Dodaj do ulubionych

moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc

03.04.07, 17:08
Mama ma nerwię, leczy depresje. Nie daje sobie rady z moim ojcem który choć
jest moim ojcem to jest też wrednym k...... Znęca sie nad matką psychicznie,
śmieje się z niej. Jak byłam w domu to ją broniłam a teraz mam męża szczęsliwą
rodzinę i nie mogę nad nią czuwać.Teraz płaczę bo nie wiem jak jej pomóc. Jak
z nim rozmawiać?Pomocy, to moja mama!
Obserwuj wątek
    • euforyjka Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 03.04.07, 17:23
      a matka nie może iść mieszkać do Ciebie? pozdrawiam
      • brynika Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 03.04.07, 17:29
        Niestety nie. mamy 2 pokoje, poza tym jest moja młodsza siostra no i babcia. Ja
        mieszkam w innym mieście. Mama jest taka, że się wszystkim przejmuje, charuje
        jak wół bez słowa skargi a w środku jest po prostu wrakiem. A mój ojciec to
        skończony dupek. Nic nie da się mu wytłumaczyć, nie chce gadać o problemach, nie
        zmuszę go przecież do rozmowy.Mama się leczy na depresje od kilku lat. Dzisiaj
        dowiedziałam się takich rzeczy że nie wiedziałam czy mam jechać i zabić go od razu?!
        • rose01 Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 04.04.07, 21:19
          niech sie rozejda,po co te menczarnie Mama potrzebuje widac spokoju a bez Niego
          bedzie miala go wiecej,moze kogos tez pozna i ulozy sobie zycie ludzi szukaja
          szczescia przez cale zycie,albo sa razem na dobre i na zle ale DOWIDZENIA
        • iso1 Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 04.04.07, 23:40
          musisz ją absolutnie wyrwać od ojca i zaprowadzić do lekarza
          inaczej będzie coraz gorzej
          • tlenoterapia Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 05.04.07, 23:59
            czemu uwazasz ze musisz za swoja mame podejmowac decyzje co ma robic zwłasnym
            zyciem .To jej zycie.To trudne ale ta pepowina jest toksyczna.
            Nie wskoczysz w jej zycie i nie pozalatwiasz niczego.
            • iso1 Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 06.04.07, 01:22
              tlenoterapia napisała:

              > czemu uwazasz ze musisz za swoja mame podejmowac decyzje co ma robic zwłasnym
              > zyciem .To jej zycie.To trudne ale ta pepowina jest toksyczna.
              > Nie wskoczysz w jej zycie i nie pozalatwiasz niczego.

              bez urazy
              czy ty masz pojęcie co za bzdury piszesz ?!
              czy ty wiesz jak wygląda życie osoby chorej na depresje ?!
              czy ty wiesz co czuje człowiek chory na depresje ?!
              nie wiesz ! bo gdybyś wiedział/a to takiego postu by nie było
              • lucyna_n Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 06.04.07, 10:41
                Iso , nie masz racji, nie wiem czy mialeś do czynienia z takimi toskycznymi związkami, i na ile to Ciebie
                dotyczyło, ale powiem Ci że nie masz racji, tutaj problemem nie jest depresja jako taka tylko to że
                układ w jakim tkwią Ci ludzie nie może wywołać nic innego jak depresję , czy ciężką nerwicę. Tylko że
                to jest ich życie, można próbować pokazać pewne możliwości, sposoby, ale tak naprawdę wyciągnięcie
                kogoś z takiego wieloletniego toksycznego układu praktycznie graniczy z cudem. Nie wiem na czym
                polega mechanizm ofiary, ale jest cholernie skuteczny i trudny do przelamania. Wierz mi jakby ten gość
                nawet i umarł to ona by płakala na jego pogrzebie, i kwiaty co niedziela nosiła.

                nie można brać odpowiedzialności za czyjeś wybory, taka prawda.
            • lucyna_n Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 06.04.07, 10:36
              zgadzams się całkowicie z Tlenoterapią.
    • antonia21xx terapia grupowa potrzebna 04.04.07, 23:32
      Moja mama choruje na depresje juz od kilku lat...w moim ojcu nie ma zadnego
      oparcia, wg niego mama kreuje sie na psychiczna...ja studiuje w innym miescie,
      mama byla zdrowa jak zaczynalam studia...mam ogromne poczucie winy, ze nie mam
      mnie na miejscu, ale udalo mi sie znalezc wyjscie- mama oprocz terapii u
      lekarza chodzi jeszce na spotkania grupowe, to ja bardzo wzmacnia...ja równiez
      spotykam sie z kobietami, których matki choruja na depresje...poszukaj takiej
      grupy wsparcia w swojej oklicy...i tarktuj mame jak zdrowego normalnie
      funkcjonujacego człowieka, wymagaj i od siebie i od niej, to pomoze Wam
      obu...pozdrawiam serdecznie i zycze duzo sily i wiary

      Karina
    • lucyna_n Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 06.04.07, 10:35
      może to zabrzmi brutalnie ale nie możesz brać odpowiedzialności za życie swojej matki, to ona tak
      wybrala, jest dorosla, to jej wybor że tkwi w tym chorym i patologocznym układzie. Ciekawe czy ona tak
      się martwiła o skutki przebywania z takim ojcem dla Ciebie, a jeżeli się marwila to dlaczego nie
      zaoszczędziła Ci tego..
      to jest jej życie, Ty teraz masz swoje i nie spieprz go, stwórz dobrą, bezpieczną rodzinę.
      Małżeństwo Twoich rodziców to jest sprawa między nimi.
      • iso1 Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 06.04.07, 10:45
        Nie przekonałaś mnie lucynko.
        Pochodzę z toksycznej rodziny więc wiem coś o tym.
        Mamę trzeba wyrwać z tej toksyczności.
        Zgadzam się że pomaganie jej w momencie gdy ona "w tym" tkwi nic nie da.
        Dlatego trzeba ją z tego wyciągnąć !
        To jest najważniejsze
        • lucyna_n Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 06.04.07, 10:55
          pewnie że najlepiej byłoby wyciągnąć, ale jak?
          najpierw trzeba samemu mocno na nogach stać żeby kogoś z takiego bagna wyciągnąć, inaczej i matka
          i córka na jedym depresyjnym wózku pojadą.
          Kiedyś to błędne koło trzeba rozerwać pępowinę przeciąć, matka nie jest osobą ubezwłasnowolnioną,
          to jest niestety jej życiowy wybór, jeżeli nie zechce to żadne próby wyciągnięcia nie dadzą nic, tylko
          dzieciom resztkę nerwow zszarpią.
          • iso1 Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 07.04.07, 13:52
            No jeśli samemu ma się problemy depresyjne to masz całkowitą rację.
            Jeśli natomiast nie ma się takich problemów to absolutnie należy pomóc mamie i
            wyrwać ją z tego
    • mskaiq Re: moja matka się rozkleja.Nie umiem pomóc 06.04.07, 11:23
      Mysle ze musisz nauczyc Matke aby nie reagowala na Twojego Ojca. To nie
      przychodzi latwo bo reagujemy na negatywnosc szczegolnie bliskiej osoby silnym
      zalem, lzami a to wzmaga depresje.
      Ty nie obronisz Matki, tylko Ona sama moze sie obronic, musisz nauczyc Ja
      ignorowac zaczepki. Zwykle zaczepki bez reakcji powoduja to ze osoba ktora
      prowokuje przestaje to robic bo nie ma satysfakcji ze swoich wysilkow.
      Mysle ze warto rowniez pogadac i z Matka i z Ojcem i dowiedziec sie dlaczego On
      robi takie akcje. Bardzo prawdopodobne ze jest przyczyna. Jesli jest to
      usuniecie jej mogloby wiele pomoc.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka