kratka5
18.04.07, 14:08
Witam,
Myślalam ze mam ZOK.Bo mialam jakies dziwne mysli ,natretne takie,na to
leczono mnie w szpitalu rok temu.
I ok.
Wyszlam od pol roku nie biore lekow juz ale "to" wraca..ale ja juz sama nie
wiem co to ma byc.
Dopadlo mnie takie jakies ciągle napiecie.A wymyslam sobie takie rzeczy ze
naprawde chyba nie ma wiekszych bzdur.
Np: jakby to bylo bac sie oddychac np,albo bac sie widziec,albo slyszec?no i
oczywiscie zaczynam sie tego bac:)nie panicznie ale czynnosciom tym(heheh
sprobojmy nie oddychac nie patrzec nie slyszec)towarzyszy takie nieprzyjemne
jakies napiecie i lekki lęk,nipokoj taki.
Co to moze byc?
Wymyslam jeszcze setki innych zatruwaczy i tak sie zatruwam.
Co wy o tym myslicie?:)
Czy to jest lęk przed lękiem?
Czy ja juz naprawde zdurnialam do reszty?:):)