Dodaj do ulubionych

jestem sama

24.03.07, 19:59
od pewnego czasu mam coraz mniej sily i coraz wieksze kryzysy. nigdy nie
mialam marzen, ani zadnego celu w zyciu, a kazdy dzien byl dle mnie koszmarem
i walka, zeby go jakos przetrwac. trwalam jakos na tym swiecie tylko ze
wzgledu na moja mame. teraz wydaje mi sie, ze to wszystko nie ma sensu, a
najgorsze jest to, ze na nikim nie moge sie wesprzec. nie mam przyjaciol,
ktorym moglabym zaufac i poprosic o pomoc, a ostatnio zawiodlam sie takze na
mjej mamie. ona jest za mna, pod warunkiem, ze wszystko robie po jej mysli.
kiedy prosze ja o to, zeby przestala pewne rzeczy robic, bo to mnie rani,
strasznie sie denerwuje i mowi, ze przesadzam. a ja juz zaczynam miec dosyc
tego zycia. jesli kazdy dzien to udreka i nikomu na mnie nie zalezy, to ile
mozna sie tak meczyc????
Obserwuj wątek
    • pestycyda Re: jestem sama 24.03.07, 20:13
      zakoleguj sie z ludźmi.
      • loreee Re: jestem sama 24.03.07, 21:14
        koledzy i kolezanki maja to do siebie, ze trzeba przed nimi caly czas udawac,
        ze wszystko jest w porzadku, ze jestem szczesliwa i wszystko mi sie w zyciu
        udaje. brakuje mi juz sil, na takie udawanie ;(
        • kuhaku Re: jestem sama 25.03.07, 18:04
          Niestety to smutne ,że tak jest i wielu ludzi tak jak Ty jest samotych i przygnębionych.Ale to nic innego jak depresja ,a ją można wyleczyc ,ale to taka wstrętna choroba ,że najczęściaj to ktoś za ciebie musi zdecydować p leczeniu,bo sama nie potrafisz(choć mogłabyś-no właśnie łatwo powiedzieć)się na to zdobyć i pójść do psychologa i zacząć długie leczenie(zależnie od diagnozy),a do tego potrzeba siły ,zdecydowania i cierpliwości ,której Ci bardzo brakuje,albo czujesz ,że wcale jej nie masz.Wiesz loreee ,musisz zacząc myślec o sobie ,bo żeby sobie dać radę trzeba mieć w sobie trochę egoizmu i dumy(mi ciągle chyba tego brakuje i marnie sobie radzę) i jak napisała ollaboga nie możesz być zależna od innych,musisz dążyć do samo-wystarczalności.A tacy jak Ty(i ja)nadwrażliwi i niepewni siebie są najczęsciej wykorzystywani i poniżani przez innych tych pewniaczków.Ale ważne jest zaufanie i zyczę ci żebyś spotkała kogoś komu będziesz mogła zaufać z wzajemnością,a on zobaczy w tobie wartościową osobę i okarze ci wdzięczność.Nie wiem czy jestem odpowiednią osobą żeby ci coś doradzać ,bo sam próbuję wyjść z samotności i nie jest mi łatwo wydostać się z tego ślepego zaułka w jaki wlazłem.
          To tylko mój głupi post ,a Ty potrzebujesz kogoś kto poda ci dłoń i naprawdę pomoże,a jeżeli nikogo takiego tam obok Ciebie nie ma to musisz szukać(zacznij od psychologa).A gdybyśmy mieszkali po sąsiedzku to nie wiem czy przełamałbym cykora żeby się do ciebie zbliżyć ,a chciałbym jak cholera,tylko ten lęk przed codziennością byłby moją przeszkodą w drodze do ciebie.
          Trzymaj się loreee.
          • loreee Re: jestem sama 25.03.07, 18:47
            najgosze jest to, ze moi rodzice krytykuja to, ze od pewnego czasu sie lecze.
            chcialam z nimi powaznie porozmawiac, o tym co mnie meczy, a oni kompletnie to
            zignorowali i jeszcze zdenerwowali sie, ze oczekuje od nich wsparcia....
            bardzo podlamalo mnie to. po prostu nie jestem w stanie zniesc mysli, ze moga
            byc przeciwko mnie. wydaje mi sie, ze jesli sie im przeciwstawie, to juz nikt
            mi nie pozostanie...........
        • ula53 Re: jestem sama 28.03.07, 04:38
          Zalezy jacy koledzy,jakie kolezanki.Ja trafilam w zyciu na takich przyjaciol na
          ktorych sie nigdy nie zawiodlam.Zawsze mowilismy sobie prawde.Nikt nie owijal w
          bawelne.Pomagamy sobie i jestesmy ze soba na dobre i na zle.Nawet teraz jak
          dzieli nas polkola.Jestem z nimi w stalym kontakcie internetowym.Maz mi sie tak
          nie udal jak przyjaciele.Wierz mi,zycze ci takich przyjaciol!
          Meczylo by mnie udawanie,zaklamanie.Nie wytrzymala bym w takiej atmosferze.
          Szukaj nowych znajomosci.
    • tlenoterapia Re: jestem sama 24.03.07, 21:31
      A moze ktoras kolezanka z kolei przed Tobą udaje, ze wszystko gra? Po co
      udawac ?
      • ollaboga77 Re: jestem sama 24.03.07, 21:40
        tlenoterapia napisała:

        > A moze ktoras kolezanka z kolei przed Tobą udaje, ze wszystko gra? Po co
        > udawac ?

        udawać? to pierwszy krok do depresji... i TY go robisz pewnie od dłuższego
        czasu... nie chciec by wszyscy Cie kochali... nie chciej byc zalezna od innych!

        postaw na siebie i daj sobie wolnosc .. a zacznijesz oddychać
    • marw6 Re: jestem sama 25.03.07, 16:13
      Jednego jestem pewien zycie bywa koszmarem i tylko zlo ma ubaw nad czlowiekiem ktoremu zycie sie nie uklada ,JA osobiscie uwazam ze bez takich osob jak ty wszystko to co widzimy zszarzeje i przestanie miec sens gdyz niewatpliwie jestes kims kto potrafi widziec ze zlo ma dzis wielka potege a dobro jest slabe.Kiedy sie iwdzi chorych slabych i wyglodnialych wtedy sie rozumie ze masz po co zyc oni cie potrzebuja,jesli ojciec i matka zawodza stan sie dla nich kims kogo potrzebuja ich istota bytu zalezy od kogos takiego jak ty.
      • ollaboga77 Re: jestem sama 25.03.07, 16:35
        kiedys bezwglednie byłam za życiem, teraz jestem za samodzielnym wyborem...
        tego jak kto chce żyć i i czy wogole chce zyć!

        ja już wybralam !
        • figa543 Re: jestem sama 25.03.07, 17:19
          Loree...mam podobnie, jestem zagubiona w życiu jak Ty. Mam rodzine, ale czuje
          sie niepotrzebna. Nikt sie ze mną nie liczy, nie słucha moich potrzeb, traktuje
          jak powietrze. Nie mam niestety koleżanek,a i tak bym im prawdy nie powiedziała
          co jest u mnie. Mąż ogląda się za innymi,widze jak uśmiecha sie do innych,
          dowcipkuje, jest rozmowny bardzo.W domu jest jak mruk, nie zagada, nie
          uśmiechnie sie, nie ma mowy o przytuleniu. Cierpię bardzo i boje sie , że do
          depresji jest już niewielki kroczek.
          f.
    • euforyjka Re: jestem sama 28.03.07, 14:14
      nie dziwię się, ze nie masz przyjaciól. pewnie spłoszyłas ich wszystkich swoim
      użalaniem się nad sobą i swoim marnym losem.
      • dorcia1974 Re: jestem sama 28.03.07, 14:17
        powtarzasz się euforyjka,prawie na kazdym wątku te same bezmyślne słowa
    • edytunia86 Re: jestem sama 28.03.07, 17:19
      Wysłałam do Ciebie maila.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka