23.10.06, 13:37
bardzo was proszę niech ktoś mi odpisze bo jestem bardzo zagubiona.Kiedyś
myślalam że jestem wariatką.Lekarz stwierdził u mnie nerwicę natręctw.Nie
wierzę sama sobie. Wszystko analizuję i drążę. Niepewności doprowadzają mnie
do rozpaczy.Leki biorę już kilka lat.Bywało dobrze nawet bardzo
dobrze.Przestałam brać leki i jest znów bardzo żle.Wróciłam no natręctw które
dręczyły mnie już kiedyś. Mogę nawet zwątpić w to że moje dzieci są moimi
dziećmi.To jakaś paranoja jak można zwątpić w coś takiego.W życiu miałam
przeróżne natręctwa,teraz uczepiłam się jednego natręctwa-czy moje dzieci to
napewno moje dzieci.Mówiłam o tym mojemu lekarzowi , twierdzi że to typowe że
w nerwicy natręctw sa same niepewności.Niech ktoś napisze czy tez cośtakiego
miał.
Obserwuj wątek
    • narcysa Re: pomoc 23.10.06, 18:08
      Napisz na moj e-mail hiacynta@gmx.ch ja ci podam namiary analityka,gdzie ja chodzilam,co prawda
      dlugo i troche kosztuje,ale mi bardzo pomoglo.Tez dlugo szukalam pomocy,az trafilam do wlasciwej
      osoby,na dodatek nie jestem z Polski,tak ze przez to leczenie musialam zostac w W-wie jeszcze przez
      kilka lat.Trzymaj sie! pozdrowienia.
      • malcolm-x Re: pomoc 24.10.06, 21:20
        wątpliwości to podstawowa cecha ludzi z ocd. Wszyscy to mamy. Jedyne wyjście to
        terapia i leki. Na natrectwa to praktycznie tylko anafranil. niektórym pomagają
        jeszcze SSRI ale sa jednak w ocd mało skuteczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka