qantic
10.04.03, 20:10
Moi Drodzy
Mam do Was wielka prosbe.
Czy ktos z Was spotkal w swoim zyciu lekarza, ktory potrafi empatycznie
podejsc do pacjenta ?
Pytam nie bez podowu. Moze to pech moze to tez fakt, iz przez dlugi okres
czasu to nie mialem za bardzo mozliwosc wyboru ... i trafialem na ludzi tej
profesji ktorzy traktowali mnie,oceniali i doszukiwali sie winy we mnie...
Kolejny problem to rodzice, ktorzy szafuja pojeciem mojej choroby - kiedy
maja dobry dzien potrafia mowic ze wszystko jest ok innym razem - rania mnie
zarzucajac mi np. to ze nie zazywam pigul mimo ze biore je regularnie
Czuje sie przez nich odrzucony, wpajaja mi dzien po dniu poczcie winy,
ciekawe ze z reguly bywa to absurdalne i pozbawione podstaw.
w chwili obecnej nie mam pracy, jestem zdany na mieszkanie z nimi, ciagle
ataki, ignorancje i nieczesto podjrzliwosc.
Zaznacze tutaj - nie zazywam zadnych drugow, nie upijam sie.. nigdy ich nie
oklamuje... staram sie byc fair
Naprawde powiedzcie co mam zrobic ? Nie mam jak sie wyprowadzic z domu -
wiadomo kwestia pieniedzy...
Mam problemy ze znalezieniem pracy - ktora stracilem kiedys wskutek
dlugotrwalej depresji (bylo to 2 lata temu - mimo wszystko oni widza wine we
mnie - powodem depresji bylo zapalenie trawki aczklowiek przyplacilem to
cierpieniem i utrata pracy... ) Nie proboja mi pomoc w zadan sposob. Mam 26
lat i tak jak moge najlepiej staram sie zyc samodzielnie.
Chetnie nawiaze kontakt z ludzmi ktorzy maja podobny problem
Zalezy mi na rozmowie, cieplym slowie bo powoli swiat mi sie usuwa
a najciekawsze jest w tym wszystkim to i po 6 lat choroby (szpitale, tony
pigulek etc.) nie potrafia zrozumiec ze nie jest latwo "wyleciec z gniazda",
potrzeba na to czasu ...
Nie che popadac w czarna rozpacz - wierze, ze nie jest to impass - na pewno
jest wyjscie !
Nie chce pisac wiecej ... powod ... moja matka nieraz czyta te posty....
Boje sie jej ! To najgorsze... Ja 26 letni facet boje sie swojej matki !
moj nr GG : 5731640
p.s
przepraszam za chaos w tym poscie - jestem dzisiaj totalnie rozmontowany,
polknoalem juz 2 xanaxy a to jak wiadomo niektorym nie wplywa za dobrze na
zdolnosc koncentracji