dolphin_black
06.03.07, 08:49
Od dnia kolejnego postanowienia, ze zrobie cos ze swoim zyciem minelo troche
czasu. Dlugo sie zastanawialam, niczego madrego nie wymyslilam wiec zwracam
sie o pomoc do ludzi bedacych 'w temacie'.
Mam depresje, w zyciorysie placze mi sie DDA. Dopoki maz znosil moje hustawki
nastrojow nie bylo tak zle. Wlasciwie to bylo zle, ale do wytrzymania.
Natomiast teraz sytuacja sie skomplikowala, bo jedyna jak dotad pewna rzecz,
czyli malzenstwo, zaczela sie sypac. Jezeli nie zrobie czegos ze swoim
problemem, to zle sie to skonczy. Klopot polega na tym, ze bylam u kilku
psychologow, ale u kazdego tylko raz. Nie wiem co jest ze mna nie tak, ale
zaden mi nie odpowiadal, nie potrafilam z nimi szczerze rozmawiac. Dlatego
pomyslalam o jakichs tabletkach. Jak sadzicie, czy to w ogole mozliwe, zeby
same leki pomogly? Nie mam mowy zebym w najblizszym czasie poszla do
kolejnego psychologa, nie stac mnie na to..