Dodaj do ulubionych

Homoseksualizm a pedofilia

17.06.02, 23:07
Właśnie czytam sobe o adoptowaniu dzieci przez pary homoseksualne. Wiecie, ja
zawsze uważałam się za osobę bardzo tolerancyjną. Człowiek nie wybiera swoich
preferencji seksualnych, z takimi się rodzi, albo tworzą się one w okresie
dojrzewana. Sama kiedy byłam nastolatką chyba byłam niedaleko ... no nie wiem
jak to się mogło skończyć, skończyło się tym, że jestem absolutnie hetero, ale
chyba dlatego wiem jak cienka jest granica i jak niewiele trzeba.
Kiedy usłyszałam pierwszy raz o możliwości adoptowania dzieci przez pary homo,
coś mi jednak zazgrzytało. Jestem za legalizacją takich związków rozumem też,
że oni jak wszyscy mają prawo do pełnego szczęścia a więc i do pełnej rodziny,
ale jeśli chodzi o dzieci... oj byłabym ostrożniejsza. Dziś zrozumiałam
dlaczego.
Przecierz pedofilia też jest dewiacją, na którą człowiek nie ma wpływu. Kontakt
fizyczny z osobami dorosłymi nie daje mu satysfakcji, więc ma być całe życie
nieszczęśliwy? A jeśli zadbać o jego szczęście to...
Naprawdę barrrrdzo przepraszam wszystkich homo za to porównanie, wiem, że Wy
nie krzywdzicie innych, nie gwałcicie, jesteście najczęściej super wrażliwymi i
delikatnymi ludźmi, ale jeśli zaczniemy aż tak "demokratyzować?
Nie mówię, że nie znajdziemy kiedyś jako ludzkość jakiegoś rozwiązania, ale ten
sposób myślenia może mieć straszne konsekwencje.
Czekam na to wiadro pomyj, które się teraz na mnie wyleje.
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.unl.edu 17.06.02, 23:18
      cyntia1 napisał(a):

      > Właśnie czytam sobe o adoptowaniu dzieci przez pary homoseksualne. Wiecie, ja
      > zawsze uważałam się za osobę bardzo tolerancyjną. Człowiek nie wybiera swoich
      > preferencji seksualnych, z takimi się rodzi, albo tworzą się one w okresie
      > dojrzewana. Sama kiedy byłam nastolatką chyba byłam niedaleko ... no nie wiem
      > jak to się mogło skończyć, skończyło się tym, że jestem absolutnie hetero, ale
      > chyba dlatego wiem jak cienka jest granica i jak niewiele trzeba.
      > Kiedy usłyszałam pierwszy raz o możliwości adoptowania dzieci przez pary homo,
      > coś mi jednak zazgrzytało. Jestem za legalizacją takich związków rozumem też,
      > że oni jak wszyscy mają prawo do pełnego szczęścia a więc i do pełnej rodziny,
      > ale jeśli chodzi o dzieci... oj byłabym ostrożniejsza. Dziś zrozumiałam
      > dlaczego.
      > Przecierz pedofilia też jest dewiacją, na którą człowiek nie ma wpływu. Kontakt
      >
      > fizyczny z osobami dorosłymi nie daje mu satysfakcji, więc ma być całe życie
      > nieszczęśliwy? A jeśli zadbać o jego szczęście to...
      > Naprawdę barrrrdzo przepraszam wszystkich homo za to porównanie, wiem, że Wy
      > nie krzywdzicie innych, nie gwałcicie, jesteście najczęściej super wrażliwymi i
      >
      > delikatnymi ludźmi, ale jeśli zaczniemy aż tak "demokratyzować?
      > Nie mówię, że nie znajdziemy kiedyś jako ludzkość jakiegoś rozwiązania, ale ten
      >
      > sposób myślenia może mieć straszne konsekwencje.
      > Czekam na to wiadro pomyj, które się teraz na mnie wyleje.

      Ladnie to psik ujal, ze swiat stracil wizje i nie wie do czego zdaza. czas jakoby
      sie kurzyl przed nami i kazdy teraz chce by mu bylo dobrze, ot takie bagienko
      behawioralne, kazdy z kazdym i na szybko.
      nieszczesliwie jednak zestawilas homoseksualizm z pedofilia. i wiaderko ci sie
      nalezy. nie mniej wiem o co ci chodzi.
      Pozdr, Andrzej.
      • cyntia1 Re: Homoseksualizm a pedofilia 17.06.02, 23:39
        W obronie własnej. Ja nie porównuję homo z pedo. Chodzi mi o to, że jak już
        homo wywalczą sobie takie prawa to pedo będą mogli spytać, czy oni nie mają
        prawa do szczęścia?
        Pedo tak jak ci których podnieca tylko zabijanie są, moim zdaniem dardzo
        nieszczęśliwymi ludźmi.
        Oczywiście to są ciężkie, odrażające zboczenia a o homoseksualiźmie nawet nie
        wypada już mówić jako o dewiacji, ale jak szybko zaczniemy zacierać granice
        między dewiacją a zboczeniem, przecież to idzie w coraz szybszym tempie i
        dlatego w sprawie adopcji (choć pewno są jakieś pary homo, które mogłyby
        wychować dziecko lepiej niż niejedna para hetero) powiem jak Reb Tewje "Jak się
        za bardzo nagnę to się złamię, nie na to nie mogę się zgodzić. Pzdr
        • Gość: Toi Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.wbpg.org.pl / 192.168.5.* 18.06.02, 18:06
          cyntia1 napisał(a):

          > W obronie własnej. Ja nie porównuję homo z pedo. Chodzi mi o to, że jak już
          > homo wywalczą sobie takie prawa to pedo będą mogli spytać, czy oni nie mają
          > prawa do szczęścia?
          > Pedo tak jak ci których podnieca tylko zabijanie są, moim zdaniem dardzo
          > nieszczęśliwymi ludźmi.
          > Oczywiście to są ciężkie, odrażające zboczenia a o homoseksualiźmie nawet nie
          > wypada już mówić jako o dewiacji, ale jak szybko zaczniemy zacierać granice
          > między dewiacją a zboczeniem, przecież to idzie w coraz szybszym tempie i
          > dlatego w sprawie adopcji (choć pewno są jakieś pary homo, które mogłyby
          > wychować dziecko lepiej niż niejedna para hetero) powiem jak Reb Tewje "Jak się
          > za bardzo nagnę to się złamię, nie na to nie mogę się zgodzić. Pzdr

          Nic nie rozumiem. Toz przeczysz sama sobie.
        • Gość: michał Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 09:29
          cyntia1 napisał(a):

          > W obronie własnej. Ja nie porównuję homo z pedo. Chodzi mi o to, że jak już
          > homo wywalczą sobie takie prawa to pedo będą mogli spytać, czy oni nie mają
          > prawa do szczęścia?
          > Pedo tak jak ci których podnieca tylko zabijanie są, moim zdaniem dardzo
          > nieszczęśliwymi ludźmi.

          No właśnie, to wszystko to dewiacje, choroby, zboczenia, do których
          homoseksualizm się nie zalicza

          > Oczywiście to są ciężkie, odrażające zboczenia a o homoseksualiźmie nawet nie
          > wypada już mówić jako o dewiacji, ale jak szybko zaczniemy zacierać granice
          > między dewiacją a zboczeniem,

          Dewiacja i zboczenie to jedno i to samo, tyle że wyrażone mniej lub bardziej
          naukowo, czy eufeministycznie

          przecież to idzie w coraz szybszym tempie i
          > dlatego w sprawie adopcji (choć pewno są jakieś pary homo, które mogłyby
          > wychować dziecko lepiej niż niejedna para hetero) powiem jak Reb Tewje "Jak
          się
          >
          > za bardzo nagnę to się złamię, nie na to nie mogę się zgodzić. Pzdr

          Tak więc to porównianie pedofilii i homoseksualizmu, było całkowicie nie na
          miejscu...
          • Gość: Terry Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 23:32
            Gość portalu: michał napisał(a):

            > cyntia1 napisał(a):
            >
            > > W obronie własnej. Ja nie porównuję homo z pedo. Chodzi mi o to, że jak ju
            > ż
            > > homo wywalczą sobie takie prawa to pedo będą mogli spytać, czy oni nie maj
            > ą
            > > prawa do szczęścia?
            > > Pedo tak jak ci których podnieca tylko zabijanie są, moim zdaniem dardzo
            > > nieszczęśliwymi ludźmi.
            >
            > No właśnie, to wszystko to dewiacje, choroby, zboczenia, do których
            > homoseksualizm się nie zalicza
            == Homoseksualizm obejmuje te wszystkie zboczenia więc się zalicza.
            Nie bądź znowu taki święty.
            >
            > > Oczywiście to są ciężkie, odrażające zboczenia a o homoseksualiźmie nawet
            > nie
            > > wypada już mówić jako o dewiacji, ale jak szybko zaczniemy zacierać granic
            > e
            > > między dewiacją a zboczeniem,
            >
            > Dewiacja i zboczenie to jedno i to samo, tyle że wyrażone mniej lub bardziej
            > naukowo, czy eufeministycznie
            >
            > przecież to idzie w coraz szybszym tempie i
            > > dlatego w sprawie adopcji (choć pewno są jakieś pary homo, które mogłyby
            > > wychować dziecko lepiej niż niejedna para hetero) powiem jak Reb Tewje "Ja
            > k
            > się
            > >
            > > za bardzo nagnę to się złamię, nie na to nie mogę się zgodzić. Pzdr
            >
            > Tak więc to porównianie pedofilii i homoseksualizmu, było całkowicie nie na
            > miejscu...
            == Było jak najbardziej na miejscu. Było. Nie oszukuj się. Nie szukaj wykrętu.
            Jesteś pedałem. Zboczeńcem. To smutne ale jak wykażesz dużo samozaparcia
            możesz sie ztego wyleczyć. Życzę ci tego szczerze. A adoptowanie dzieci
            przez zboczeńców to już jest szczyt ! Do czego im te dzieci ? Nudzi im się ?
            Muszą jeszcze dzieci deprawować ?
    • kwieto Re: Homoseksualizm a pedofilia 17.06.02, 23:20
      Diabli, teraz sie zrobi tu forum o homoseksualizmie :(((
      Nikt nie wie, jakie efekty wychowawcze to bedzie mialo na dziecko, i dlatego
      jestem generalnie przeciwny takim adopcjom - bo to praktycznie
      eksperymentowanie na dzieciach...

      Ech.... juz byl ten temat walkowany tutaj, pamieta ktos nazwe watku?
      • Gość: Andrzej Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.unl.edu 17.06.02, 23:23
        kwieto napisał(a):

        > Diabli, teraz sie zrobi tu forum o homoseksualizmie :(((
        > Nikt nie wie, jakie efekty wychowawcze to bedzie mialo na dziecko, i dlatego
        > jestem generalnie przeciwny takim adopcjom - bo to praktycznie
        > eksperymentowanie na dzieciach...
        >
        > Ech.... juz byl ten temat walkowany tutaj, pamieta ktos nazwe watku?

        Ty kwieto zamieniasz ten watek w forum szachowe i nikt ci nie zarzuca.
        Nie pamietam watku. Ale juz byl. Dlugi.
        Pozdr, Andrzej.
        • Gość: camel ...enie o szopenie... IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.02, 20:31
          wiecie co...juz sie wlacze do tej debilnej dyskusji...
          glupota ludzka ni ema granic...homo walcza o swoje prawa bo to dwoje doroslych
          ludzi i wiedza czego chca. pedofile z homo ma tyle wspolnego co z hetero.
          zarowno w jednym jak i w drugim wystepuja tacy ludzi i juz, ale dzieci nie
          walcza o legalizacje swoich zwiazkow z doroslymi panami lub paniami. I TO JEST
          ROZNICA, ale jak ktos nie potrafi myslec to wypisuje takie brednie jak np
          CYNTTIA1.
          A co do adopcji....to nie dzieci beda mialy problem tylko dorosli, i pewnie ta
          adopcja nie wplynie na dzieci zle, tylko reakcja "wspolczojacych" lepszych
          rodzicow i "dobrych ludzi".

          pozdrawiam.

          camel

          PS, jak sie cos pisze to trzeba co nieco sie najpierw dowiedziec.
      • Gość: michał Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 09:34
        kwieto napisał(a):

        > Diabli, teraz sie zrobi tu forum o homoseksualizmie :(((
        > Nikt nie wie, jakie efekty wychowawcze to bedzie mialo na dziecko, i dlatego
        > jestem generalnie przeciwny takim adopcjom - bo to praktycznie
        > eksperymentowanie na dzieciach...
        >
        No tak, nikt się nie zastanawiał jednak nad tym jakie to straszne efekty
        eksperymentowania na dzieciach będzie miało wychowywanie ich przez same matki
        lub samych ojców... Prawdziwi psychologowie z APA jakoś nie mają wątpliwości,
        że pary homoseksualne mogą (choć nie wszystkie od razu muszą) być dobrymi
        rodzicami...
    • Gość: Melba Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.02, 00:07
      Brzydkie to dla mnie porównanie, bardzo brzydkie. Czy bierze się stąd, Cyntio,
      że gdzieś tam Ci jakoś chodzi po głowie, że homo to fuj, a fe, zboczenie takie,
      świństwo i w ogóle? Ostatnio przy piwku dyskutowałyśmy temat adopcja a homo z
      psiapsiółami i koleżanka przyznała się, że obrzydził ją widok zdjecia całującej
      się pary homo i tłumaczyła to genetyką i przedłużeniem rodu, ple ple...Ja
      baluję w dyskotekach homo i nic mnie nie obrzydza, nie moja to sprawa i już,
      kto z kim sypia. Ja , choć Andrzej nie wierzy :), sypiam z moim Homo Sapiens
      Erecticus (a jakże) i też jest fajnie i nikomu nic do tego...Rozumiem
      watpliwości czy zezwolić homo na adopcję (w zasadzie problem ten bardziej
      dotyczy gejów niż lesbijek) ale zestawiać z pedofilią? Zoofilią? Nekrofilią?
      Brzydkie, oj brzydkie...
      Pozdrawiam wszystkich homo i heretyków tyż :)
    • elektra_ Re: Homoseksualizm a pedofilia 18.06.02, 11:33
      Cyntio,

      ale czy nie sadziasz ze tolerancja i dazenie do zapewniania szczescia i
      zadowolenia osobnikom wszelakim powinny konczyc sie tam, gdzie odbywa sie to
      kosztem innych osobnikow? pedofilia tokrzywda dziecka. ewidentna. Wiec o czym
      my tu mowimyi co to w ogole za porownanie ?

      pozdrawiam,

      Elektra
      • Gość: Andrzej Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.unl.edu 18.06.02, 15:43
        elektra_ napisał(a):

        > Cyntio,
        >
        > ale czy nie sadziasz ze tolerancja i dazenie do zapewniania szczescia i
        > zadowolenia osobnikom wszelakim powinny konczyc sie tam, gdzie odbywa sie to
        > kosztem innych osobnikow? pedofilia tokrzywda dziecka. ewidentna. Wiec o czym
        > my tu mowimyi co to w ogole za porownanie ?
        >
        > pozdrawiam,
        >
        > Elektra

        Wlasnie, droga obronczyni. Zapewnienie szczescia powinno lezec w rekach samych
        ludzi a nie instytucji prawnych czy jakichkolwiek innych. A po drugie,
        zapewnienie szczescia powinno sie zakonczyc tam, gdzie istnieje chocby cien
        ze odbywa sie to kosztem innych osobnikow, a tu wszczegolnosci, dzieci.
        Nie wiem, nikt jakos nie mowi o tym, co same dzieci o tym mysla. Bo one mysla,
        to nam sie wydaje, ze one nie wiedza, kto z kim i dlaczego. Chcialbym raz znalezc
        sie w skorze 14 latka, porownujacego swa "happy" homo familie z kolega z
        trzeciego pietra, majacego matke i ojca. Ja czuje ten bol i rozpacz niemocy.
        Ci, ktorzy tego nie czuja, maja cos nie tak pod sufitem. Nie dosc, ze pozbawione
        jest takie dziecko swoich rodzicow, za ktorymi gdzies tam w glebi serca teskni,
        to jeszcze musi sie patrzec na odmiencow, matkotatkow i znosic ten caly absurd.
        Ludzie, zrobmy wszystko, by dzieci mogly dostac sie do zastepczych rodzin, do
        rodzin z dziecmi, bo to jest miejsce dla sierot.
        Pozdr. Andrzej.
        • elektra_ Re: Homoseksualizm a pedofilia 18.06.02, 15:52
          > Wlasnie, droga obronczyni. Zapewnienie szczescia powinno lezec w rekach samych
          > ludzi a nie instytucji prawnych czy jakichkolwiek innych.

          Oczywiscie.
          KLuczem jest zmiana mentalnosci.
          Ale ona sienie zmieni, jesli przyjemiemy, jak sugerujesz, ze swiat jest jaki
          jest, wiekszosc uwaza tak i tak, toi to ja brzydzi, trzeba to wiec zaakceptowac i
          trwac.


          A po drugie,
          > zapewnienie szczescia powinno sie zakonczyc tam, gdzie istnieje chocby cien
          > ze odbywa sie to kosztem innych osobnikow, a tu wszczegolnosci, dzieci.

          Moim zdaniem taki cien istnieje zawsze. ZAWSZE! Kiedy dziecko rodzinie sie w
          zwyczajnej, prostej rodzienie, jakich wiele, rowniez moze byc nieszczesliwe..
          Cien - to za malo...

          > Nie wiem, nikt jakos nie mowi o tym, co same dzieci o tym mysla. Bo one mysla,
          > to nam sie wydaje, ze one nie wiedza, kto z kim i dlaczego. Chcialbym raz znale
          > zc
          > sie w skorze 14 latka, porownujacego swa "happy" homo familie z kolega z
          > trzeciego pietra, majacego matke i ojca. Ja czuje ten bol i rozpacz niemocy.

          I t jest wlasnie wplyw mentalonosci spoleczenstwa. Nie bedzie tego poczucia,
          jesli fakt istnienia takich rodzin zostanie spolecznie zaakceptowany!

          > Ci, ktorzy tego nie czuja, maja cos nie tak pod sufitem. Nie dosc, ze pozbawion
          > e
          > jest takie dziecko swoich rodzicow, za ktorymi gdzies tam w glebi serca teskni,
          >
          > to jeszcze musi sie patrzec na odmiencow, matkotatkow i znosic ten caly absurd.

          "odmiencow" , "matkotatkow" - Andrzeju, czy Ty nie czujesz, ile w Twych slowach
          jest nienawisci?

          > Ludzie, zrobmy wszystko, by dzieci mogly dostac sie do zastepczych rodzin, do
          > rodzin z dziecmi, bo to jest miejsce dla sierot.

          Niestety, jest tgo zbyt malo.

          Elektra

            • midnight Re: Homoseksualizm a pedofilia 16.08.02, 12:18
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              > Gość portalu: Malwina napisał(a):
              >
              > > naprawde wyglada na to ze przezyles jakies dramaty - lecz sie gdzie indzie
              > j , n
              > > ie na forum, twoj
              > > przypadek jest ciezki...my ci nie potrafimy pomoc
              >
              > bezczelna jestes.

              Bezczelna i świetna jak zawsze.

              Pozdrowienia Malwino :-)

              midn
        • Gość: michał Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 09:40
          >
          > Wlasnie, droga obronczyni. Zapewnienie szczescia powinno lezec w rekach
          samych
          > ludzi a nie instytucji prawnych czy jakichkolwiek innych. A po drugie,
          > zapewnienie szczescia powinno sie zakonczyc tam, gdzie istnieje chocby cien
          > ze odbywa sie to kosztem innych osobnikow, a tu wszczegolnosci, dzieci.
          > Nie wiem, nikt jakos nie mowi o tym, co same dzieci o tym mysla. Bo one mysla,
          > to nam sie wydaje, ze one nie wiedza, kto z kim i dlaczego. Chcialbym raz
          znale
          > zc
          > sie w skorze 14 latka, porownujacego swa "happy" homo familie z kolega z
          > trzeciego pietra, majacego matke i ojca. Ja czuje ten bol i rozpacz niemocy.
          > Ci, ktorzy tego nie czuja, maja cos nie tak pod sufitem. Nie dosc, ze
          pozbawion
          > e
          > jest takie dziecko swoich rodzicow, za ktorymi gdzies tam w glebi serca
          teskni,
          >
          > to jeszcze musi sie patrzec na odmiencow, matkotatkow i znosic ten caly
          absurd.
          > Ludzie, zrobmy wszystko, by dzieci mogly dostac sie do zastepczych rodzin, do
          > rodzin z dziecmi, bo to jest miejsce dla sierot.
          > Pozdr. Andrzej.

          Prawdopodobnie sam nie znasz dobrze żadnego potencjalnego matko-tatka, stąd
          takie a nie inne opinie... prawda jest taka, że gdyby usunąć ze świata
          homofobię dziecko takie nie czułoby się specjalnie inaczej niż w zastępczej
          rodzinie heteroseksualnej, dlatego też ewentualnym negatywnym konsekwencjom
          winni są jedynie homofobiczni heterycy, którzy będą na takie dziecko patrzeć
          jak na biedną ofiarę i wywoływać w nim ten ból...
      • Gość: 123 Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.man.lodz.pl / *.telenergo.pl 24.06.02, 15:30
        elektra_ napisał(a):

        > Cyntio,
        >
        > ale czy nie sadziasz ze tolerancja i dazenie do zapewniania szczescia i
        > zadowolenia osobnikom wszelakim powinny konczyc sie tam, gdzie odbywa sie to
        > kosztem innych osobnikow? pedofilia tokrzywda dziecka. ewidentna. Wiec o czym
        > my tu mowimyi co to w ogole za porownanie ?

        Zaraz, zaraz...
        Homoseksualistą się jest, lub nie, prawda? Nie mamy na to wpływu.
        Na stos tych, którzy nazywają to chorobą. To cecha. Upodobanie.
        Nie próbujmy zmienić - to bezskuteczne. Ja mam tak - oni inaczej.
        Kropka. Niech żyje tolerancja !

        Nie idźmy dalej. Zatrzymajmy się na tym.


        A jak jest z pedofilami?
        Nie partnerzy tej samej płci, ale dzieci.
        Niewinne, krzywdzone dzieci, zgadzam się.
        Prosiłam jednak żebyśmy się tu zatrzymali.
        Nie mówili jeszcze o skutkach, ale o tym, co dzieje się w ich głowach.

        Na czym polega róznica..?








        • Gość: olivia Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: 193.178.168.* 21.06.02, 16:30
          Moim zdaniem nie ma problemow z posiadaniem potomstwa przes pederastow czy
          lezbijki. Mam kolege ze "srodowiska", ktory ma kolege posiadajacego dziecko z
          lez. Nie wiem jak to zrobili - jakos (nie wnikam). Ona mieszka z jakas panna a
          on odwiedza regularnie dzieciaka i placi alimnety. Takich par jest bardzo
          sporo. Ktos mnie kiedys spytal czy ja bym chciala by nauczyciel mojego dziecka
          byj gejem. Odpowiedzialam mu "z kad wiesz, ze nauczyciel twojego nim nie
          jest?". Poglady iz lezbijki sa brzydkie i meskie oraz iz geje nosza rozowe
          apaszki to durne stereotypy. Moj kolega wyglada jak komandos i nigdy nikomu by
          nie przyszlo do glowy, ze to gej.
          • Gość: Andrzej Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.unl.edu 21.06.02, 16:55
            Gość portalu: olivia napisał(a):

            > Moim zdaniem nie ma problemow z posiadaniem potomstwa przes pederastow czy
            > lezbijki. Mam kolege ze "srodowiska", ktory ma kolege posiadajacego dziecko z
            > lez. Nie wiem jak to zrobili - jakos (nie wnikam). Ona mieszka z jakas panna a
            > on odwiedza regularnie dzieciaka i placi alimnety. Takich par jest bardzo
            > sporo. Ktos mnie kiedys spytal czy ja bym chciala by nauczyciel mojego dziecka
            > byj gejem. Odpowiedzialam mu "z kad wiesz, ze nauczyciel twojego nim nie
            > jest?". Poglady iz lezbijki sa brzydkie i meskie oraz iz geje nosza rozowe
            > apaszki to durne stereotypy. Moj kolega wyglada jak komandos i nigdy nikomu by
            > nie przyszlo do glowy, ze to gej.

            Mam nadzieje, ze to twoje zdanie nie stanie sie powszechnym.
            • Gość: olivia Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: 193.178.168.* 24.06.02, 09:20
              To nie jest kwestia tego czy zdanie jest powszechne czy nie. Pisze o faktach.
              Nic na to zadna ustawa nie poradzisz. Musialbys wszystkich gejow kastrowac by
              miec 100% pewnosci, iz sobie dzieciaka nie zrobia. Chcialam tylko wyjasnic
              pewien aspekt. Nie wylapiesz wszystkich homoseksualistow na swiecie bo oni tego
              na czole nie maja wypisane.
              • Gość: camel Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.02, 09:20
                Gość portalu: olivia napisaý(a):

                > To nie jest kwestia tego czy zdanie jest powszechne czy nie. Pisze o faktach.
                > Nic na to zadna ustawa nie poradzisz. Musialbys wszystkich gejow kastrowac by
                > miec 100% pewnosci, iz sobie dzieciaka nie zrobia. Chcialam tylko wyjasnic
                > pewien aspekt. Nie wylapiesz wszystkich homoseksualistow na swiecie bo oni
                tego
                >
                > na czole nie maja wypisane.


                to moze zacznij od murzynow, a noz widelec zgwalca jakas biala kobiete??

                camel
    • wieczne_pytanie ? 22.06.02, 09:38

      Jaka jest różnica między homoseksualizmem a erotomanią?
      Jaka jest różnica między heteroseksualizmem a erotomanią?

      Jaka jest różnica między krzyczącymi antyhomo a erotomanami?
    • Gość: koral Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.telpol.net.pl / 172.16.2.* 24.06.02, 14:54
      Droga cyntio nie mogę teraz czytać wszystkich odpowiedzi na Twój post, więc
      może powtórzę za kimś: postawiłaś, nie wiem dlaczego znak równości między
      homoseksualizmem a pedofilią z góry zakładjąc, że adoptowane dzieci będą
      molestowane seksualnie przez swych opiekunów. Drugi czesto podnoszony zarzut to
      kształtowanie w dziecku wzorców seksualnych - wychowane przez parę
      homoseksualną bedzie również homoseksualne. Zastanówmy się ile dzieci
      wychowywanych w "normalnych" rodzinach jest molestowanych? Nie wiadomo, bo to w
      Polsce nadal temat tabu. Sadząc jednak ze statystyk światowych - bardzo dużo.
      Ilu homoseksualistów wywodzi się ze związków hetroseksualnych? Wiekszość.
      Pedofilia jest przestępstwem (i powinna być skutecznie ścigana przez
      odpowiednie instytucje) homoseksualizm - nie. Fakt, że ktoś ma inne preferencje
      nie oznacza, że jest potworem. Myślę, że cały problem nieszczęśliwych dzieci,
      które mogłyby mieć kochających adoptowanych rodziców w postaci homoseksualnej
      pary, polega przede wszystkim na stosunku społeczeństwa do "takich" dzieci. Bo
      do par homo już sie jakoś przyzwyczailiśmy i "jesteśmy tolerancyjni".
      Nie twierdzę, że pzrypadki pedofili nie zdarzałyby się. Nie sądzę jednak, że
      częściej niż w innych rodzinach.
      • cyntia1 Re: Homoseksualizm a pedofilia 01.07.02, 19:57

        > Droga cyntio nie mogę teraz czytać wszystkich odpowiedzi na Twój post, więc
        > może powtórzę za kimś: postawiłaś, nie wiem dlaczego znak równości między
        > homoseksualizmem a pedofilią z góry zakładjąc, że adoptowane dzieci będą
        > molestowane seksualnie przez swych opiekunów.

        Ależ absolutnie tego nie zakładałam, nawet o tym szczerze mowiąc nie myślałam.
        Przeczytaj sobie jednak tylko jeszcze moją pierwszą odpowiedż.
        Między pedo i homo jest TYLKO jedno podobieństwo: nie są winni temu, że mają
        takie a nie inne preferencje seksualne.
        Dlatego mówię tylko, że jeśli pozwolimy homo wychowywać dzieci tylko w imię tego,
        że oni też mają swoje prawa i uczucia to pedo mogą choć nie muszą się podnieść z
        ławek i ... no resztę sam sobie dopowiedz.

        Zaczęłam ten wątek z ciężkim sercem, bo choć nie znam blisko żadnego homo mam
        jakieś wewnętrzne przekonanie, że to są ludzie bardzo wrażliwi i generalnie OK,
        więc naprawdę jakaś strona mnie chętnie byłaby generalnie za prawem do adopcji
        przez homo.

        Zastanawiam się tylko jeszcze ilu z nas na dzisiaj chciałoby mieć dwie mamy, albo
        dwóch tatusiów?

        A przecież my chcemy brać niemowlęta z domu dziecka i bez jego zgody i
        świadomości decydować, że od dzisiaj będzie właśnie miało dwoje rodziców tej
        samej płci.

        Nie wiem, ale chyba przyznasz, że to samo w sobie jest jakąś formą molestowania
        dzieci?

        Ja mam nadzieję, że nie jestem jakimś homofobem, ale to jednak zdecydowanie mi
        się nie podoba, ale tylko krowa nie zmienia poglądów więc może przekona mnie ktoś
        jakimiś racjonalnymi argumentami

        Pzdr :)

        • Gość: Andrzej Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.unl.edu 01.07.02, 22:13
          cyntia1 napisał(a):

          >
          > > Droga cyntio nie mogę teraz czytać wszystkich odpowiedzi na Twój post, wię
          > c
          > > może powtórzę za kimś: postawiłaś, nie wiem dlaczego znak równości między
          > > homoseksualizmem a pedofilią z góry zakładjąc, że adoptowane dzieci będą
          > > molestowane seksualnie przez swych opiekunów.
          >
          > Ależ absolutnie tego nie zakładałam, nawet o tym szczerze mowiąc nie myślałam.
          > Przeczytaj sobie jednak tylko jeszcze moją pierwszą odpowiedż.
          > Między pedo i homo jest TYLKO jedno podobieństwo: nie są winni temu, że mają
          > takie a nie inne preferencje seksualne.
          > Dlatego mówię tylko, że jeśli pozwolimy homo wychowywać dzieci tylko w imię teg
          > o,
          > że oni też mają swoje prawa i uczucia to pedo mogą choć nie muszą się podnieść
          > z
          > ławek i ... no resztę sam sobie dopowiedz.
          >
          > Zaczęłam ten wątek z ciężkim sercem, bo choć nie znam blisko żadnego homo mam
          > jakieś wewnętrzne przekonanie, że to są ludzie bardzo wrażliwi i generalnie OK,
          >
          > więc naprawdę jakaś strona mnie chętnie byłaby generalnie za prawem do adopcji
          > przez homo.
          >
          > Zastanawiam się tylko jeszcze ilu z nas na dzisiaj chciałoby mieć dwie mamy, al
          > bo
          > dwóch tatusiów?
          >
          > A przecież my chcemy brać niemowlęta z domu dziecka i bez jego zgody i
          > świadomości decydować, że od dzisiaj będzie właśnie miało dwoje rodziców tej
          > samej płci.
          >
          > Nie wiem, ale chyba przyznasz, że to samo w sobie jest jakąś formą molestowania
          >
          > dzieci?
          >
          > Ja mam nadzieję, że nie jestem jakimś homofobem, ale to jednak zdecydowanie mi
          > się nie podoba, ale tylko krowa nie zmienia poglądów więc może przekona mnie kt
          > oś
          > jakimiś racjonalnymi argumentami
          >
          > Pzdr :)
          >

          Nie ma na to racjonalnych argumentow. Tu chodzi o malych ludzi, ktorzy dostaja
          cos, o co nikt sie ich nie pyta. W tym wzgledzie pozostane krowa i to dumna.
          • Gość: michał Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 09:51
            > > Zastanawiam się tylko jeszcze ilu z nas na dzisiaj chciałoby mieć dwie mam
            > y, al
            > > bo
            > > dwóch tatusiów?
            > >
            > > A przecież my chcemy brać niemowlęta z domu dziecka i bez jego zgody i
            > > świadomości decydować, że od dzisiaj będzie właśnie miało dwoje rodziców t
            > ej
            > > samej płci.
            > >
            > > Nie wiem, ale chyba przyznasz, że to samo w sobie jest jakąś formą molesto
            > wania
            > >
            > > dzieci?
            > >
            > > Ja mam nadzieję, że nie jestem jakimś homofobem, ale to jednak zdecydowani
            > e mi
            > > się nie podoba, ale tylko krowa nie zmienia poglądów więc może przekona mn
            > ie kt
            > > oś
            > > jakimiś racjonalnymi argumentami
            > >
            > > Pzdr :)
            > >
            >
            > Nie ma na to racjonalnych argumentow. Tu chodzi o malych ludzi, ktorzy
            dostaja
            > cos, o co nikt sie ich nie pyta. W tym wzgledzie pozostane krowa i to dumna.

            Dumne krowy, jeśli społeczeństwo w końcu uzna, że homoseksualizm to nic złego,
            to wasze zarzuty staną się absurdalne i krowami pozostaniecie, tyle, że już
            chyba niezbyt dumnymi, pozdrawiam
    • Gość: Terry Generalnie się z toba zgadzam IP: 217.153.50.* 01.07.02, 16:12
      Ale preferencje seksualne, szczególnie te o których mówimy, są w połowie
      genetycznie a w połowie środowiskowo uwarunkowane. Zatem mamy do czynienia z
      deprawacją prowadzącą do dewiacji. Tolerancja może się tu objawiać w nie
      prześladowaniu odmieńców ale nie w legalizowaniu jakichś zboczonych związków.
      Co by nie powiedzieć pedał to pedał.
    • Gość: Alain OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszmar IP: 168.143.113.* 02.07.02, 19:10
      cyntia1 napisał(a):
      > Sama kiedy byłam nastolatką chyba byłam niedaleko
      > ... no nie wiem jak to się mogło skończyć,
      > skończyło się tym, że jestem absolutnie hetero, ale
      > chyba dlatego wiem jak cienka jest granica
      > i jak niewiele trzeba.
      (...)
      > ale jeśli chodzi o dzieci...
      > oj byłabym ostrożniejsza. Dziś zrozumiałam dlaczego.

      Jestes absolutnie pewna tego co piszesz (o sobie)? Przeciez wszedzie w mediach specjalisci podkreslaja, ze preferencje seksualne typu homo-hetero ksztaltuja sie niemal bezwarunkowo w okresie zycia plodowego i "pozniejszy wplyw srodowiska juz nic nie moze zmienic"... Czyzby karmili nas jakas pseudonaukowa propaganda?

      Mnie tez sie wydaje, ze skutki wychowywania dziecka w homoseksualnej "rodzinie" sa bardzo trudne do przewidzenia. I nie chodzi mi tu bynajmniej o wplyw na pzryszle preferencje seksualne, bo narazie zakladam, ze specjalisci wiedza co mowia.
      Ale wyobrazam sobie taka sytuacje, kiedy probuje sobie przypomniec dlaczego pederasci budza we mnie odraze. Raz sluchalem wypowiedzi seksuologa w radio, ze ci ktorzy odczuwaja taka odraze to sami posiadaja jakies ukryte sklonnosci, ktorych sie sami boja i spychaja je w podswiadomosc... No, z tym to juz sie nie moge zgodzic. Coz za karkolomna kombinacja!! Jestem CALKOWICIE PEWIEN swojej bezgranicznej bezradnosci wobec kobiecej i dziewczecej urody!! I niech mi nikt nie WCISKA takiego KRETYNSTWA!

      Otoz dziewczecy zapach i piekne ksztalty sa dla mnie najdrozszym azylem, ostatnim bastionem, sensem zycia... To jest najsubtelniejszy lad mojego jestestwa i tozsamosci.

      I tych najintymniejszych obszarow osobowosci normalny czlowiek bedzie bronil do upadlego przed jakims nieuprawnionym pogwalceniem.

      To normalne, ze to co mamy najdrozszego bronimy przed brzydota i nonsensem - nie trzeba juz innych (absurdalnych) teorii.


      I ta prawda wlasnie kaze mi sie bac o te nieszczesne (przyszle) dzieci - zwlaszcza te wrazliwsze. One beda dotkniete estetycznym absurdem, absolutnie podstawowa sprzecznoscia - ESTETYCZNA SCHIZOFRENIA! Zostanie skazona ich intymnosc - zostana pozbawione WEWNETRZNEJ HARMONII, w ich sercu zagosci wieczny CHAOS.

      No bo jak inaczej moze zareagowac (zakladam, ze "fizjologicznie") heteroseksualne dziecko? Przeciez powstanie podstawowy konflikt: OBRZYDZENIE (ochrona swojej tozsamosci) versus MILOSC DO RODZICOW!


      Obawiam sie, ze takie nowe prawa moga zaowocowac nowym rodzajem choroby psychicznej, ktora sie okaze bardzo trudna do leczenia, gdyz te dzieci beda pozbawione najistotniejszej, najbardziej wewnetrznej wartosci - archetypu tozsamosci i piekna... Nie beda mialy sie na czym oprzec.

      Taka sytuacja bedzie rzeczywiscie podona do sytuacji dzieci wykorzystywanych seksualnie. Duchowa rana okaze sie byc taka sama.
      • cyntia1 Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszmar 02.07.02, 20:30
        Dzięki za poparcie, ale chyba czytaliśmy inne artykuły i opracowania. Ze stanu
        mojej wiedzy wynika, że "amerykańscy uczeni" stwierdzają, że są dwa momenty
        kiedy w człowieku kształtuje się orientacja seksualna:

        - moment poczęcia, geny czy jak to nazwiemy

        - moment dojrzewania kiedy w zależności od tego jekie są nasze pierwsze
        doświadczenia możemy różne orientacje przyjąć (vide mloda zgwałcona dziewczyna,
        która nabierze wstrętu do wszystkich mężczyzn, pierwszy kontakt erotyczny, bo
        nie koniecznie seksualny z człowiekiem tej samej płci, itp

        Nawet w tym wątku ktoś chyba wspominał o takich dwu kluczowych momentach, ale
        ponieważ nie znam najnowszych badań na wskroś, możesz mieć rację.

        Wazne, że generalnie chyba się zgadzamy, choć mnie nawet jeśli z estetycznego
        punktu widzenia nie zachwyca oglądanie homo to naprawdę dopóki nikogo nie
        krzywdzą niech sobie robią co chcą, wara jednak moim zdaniem od niczego
        nieświadomych dzieci.

        Wiem, że to dyskryminacja, że oni nie są niczemu winni ci homo, ale ja też nie
        czuję się temu winna, a najmniej winne są dzieci.

        Z całym szacunkiem dla Holendrów, nie i jeszcze raz nie. Pzdr:))
        • Gość: Andrzej Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszmar IP: *.unl.edu 02.07.02, 20:58
          cyntia1 napisał(a):

          > Dzięki za poparcie, ale chyba czytaliśmy inne artykuły i opracowania. Ze stanu
          > mojej wiedzy wynika, że "amerykańscy uczeni" stwierdzają, że są dwa momenty
          > kiedy w człowieku kształtuje się orientacja seksualna:
          >
          > - moment poczęcia, geny czy jak to nazwiemy
          >
          > - moment dojrzewania kiedy w zależności od tego jekie są nasze pierwsze
          > doświadczenia możemy różne orientacje przyjąć (vide mloda zgwałcona dziewczyna,
          >
          > która nabierze wstrętu do wszystkich mężczyzn, pierwszy kontakt erotyczny, bo
          > nie koniecznie seksualny z człowiekiem tej samej płci, itp
          >
          > Nawet w tym wątku ktoś chyba wspominał o takich dwu kluczowych momentach, ale
          > ponieważ nie znam najnowszych badań na wskroś, możesz mieć rację.
          >
          > Wazne, że generalnie chyba się zgadzamy, choć mnie nawet jeśli z estetycznego
          > punktu widzenia nie zachwyca oglądanie homo to naprawdę dopóki nikogo nie
          > krzywdzą niech sobie robią co chcą, wara jednak moim zdaniem od niczego
          > nieświadomych dzieci.
          >
          > Wiem, że to dyskryminacja, że oni nie są niczemu winni ci homo, ale ja też nie
          > czuję się temu winna, a najmniej winne są dzieci.
          >
          > Z całym szacunkiem dla Holendrów, nie i jeszcze raz nie. Pzdr:))

          Nie musze chyba dodawac jak glebokie poparcie mam dla Ciebie i Alaina.
          Alain, tak samo reaguje na wdzieki kobiece.
          Pozdr, Andrzej.
          • cyntia1 z innej beki 02.07.02, 21:32
            też Cie lubie, aleś mi na wątku o sowach i skowronkach podpadł, i jeszcześ na
            moje tam biadolenia nie odpowiedział. Pzdr :)))))))
        • Gość: ankha Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszmar IP: 10.30.1.* 03.07.02, 09:53
          cyntia1 napisał(a):

          Ze stanu
          > mojej wiedzy wynika, że "amerykańscy uczeni" stwierdzają, że są dwa momenty
          > kiedy w człowieku kształtuje się orientacja seksualna:
          >
          > - moment poczęcia, geny czy jak to nazwiemy
          >
          > - moment dojrzewania kiedy w zależności od tego jekie są nasze pierwsze
          > doświadczenia możemy różne orientacje przyjąć (vide mloda zgwałcona dziewczyna,
          >
          > która nabierze wstrętu do wszystkich mężczyzn, pierwszy kontakt erotyczny, bo
          > nie koniecznie seksualny z człowiekiem tej samej płci, itp

          ***********************
          No własnie. Ja jakiś czas temu czytałam o wpływie pewnych czynników zewnętrznych
          na organizm kobiety w ciąży. Najogólniej mówiąc organizm kobiecy pod wpływem
          jakichs czynnikow (nie jest do końca pewne jakich) zaczyna produkować zbyt duże
          ilości okreslonych hormonów (nie jestem chemikiem: nazwy byłe nie do wymowienia
          przez normalnego człowieka) mózg płodu kształtuje się w sposób który determinuje
          jego homoseksulaną orientację.
          Kiedys kiedys z kolei cos mi sie obiło o uszy o tym "drugim momencie" w okresie
          dojrzewania i intensywnego kształtowania seksualności. I chyba coś w tym jest.
          Ale przyszlo mi do głowy, że kobietom chyba łatwiej jest zostac homo. Kiedy byłam
          nastolatką było kilka "dwuznacznych" epizodów, pozostały tylko epizodami, ale kto
          wie jak sie sprawy mogły potoczyc. Teraz też jestem hetero i nawet do głowy mi
          nie przyjdzie cos zmieniać.
          Nie mam bladego pojecia skąd bierze się takie odczucie, ale jest ono chyba dość
          powszechne. Chodzi mianowicie o to, że dwie kobiety dla heteryków są łatwiejsze
          do zaakceptowania nic dwóch facetów. w końcu nawet w filmach porno, których
          głównymi odbiorcami są faceci są sceny, w których biorą udział dziw, trzy kobiety
          i ani jednego faceta. Dlaczego???
          Dla jasności: jestem tolerancyjna, nie mam nic przeciwko homoseksualistom. Ale
          NIE WIEM jaki wpływ na dzieci miałoby wychowanie w takiej rodzinie. A ponieważ
          NIE WIEM (ani chyba nikt nie wie) to mam pewne obawy, przed powierzaniem im
          dzieci. Chociaż doskonale rozumiem ich potrzebę "rodzicielstwa". I to oczywiście
          jest problem. Ale jak go rozwiązać nie posuwając się do EKSPERYMENTOWANIA na
          dzieciach?
          >
          > Nawet w tym wątku ktoś chyba wspominał o takich dwu kluczowych momentach, ale
          > ponieważ nie znam najnowszych badań na wskroś, możesz mieć rację.
          >
          > Wazne, że generalnie chyba się zgadzamy, choć mnie nawet jeśli z estetycznego
          > punktu widzenia nie zachwyca oglądanie homo to naprawdę dopóki nikogo nie
          > krzywdzą niech sobie robią co chcą, wara jednak moim zdaniem od niczego
          > nieświadomych dzieci.
          >
          > Wiem, że to dyskryminacja, że oni nie są niczemu winni ci homo, ale ja też nie
          > czuję się temu winna, a najmniej winne są dzieci.
          >
          > Z całym szacunkiem dla Holendrów, nie i jeszcze raz nie. Pzdr:))

          • cyntia1 Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszmar 03.07.02, 11:22
            Gość portalu: ankha napisał(a):

            > Nie mam bladego pojecia skąd bierze się takie odczucie, ale jest ono chyba doś
            > ć
            > powszechne. Chodzi mianowicie o to, że dwie kobiety dla heteryków są łatwiejsze
            >
            > do zaakceptowania nic dwóch facetów. w końcu nawet w filmach porno, których
            > głównymi odbiorcami są faceci są sceny, w których biorą udział dziw, trzy kobie
            > ty
            > i ani jednego faceta. Dlaczego???
            A i owszem też się nad tym zastanawiała, nawet zrobiłam pewną sondę wśród panów i
            oto wnoiski na ten temat:

            Zbyt wielu filmów porno dla kobitek to nie ma bo nie wiadomo co by się w nich
            znalazło, ale panowie lubią patrzeć na dwie, a może nawet trzy panie razem, bo
            sobie ponoć wyobrażają, że one dwie takie samotne biedne i tylko on mężczyzna
            może im w tej biedzie pomóc i do głowy mu nie przyjdzie, że to właśnie lesby
            jakieś co go najmniej potrzebują, tylko Samotne Kobietki, no rozumiesz.

            Swoja drogą nie wyobrażam sobie kobiety, która na widok dwu panów w
            niedwuznacznej sytuacji pomyślała sobie "pójdę tam i im dopomogę", ale może są i
            takie.

            Ale ciekawe tak naprawdę co na Twoje pytanie panowie powiedzą?

            Cyntia dyslektyczna niestety Pzdr :)))
            • Gość: anka Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszm IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 20:26
              cyntia1 napisał(a):

              > Gość portalu: ankha napisał(a):
              >
              > > Nie mam bladego pojecia skąd bierze się takie odczucie, ale jest ono chyb
              > a doś
              > > ć
              > > powszechne. Chodzi mianowicie o to, że dwie kobiety dla heteryków są łatwi
              > ejsze
              > >
              > > do zaakceptowania nic dwóch facetów. w końcu nawet w filmach porno, któryc
              > h
              > > głównymi odbiorcami są faceci są sceny, w których biorą udział dziw, trzy
              > kobie
              > > ty
              > > i ani jednego faceta. Dlaczego???
              > A i owszem też się nad tym zastanawiała, nawet zrobiłam pewną sondę wśród
              panów
              > i
              > oto wnoiski na ten temat:
              >
              > Zbyt wielu filmów porno dla kobitek to nie ma bo nie wiadomo co by się w nich
              > znalazło, ale panowie lubią patrzeć na dwie, a może nawet trzy panie razem,
              bo
              > sobie ponoć wyobrażają, że one dwie takie samotne biedne i tylko on mężczyzna
              > może im w tej biedzie pomóc i do głowy mu nie przyjdzie, że to właśnie lesby
              > jakieś co go najmniej potrzebują, tylko Samotne Kobietki, no rozumiesz.
              >

              Zgadzam się.Tacy faceci, macho pożal się boże wyobrażają sobie,że tym kobietom
              tylko oni potrzebni są do szczęścia, a są oni im potrzebni do takowegoż jak
              pięść do nosa.

              Jakby chciały robić to z facetem to by robiły.
              Mi widok dwóch facetów ,którzy się przytulają itd nie przeszkadza ,lesbijką nie
              jestem.W kochaniu mi z moim chłopakiem to nie przeszkadza, więc te wszystkie
              problemy chyba wynikają z tego,że właśnie faceci gdzieś tam w środku nie są
              sami siebie pewni i tyle.

              > Swoja drogą nie wyobrażam sobie kobiety, która na widok dwu panów w
              > niedwuznacznej sytuacji pomyślała sobie "pójdę tam i im dopomogę", ale może

              > i
              > takie.
              Ja osobiście bym im nie pomogła, wolę to z jednym, swoim własnym (:-)


              > Ale ciekawe tak naprawdę co na Twoje pytanie panowie powiedzą?

              To co zwykle,że my po prostu to bez nich nie jesteśmy zdolne do życia, tylko że
              partenogenezą to my możemy przedłużyć gatunek a oni nie. Może mężczyźni służą
              rzeczywiście jedynie dla naszej rozrywki?.


              > Cyntia dyslektyczna niestety Pzdr :)))

              Pozdrawiam Ania
              >
              • Gość: michał Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszm IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 10:09
                Wracając do tematu - to, że coś jest dla was obrzydliwe, jest efektem tego, w
                jakim społeczeństwie żyjecie... to dość oczywiste, że dziecko wychowane w
                rodzinie gejów, czy lesbijek nie będzie uważało tego co rodzice robią za
                obrzydliwe, nawet gdy samo będzie heteroseksualne... przykro mi, że wszystko co
                jest odmienne od tego co sami uznajecie za piękno, musi wam się wydawać
                obrzydliwe... no cóż, krowa to brzmi dumnie...
              • Gość: michał Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszm IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 10:09
                Wracając do tematu - to, że coś jest dla was obrzydliwe, jest efektem tego, w
                jakim społeczeństwie żyjecie... to dość oczywiste, że dziecko wychowane w
                rodzinie gejów, czy lesbijek nie będzie uważało tego co rodzice robią za
                obrzydliwe, nawet gdy samo będzie heteroseksualne... przykro mi, że wszystko co
                jest odmienne od tego co sami uznajecie za piękno, musi wam się wydawać
                obrzydliwe... no cóż, krowa to brzmi dumnie...
          • Gość: adam Re: OBRZYDZENIE versus MILOSC DO RODZICOW = koszmar IP: *.okwf.fuw.edu.pl 03.07.02, 15:13
            Gość portalu: ankha napisał(a):


            >. Najogólniej mówiąc organizm kobiecy pod wpływem
            > jakichs czynnikow (nie jest do końca pewne jakich)
            zaczyna produkować zbyt duże
            >
            > ilości okreslonych hormonów (nie jestem chemikiem:
            nazwy byłe nie do wymowienia
            >
            > przez normalnego człowieka)...

            Powinnas raczej pisac 'przecietnego' czlowieka. To bardzo
            duza roznica!

            nara
            adam
      • Gość: ramzes:) MILOSC DO RODZICOW IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.02, 09:21

        >Raz sluchalem wypowiedzi seksuologa w radio, ze ci
        > ktorzy odczuwaja taka odraze to sami posiadaja jakies ukryte sklonnosci,
        ktory
        > ch sie sami boja i spychaja je w podswiadomosc...


        taze mi sie wydaje, ze to bzdura, aczkolwiek udowodniono, ze najbardziej i
        najglosniej wrzeszczacy przeciwko gejom, sami mieli czesto skoki w bok z
        osobami tej samj plci lub staraja sie ukryc swoje skolnnosci, jak ostatni
        przypadek doradcy prezydenta mugabe. sam gloszocy, ze geje to swnie i
        zwiarzeta, zostal przylapany w barze na zabawie z chlopakiem. Wiec tu raczej o
        to chodzi.

        > ne dziecko? Przeciez powstanie podstawowy konflikt: OBRZYDZENIE (ochrona
        swojej
        > tozsamosci) versus MILOSC DO RODZICOW!

        OBRZYDZENIE??? o czym ty mowisz? czy mozna brzydzic sie osob, ktore cie
        wychowaly? jedyne co moze miec zly wplyw na te dzieci to reakcja
        spoleczenstwa..tego najbardzej mozna sie obawiac.


        > najistotniejszej, najbardziej wewnetrznej wartosci - archetypu tozsamosci i
        pi
        > ekna... Nie beda mialy sie na czym oprzec.


        O jakim pieknie mowisz? czy milosc mezczyzny do kobiety jest piekniejszy od
        milosci kobiety do kobiety? przeciez milosc, jezeli wspolna, zawsze jest piekna.


        > Taka sytuacja bedzie rzeczywiscie podona do sytuacji dzieci wykorzystywanych
        se
        > ksualnie.


        wiekszej bzdury nie slyszalem. rozumiem, ze w tym przypadku dzieci wychowywane
        przez samotnych rodzicow, lub w wogole bez rodzicow sa niejako pozbawione
        piekna milosci i sa wykorzystywane seksualnie (oczywiscie nie do slownie). Jak
        do tej pory okazuje sie, ze dzicie sa najczesciej wykorzystywane seksualnie w
        tak zwanych "prawdziwych" rodzinach... no ale nie o tym mowa.


        ramzes:)
    • Gość: guess Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: 217.11.133.* 03.07.02, 10:50
      przecież to sie w głowie nie mieści... Homoseksualizm to choroba. Dlaczego tych
      ludzi nie leczyc ???? Ten swiat kompletnie schodzi na psy...żeby pedałom dawać
      dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!! No nie !!!!!!!!! DO nich powinno się strzelac.... A
      tych wszystkich współczujących im, "dobrych" ludzi wysłac daleko na księzyc...
      • Gość: rA:) Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.02, 21:32
        Gość portalu: guess napisał(a):

        > przecież to sie w głowie nie mieści... Homoseksualizm to choroba. Dlaczego
        tych
        >
        > ludzi nie leczyc ???? Ten swiat kompletnie schodzi na psy...żeby pedałom
        dawać
        >
        > dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!! No nie !!!!!!!!! DO nich powinno się strzelac....
        A
        > tych wszystkich współczujących im, "dobrych" ludzi wysłac daleko na księzyc...


        chlopak, masz wakacje to sie pobaw, idz z kolegami popuszczyc samochodziki. jak
        troche wiedzy nabedziesz toprzyjdz i napisz cos z sensem..

        rA:)
    • Gość: Alain BAJKA O ZLOTEJ RYBCE IP: 168.143.113.* 03.07.02, 17:35
      Homoseksualisci moga "przegiac" w niekonczacej sie eskalacji kolejnych zadan i stracic wszystko to co im sie udalo datad osiagnac - tego, ze moga swobodnie zyc w parach i coraz bardziej powszechnej sympatii wobec ich odmiennosci. Ludzie zrozumieli byc moze, ze ci "odmiency" sa niegrozni a czesto potrafia byc bardzo wartosciowymi czlonkami spoleczenstwa.

      Teraz jednak nastawienie spoleczenstwa moze sie zmienic - wlasnie dlatego, ze moze okazac sie, ze "homo" NIE SA TACY NIEGROZNI. Siegneli po cos co juz nie jest neutralne bo dotyczy kogos wiecej niz ich samych - po dzieci, CALKOWICIE zdane na laske i nielaske doroslych.

      Pamietajmy, ze dorosli czesto maja jakies klopoty - czasem zawinione czasem nie. Heteroseksualisci tez czesto musza przeginac gozka pigulke, albo zawody milosne.

      Dlaczego homoseksualisci nie moga poprzestac na powszechnej akceptacji dla ich natury i prawie do malzenstw (bezdzietnych)?
      • Gość: Andrzej Re: BAJKA O ZLOTEJ RYBCE IP: *.unl.edu 03.07.02, 17:42
        Gość portalu: Alain napisał(a):

        > Homoseksualisci moga "przegiac" w niekonczacej sie eskalacji kolejnych zadan i
        > stracic wszystko to co im sie udalo datad osiagnac - tego, ze moga swobodnie zy
        > c w parach i coraz bardziej powszechnej sympatii wobec ich odmiennosci. Ludzie
        > zrozumieli byc moze, ze ci "odmiency" sa niegrozni a czesto potrafia byc bardzo
        > wartosciowymi czlonkami spoleczenstwa.
        >
        > Teraz jednak nastawienie spoleczenstwa moze sie zmienic - wlasnie dlatego, ze m
        > oze okazac sie, ze "homo" NIE SA TACY NIEGROZNI. Siegneli po cos co juz nie jes
        > t neutralne bo dotyczy kogos wiecej niz ich samych - po dzieci, CALKOWICIE zdan
        > e na laske i nielaske doroslych.
        >
        > Pamietajmy, ze dorosli czesto maja jakies klopoty - czasem zawinione czasem nie
        > . Heteroseksualisci tez czesto musza przeginac gozka pigulke, albo zawody milos
        > ne.
        >
        > Dlaczego homoseksualisci nie moga poprzestac na powszechnej akceptacji dla ich
        > natury i prawie do malzenstw (bezdzietnych)?

        A widziales kiedys klienta co ma piec milionow na koncie i zrezygnowal z dalszych
        pieciu, jesli pojawila sie perspektywa zarobku ? Bo ja nie widzialem. To jest
        ludzkie ego, wiecznie glodne, niezaspokojone, tratujace wszystko,nie liczace sie
        z niczym, tylko z samym soba.
        • Gość: camel pierd...lenie o szopenie IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.02, 20:34
          wiecie co...juz sie wlacze do tej debilnej dyskusji...
          glupota ludzka ni ema granic...homo walcza o swoje prawa bo to dwoje doroslych
          ludzi i wiedza czego chca. pedofile z homo ma tyle wspolnego co z hetero.
          zarowno w jednym jak i w drugim wystepuja tacy ludzi i juz, ale dzieci nie
          walcza o legalizacje swoich zwiazkow z doroslymi panami lub paniami. I TO JEST
          ROZNICA, ale jak ktos nie potrafi myslec to wypisuje takie brednie jak np
          CYNTTIA1.
          A co do adopcji....to nie dzieci beda mialy problem tylko dorosli, i pewnie ta
          adopcja nie wplynie na dzieci zle, tylko reakcja "wspolczojacych" lepszych
          rodzicow i "dobrych ludzi".
          a co do malzenstw homo, wiecie co, a co mnie to obchodzi kto z kim spi...dla
          mnie moga oni nawet zawierac sluby koscielne, robic wesela i dostawac wszystkie
          prawa przyslugujace malzenstwom hetero...mnie to wisi.


          pozdrawiam.

          camel

          PS. jak chce sie cos pisac to nalezy najpierw to przemyslec.
          • Gość: Terry Camel czyli wielbład: jedno czy dwugarbny ? IP: 217.153.50.* 08.08.02, 15:55
            Gość portalu: camel napisał(a):


            > glupota ludzka ni ema granic...

            Szczególnie jest to aktualne jak się ciebie czyta.

            > homo walcza o swoje prawa bo to dwoje doroslych
            > ludzi i wiedza czego chca.

            jak już walcza to w większej niż dwuosobowej grupie.
            A co chcą wiadomo: koła w dupie.

            > pedofile z homo ma tyle wspolnego co z hetero.

            Jestes głupi. Hetero nie wali facet faceta w odbyt. Coś ci się pomieszało.

            > zarowno w jednym jak i w drugim wystepuja tacy ludzi i juz, ale dzieci nie
            > walcza o legalizacje swoich zwiazkow z doroslymi panami lub paniami. I TO
            > JEST ROZNICA, ale jak ktos nie potrafi myslec to wypisuje takie brednie jak
            > np CYNTTIA1.

            Bełkocz durniu zrozumialej

            > A co do adopcji....to nie dzieci beda mialy problem tylko dorosli, i pewnie
            > ta adopcja nie wplynie na dzieci zle, tylko reakcja "wspolczojacych" lepszych
            > rodzicow i "dobrych ludzi".

            Jeszcze raz: jesteś durniem. Jak facet chce dymać faceta to po co mu dzieci ?
            Do degenerowania ? Do zabawy ? Ty smieciu !

            > a co do malzenstw homo, wiecie co, a co mnie to obchodzi kto z kim spi...dla
            > mnie moga oni nawet zawierac sluby koscielne, robic wesela i dostawac
            > wszystkie prawa przyslugujace malzenstwom hetero...mnie to wisi.

            Jestem pewien, że ci wisi. Może dlatego nadstawiasz dupę innemu pedziowi.


            > PS. jak chce sie cos pisac to nalezy najpierw to przemyslec.

            I tu się zgadzam. Jeśli umiesz przemyśl twoje gniotliwe bełkotanie.
            • Gość: camel o znow prymityw online? IP: *.dip.t-dialin.net 08.08.02, 16:33
              Gość portalu: Terry napisał(a):

              > Gość portalu: camel napisał(a):
              >
              >
              > > glupota ludzka ni ema granic...
              >
              > Szczególnie jest to aktualne jak się ciebie czyta.
              >
              > > homo walcza o swoje prawa bo to dwoje doroslych
              > > ludzi i wiedza czego chca.
              >
              > jak już walcza to w większej niż dwuosobowej grupie.
              > A co chcą wiadomo: koła w dupie.


              czlowieku, moze odejdz od komputera i zacznij sie uczyc bo jestes tak glupi, ze
              asz szkoda gadac..


              >
              > > pedofile z homo ma tyle wspolnego co z hetero.
              >
              > Jestes głupi. Hetero nie wali facet faceta w odbyt. Coś ci się pomieszało.


              a moze to ty jestes glupi skoro nie wiesz co oznacza slowo pedofilia?? sprawdz
              synus w slowniku, a dopiero potem wroc tu niampisz cos z sensem.





              > > JEST ROZNICA, ale jak ktos nie potrafi myslec to wypisuje takie brednie ja
              > k
              > > np CYNTTIA1.
              >
              > Bełkocz durniu zrozumialej


              a moze masz chlopaczku problemy ze zrozumieniem slowa pisanego? chyba tak, bo
              nie widzisz roznicy miedzy pedofilia i homoseksualizmem, ale to mozesz tylko
              doczytac w jakims slowniku, ktorego pewnie nie masz...obrazkowe sie nei licza.



              >
              > > A co do adopcji....to nie dzieci beda mialy problem tylko dorosli, i pewni
              > e
              > > ta adopcja nie wplynie na dzieci zle, tylko reakcja "wspolczojacych" lepsz
              > ych
              > > rodzicow i "dobrych ludzi".

              >
              > Jeszcze raz: jesteś durniem. Jak facet chce dymać faceta to po co mu
              dzieci ?
              > Do degenerowania ? Do zabawy ? Ty smieciu !


              a moze tak.. to teraz do ciebie... jestes durniem, jak facet moze dymac kobiete
              to po co mu dzieci? do degenerowania (to o twoich rodzicach)? do zabawy? ty
              smieciu!

              > Jestem pewien, że ci wisi. Może dlatego nadstawiasz dupę innemu pedziowi.

              a nie przyszlo ci do glowy (i pewnei nei przyjdzie bos glupi jak sznorowadlo),
              ze nie eszysy hetero maja takie poglady jak ludzie z nedznym wyksztalceniem i o
              slabym pochodzeniu (jak ty).. tylko nie pisz ze jestes dzieckiem rodziny z
              pwaznym wyksztalceniem, bo nikt nie uwiezy w to.
              Nie jestem gejem ale i tak jestem za 100% malzenstwami dla nich..dlaczego? bo
              tak mi sie podoba i juz...dupku jeden.

              > I tu się zgadzam. Jeśli umiesz przemyśl twoje gniotliwe bełkotanie.

              a moze przytocz jakies argumenty, bo jak do tej pory to mi po prostu ublizales
              bez jakichkolwiek podstaw. jak troche zmadrzejesz to wroc tu...a wiec..do
              zobaczenia ty dzieciaku z zawodowy.

              camel
                      • Gość: boomer Re:Do Camel'a IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 20:42
                        Wiesz Camel tak postanowiłem poczytać wszystkie listy Terry'ego i jakos tak
                        strasznie atakuje On środowisko gejów,aż za bardzo.Czy czasami nie jest to
                        jakaś forma obrony wewnetrznego ja przed nieuświadomionym strachem wynikającym
                        z niepewności co do własnej orientacji seksualnej?.Ciekawe z naukowego punktu
                        widzenia. Ja jestem hetero, ale nigdy nie miałem problemów z podejściem do
                        spraw homoseksualistów, nie wywołuje to we mnie aż takiej nienawiści.Podchodzę
                        do tego bardzo racjonalnie, naukowo i bez zacietrzewienia.Jakoś tak mi to
                        wygląda,że właśnie jak sam określiłeś nia dysponuje On rzeczowymi, naukowymi
                        itp. argumentami na poparcie tego co wyraża w swojej kłótni z Toba a obecnie z
                        Ramzesem.
                        Pozdrawiam Boomer
                            • Gość: Terry O dupek michał IP: 217.153.50.* 20.08.02, 16:44
                              Jak słyszę o tej nienawiści albo lepiej, o toleerancyjności, to pękam ze
                              śmiechu. Nie masz argumentów i ciągle etykietkujesz. No wal się z tym swoim
                              ukochanym ale nie afiszuj się. Nie ma się co pedalizmem chwalić. Jak pedałowi
                              nie podoba się wypowiedź tpo stosuje słowa wytrychy: nienawiść, tolerancja, i
                              takie jeszcze inne głupoty. A w sumie chodzi mu o to by zbudowano pomnik pedała
                              (nie zrozum czasem tego ćwoku dosłownie) i czołem przed nim bito. Co byś nie
                              napisał i tak nie zmienisz faktu, że zbokol to zbokol. Nie ma siły. Nigdy nie
                              będzie tak, że pedzio będzie normą. Na szczęście.
                              • Gość: michał kretyn IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 21:42
                                Gość portalu: Terry napisał(a):

                                > Jak słyszę o tej nienawiści albo lepiej, o toleerancyjności, to pękam ze
                                > śmiechu.

                                może często się i śmiejesz, ale sądzę, że rzadko uśmiechasz...

                                Nie masz argumentów i ciągle etykietkujesz.

                                słowo wytrych w twoim użyciu... widać, że niespecjalnie wiesz co ono znaczy,
                                może ci wyjaśnić?

                                No wal się z tym swoim
                                > ukochanym ale nie afiszuj się. Nie ma się co pedalizmem chwalić. Jak pedałowi
                                > nie podoba się wypowiedź tpo stosuje słowa wytrychy: nienawiść, tolerancja, i
                                > takie jeszcze inne głupoty.

                                poprzedzające 2 zdania doskonale pokazują, że używam tych słów w sposób
                                najzupełniej uprawniony... no bo, czy człowiek obiektywnie nastawiony do tematu
                                używałby takiego słownictwa? raczej nie, tak wypowiada się człowiek nastawiony
                                do tematu NIENAWISTNIE i o pełnym braku TOLERANCJI

                                A w sumie chodzi mu o to by zbudowano pomnik pedała
                                >
                                > (nie zrozum czasem tego ćwoku dosłownie) i czołem przed nim bito.

                                boże, co za idiota (tak, oczywiście, kolejna etykietka, nie?)... nikomu o to
                                nie chodzi... no, chyba, że zrobi coś, co go uprawni do postawienia pomnika

                                Co byś nie
                                > napisał i tak nie zmienisz faktu, że zbokol to zbokol. Nie ma siły. Nigdy nie
                                > będzie tak, że pedzio będzie normą. Na szczęście.

                                widzę, że do szczęścia potrzebne ci nieszczęście innych... z tego można się
                                leczyć, ale trzeba w to zainwestować dużo wysiłku... i wątpię, żeby ci się
                                udało... na nieszczęście...
                                • Gość: Terry Nie musisz siebie przedstawiać IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 22:59
                                  Wystarczy mi, że jestes pedziem. A że dodatkowo jesteś kretynem to już inna
                                  para kaloszy. Cały czas nadymasz się (uważaj, aby podczas stosunku nie puścić
                                  ukochanemu bąka, to go może uszkodzić), ubliżasz a potem jak to dewiant,
                                  obracasz kota ogonem. Etykietkowanie to słowo zrozumiałe dla ogółu więc nie
                                  rozumiem dlaczego tobie wydaje sie trudne. Nienawiść i brak tolerancji wykazuja
                                  przede wszystkim zboczeńcy, tacy jak ty.
                        • Gość: camel Re: do Camelax2 IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 20:54
                          akurat tak sie zlozylo, ze kiedys mialem wiele "ale" i wiele "przeciw" gejom i
                          lesbijkom, ale odkad mieszkam w Niemczech, przeszlo mi skutecznie, bo po
                          pierwszym szoku, przyszedla czas na myslenie. Potem okazalo sie, ze 2
                          chlopakow, ktorzy mieszkaja pode mna to nie tylko wspolokatorzy czy studneci
                          wynajmujacy mieszkanie. Zawsze spotykalismy sie na rozgrywki i mordobicie
                          komputerowe, a potem scielo mnie z nog, kiedy zaprosili mnie na wesele... no i
                          poszedlem i w dlaszym ciagu spotykamy sie na rozgrywkach i mordobiciu
                          komputerowym przez siec. Dlatego wiem, jacy sa geje i dlatego nie mam totalnie
                          nic przeciwko ich zwiazkom, a jezeli doszloby do jakiejs ankiety to zawsze
                          bede "za".

                          camel
                          • Gość: boomer Re: do Camelax3 IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 00:43
                            Gość portalu: camel napisał(a):

                            > akurat tak sie zlozylo, ze kiedys mialem wiele "ale" i wiele "przeciw" gejom
                            i
                            > lesbijkom, ale odkad mieszkam w Niemczech, przeszlo mi skutecznie, bo po
                            > pierwszym szoku, przyszedla czas na myslenie. Potem okazalo sie, ze 2
                            > chlopakow, ktorzy mieszkaja pode mna to nie tylko wspolokatorzy czy studneci
                            > wynajmujacy mieszkanie. Zawsze spotykalismy sie na rozgrywki i mordobicie
                            > komputerowe, a potem scielo mnie z nog, kiedy zaprosili mnie na wesele... no
                            i
                            > poszedlem i w dlaszym ciagu spotykamy sie na rozgrywkach i mordobiciu
                            > komputerowym przez siec. Dlatego wiem, jacy sa geje i dlatego nie mam
                            totalnie
                            > nic przeciwko ich zwiazkom, a jezeli doszloby do jakiejs ankiety to zawsze
                            > bede "za".
                            >
                            > camel

                            Witam!
                            Ja akurat nie mieszkam w Niemczech ale także kiedyś różne myśli przychodziły mi
                            do głowy lecz gdy zacząłem studiować w Poznaniu, gdy poznałem
                            psychiatrię,seksuologię,genetykę i wiele wiele innych nauk dotyczących
                            człowieka, kiedy mój kumpel z grupy okazał się być gejem, a dziewczyny tak za
                            nim szalały i nie był to ziejący ogniem potwór, a w dodatku z domu wyniosłem
                            otwarty na innych umysł i akceptację dla innych ludzi towiele rzeczy
                            przemyslałem i przewartościowałem.Mam takie same poglądy jak Ty.
                            Pozdrówka Boomer
            • Gość: boomer Re: Do Terry'ego IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 20:10
              > > pedofile z homo ma tyle wspolnego co z hetero.
              >
              > Jestes głupi. Hetero nie wali facet faceta w odbyt. Coś ci się pomieszało.

              Niestety Terry, nie masz tutaj racji, pedofilia to pedofilia a
              homoseksualizm to homoseksualizm.Osobiście interesują mnie dziewuchy ale
              porusza mnie nieznajomość podstawowych rzeczy z zakresu wiedzy medycznej i
              psychologicznej. W opisie "pedofilia" na tym forum, podałem dokładnie co to
              jest za zjawisko i na czym polega ,przeczytaj a potem zarzucaj ludziom głupotę.
              Największym błędem jest niewiedza.Ukazywanie zaś swojej niewiedzy to już chyba
              no comments.
              Widzisz, zgodnie z tym co piszesz, jak nazwalibyśmy 26 letniego tatusia, który
              regularnie gwałcił swoją 6 letnią córkę i były to zarówno stosunki dopochwowe
              jak i analne czyli w odbyt?. Nie jest ten osobnik pedałem,pedziem czy gejem, to
              kim?. Zgodnie z Twoim tokiem analizy, nalezałoby przyjąć,iż jest ok?. Otóż nie,
              jest to klasyczny opis PEDOFILA!!!!!!!! nie pedała.Proszę nie myl tych pojęć.
              I tutaj jeszcze trochę statystyki.Wyobraź sobie,że większość praktyk
              PEDOFILSKICH ma miejsce w domu rodzinnym około 90 % i robią to najbliżsi danego
              dziecka.I także muszę Ci wspomnieć,że większość dotyczy molestowania
              dziewczynek przez ojców,wujków itd. Mniejszość z tych praktyk dotyczy praktyk
              pedofilskich w stosunku do chłopców.Zauważ iż wyraźnie piszę "praktyk
              pedofilskich" bo tutaj najważniejszym czynnikiem podniecającym jest
              ciało"dziecka" nie zaś jego płeć, ta jest 2-a 3-a w kolei.
              I tak np. mówi się o pedofilii heteroseksualnej(ofiarami padają głównie dzieci
              płci przeciwnej do sprawcy) jak i o pedofilii homoseksualnej(ofiarami głównie
              są dzieci tej samej płci co sprawca), a to znaczy różnorodność tzw. układów
              molestowania.Tatuś /córka, tatuś/syn, matka/syn, matka/córka itd.itp.
              Może trochę Ci coś dadzą te wyjaśnienia, mam nadzieję.
      • Gość: michał Re: BAJKA O ZLOTEJ RYBCE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 11:58
        Dlaczego homoseksualisci nie moga poprzestac na powszechnej akceptacji dla ich
        > natury i prawie do malzenstw (bezdzietnych)?

        Widzę, że w tobie brak akceptacji - uważasz, że niby zawiązujemy spisek, aby
        zaadoptować dzieci w bóg wie jakim celu - zapewne wychowanie sobie świeżego
        mięsa... my jesteśmy groźni... tia, oczywiście, ciekawe tylko, czemu problem
        adopcji dzieci najbardziej wy rozdmuchujecie, po to żeby mieć nas za co
        atakować?
      • proo do JonLock 06.08.02, 09:36
        Gość portalu: JonLock napisaý(a):

        > Rozumiem jesteś toelerancyjna. Lubie jak ludzie som tolerancyjni i ufaja
        innym.
        >
        > Asz miło się robi na sercu.
        >
        > (Ja toleruje możynów, byle nie w mojej rodzine)
        >
        > :)


        Jak to dobrze JonLocku że na świecie są tacy jak Ty,
        tolerancyjni , ufajomcy innym .. kochajomcy móżynuff ..
        Asz jezdem wzuszona Twojom postawom , do łes!

        proo ;-)
      • Gość: Terry Co za tolerancyjny nieuk IP: 217.153.50.* 12.08.02, 16:47
        Gość portalu: JonLock napisał(a):

        > Rozumiem jesteś toelerancyjna. Lubie jak ludzie som tolerancyjni i ufaja
        innym.
        >
        > Asz miło się robi na sercu.
        >
        > (Ja toleruje możynów, byle nie w mojej rodzine)
        >
        > :)

        A tak poduczyć się ortografii nie łaska ?
        Ty tumanie. Ale dupę nadstawiać potrafisz ?
            • Gość: michał Re: Wyrocznia wszystkich pedałów się objawiła IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 22:56
              Gość portalu: Terry napisał(a):

              > Rozum albo pedale się ma albo się dyma w dupę albo się ja nadstawia tak jak
              ty.
              >
              > A podmyłeś się ? Higiena ważna rzecz.

              No patrzcie państwo, w temacie taki szacunek, a w wątku taki szlam... widzę, że
              nie możesz się zdecydować... ale w sumie - ani nie dymam, ani nie nadstawiam,
              więc mam rozum... patrzcie państwo, wszystko się zgadza, wbrew intencji autora,
              jak podejrzewam, ale intencje autora są zbyt obrzydliwe, żeby się w nie
              zagłębiać... nawet zgodzę się z tym, że higiena, ważna rzecz... tobie, jako
              wyrocznia wszystkich pedałów, nawet tych z wypartą świadomością swojej
              seksualności - czyli ciebie też się to tyczy - przekażę wielką prawdę - higiena
              ciała nie wystarczy, należy też zachowywać higienę umysłu... a twój, co tu dużo
              mówić, to jedno wielkie szambo...
              • Gość: Terry Zdecyduj się IP: 217.153.50.* 20.08.02, 16:36
                Najpierw piszesz, że mieszkasz z facetem, kochacie się, taaaki jesteś
                szczęśliwy a potem wypierasz się współżycia. Ładnie to ? Jak ukochany się dowie
                to będzie obrażony. A jak kochacie się tak bardzo jak piszesz to są dwie
                możliwości: albo on ciebie albo ty jego walicie się w odbyt. Może nie mam
                racji ? Piękna wspaniała miłość dwóch tzw. mężczyzn ale jak nazywa się sprawy
                po imieniu to entuzjasta pedalizmu zaprzecza. Oj nie jest to ładnie.
                • Gość: michał ignorant IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 21:51
                  Gość portalu: Terry napisał(a):

                  > Najpierw piszesz, że mieszkasz z facetem, kochacie się, taaaki jesteś
                  > szczęśliwy a potem wypierasz się współżycia. Ładnie to ? Jak ukochany się
                  dowie
                  >
                  > to będzie obrażony. A jak kochacie się tak bardzo jak piszesz to są dwie
                  > możliwości: albo on ciebie albo ty jego walicie się w odbyt. Może nie mam
                  > racji ? Piękna wspaniała miłość dwóch tzw. mężczyzn ale jak nazywa się sprawy
                  > po imieniu to entuzjasta pedalizmu zaprzecza. Oj nie jest to ładnie.

                  Starożytni mawiali - Ignorantia nocet... jeśli nie wiesz co to znaczy, to
                  przetłumaczę - ignorancja szkodzi... nie wypieram się współżycia, tylko, że ty
                  NIC nie wiesz o naszym świecie, także o tym jak się kochamy... i podtrzymuję
                  obie poprzednie wypowiedzi, zapewniam cię, że nie były fałszem i się wzajemnie
                  nie wykluczają... tyle, że ciebie to i tak nic nie obchodzi, bo proste fakty
                  mogłyby zagrozić twojemu poglądowi na świat... a jeśli nadal będziesz
                  utrzymywał, że wiesz o gejach i ich życiu więcej niż my sami, to cóż - nazwanie
                  cię aroganckim idiotą będzie eufemizmem... do prowadzenia dyskusji jest
                  potrzebna bowiem zawsze jakaś, choćby podstawowa, wiedza...
                  • Gość: Terry To mnie w końcu oświeć IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 23:12
                    Gość portalu: michał napisał(a):

                    > Gość portalu: Terry napisał(a):
                    >
                    > > Najpierw piszesz, że mieszkasz z facetem, kochacie się, taaaki jesteś
                    > > szczęśliwy a potem wypierasz się współżycia. Ładnie to ? Jak ukochany się
                    > > dowie to będzie obrażony. A jak kochacie się tak bardzo jak piszesz to są
                    > > dwie możliwości: albo on ciebie albo ty jego walicie się w odbyt. Może nie
                    > > mam racji ? Piękna wspaniała miłość dwóch tzw. mężczyzn ale jak nazywa się
                    > > sprawy po imieniu to entuzjasta pedalizmu zaprzecza. Oj nie jest to ładnie.
                    >
                    > Starożytni mawiali - Ignorantia nocet... jeśli nie wiesz co to znaczy, to
                    > przetłumaczę - ignorancja szkodzi... nie wypieram się współżycia, tylko,
                    > że ty NIC nie wiesz o naszym świecie, także o tym jak się kochamy... i
                    > podtrzymuję
                    > obie poprzednie wypowiedzi, zapewniam cię, że nie były fałszem i się
                    > wzajemnie nie wykluczają... tyle, że ciebie to i tak nic nie obchodzi, bo
                    > proste fakty mogłyby zagrozić twojemu poglądowi na świat... a jeśli nadal
                    > będziesz utrzymywał, że wiesz o gejach i ich życiu więcej niż my sami, to
                    > cóż - nazwanie cię aroganckim idiotą będzie eufemizmem... do prowadzenia
                    > dyskusji jest potrzebna bowiem zawsze jakaś, choćby podstawowa, wiedza...
                    == Po co się tak rozpisywać. Wystarczy napisać: ja jemu albo on mi. To wszystko.
                    Gdyby to było takie wspaniałe napisałbyś a unikasz tego jak ognia. Nigdzie
                    nie twierdzę, że wiem więcej o homoseksualistach od nich samych. Wiem tylko
                    jak wygląda uprawianie przez nich miłości. Znałem jednego, który tym
                    procederem zarabiał całkiem nieźle i wcaale się z tym nie krył. Jak mawiał
                    dla higieny i z kobietą, bo bał się zmian anatomicznych związanych z
                    umięśnieniem. W zasadzie juz to pisdałem ale powtórzę: nie mam zamiaru
                    prześladować, piętnować i co tam jeszcze. Moim zamiarem jest powiedzieć, że
                    jest to dewiacja i w sytuacji agresywnej reklamy pedalizmu mówic swoje nie
                    tej reklamie i temu stylowi życia.
                    Współczuje ci w sumie a jeszcze bardziej twoim rodzicom. Pewnie jest to dla
                    nich straszne, o ile wiedzą.
            • Gość: boomer Terry IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 14:46
              No cóż, jednak możliwości argumentacji z Twojej strony są żadne , najwyżej
              porównywalne z dżdżownicą.Chociaż może to być i dla niej obraza.
              Z Twej chorej logiki wynika,iż wielka część kobiet to pedały bo
              dają "dupy".Tak, tak, jednak jesteś beznadziejnym imbecylem.
    • Gość: popo Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 07:30
      Proponuję przeczytać wczorajszą Wyborczą. A oto moje stanowisko w sprawie.

      Jestem dojrzałym mężczyzną wychowującym dwójkę dzieci wespół z wspaniałą ich
      matką. I mimo tego, że mam ukształtowany pogląd na życie poddany permanentnej
      presji mediów jak też krzykliwym „grupom nacisku” coraz trudniej nawet mi w tym
      wszystkim się połapać. Zauważam świadomą i prowadzoną z pełną premedytacją
      przez ową marginalną ale medialnie silną grupę, politykę destrukcji wszelkich
      wartości a w tym przede wszystkim tradycyjnego wzorca rodziny. Wręcz
      dyskredytuje się w mediach ów „przeżytek” na rzecz lansowania nowej jakości
      jaką jest związek homoseksualny. Odnieść można wrażenie, że tylko w nim zdaniem
      wielu zaznać można czułości i pełni zrozumienia. I nie chodzi tu o wzrost
      tolerancji otoczenia do tego typu skłonności a co jest nad wyraz czytelne wręcz
      o ich promowanie. Pierwsze efekty widać już wśród młodzieży rządnej
      mocniejszych wrażeń która w celu urozmaicenia swojego życia coraz częściej
      oddaje się uciechom zarówno hetero jak i homo seksualnym.
      Najwyższa pora powiedzieć temu nie. Całkowicie zgadzam się z jakże wywarzonymi
      poglądami Jana Trzcińskiego. Za skandaliczne uważam żądania owej mniejszości i
      ich popleczników prawnego zrównania związków homoseksualnych z
      heteroseksualnymi. Jest tyle naprawdę poważniejszych problemów z którymi
      codziennie borykają się tysiące polskich rodzin. Choćby jak zapewnić swojej
      rodzinie godziwy byt. Tak więc za Janem Trzcińskim przytoczę „nie dajmy się
      zwariować i przestańmy zajmować się tematem, który tak naprawdę nie stanowi w
      naszym państwie żadnego problemu”.
      Jednocześnie nie mogę nie odnieść się do wywodu prof. Ireneusza
      Krzemińskiego. Uważam, że poglądy wyrażone przez niego w artykule przesiąknięte
      są hipokryzją. Szczególnie teza, że „geje i lesbijki nie zamierzają imitować
      małżeństwa heteroseksualnego”. Jak słusznie zauważył Jan Trzciński „oni już to
      przecież robią”. Ireneusz Krzemiński jest, co się niestety często zdarza w śród
      naukowców akademickich, wyznawcą relatywizacji moralnej. Wszystko jest
      względne. I idąc tym tokiem myślenia, o czym jestem przekonany, za dziesięć czy
      dwadzieścia lat, jeśli mu tylko zdrowie pozwoli, zajmie równie „naukowe”
      stanowisko w dyskusji nad legalizacją związków pedofilskich. Przecież wszystko
      jest względne. Skoro związek ten odpowiada „partnerom” to nad czym się
      zastanawiać. Również oni powinni uzyskać „rzeczywiste równouprawnienie”. W ten
      oto sposób, burząc wartości które wyniosły na wyżyny człowieczeństwo, podcinamy
      gałąź na której „siedzi” przyszłość następnych pokoleń. Przykro mi, że tego
      typu „naukowcy” między innymi z moich podatków kształtują poglądy naszych
      dzieci. Myślę ,że zdecydowanie bardziej społecznie pożytecznym było by gdyby
      tej klasy „naukowiec” zajął się socjologią rodzin pozostawionych bez środków do
      życia. Jaki wspaniały materiał naukowy. Może w ten sposób przyczynił by się do
      poprawy bytu schyłkowej formacji jaką wydaje się, po lekturze jego wywodów,
      rodzina heteroseksualna. Obok wielu „naukowych” argumentów przytoczonych w
      artykule przez Ireneusza Krzemińskiego dowodzących „normalności” skłonności
      homoseksualnych naukowiec ów zapomniał, co uważam jest istotnym
      niedopatrzeniem, przytoczyć za redaktorem naczelnym gejowskiego czasopisma o
      powszechności w przyrodzie tego typu zachowań. Ot choćby takie szympansy z
      których podobno wiele żyje w związkach homoseksualnych. Argument ten użyty
      został przez owego „wirtuoza pióra” w dyskusji o homoseksualizmie prowadzonej
      przed kamerami polskiej telewizji. Świadczy to o ogromnej desperacji
      niniejszego środowiska w dowodzeniu, że czarne jest białe. Otóż zwierzęta te
      oprócz występującej w nie dużym procencie populacji skłonności powszechnie
      zjadają swoje odchody. Czyżby więc per analogia i te zachowania wśród ludzi
      były rzeczą jak najbardziej normalną.
      Mając na względzie obecne nastawienie społeczeństwa do skłonności
      homoseksualnych odznaczające się dużą tolerancją sadzę, że najwyższa pora się
      opanować. Odróżnić bowiem trzeba tolerancję wobec homoseksualizmu od jego
      promocji. A z tym ostatnim mamy wyraźnie obecnie do czynienia. Jak daleko można
      w tym zajść wystarczy zajrzeć na „specjalistyczne” strony internetowe czy też
      do poświeconych temu czasopism. Wartości tam propagowane nie mają często nic
      wspólnego z naturalną chęcią bycia w stałym szczęśliwym związku z drugim
      człowiekiem (nawet tej samej płci) ale świadczą o niepohamowanych żądzach
      oddawania się wyuzdanym, przypadkowym i jak najczęstszym praktykom seksualnym z
      jak największą grupą osobników. Niestety tego profesor socjolog w niniejszej
      sprawie nie zauważa. Od takie przeoczenie.
      Chociaż może i to jest, z punktu widzenia nowoczesnej „socjologii”
      reprezentowanej przez Ireneusza Krzemińskiego, postawa jak najbardziej
      społecznie właściwa a w związku z tym godna lansowania lub wręcz prawnego
      wsparcia. Wszystko przecież jest względne. W obecnej sytuacji materialnej wielu
      związków korzystniej przecież było by zarówno dla nich jak i potomstwa gdyby
      łączyły się one w większe grupy. Grupie takiej przecież łatwiej przetrwać a i
      możliwości samorealizacji jakże ogromne. Analogia do zwierząt też w tym
      przypadku może być zastosowana. Dziwię się, że tej klasy „naukowiec” socjolog
      jak Ireneusz Krzemiński w tak ograniczony i na dzień dzisiejszy już „ograny”
      sposób wspiera swoim intelektem „nowoczesnych”. Jakże ogromne jeszcze
      w „nowoczesnej” socjologii pole do „naukowego” popisu.
      • Gość: ramzes:) Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.02, 09:09
        mam wrazenie, ze autorzy wszystkich tych listow zapominaja o jednej podstawowej
        rzeczy..
        homoseksualisci byli, sa i beda..nie zaleznie od kraju, religii i wladzy.
        kwestia tego czy maja zyc w "ukryciu" i miec dziesiatki przypadkowych
        partnerow, czy tez moze lepiej zaakceptowac homo, jako ludzi i pozwolic im na
        znalezienie jednego partnera, co uchroni przede wszystkim od niespodzianek w
        postaci chorob. O tym niestety tak "wybitni" autorzy zapominaja. W Polsce zyje
        okolo 1.5 mln osob homoseksualnych.
        Zreszta nie tak dawno nie do przyjecia byly zwiazki Polek z Arabami czy
        murzynami, rodzice potrafili je wyrzucic z domu, a teraz?
        Wydaje mi sie, ze obawy wszelkiego rodzaju przeciwnikow sa oparte na reakcji
        ogolnej spoleczenstwa, tzn nieprzemyslanej i bez podstaw naukowych, a jedynie
        na zdaniu np kosciola, ktory jak widad tez w swoich kregach ma wielu homo,
        ktorzy znalezli w jego murach ochrone. To ze prof. Krzeminski przytoczyl
        przyklad o szympansach mialo na celu pokazanie, ze homoseksualizm wystepuje w
        przyrodzie rowniez wsrod innych gatunkow ( i nie jest nienaturalny), a nie
        porownanie nas do zwierzat. Mam mimo to wrazenie, ze na szczescie zdanie
        pospolstwa w podejmowaniu tak waznych decyzji, dotyczacych bodz co badz 1.5 mln
        ludzi w naszym kraju nie bedzie brane pod uwage. Z pozdrowieniami dla
        tych "lepszych" i "bardziej wartosciowych" czlonkow spoleczenstwa.

        ramzes:)


        Gość portalu: popo napisał(a):

        > Proponuję przeczytać wczorajszą Wyborczą. A oto moje stanowisko w sprawie.
        >
        > Jestem dojrzałym mężczyzną wychowującym dwójkę dzieci wespół z wspaniałą ich
        > matką. I mimo tego, że mam ukształtowany pogląd na życie poddany permanentnej
        > presji mediów jak też krzykliwym „grupom nacisku” coraz trudniej na
        > wet mi w tym
        > wszystkim się połapać. Zauważam świadomą i prowadzoną z pełną premedytacją
        > przez ową marginalną ale medialnie silną grupę, politykę destrukcji wszelkich
        > wartości a w tym przede wszystkim tradycyjnego wzorca rodziny. Wręcz
        > dyskredytuje się w mediach ów „przeżytek” na rzecz lansowania nowej
        > jakości
        > jaką jest związek homoseksualny. Odnieść można wrażenie, że tylko w nim
        zdaniem
        >
        > wielu zaznać można czułości i pełni zrozumienia. I nie chodzi tu o wzrost
        > tolerancji otoczenia do tego typu skłonności a co jest nad wyraz czytelne
        wręcz
        >
        > o ich promowanie. Pierwsze efekty widać już wśród młodzieży rządnej
        > mocniejszych wrażeń która w celu urozmaicenia swojego życia coraz częściej
        > oddaje się uciechom zarówno hetero jak i homo seksualnym.
        > Najwyższa pora powiedzieć temu nie. Całkowicie zgadzam się z jakże
        wywarzonymi
        > poglądami Jana Trzcińskiego. Za skandaliczne uważam żądania owej mniejszości
        i
        > ich popleczników prawnego zrównania związków homoseksualnych z
        > heteroseksualnymi. Jest tyle naprawdę poważniejszych problemów z którymi
        > codziennie borykają się tysiące polskich rodzin. Choćby jak zapewnić swojej
        > rodzinie godziwy byt. Tak więc za Janem Trzcińskim przytoczę „nie dajmy s
        > ię
        > zwariować i przestańmy zajmować się tematem, który tak naprawdę nie stanowi w
        > naszym państwie żadnego problemu”.
        > Jednocześnie nie mogę nie odnieść się do wywodu prof. Ireneusza
        > Krzemińskiego. Uważam, że poglądy wyrażone przez niego w artykule
        przesiąknięte
        >
        > są hipokryzją. Szczególnie teza, że „geje i lesbijki nie zamierzają imito
        > wać
        > małżeństwa heteroseksualnego”. Jak słusznie zauważył Jan Trzciński „
        > ;oni już to
        > przecież robią”. Ireneusz Krzemiński jest, co się niestety często zdarza
        > w śród
        > naukowców akademickich, wyznawcą relatywizacji moralnej. Wszystko jest
        > względne. I idąc tym tokiem myślenia, o czym jestem przekonany, za dziesięć
        czy
        >
        > dwadzieścia lat, jeśli mu tylko zdrowie pozwoli, zajmie równie „naukowe&#
        > 8221;
        > stanowisko w dyskusji nad legalizacją związków pedofilskich. Przecież
        wszystko
        > jest względne. Skoro związek ten odpowiada „partnerom” to nad czym
        > się
        > zastanawiać. Również oni powinni uzyskać „rzeczywiste równouprawnienie
        > 221;. W ten
        > oto sposób, burząc wartości które wyniosły na wyżyny człowieczeństwo,
        podcinamy
        >
        > gałąź na której „siedzi” przyszłość następnych pokoleń. Przykro mi,
        > że tego
        > typu „naukowcy” między innymi z moich podatków kształtują poglądy n
        > aszych
        > dzieci. Myślę ,że zdecydowanie bardziej społecznie pożytecznym było by gdyby
        > tej klasy „naukowiec” zajął się socjologią rodzin pozostawionych be
        > z środków do
        > życia. Jaki wspaniały materiał naukowy. Może w ten sposób przyczynił by się
        do
        > poprawy bytu schyłkowej formacji jaką wydaje się, po lekturze jego wywodów,
        > rodzina heteroseksualna. Obok wielu „naukowych” argumentów przytocz
        > onych w
        > artykule przez Ireneusza Krzemińskiego dowodzących „normalności” sk
        > łonności
        > homoseksualnych naukowiec ów zapomniał, co uważam jest istotnym
        > niedopatrzeniem, przytoczyć za redaktorem naczelnym gejowskiego czasopisma o
        > powszechności w przyrodzie tego typu zachowań. Ot choćby takie szympansy z
        > których podobno wiele żyje w związkach homoseksualnych. Argument ten użyty
        > został przez owego „wirtuoza pióra” w dyskusji o homoseksualizmie p
        > rowadzonej
        > przed kamerami polskiej telewizji. Świadczy to o ogromnej desperacji
        > niniejszego środowiska w dowodzeniu, że czarne jest białe. Otóż zwierzęta te
        > oprócz występującej w nie dużym procencie populacji skłonności powszechnie
        > zjadają swoje odchody. Czyżby więc per analogia i te zachowania wśród ludzi
        > były rzeczą jak najbardziej normalną.
        > Mając na względzie obecne nastawienie społeczeństwa do skłonności
        > homoseksualnych odznaczające się dużą tolerancją sadzę, że najwyższa pora się
        > opanować. Odróżnić bowiem trzeba tolerancję wobec homoseksualizmu od jego
        > promocji. A z tym ostatnim mamy wyraźnie obecnie do czynienia. Jak daleko
        można
        >
        > w tym zajść wystarczy zajrzeć na „specjalistyczne” strony interneto
        > we czy też
        > do poświeconych temu czasopism. Wartości tam propagowane nie mają często nic
        > wspólnego z naturalną chęcią bycia w stałym szczęśliwym związku z drugim
        > człowiekiem (nawet tej samej płci) ale świadczą o niepohamowanych żądzach
        > oddawania się wyuzdanym, przypadkowym i jak najczęstszym praktykom seksualnym
        z
        >
        > jak największą grupą osobników. Niestety tego profesor socjolog w niniejszej
        > sprawie nie zauważa. Od takie przeoczenie.
        > Chociaż może i to jest, z punktu widzenia nowoczesnej „socjologii”
        > reprezentowanej przez Ireneusza Krzemińskiego, postawa jak najbardziej
        > społecznie właściwa a w związku z tym godna lansowania lub wręcz prawnego
        > wsparcia. Wszystko przecież jest względne. W obecnej sytuacji materialnej
        wielu
        >
        > związków korzystniej przecież było by zarówno dla nich jak i potomstwa gdyby
        > łączyły się one w większe grupy. Grupie takiej przecież łatwiej przetrwać a i
        > możliwości samorealizacji jakże ogromne. Analogia do zwierząt też w tym
        > przypadku może być zastosowana. Dziwię się, że tej klasy „naukowiec”
        > ; socjolog
        > jak Ireneusz Krzemiński w tak ograniczony i na dzień dzisiejszy już „ogra
        > ny”
        > sposób wspiera swoim intelektem „nowoczesnych”. Jakże ogromne jesz
        > cze
        > w „nowoczesnej” socjologii pole do „naukowego” popisu.
        • Gość: doubt Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.pl 16.08.02, 11:30
          Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

          > mam wrazenie, ze autorzy wszystkich tych listow zapominaja o jednej
          podstawowej
          >
          > rzeczy..
          > homoseksualisci byli, sa i beda..nie zaleznie od kraju, religii i wladzy.
          > kwestia tego czy maja zyc w "ukryciu" i miec dziesiatki przypadkowych
          > partnerow, czy tez moze lepiej zaakceptowac homo, jako ludzi i pozwolic im na
          > znalezienie jednego partnera, co uchroni przede wszystkim od niespodzianek w
          > postaci chorob. O tym niestety tak "wybitni" autorzy zapominaja. W Polsce
          zyje
          > okolo 1.5 mln osob homoseksualnych.
          > Zreszta nie tak dawno nie do przyjecia byly zwiazki Polek z Arabami czy
          > murzynami, rodzice potrafili je wyrzucic z domu, a teraz?
          > Wydaje mi sie, ze obawy wszelkiego rodzaju przeciwnikow sa oparte na reakcji
          > ogolnej spoleczenstwa, tzn nieprzemyslanej i bez podstaw naukowych, a jedynie
          > na zdaniu np kosciola, ktory jak widad tez w swoich kregach ma wielu homo,
          > ktorzy znalezli w jego murach ochrone. To ze prof. Krzeminski przytoczyl
          > przyklad o szympansach mialo na celu pokazanie, ze homoseksualizm wystepuje w
          > przyrodzie rowniez wsrod innych gatunkow ( i nie jest nienaturalny), a nie
          > porownanie nas do zwierzat. Mam mimo to wrazenie, ze na szczescie zdanie
          > pospolstwa w podejmowaniu tak waznych decyzji, dotyczacych bodz co badz 1.5
          mln
          >
          > ludzi w naszym kraju nie bedzie brane pod uwage. Z pozdrowieniami dla
          > tych "lepszych" i "bardziej wartosciowych" czlonkow spoleczenstwa.
          >
          >

          A ja mam wątpoliwości co do homoseksualnych zachowań zwierząt. Podobno ludzi to
          różni od zwierząt że ludzie popęd seksualny mają ciągle a nie tylko w okresi
          rui. A jakby tak obok kopulujących samców szympansów (czy odbywają stosunek
          analny??) postawić samicę w rui ciekawe czy by się nie przerzucili na nią? Nie
          mogę sobie też wyobrazić mojego psa kopulującego dla czystej przyjemności. Na
          sukę z sąsiedztwa to on ma ochotę tylko jak ta ma cieczkę i wtedy potrafi
          warować przed domem w którym mieszka przez cały dzień, a po dwóch tygodniach
          nawet na nią nie spojrzy.

          A teraz druga kwestia. Jestem ciekawa czy jakby geje otrzymali prawa do adopcji
          dzieci to jakiej płci dzieci adoptowaliby dwaj mężczyźni. Złoże się że jakby
          zrobić sondę wśród par gejów to większość wolałaby adoptować chłopca. Myślę że
          będą mieli ambicje wychodać go na zdeklarowanego geja (chodziaż wątpię czy się
          da, ), bo to jedynie słuszna orientacja (słowa mojego kolegi geja). Absolutnie
          nie myślę tu o jakimkolwiek wykorzystywaniu dziecka, jego uwiedzeniu, itp.
          tylko wychowaniu przez dawanie przykładu. Dziecko wychowywane przez dwóch
          kochających się mężczyzn będzie miało taki obraz szczęcia rodzinnego. Ale jakoś
          nie chce mi się wierzyć że nie będą promowali związków homo jako czegoś
          lepszego. Bo czy któryś gej uważa że bycie hetero jest równie dobre? Z postów
          na formum mężczyna, społeczeństwo itp. wynika że panowie geje są przeświadczeni
          o swojej "wyższości" nad hetero, a na dodatek wiele jest postów o tym jakie to
          kobiety są ohydne i śmierdzą. Czy w geje tak uważający zaadoptowali by
          dziewczynkę??

          Co do adopcji dzieci przez gejów (bo jeśli chodzi o lesbijki to nie ma
          problemu, bo jako kobiety mogą urodzić sobie dowolną ilość dzieci i nikt nie ma
          prawa im ich odebrać tylko dlatego że żyją w związku homo)to mam mieszane
          uczucia: napewno adoptowanym dzieciom będzie 100 razy lepiej w takim domu niż w
          domu dziecka. Przynajmniej będą ważne i kochane.

          Ale problem zaczyna się jak podrosnia i pójda do szkoły - rówieśnicy będą
          mu/jej nieźle dokuczać. A poza tym co z psychiką. DZiecko chyba potrzebuje i
          kobiety i mężczyzny do zdrowego rozwoju. Ale chyba dałoby się temu zaradzić.
          Geje mają matki, siostry czy koleżanki. Ważne tylko żeby miło z drugą płcią
          spory kontakt.


          A na zakończenie to nie chcę żeby ktokolwiek czuł się obrażony moim postem. Po
          prostu mam wątpliwości.
          • Gość: michał Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 12:51
            > A ja mam wątpoliwości co do homoseksualnych zachowań zwierząt. Podobno ludzi
            to
            >
            > różni od zwierząt że ludzie popęd seksualny mają ciągle a nie tylko w okresi
            > rui. A jakby tak obok kopulujących samców szympansów (czy odbywają stosunek
            > analny??) postawić samicę w rui ciekawe czy by się nie przerzucili na nią?
            Nie
            > mogę sobie też wyobrazić mojego psa kopulującego dla czystej przyjemności. Na
            > sukę z sąsiedztwa to on ma ochotę tylko jak ta ma cieczkę i wtedy potrafi
            > warować przed domem w którym mieszka przez cały dzień, a po dwóch tygodniach
            > nawet na nią nie spojrzy.
            >
            Jak wcześniej mówiłem, mówienie o zwierzętach to tylko argument dla heteryków,
            którzy twierdzą, że homoseksualizm w przyrodzie nie występuje, ale czytałem też
            o delfinach, które nie dość, że kopulowały, to jeszcze stworzyły stałą parę,
            więc wątpię, żeby w tym czasie żadnych delfinic w pobliżu nie było... zresztą
            dotyczy to tylko niektórych gatunków zwierząt.

            > A teraz druga kwestia. Jestem ciekawa czy jakby geje otrzymali prawa do
            adopcji
            >
            > dzieci to jakiej płci dzieci adoptowaliby dwaj mężczyźni. Złoże się że jakby
            > zrobić sondę wśród par gejów to większość wolałaby adoptować chłopca.

            Myślę, że tak, chociażby dlatego, że łatwiej facetowi zrozumieć innego faceta,
            nie zapominaj jednak, że są też lesbijki...

            Myślę że
            > będą mieli ambicje wychodać go na zdeklarowanego geja (chodziaż wątpię czy
            się
            > da, ), bo to jedynie słuszna orientacja (słowa mojego kolegi geja).

            Cóż, na jawną wrogość, jaką widać w naszym społeczeństwie przeciwko gejom,
            odpowiada się wrogością, która może się wyrażać tak jak powyżej piszesz...
            proponuję więc wyeliminować wrogość, a będzie dobrze... poza tym - nie da się
            wychować kogoś na określoną orientację, bo inaczej nas by nie było w ogóle

            Absolutnie
            > nie myślę tu o jakimkolwiek wykorzystywaniu dziecka, jego uwiedzeniu, itp.
            > tylko wychowaniu przez dawanie przykładu. Dziecko wychowywane przez dwóch
            > kochających się mężczyzn będzie miało taki obraz szczęcia rodzinnego.

            Ale ja jakoś wychowany przez heteryków widzę szczęście w swoim związku homo

            Ale jakoś
            >
            > nie chce mi się wierzyć że nie będą promowali związków homo jako czegoś
            > lepszego. Bo czy któryś gej uważa że bycie hetero jest równie dobre? Z postów
            > na formum mężczyna, społeczeństwo itp. wynika że panowie geje są
            przeświadczeni
            >
            > o swojej "wyższości" nad hetero, a na dodatek wiele jest postów o tym jakie
            to
            > kobiety są ohydne i śmierdzą.

            Jak już mówiłem - reakcją na wrogość, jest wrogość, rozwiązanie powyżej

            Czy w geje tak uważający zaadoptowali by
            > dziewczynkę??
            >
            > Co do adopcji dzieci przez gejów (bo jeśli chodzi o lesbijki to nie ma
            > problemu, bo jako kobiety mogą urodzić sobie dowolną ilość dzieci i nikt nie
            ma
            >
            > prawa im ich odebrać tylko dlatego że żyją w związku homo)to mam mieszane
            > uczucia: napewno adoptowanym dzieciom będzie 100 razy lepiej w takim domu niż
            w
            >
            > domu dziecka. Przynajmniej będą ważne i kochane.

            Właśnie
            >
            > Ale problem zaczyna się jak podrosnia i pójda do szkoły - rówieśnicy będą
            > mu/jej nieźle dokuczać. A poza tym co z psychiką. DZiecko chyba potrzebuje i
            > kobiety i mężczyzny do zdrowego rozwoju. Ale chyba dałoby się temu zaradzić.
            > Geje mają matki, siostry czy koleżanki. Ważne tylko żeby miło z drugą płcią
            > spory kontakt.

            To kogo potrzebuje do zdrowego rozwoju to nie jest takie pewne - jest wielu
            skrzywionych dzieciaków ze zwykłych rodzin i wielu wspaniałych ludzi z
            rozbitych, rówieśnicy to faktyczny problem - mogą bardziej wpłynąć na rozwój, z
            drugiej strony - dziecko takie będzie musiało zmagać się z trudnościami ze
            strony rówieśników, więc może się niekoniecznie zamknąć w sobie, a rozwinąć,
            być silniejsze i bardziej niezależne od nich... wychodzi na zero moim zdaniem...

            > A na zakończenie to nie chcę żeby ktokolwiek czuł się obrażony moim postem.
            Po
            > prostu mam wątpliwości.

            Mam nadzieję, że rozwiałem choć w części, pozdrawiam
          • Gość: zoolog Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 16:43
            Gość portalu: doubt napisał(a):

            >
            > A ja mam wątpoliwości co do homoseksualnych zachowań zwierząt. Podobno ludzi
            to
            >
            > różni od zwierząt że ludzie popęd seksualny mają ciągle a nie tylko w okresi
            > rui. A jakby tak obok kopulujących samców szympansów (czy odbywają stosunek
            > analny??) postawić samicę w rui ciekawe czy by się nie przerzucili na nią?


            I otóż się mylisz. Sex dla przyjemności np. uprawiają walenie(czytaj delfiny,
            orki itp), niektóre gatunki małp człekokształtnych i także właśnie psów. W tej
            chwili trwają właśnie szerokie badania naukowe nad behawioryzmem seksualnym
            zwierząt i co niektóre spostrzeżenia będą szokujące dla ludzi, gdy zostaną
            opublikowane.
            Pozdrawiam zoolog
        • Gość: boomer Re: Pedofilia (Infantoseksualizm) IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 15:31
          1.Pedofilia: " Jest to skłonność do podejmowania kontaktów seksualnych z dziećmi
          (a nie tylko z małymi chłopcami-moje przypomnienie).Może byc pierwotna lub
          rozwijać się wtórnie ,obok istniejącegonormalnego popędu seksualnego.Pedofilia
          prawdziwa charakteryzuje się przymusowym,natrętnym pożądaniem kontaktów
          seskualnych z dziećmi.Pedofilia zastępcza objawia się podejmowaniem kontaktów
          seksualnych z dziecmi na skutek braku możliwościutrzymywania ich z osobami
          dorosłymi(zaburzenia sprawności seksualnej,brak własnej atrakcyjności
          erotycznej związanej z podeszłym wiekiem itp." def. z seksuologii klinicznej
          pod redakcją prof.Kaziemierza Imielińskiego.
          2.Za obiekt pożądania uważa się dziecko przed okresem dojrzewania , obojga płci.
          3.Sprawcami są osobnicy w różnym wieku, róznej płci(aczkolwiek tutaj w
          większości to mężczyżni), mający możliwość utrzymywania stosunków płciowych z
          osobami przeciwnej płci.
          I po 4-te -właściwym bodźcem podniecającym jest niedojrzałość ciała dziecięcego.

          Więc homoseksualizm tak pasuje do pedofilii "jak pięść do nosa".
          PS: Homoseksualizm obejmuje zarówno mężczyzn jak i kobiety.
          Są geje i LESBIJKI.To gwoli pamięci.
      • Gość: michał Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 12:39
        Gość portalu: popo napisał(a):

        ) Proponuję przeczytać wczorajszą Wyborczą. A oto moje stanowisko w sprawie.
        )
        ) Jestem dojrzałym mężczyzną wychowującym dwójkę dzieci wespół z wspaniałą ich
        ) matką. I mimo tego, że mam ukształtowany pogląd na życie poddany permanentnej
        ) presji mediów jak też krzykliwym „grupom nacisku” coraz trudniej na
        ) wet mi w tym
        ) wszystkim się połapać.

        Z tego co dalej napisałeś wynika, że doskonale się w tym wszystkim "łapiesz",
        więc nie udawaj biednej owieczki, która nie wie co zrobić z krzykliwymi mediami
        i grupami nacisku i próbuje wzbudzić współczucie

        Zauważam świadomą i prowadzoną z pełną premedytacją
        ) przez ową marginalną ale medialnie silną grupę, politykę destrukcji wszelkich
        ) wartości a w tym przede wszystkim tradycyjnego wzorca rodziny.

        Przede wszystkim gdzie ty widzisz niszczenie wszystkich wartości... Zapewniam
        cię, że każdy kto niszczy wartości robi to bez względu na orientację seksualną,
        a co do rodziny - nie wtrącamy się do waszych rodzin heteroseksualnych, chcemy
        jednynie zalegalizowania naszych związków, tak, aby prawo (i społeczeństwo)
        traktowało mnie i mojego partnera jak ludzi żyjących ze sobą i np. dopuszczało
        jednego partnera do drugiego, gdy ten leży w szpitalu, czy też uniemożliwiało
        obalenie testamentu przez krewnego, itd.

        Wręcz
        ) dyskredytuje się w mediach ów „przeżytek” na rzecz lansowania nowej
        ) jakości
        ) jaką jest związek homoseksualny.

        Oczywiście bzdura, nie jesteś w stanie podać ani jednego przykładu na poparcie
        w/w tezy.

        Odnieść można wrażenie, że tylko w nim zdaniem
        ) wielu zaznać można czułości i pełni zrozumienia.

        Zapewniam cię, że gej tylko w takim związku tego zazna.

        I nie chodzi tu o wzrost
        ) tolerancji otoczenia do tego typu skłonności a co jest nad wyraz czytelne
        wręcz
        )
        ) o ich promowanie.

        Bzdura, jak wyżej.

        Pierwsze efekty widać już wśród młodzieży rządnej
        ) mocniejszych wrażeń która w celu urozmaicenia swojego życia coraz częściej
        ) oddaje się uciechom zarówno hetero jak i homo seksualnym.
        ) Najwyższa pora powiedzieć temu nie.

        Widzę, że jesteś po prostu przeciwko jakiejkolwiek uciesze, wracamy do
        średniowiecza i worów pokutnych? Pewnie po prostu zazdrościsz nam, że w twoich
        czasach tego nie było. Ad rem, twój argument jest przeciwko rozwiązłości w
        ogóle, więc w tej akurat dyskusji jest nieistotny. Pisze się "żądny"

        Całkowicie zgadzam się z jakże wywarzonymi
        ) poglądami Jana Trzcińskiego. Za skandaliczne uważam żądania owej mniejszości
        i
        ) ich popleczników prawnego zrównania związków homoseksualnych z
        ) heteroseksualnymi. Jest tyle naprawdę poważniejszych problemów z którymi
        ) codziennie borykają się tysiące polskich rodzin. Choćby jak zapewnić swojej
        ) rodzinie godziwy byt.

        Skoro masz dostęp do internetu, to niespecjalnie należysz do tych rodzin, widzę
        hipokryzję - zresztą jest to poważny problem dla kilku milionów ludzi, więc
        tysiące rodzin wypada przy tym blado, pisze się "wyważonymi"

        Tak więc za Janem Trzcińskim przytoczę „nie dajmy s
        ) ię
        ) zwariować i przestańmy zajmować się tematem, który tak naprawdę nie stanowi w
        ) naszym państwie żadnego problemu”.

        Jest problem, ponieważ globalna niechęć do homoseksualistów utrudnia nam życie.

        ) Jednocześnie nie mogę nie odnieść się do wywodu prof. Ireneusza
        ) Krzemińskiego. Uważam, że poglądy wyrażone przez niego w artykule
        przesiąknięte
        )
        ) są hipokryzją.

        Przyganiał kocioł...

        Szczególnie teza, że „geje i lesbijki nie zamierzają imito
        ) wać
        ) małżeństwa heteroseksualnego”. Jak słusznie zauważył Jan Trzciński „
        ) ;oni już to
        ) przecież robią”.

        Co w tym złego? Ceremonia w urzędzie to tylko ceremonia w urzędzie, umowa,
        ślubów kościelnych natomiast brać nie będziemy, więc nie widzę powodów do
        mówienia o profanacji.

        Ireneusz Krzemiński jest, co się niestety często zdarza
        ) w śród
        ) naukowców akademickich, wyznawcą relatywizacji moralnej.

        A ja tu widzę bełkot - naukowiec nie jest od tego, żeby zajmować się
        religijnymi, moralnymi aksjomatami w tym sensie, że od razu je akceptuje -
        przykład kopernika, którego nikt obecnie nie potępia, a który zajął się kwestią
        pozornie aksjomatyczną

        Wszystko jest
        ) względne. I idąc tym tokiem myślenia, o czym jestem przekonany, za dziesięć
        czy
        )
        ) dwadzieścia lat, jeśli mu tylko zdrowie pozwoli, zajmie równie „naukowe&#
        ) 8221;
        ) stanowisko w dyskusji nad legalizacją związków pedofilskich. Przecież
        wszystko
        ) jest względne. Skoro związek ten odpowiada „partnerom” to nad czym
        ) się
        ) zastanawiać.

        Ciekawe, skąd to porównanie homoseksualizmu do pedofilii, przecież o wiele
        więcej jest pedofili heteroseksualnych, lepiej więc uważać na córki niż
        synów... poza tym związek pedofilski odpowiada tylko jednej stronie, więc
        kolejny bzdurny, tendencyjny absurd.

        Również oni powinni uzyskać „rzeczywiste równouprawnienie
        ) 221;. W ten
        ) oto sposób, burząc wartości które wyniosły na wyżyny człowieczeństwo,
        podcinamy
        )
        ) gałąź na której „siedzi” przyszłość następnych pokoleń. Przykro mi,
        ) że tego
        ) typu „naukowcy” między innymi z moich podatków kształtują poglądy n
        ) aszych
        ) dzieci.

        Na szczęście naukowcy mają bardziej zdrowe poglądy niż ty, gdyby nie oni żyłbyś
        w świecie dość prymitywnym, zarówno technologicznie, jak i duchowo, moralnie,
        czy etycznie

        Myślę ,że zdecydowanie bardziej społecznie pożytecznym było by gdyby
        ) tej klasy „naukowiec” zajął się socjologią rodzin pozostawionych be
        ) z środków do
        ) życia. Jaki wspaniały materiał naukowy. Może w ten sposób przyczynił by się
        do
        ) poprawy bytu schyłkowej formacji jaką wydaje się, po lekturze jego wywodów,
        ) rodzina heteroseksualna.

        Świetnie, gdzie ty widzisz w tekście mowę o schyłkowości...?

        Obok wielu „naukowych” argumentów przytocz
        ) onych w
        ) artykule przez Ireneusza Krzemińskiego dowodzących „normalności” sk
        ) łonności
        ) homoseksualnych naukowiec ów zapomniał, co uważam jest istotnym
        ) niedopatrzeniem, przytoczyć za redaktorem naczelnym gejowskiego czasopisma o
        ) powszechności w przyrodzie tego typu zachowań. Ot choćby takie szympansy z
        ) których podobno wiele żyje w związkach homoseksualnych. Argument ten użyty
        ) został przez owego „wirtuoza pióra” w dyskusji o homoseksualizmie p
        ) rowadzonej
        ) przed kamerami polskiej telewizji. Świadczy to o ogromnej desperacji
        ) niniejszego środowiska w dowodzeniu, że czarne jest białe. Otóż zwierzęta te
        ) oprócz występującej w nie dużym procencie populacji skłonności powszechnie
        ) zjadają swoje odchody. Czyżby więc per analogia i te zachowania wśród ludzi
        ) były rzeczą jak najbardziej normalną.

        Argument o zachowaniach wśród świata zwierząt, został stworzony tylko na
        potrzeby heteryków, którzy krzyczą o nienaturalności homoseksualizmu, skoro
        zresztą szympansy uprawiają seks waginalny, czy i te zachowania wśród ludzi być
        mają rzeczą jak najbardziej normalną?

        ) Mając na względzie obecne nastawienie społeczeństwa do skłonności
        ) homoseksualnych odznaczające się dużą tolerancją sadzę, że najwyższa pora się
        ) opanować. Odróżnić bowiem trzeba tolerancję wobec homoseksualizmu od jego
        ) promocji. A z tym ostatnim mamy wyraźnie obecnie do czynienia.

        Jeśli, o czym niżej, patrzy się na strony gejowskie, to nic dziwnego, że jest
        tam tylko o homoseksualizmie, w innych przypadkach promocji nie zauważyłem, za
        to widzę codziennie całe tony promocji heteroseksualizmu, ciekawe czemu się
        przeciw temu nie buntuję...

        Jak daleko można
        )
        ) w tym zajść wystarczy zajrzeć na „specjalistyczne” strony interneto
        ) we czy też
        ) do poświeconych temu czasopism. Wartości tam propagowane nie mają często nic
        ) wspólnego z naturalną chęcią bycia w stałym szczęśliwym związku z
              • Gość: michał Re: ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 20:40
                Gość portalu: boomer napisał(a):

                > Gość portalu: ramzes:) napisał(a):
                >
                > > musze przyznac, ze mnie juz to meczy...
                > >
                > > ramzes:)
                >
                > Mnie również, choć jeszcze mam nadzieję. (:-)

                Mnie jeszcze nie, ale od niedawna zajmuję się tym forum, ramzes, ciebie cynthia
                powinna podnosić na duchu :-)
                • Gość: ramzes:) Re: ... IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 20:49
                  wiecie, tu raczej chodzi o to, ze jedni pisza, pisza pisza...a potem przychodzi
                  ktos i pisze znow jakis wybitnie nowatorski tekst, ktory wymaga dokladnie tych
                  samych odpowiedzi, ktorych sie juz wczsniej nazbieralo. tak wiec, czysem trzeba
                  przeczytac caly watek...

                  ramzes:)
                  • Gość: michał Re: ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 20:51
                    Gość portalu: ramzes:) napisał(a):

                    > wiecie, tu raczej chodzi o to, ze jedni pisza, pisza pisza...a potem
                    przychodzi
                    >
                    > ktos i pisze znow jakis wybitnie nowatorski tekst, ktory wymaga dokladnie
                    tych
                    > samych odpowiedzi, ktorych sie juz wczsniej nazbieralo. tak wiec, czysem
                    trzeba
                    >
                    > przeczytac caly watek...
                    >
                    > ramzes:)

                    praca mrówcza, wręcz organiczna, nie da się ukryć, ale każdy przekonany to
                    skarb, ktoś, kto sam będzie postępował inaczej, co więcej, sam będzie rozsiewał
                    inne poglądy, a przynajmniej nie będzie propagował tych wrogich...
                    • Gość: boomer Re: ... IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 21:14
                      > praca mrówcza, wręcz organiczna, nie da się ukryć, ale każdy przekonany to
                      > skarb, ktoś, kto sam będzie postępował inaczej, co więcej, sam będzie
                      rozsiewał
                      >
                      > inne poglądy, a przynajmniej nie będzie propagował tych wrogich...

                      Z tą praca organiczną to prawda.
                      Ja sam na forum jestem od może kilku dni.Ale wiecie skończyłem studia 6 lat
                      temu i nie mogę wyjść z podziwu nad stopniem ciemnoty tego narodu.Przecież to
                      jest porażające.Argumenty, naukowe o bardzo poważnych podwalinach są w gruncie
                      rzeczy kompletnie nierozumiane. Bo ktoś sobie właśnie myśli,że jest tak jak on
                      chce.Każdy ma prawo do wyrazania swoich opinii tylko możnaby sie choc pokusić o
                      to by coś niecoś poczytać, pomyśleć, zastanowić się a nie jako argumentów w
                      poważnych dyskusjach używać, niedomówien, stereotypów, przesądów , bajań ,
                      zabobonów i w kóncu kłamstw.
                      • Gość: ramzes:) Re: ... IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.02, 22:09
                        czego ty oczekujesz od dzieciakow, ktorzy dostali do reki komputer i wypisuja
                        bzdury. przeciez oni spedzaja najczesciej 12 godzin na siloni, zeby podkreslic
                        swoja meskosc, albo wlocza sie po dyskotekach..a ty chcesz zeby jeszcze mieli
                        czas na nauke? wiesz co to znaczy? ze taki ..... i ..... musieli by poskladac
                        tysiace literek do kupy, ulozyc w zdania i co najgorsze zrozumiec ich sens, a
                        to przy wspolczesnym analfabetyzmie wtormyn moze byc nie lada problem.

                        wisz, kiedy pierwsza malpa odkryla, jak uzyteczny jest kij wykorzstala go
                        przeciwko innej malpie. niektorzy wlanie odkryli komputer i to, ze moga pisac
                        byle co i byle gdzie, kryjac sie za jakims tam nickiem.

                        ramzes:)
    • Gość: oak Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 09:22
      W tej całej dysksji przeraża mnie następujący tok myślenia:

      "CHCĄ" i to usprawiedliwia wszystko. Les czy Homo mogą być wspaniałymi ludźmi,
      ale wszyscy jesteśmy ludźmi i skoro natura urządząłi to tak, że nie jesteśmy
      obojniakami więc chyba wyznaczyła jakiś warunek posiadania potomstwa. A
      większości z Was wydaje się, że jak się CHCE, to można zatupać nóźkami i się
      dostanie co się chciało. A czy ktoś zapyta czy takie adoptowane dziecko CHCE i
      JEST ŚWIADOME tego uprzedmiotowienia.
      To nie jest kwestia piętnowania kogokolwiek, tu chodzi tylko o fakt, że nasze
      decyzje dorosłych ludzi niosą za sobą nie tylko zyski ale i wyrzeczenia. Skoro
      ktoś jest szczęśliwy w związku homo, jego święte prawo, ale to jest wybór,
      który niesie (powinien nieśc) za sobą pewne konsekwencje.
      Dlaczego jeśli ktoś podejmuje się robienia kariery, musi zrezygnować z części
      życia rodzinnego. Przecież najszczęśliwszy byłby gdyby miał i to i to.
      Dlaczego istnieje menopauza, przecież kobieta po 60 też mogłaby nagle zapragnąć
      dziecka, więc dlaczego ta wredna natura nie pozwoli jej być SZCZĘSLIWĄ.
      Światu zaczyna się wydawać, że można mieć wszystko, z niczego nie rezygnując, a
      jeśli czegoś się nie dostaje zachowuje się jak złoszczące się dziecko, któremu
      wydaje się że jest skrzywdzone, bo chciało ubrudzić się, a jednocześnie wymigać
      od mycia bo szampon szczypie w oczy.
      Nie mam nic przeciwko homo czy les. Jestem jednak przeciwny lekceważeniu
      pewnych warunków, które nie są zależne od nas, co nie oznacza że nie powinniśmy
      ich szanować. Egoistycznie pojmowane szczęście własne, za wszelką cenę, nie
      jest wystarczającym usprawiedliwieniem bo umotywować wszystkie nasze marzenia.
      Koniec. Pomyje można lać.
      Przepraszam za spaggeti w wyrażaniu myśli.

      A żeby trochę uprościć, ja byłbym szczęśliwy mając pieć żon. Z każdą z nich
      pięcioro dzieci, a wdodtaku jestem BI i chciałbym zalegalizować również związek
      z trzema przyjaciółmi. Zatem karalność bigamii uważam za dyskryminację i
      prześladowanie. Tak związkom poligamicznym w Polsce. I albo się to zmieni, albo
      będę NIESZCZEŚLIWY ... buuuuuu.
      • Gość: ramzes:) Re: Homoseksualizm a pedofilia IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.02, 14:19
        A ja proponuje takie rozwiazanie, nazezy zabronic posiadania dzieci rodzinom,
        z marginesu, nie mogacym zapewnic im przyszlosci, nie bedacym w stanie
        wlasciwie ich wychowac. To chyba dobre rozwiazanie? No nie? Przeciez jak sam
        wspominach nie wystarczy chceic, zeby moc. Wiekszosc rodzin po prostu CHCE
        dziecko i juz, a moze nie powinni go miec? Bo moze zostac skrzywdzone. Popatrz
        na te wszystkie dzieciaki biagajace po ulicach, walesajace sie bez celu,
        kradnace, glodujace. To se WASZE dzieci. Sami je zrobiliscie, bo tak wam sie
        chcialo i juz, albo jak to pewnei potwierdzisz, bo tak chciala natura. Facet i
        kobieta skoczyli do lozka, bo maja do tego pelne prawo, zawali zwiazek, bo sie
        okazalo, ze ona jest w ciazy i ma do tego prawo, kaza dziecku zbierac butelki
        na smietniku, wysylajaje na ulice bo zgodnie z NORMA maja prawo byc razem i
        robic dzieci ile wlezie, nikt im tego za zle nie ma, nawet jezeli to najgorsza
        menelska rodzina z 6 dzieciakow..brudnych i zaniedbanych. Bog dla, bog wazywi?
        Tak?
        Ja znam przynajmniej 5 rodzin gdzie jest albo 2 tatusiow, albo 2 mamusie. Zadne
        z tych dzieci nie walesa sie po ulicach. Maja dobre wyksztalcenie i
        przyszlosc. " Dwoje z nich zostalo adoptowanch przez jedno z rodzicow, zyja,
        nikt im nie ubliza, sasiedzi tez nie maja nic przeciwko nim...wiec o co WAM
        chodzi? Przeciez to nie geje i lesbijki adoptujace dzieci je krzywdza, to
        rodziny HETERO, ktore je robia i wyrzucaja, albo nie chce sie nimi zajmowac,
        albo tez nie sa w stanie..I ty mowisz, ze to my skrzywdzimy dzieci? Jezeli
        dziecko wychowane przez 2 gejow lub 2 lesbijki zostanie skrzywdzone, to przez
        takich "dobrych" i "prawych" obywateli, ktorzy zaraz zaczna je uswiadamiac, ze
        ich rodzice to zboczency i nienormalni. ALe nikt tego nie powie o rodzinie z
        marginesu z 10 dzieci...ot stalo sie.
        Wiekszosc hetero nie zna ani jednego geja i ani jednej lesbijki...przynajmniej
        nie zdaja sobie sprawy, ze znaja, wiec co wy mozecie wiedziec o nas? NIC!
        Tupiecie tylko nozkami jak maluchy w piaskownicy i krzyczycie "TO MOJE! MOJE!
        MOJE!!!".

        > ale wszyscy jesteśmy ludźmi i skoro natura urządząłi to tak, że nie jesteśmy
        > obojniakami więc chyba wyznaczyła jakiś warunek posiadania potomstwa.

        Rozumiem, ze nie nalezy doposcic do adopcji dzieci przez rodziny nie mogace
        miec wlasnego dziecka? No bo matka natura tak chciala, wiec jak tu mozna sie
        matce naturze sprzeciwiac? WIec skoro te dwie osoby ZDECYDOWALY sie na bycie ze
        soba to powinny pozostac bezdzietne. Bo tu matka natura nie dala przepustki na
        posiadania potomstwa, no a zreszta nie wystraczy chciec zeby moc..to Twoja
        slowa. Wyglada na to, ze taka kobieta lub taki mezczyzna nie zostal stworzony
        do roli ojca. Wiec wypada zabronic adopcji.


        > większości z Was wydaje się, że jak się CHCE, to można zatupać nóźkami i się
        > dostanie co się chciało. A czy ktoś zapyta czy takie adoptowane dziecko CHCE
        i
        > JEST ŚWIADOME tego uprzedmiotowienia.

        Zadko sie ktos pyta niemowlaka czy chce byc adoptowany. Ale kazde male dziecko
        w Domu dziecka powie, ze woli do jakiejkolwiek rodziny, byle nie byc w bidulu.


        Skoro
        > ktoś jest szczęśliwy w związku homo, jego święte prawo, ale to jest wybór,
        > który niesie (powinien nieśc) za sobą pewne konsekwencje.


        Widac jakim jestes ignorantem. Bycie w zwiazku homo to nie tyle wybor ile
        rozwiazanie. O wyborze mozna mowic tylko w przypadku bycia w zwiazku homo z
        jednym partenrem a zyciem w samotnosci lub skakaniem z lozka do lozka. To bylby
        wybor. Wybor pomiedzy zyciem w zwiazku homo i hetero praktycznie nie istenieje..
        To nie jest kwesia wyboru, to kwestia natury.


        > Dlaczego jeśli ktoś podejmuje się robienia kariery, musi zrezygnować z części
        > życia rodzinnego.

        Np z dzieci? Czyzbys porownywal zycie w zwiazku homo do robienia karery?


        > Dlaczego istnieje menopauza, przecież kobieta po 60 też mogłaby nagle
        zapragnąć
        >
        > dziecka, więc dlaczego ta wredna natura nie pozwoli jej być SZCZĘSLIWĄ.


        Moze dlatego, ze prawdopodobienstw, ze nie wychowa tego dziecko bo umrze w
        wieku np 70 lat jest bardzo duze? Kochany, jezeli podajesz przyklady to zrob to
        troche z sensem. Zauwaz, ze kazdy gej i kazda lesbijka moga miec wlasne dzieci
        przeciez to kwestia dogadania sie. Wiesz ile lesbijek skorzystalo z bankow
        spermy i sztucznego zaplodnienia? Wiesz ile gejow ma dzieci z
        matkami "zastepczymi"? Zarownoe gej jak i hetero sa w stanie miec dzieci, tyle
        ze WAM latwiej. A tak wogole to po co wam te dzieci?? DO zabawy?? Czy moze
        posiadanie potomstwa ma jakich inny cel? :))



        > A żeby trochę uprościć, ja byłbym szczęśliwy mając pieć żon. Z każdą z nich
        > pięcioro dzieci, a wdodtaku jestem BI i chciałbym zalegalizować również
        związek z trzema przyjaciółmi. Zatem karalność bigamii uważam za dyskryminację
        i prześladowanie. Tak związkom poligamicznym w Polsce.

        Dla mnie to ty mozesz miec nawet 10 zon, ale musiz o to wlaczyc:))) Jezeli
        chcesz mozesz miec 10 kochanek, jezeli sie na to ktorac zgodzi. To nie kwesta
        tego co ty chcesz, tylko rowniez tego czy te 10 zon zgodziloby sie na dzielenie
        sie toba, no chyba ze kazda miala by po 3 mezow, a kyzdy z nich po 4 zony itd.
        A chcilbyc byc jednym z 10 mezow swojej zony?

        ramzes:)