Dodaj do ulubionych

co mi jest?!

12.08.06, 23:48
mam 15 lat. 4 miesiące temu odeszła Najważniejsza Osoba w moim życiu
(maleńka, chora dziewczynka). Nie umiem sobie z tym poradzić. Niby nie jest
tak źle... Myślałam, że będzie coraz lepiej, ale od kilku tygodni zauważyłam
dziwne objawy... Codziennie robi mi się niedobrze, 2 razy wymiotowałam bez
powodu. Często kręci mi się w głowie, a 2 dni temu nawet na chwilę straciłam
przytomność. Ciąglę myślę o Małej. Wciąż odczuwam jakiś strach. Boję się, że
znowu stanie się coś strasznego. A właściwie to nie wiem czego się boję...
Jakoś tak ciężko mi się oddycha... Wczoraj w nocy dostałam jakichś
dreszczy... Zupełnie nie wiem co się dzieje. Mam też nagłe zmiany nastrojów.
Płaczę, a za chwilę histerycznie się śmieję... chyba popadam w jakiś obłęd...
Nie mam apetytu i bardzo schudłam przez ostatnie miesiące... O co chodzi?
Pomóżcie!!!!
Obserwuj wątek
    • eizo1 Re: co mi jest?! 13.08.06, 00:33
      nie wiem
    • mskaiq Re: co mi jest?! 13.08.06, 05:10
      Placzesz bo jestes pelna zalu po utracie malenkiej chorej dziewczynki. Nasze
      uczucia i nasze mysli buduja nastroj. Kiedy masz wiele uczuc pelnych zalu
      pojawia sie placz, kiedy myslisz o smutku ten smutek jest z Toba.
      Musisz przestac myslec o tej stracie, musisz pogodzic sie z tym ze mala
      dziewczynka odeszla. Twoj zal nic Jej nie pomoze za to Tobie przyniesie wiele
      szkody.
      Smutek, zal i beznadziejne mysli tworza wiele negatywnych energi, wtedy
      pojawiaja sie zawroty glowy. Nie poddawaj sie rowniez naglej eufori, nie
      wybuchaj histerycznym smiechem, chocbys miala wielka ochote na to.
      Nie podazaj rowniez za tymi zawrotami w glowie bo wtedy mozesz stracic
      rownowage, mozesz miec odczucie ze stracilas przytomnosc.
      Musisz rowniez jesc, bez wzgledu czy masz apetyt czy nie. Po paru dniach apetyt
      wroci ale musisz jesc. Sprobuj rowniez robic codziennie dlugie spqacery,
      rozladuja Twoj niepokoj, zmiejsza strach.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • euforyk Re: co mi jest?! 13.08.06, 11:11
        > Musisz przestac myslec o tej stracie, musisz pogodzic sie z tym ze mala
        > dziewczynka odeszla. Twoj zal nic Jej nie pomoze za to Tobie przyniesie wiele
        > szkody.

        nic nie musi. żałoba, od której chce sie uciec i zignorowac jest tylko
        przeciągana i trwa dłużej. pogodzenie sie ze stratą, nie jest kwestią woli tylko
        przychodzi samo, jesli nie przeszkadza sie temu roznymi "musami". ty wymyślasz
        mskaiq ciągle jakieś "musy" dotyczące jakiś kwesti, które dzieją sie same. to,
        ze ty cos sobie zrozumiales, to nie znaczy, ze ktos inny musi to zrozumiec i go
        oswiecisz. to zrozumienie przyszlo u ciebie samo i u kogoś innego tez tak będzie.
    • anatemka Re: co mi jest?! 13.08.06, 10:05
      przeżywasz żałobę. Nie wiem, może psycholog by ci pomógł uporządkować mysli?
    • ilquad Re: co mi jest?! 13.08.06, 15:25
      Stany lekowe i tak dalej. Do lekarza.
      • iorek Re: co mi jest?! 13.08.06, 17:50
        łatwo się mówi do lekarza... ale jak?
        • anatemka Re: co mi jest?! 13.08.06, 18:01
          normalnie. Idziesz do przychodni zdrowia psychicznego, zapisujesz się na
          wizytę, potem idziesz do lekarza i mówisz to co tu.
    • luba9 Re: co mi jest?! 14.08.06, 01:08
      to nie obłęd, to żałoba i rozpacz, nie wiem co może przynieść ukojenie, może
      głęboka wiara że istniejemy nie tylko tu, może wdzięczność że maleńka chora
      dziewczynka pobyła tu trochę,
      wyciszenie przychodzi po roku, ale możesz probować sobie pomóc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka