Dodaj do ulubionych

odstawianie leków

16.07.06, 08:32
Może ktoś mi doradzi w jaki sposób odstawić antydepresanty.Ktoś kto robił
to pod okiem specjalisty.Ile czasu powinno trwać odstawianie?Przyjmuję
Seronil od 3 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • bambomurzynzafryko Re: odstawianie leków 16.07.06, 10:33
      Takie pytanie prosze zadac lekarzowi.
    • gosc1987 Re: odstawianie leków 16.07.06, 10:35
      Ja miałem nieco inną diagnozę.. nie wiem czy leki o których mówisz to
      psychotropy, ale zakładam, że tak.. to 3 miesiące to chyba dopiero początek
      leczenia. Ja też odstawiłem leki dosyć szybko. Namówiłem do tego lekarza.(bo to
      trzeba odstawiać stopniowo, zmniejszać dawki) Teraz rodzice mówią mi, że
      powinienem wrócić do słabych leków. Bo podobno jest duży odsetek ludzi, u
      których po odstawieniu leków choroba się wraca.
    • anatemka Re: odstawianie leków 16.07.06, 14:29
      na mój gust to za krótko bierzesz leki. Ale może lekarz jest odmiennego zdania.
      Ja z seronilu przeszłam na stimuloton. Lekarz zalecił mi ostatnie opakowanie
      brać dawkę o połowę mniejszą.
      • irga7 Re: odstawianie leków 18.07.06, 21:36
        Dziękuję za rady i okazane zainteresowanie.Troche dało mi to do myślenia
        hmmm..Gdy sięgnę pamięcią 3 miesiące wstecz ,w jakim stanie zgłosiłam się do
        lekarza.Gdyby zaserwował mi wtedy kurację uryną lub jeszcze gorszym
        paskudztwem,przystałabym na to bez wachania.Trochę mi sie polepszyło i
        chciałabym porzucic te prochy,które jak sami zapewne przyznacie
        pomagają ,ograniczając jednocześnie.Chyba wypada mi zaufać doświadczeniu
        forumowiczów.Tym bardziej ,że nie konsultowałam tego z lekarzem.Wobec
        tego....ile przeciętnie trwa leczenie depresji,zakładając,że leki pomagają
        zwalczać objawy?Po jakim czasie można myślec o odstawieniu leków?
        • betka-b Re: odstawianie leków 18.07.06, 21:46
          Te pytania tob do lekarza najlepiej a na depresje bierze sie dosyc dlugo ,w
          dawkach podtrzymujacych ,nie spiesz sie a juz napewno nie decyduj sama bo na
          bank powroci!
          • irga7 Re: odstawianie leków 18.07.06, 22:00
            ....a tego bym baaaaardzo nie chciała....:)
            • rybkamonika Re: odstawianie leków 24.07.06, 22:22
              A ja jestem za odstawieniem leków, jak człowiek jest w stanie już się na to
              zdecydować. Ja zaczęłam brac leki przeciwdepresyjne, bo właściwie innej
              mozliwości nie miałam, tak się czułam, brałam prawie pół roku, ale w chwili, gdy
              poczułam się na tyle silna, żeby spróbować radzic sobie bez nich, postanowiłam
              odstawić. Zmniejszyłam dawke o połowe (1 raz dziennie zamiast 2), potem znów o
              połowe mniej (1 raz na 2 dni), aż to zostawiłam. I dzięki temu wyzwoliłam się z
              lęku, co będzie jak je odstawię. Kiedyś czytałam, że leki antydepresyjne czasami
              są konieczne, żeby człowiek mógł zacząć cos ze swoją depresją robić, bo inaczej
              nie ma na to siły, ale przeciez problemu nie rozwiązują, więc po co się truć.
              Psychoterapia jest dużo skuteczniejsza i to ona pomaga z tego wyjść na trwałe.
              • sneeper Re: odstawianie leków 24.07.06, 22:28
                poojde na stale do domu,
                ale jakiego ??
                • sneeper Re: odstawianie leków 24.07.06, 22:34
                  w sumie ja interesuje sie farmacja ale:

                  "partie szachoow wygrac chcesz
                  wielki balet
                  lecz grajacych coraz mniej
                  wiecej lalek"
                  • irga7 Re: odstawianie leków 24.07.06, 22:46
                    I tak zaczelam zmniejszac dawke....
                    • sneeper nastepstwa w czasie 24.07.06, 23:01
                      antydepresnt zastosowany po neuroleptyku-nagle,... otwiera lewe oko,
                      i przyspiesza mysle(ie,jesli jest dobrze skombinowane

                      identycznie, gdy zastosujesz odwrotnie:
                      po nagle odstawionym antydepresancie,- Neuroleptyk bloker
                      wtedy przymyka prawe oko,zwalniajac myslenie

                      Wiec efekt ten sam:
                      -uzyskujesz przewage lewego oka nad prawym,
                      ,czy polkooli,jak wolisz to okreslenie,
                      bo dla mnie nie wie lewa reka co czyni prawa,na przyklad,chociaz nie w tej chwili,
                      bo cos kombinuje [?]

                      tylko w tej przeadze lewej poolkoli nad prawa jest rooznica:
                      w punkcie pierwszym zyskujesz spontanicznosc i rozum
                      w punkcie drugim zyskujesz spontanicznosc, ale tracisz rozum
                      • sneeper ktoora metodaodblokowania instynktu nie przynosi 24.07.06, 23:05
                        korzys.....przepraszam strat pacjentowi ?
                      • irga7 Re: nastepstwa w czasie 25.07.06, 17:52
                        hmmm...czym jest spontanicznosc, jak nie myslami plynacymi prosto z
                        serca.Odkad pamietam tesknilam za nia, lecz rozsadek(w tym wypadku rozum)
                        tlumil wszelkie jej przejawy.Wiec, wg.teorii jaka przytoczyles moze taka
                        zmiana moglaby mi przyniesc korzysc? Brednie?....moze i tak....:)
                    • lucyna_n Re: odstawianie leków 25.07.06, 09:16
                      ale dlaczego tak się boisz poczciwego seronilu?
                      3 miesiące to ja muszę brać lek żeby wogóle zaczął działać,
                      Ja tam Ci radzę, nie kombinuj, to nie jest żaden silny lek, nie przesadzaj z tym zmniejszaniem dawki.
                      za kolejne 3 miesiące jeżeli będzie wszystko dobrze to wespół wzespół z lekarzem spokojnie sobie go
                      odstawisz i mam nadzieję zapomnisz o depresji, a jeżeli zrobisz to za szybko to wroci, czeka Cię nowy
                      lek, nowe "fascynujące" doświadczenia i plucie sobie w brodę za wlasną głupotę.
                      • irga7 Re: odstawianie leków 25.07.06, 17:54
                        Tak czy owak...dziekuje serdecznie za rady i zainteresowanie....:)
                      • marla.singer Re: odstawianie leków 27.07.06, 23:10
                        lucyna_n napisała:

                        > ale dlaczego tak się boisz poczciwego seronilu?
                        >

                        chocby dlatego, ze leki uzalezniaja psychologicznie. wydaje ci sie, ze bez lekow
                        sobie nie poradzisz i bierzesz nawet jak nie potrzebujesz. a to jest tak jak
                        ktos powiedzial wczesniej. bierzesz po to, aby zaczac cos z depresja robic, a
                        potem ... to juz tylko od ciebie zalezy. ale to trzeba chciec../
                        • lucyna_n Nie rozumiesz czym jest ta choroba. 28.07.06, 15:55
                          takie nieodpowiedzialne i niczym nie udowodnione poglądy powodują że ludzie boją się brać leki
                          antydepresyjne i za wcześnie je odstawiają, a depresja wraca ze zdwojona mocą, albo wcale nie chcą się
                          leczyć bo boją się uzależnienia i męczą się latami tracąc życie (czasem i doslownie) i normalność.
                          Nie pisz byle czego, bierz choćby miniumum odpowiedzialności za swoje słowa , chociaż to tylko forum.
                        • insana Re: odstawianie leków 28.07.06, 19:57
                          marla.singer napisała:


                          > chocby dlatego, ze leki uzalezniaja psychologicznie<

                          BREDNIE!


                          wydaje ci sie, ze bez leko
                          > w
                          > sobie nie poradzisz i bierzesz nawet jak nie potrzebujesz<

                          BREDNIE!

                          Moze sięgniesz po jakąś fachowa literaturę, hę?
                          Np. "Podstawy psychofarmakologii depresji i choroby afektywnej dwubiegunowej" S. Stahl'a

                          • rain.dog Re: odstawianie leków 28.07.06, 22:22
                            czytam i nie rozumiem.
                            nie rozumiem
                            bo widzę,że na tym forum piszą osoby o tak róznorodnych problemach i
                            schorzeniach,a w sumie wszystko podciągane jest magicznie pod definicję "TO"
                            (jest nawet taki wątek "z tego da się wyjść" - z "tego" czyli z czego
                            właściwie???)

                            sa tu ludzie z depresjami jednobiegunowymi, dwubiegunowymi,reaktywnymi,
                            spowodowanymi uszkodzeniami układu nerwowego, ludzie z różnorodnymi
                            zaburzeniami nerwicowymi i zaburzeniami osobowości
                            i w każdym z tych przypadków stosuje się inne metody terapii

                            nie wyleczy się choroby afektywnej samą psychoterapią ani siłą woli czy pracą
                            nad sobą, czasem wręcz psychoterapia(zwłaszcza analiza głebinowa)może zaostrzyć
                            objawy choroby

                            nie usunie się zaburzeń nerwicowych przy pomocy jedynie leczenia
                            farmakologicznego
                            w lekkich zaburzeniach nerwicowych wręcz farmakologia jest najczęściej zupełnie
                            zbędna, a uzależnienie psychiczne od leków może występować, to nie jest wcale
                            taka oczywista brednia - bardzo wielu neurotyków wpada w spiralę niemozności
                            funkcjonowania bez podpórki psychicznej, podczas, gdy właściwe przyczyny
                            problemu nie zostały nawet ruszone i charakterystyczne nerwicowe błedne kolo
                            zyskuje nowy napęd
                            z drugiej strony niektóre nerwice, np. nerwica natręctw są szalenie trudne w
                            leczeniu i opieraja się zarówno lekom, psychoterapiom i usilnym wysiłkom
                            chorego aby wyzdrowieć

                            to tylko szkic problemu

                            jednym słowem:
                            każdy z was ma rację
                            nikt z was nie ma racji
                            tak ja to widzę
                            • lucyna_n Re: odstawianie leków 28.07.06, 22:51
                              To w sumie jest takie śmieciowisko i nigdy nie ustaną tego typu spory, ale ja trzymam się tego że to
                              forum nazywa się Depresja a nie Nerwica.
                            • insana Re: odstawianie leków 29.07.06, 18:22
                              Oczywiście ze zaburzen psychicznych ( a w tym samych lękowych) jest od groma i stosuje sie rozne sposoby leczenia, ale nie znosze jak ktoś upraszcza a co gorsze pisze nieprawde ( i nakręca czytających takie bzdury nerwicowców jeszcze bardziej). Notabene to własnie ssri i snri są najczęsciej stosowane w zaburzeniach lękowych.
                              Antydepresanty nie uzalezniają!!! a w przypadkach gdy są problemy z odstawieniem leku, ktory NIE MA potencjału uzalezniającego, juz na wstępie powinno sie łączyc leczenie farmakologiczne z psychoterapią!
                              Natomiast z lekkimi zaburzeniami czy konfliktami wewnętrznymi wynikajacymi z biezącej sytuacji mozna śmiało lecieć do psychologa.
                            • insana i jeszcze jedno 29.07.06, 18:29
                              rain.dog napisała:


                              > każdy z was ma rację
                              > nikt z was nie ma racji

                              myśl "głęboka" jak row marianski(bez urazy) :))
                          • rybkamonika Re: odstawianie leków 29.07.06, 18:27
                            A ty psychaiatrą jesteś? Czy kim? Ja dokładnie tak miałam, że się dobrze czułam
                            ,a bałam się właśnie odstawic leki, bo się do nich przyzwyczaiłam!!! A jak
                            odstawiłam to się okazało, ze jest ok. I mój psychiatra i psycholog tez
                            potwierdził, że tak się może dziać!
                            • lucyna_n Re: odstawianie leków 29.07.06, 21:27
                              Lęk przed odstawieniem leku a uzależnienie od leku to są dwie różne sprawy. Sama przecież piszesz że
                              mimo iż balaś się lek odstawić po odstawieniu go było ok, gdybyś byla uzależniona zapewniam Cię że o
                              żadnym okej nie byłoby mowy.
                              • rybkamonika Re: odstawianie leków 29.07.06, 21:40
                                Ale my tu nie rozmawiamy o uzależnieniu sensu stricto - fizjologicznym, tylko o
                                uzależnieniu psychologicznym, które polega na tym, że człowiek się do czegoś
                                przyzwyczaja i obawia się to zmienić tylko z powodu przyzwyczajenia, a nie z
                                powodów fizjologicznych.
                                • lucyna_n Re: odstawianie leków 30.07.06, 11:10
                                  zapewniam Cię że uzależnienie psychiczne daloby o sobie znać, nie czułabyś się dobrze, nie bylabyś w
                                  stanie obyć się bez leku. Ty tylko balaś się co będzie jak go odstawisz a to nie jest to samo co
                                  psychiczne uzależnienie. Owszem można uzależnić się psychicznie, ale równie dobrze można uzależnić
                                  się od tabletek od bólu głowy albo od czegokolwiek co w naszym umyśle powoduje że czujemy się
                                  bezpieczniej. Jeżeli ktoś ma takie skłonności to już nie wina antydepresanta tylko jego blędnych
                                  schemetow "radzenia" sobie z problemem.
                                  Nie wiem jak Ci to jaśniej wytłumaczyć żebyś zrozumiała i niepotrzebnie nie straszyla już i tak bojących
                                  się.
                                  • rybkamonika Re: odstawianie leków 30.07.06, 13:27
                                    Ta dyskusja nie ma sensu. Ja mówię o tym samym co Ty, tylko innymi słowami i
                                    chyba się nie dogadamy.
                            • insana rybka, ale sie pluskasz 29.07.06, 22:21
                              rybkamonika napisała:

                              > A ty psychaiatrą jesteś? Czy kim?<


                              jestem pudel z guadelupy
                              nosze z kota piękne buty
                              mieszkam w zamku schlossenfiedel
                              mam tam piękny czarny kibel


                              rybkamonika napisała:

                              > ,a bałam się właśnie odstawic leki, bo się do nich przyzwyczaiłam!!! A jak
                              > odstawiłam to się okazało, ze jest ok. I mój psychiatra i psycholog tez
                              > potwierdził, że tak się może dziać!<


                              to są moje własne słowa, kilka postow w góre:

                              " a w przypadkach gdy są problemy z odstawieniem leku, ktory NIE MA potencjału uzalezniającego,
                              juz na wstępie powinno sie łączyc leczenie farmakologiczne z psychoterapią!"
    • evee1 Re: odstawianie leków 28.07.06, 15:06
      Hi, hi, ja Seroxat odstawialam przez prawie rok, po poltora roku brania.
      3 miesiace brania moim zdaniem to strasznie krotko. Na ogol zaleca sie brac co
      najmniej pol roku i to dopiero od czasu kiedy juz dobrze sie poczujesz.
      A colekarz na Twoja chec odstawienia? I dlaczego chcesz juz odstawic?
      • irga7 Re: odstawianie leków 28.07.06, 15:35
        hmmm...po pierwsze nigdy nie kojarzyłam swoich dolegliwości z
        depresją,sądziłam,że jest to nerwica.Miałam przed 13 laty takie objawy,wyszłam
        z tego bez interwencji lekami.Tyle ,że wtedy nie pracowałam,miałam malutkie
        dziecko i w nikim oparcia.Ja po prostu musiałam dać sobie radę.Nie było
        lekko,umierałam kilka razy dziennie.Raz pogotowie zabrało mnie z ulicy.Czytam
        regularnie to forum.Nie widziałam ani jednego postu o wyzdrowieniu po leczeniu
        farmakologicznym.A więc gwarancji nie ma.Przeraża mnie wizja wieloletniego
        leczenia.Wydaje mi się,że imdłuższy okres brania leków tym trudniej wrócić do
        rzeczywistości.Chcę spróbować...przekonać się na własnej skórze.Jeśli wróci
        (odpukałam w niemalowane) będę miała pewność,że to depresja i będę kontynuować
        leczenie.Tym bardziej,że mam świadomość ,iż sama znikąd do mnie nie przyszła
        (depresja)...usilnie nad tym pracowałam przez ostatnie lata.Cóż...nieraz nie
        mamy wpływu na swoje losy...nieraz tak po prostu trzeba...mimo,że po części
        robimy to wbrew sobie.Jak sie czuję?....Nijak po prostu ja się,,nie czuję''Lęki
        złagodniały,łatwiej sobie z nimi radzę.Ale ciągle mam wrażenie,że jestem gdzieś
        obok.Leki tłumią zarówno złe jak i dobre odczucia.A ja chcę po latach gonitwy w
        końcu poczuć życie.Pozdrawiam...:)
        • lucyna_n Re: odstawianie leków 28.07.06, 16:01
          nie widziałaś postu osoby wyleczonej po leczeniu farmakologicznym bo Ci ludzie wracają do
          normalnego życia i unikają depresyjnego, chorego klimatu jak zarazy.
          Zapewniam Cię że takich ludzi jest mnóstwo.
          Tutaj pisze na stałe lekooporna mniejszość.
          większość ludzi po kilku(nastu) miesiącach leczenia zapomina że chorowało. Nie każdemu depresja
          wraca, 90% ludzi przeżywa w swoim życiu przynajmniej jeden epizod depresyjny i naprawdę nie ma
          sensu traktować tej choroby jako nieuleczalnej.
          • irga7 Re: odstawianie leków 29.07.06, 07:41
            Dziękuję Lucynko...uświadomiłaś mi co nieco.
            • sneeper Re: odstawianie leków 30.07.06, 11:41
              uwazam, ze
              nie wolno przesadzac w druga strone ,zakladajac ze "depreshija"
              nie przejdzie bez uzywania lekow. A jezeli nawet ,to czy dlugim wieloletnim braniu
              psychiatryczne skutki uboczne (a sa takie), nie beda dorownywac samej chorobie.

              Im pozniej tym gorzej.

              Czy nie warto Przyzwyczaic sie do choroby ,
              jezelibys wiedzial ze po 9 albo 6 latach depreshja zamieni sie w cos gorszego,
              wlasnie wskutek uporczywego, nahalnego, albo bezmyslnego leczenia, ktoreo
              sprowadzono do zestawu regul ,algorytmow postepowania i definicji objawow.

              Dlaczego ten defetyzm ,ze bez lekow nie mozna. Czyz nie ze "wzgledow spolecznych "
              Ciekawe, ze ma tez druga strone medalu. Tam gzie leki powoduja uszkodzenia
              biologiczne ,a nawet psychiatryczne powiklania ,- ktorych rzeczywiscie juz nie
              mozna usunac bez lekowz ,odmawia sie ich naprwiania.

              • sneeper Re: odstawianie leków 30.07.06, 11:53
                Ja dobrze wiem, ze depresja nie moze przejsc bez lekow,
                jest niemozliwe jak wybudzenie sie z narkozy , i trzeba podac specjalny srodek
                wybudzajacy, jezeli wskutek jakiegos leku narasta abulia ( chorobliwa
                niedomoga oslabienie woli) , no to niemozliwe zeby pacjent za pomoca wlasnej
                woli czegokolwiek dokonal. Temperatura 39,9 C , i caly czas nie mam krytycyzmu
                i poczucia , ze ze swiadomoscia dziwnie.
                • irga7 Re: odstawianie leków 30.07.06, 12:02
                  ...pożyjemy....zobaczymy...
                  • sneeper Re: odstawianie leków 30.07.06, 12:35
                    -co zobaczymy ? Ze wieloletni pacjent w swojej karierze nigdy nie bierze caly
                    czas jednego leku.Przecietnie co pare lat, jesli nie czesciej jest Przez Lekarza
                    Psychiatre zmieniany.

                    Wyobraz sobie takie auto, w ktorym przerzucasz sie na ruch lewostronny w Anglii,
                    ale chwilowo bylo dobrze i trzeba dac co innego , i na konsolce wszystkie
                    bajerki dzwigienki, przyciski inaczej poukladane , i potem znow zmiana
                    kierownica chodzi w przeciwna strone ,ale mozna sie przyzwyczaic ....

                    Jezeli nauczysz sie otrientacji ,
                    albo poznasz ciekawe Kraje ,gdyz podroze ksztalca .To dobrze.

                    Co na nie.....to
                    • sneeper Re: brac albo odstawiac 30.07.06, 12:37
                      aha , i to w tym samym samochodzie te wszystkie zmiany , renowacje ,upgrade
    • polette3 Re: odstawianie leków 30.07.06, 23:09
      Odstawianie leków wymaga trochę czasu. Nie znam leku który bierzesz ale sama
      brałam już dwa i w przypadku pierwszego odstawienie zajęło mi około 3 miesięcy-
      po dwuletniej terapii. Z drugim poszło szybciej ale i brałam go tylko 3
      miesiące. Odstawiłam sama bo obecnie nie stać mnie na wizyty.
      • lucyna_n Re: odstawianie leków 31.07.06, 08:20
        Dlaczego nie pójdziesz do państwowego lekarza? Jakoś nie trafiają mi do przekonania tłumaczenia
        "niestać mnie na wizytę", mnie może i byłoby stać ale po co mam wywalać pieniądze w błoto, rozmowa
        rozmową, ale i tak w sumie chodzi o wypisanie recepty , a porozmawiać można choćby na forum.
        Może u prywatnego milej i nie trzeba czekać w kolejce w poczekalni, ale szczerze mówiąc, da się to jakoś
        przeżyć w przeciwieństwie do depresji.
        --
        nic nie jest pewne poza tym, że się obudziłam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka