodku.<Mówili
          tylko zeby PRACOWAC NAD SOBA,I nie wymyslac sobie chorób.no to ja za takie rady
          dziękuje...na Twoim miejscu bralabym leki i zglosila na psychoterapie jak
          najszybciej bo chyba dopiero zaczynasz odczuwac chorobe ja zaluje ze wczesniej
          nic nie robiłam.ale leków za długo tez nie warto brać tylko jesli pomogą w
          psychoterapii..Powodzenia..
          • smutny78 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 14:41
            No to prawda coraz mniej fajnie czuję się. Więc takie terapie daleko od domu.
            Pewnie tylko w wielkich miastach. Cóż tu robić będąc z prowincji. hmmm
            • spmagda1 Re: bylam u psychiatry 26.07.06, 15:30
              Ja też brałam przez jakiś czas leki,ale odstawiłam i biorę esencje Bacha.Lepsze to niż się truć .Przynajmniej odczuwam normalnie emocje,a jak jest gorzej(paniczny lęk)to wtedy biorę kropelki i jest ok.Jak mam gdzieś wyjść,czy przed jakąś stresującą sytuacją biorę krople pierwszej pomocy i jestem spokojna.Zawsze mam krople i w każdej chwili mogę się nimi poratować.
          • smutny78 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 14:51
            Jak znasz jakiś dobry ośrodek to może się tam też przejadę i przy okazji poznam
            ciebie :)
            • fobiczka1 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 15:08
              wczeniej myslalam o osrodku w w-wie na ul.sobieskiego 112.ale to daleko w
              krakowie znalazłam na ul.lenartowicza a drugi byl cos na ul.kopernika poszukaj w
              necie ..i chyba do tego krakowa sie wybiore..:)fajnie jakbysmy sie spotkali na
              terapii grupowej:)
              • smutny78 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 15:39
                hmm Kraków troszkę daleko masz zamiar tam 3 miesiące mieszkać?
    • fobiczka1 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 21:10
      moze i dłuzej zostane ...dzisiaj troche wiecej mialam objawów ubocznych po
      leku.mialam uderzenia gorąca i troche mnie mdliło ale juz przeszło mam nadzieje
      ze gorzej nie bedzie:/
      • smutny78 Re: bylam u psychiatry 24.07.06, 23:13
        Oj biedactwo. Trzymam za ciebie kciuki żeby ci się udało. Jesteś moim
        króliczkiem doświadczalnym jak ci się uda to ja to wezmę :).
      • smutny78 Re: bylam u psychiatry 25.07.06, 16:24
        fobiczka1 żyjesz tam jeszcze?
        • depresyjka4 Re: bylam u psychiatry 25.07.06, 16:37
          widocznie tez ma juz Ciebie dosyć ;)
          mój gg jak ktos chce sobie ze mną poklikać: 1766800
          • insignificant Re: bylam u psychiatry 26.07.06, 16:34
            haha.
          • natalka85 Re: bylam u psychiatry 30.07.06, 14:31
            ja chętnie porozmawiam z kimś na temat fobii społecznej. mój GG 8527536
            • smutny78 Re: bylam u psychiatry 30.07.06, 14:48
              A dlaczego chcesz z kimś pogadać na temat fobii? Czyżbyś była studentką
              psychologii?
              • natalka85 Re: bylam u psychiatry 30.07.06, 18:38
                nie. ale wydaje mi się, że chyba też to mam. ale jakoś sobie z tym radzę i chcę
                wymienić doświadczenia.
                • smutny78 Re: bylam u psychiatry 30.07.06, 18:47
                  No to uważaj bo zaraz nie opędzisz się od przystojnych fobików :)
                  • largeman Re: bylam u psychiatry 30.07.06, 18:48
                    smutny78 napisał:

                    > No to uważaj bo zaraz nie opędzisz się od przystojnych fobików :)

                    o co chodzi?
                  • layal Re: bylam u psychiatry 30.07.06, 18:49
                    Ten to ma mniemanie o sobie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka