Dodaj do ulubionych

Moj ulubiony temat

20.09.07, 00:09
Czytam teraz ksiazki Alice Miler. I zastanowila mnie jedna kwestia. to co
pisze mask ( pomijajac oczywiscie jego tautologie i bicie piany) jest po
prostu doslownym, wiernym, zaprzeczeniem zdan, z tej ksiazki. Od zawsze nikt
mnie tak nie draznil jak mask na tym forum i nikogo on tu chyba tak nie
wkurzal jak mnie. nikt tez tak jasno nie wyrazil moich intuicji co do mego
stany jak pani MIller. Ale ciekawe jest to czy mozna byc wrecz tak modelowym ,
wzorcowym zaburzonym jak prezentuje sie mask. moze to jakas cyniczna zabawa?
Obserwuj wątek
    • zabojczy_tekst Re: Moj ulubiony temat 20.09.07, 00:11
      taki wyrafinowany zart majacy podkreslic absurdalnosc istnienia, wymyslic
      fikcyjna postac, na podstawie ksiazek miller i tluc te same teksty przez
      dziesieciolecia na forum.
    • kontrreformacja Re: Moj ulubiony temat 20.09.07, 00:19
      Masz rację. Niestety, nie wydaje mi się, żeby to była zabawa.
      Co można zrobić z nieprzyjemnymi uczuciami? Zmierzyć się z nimi albo
      przed nimi uciekać. Mask jest zwolenniniem drugiej opcji, nie tylko
      on jeden zresztą. Ja tez bardzo długo udawałam, że nic mi nie jest.
      Że wystarczy zimny prysznic, schudnąć ze dwa kilo, kupić nową
      sukienkę itd. Niestety "negatywność" mnie dogoniła. Tylko, że to nie
      jest żadna zewnętrzna "negatywność", to są moje własne uczucia:
      trudne i nieprzyjemne, ale mające jakąś swoją przyczynę i jakiś swój
      cel.
      PS: Którą Miller czytasz?
      • zabojczy_tekst Re: Moj ulubiony temat 20.09.07, 00:23
        dzis dostalem w prezencie "bunt ciala"
        • kontrreformacja Re: Moj ulubiony temat 20.09.07, 00:44
          To jest to o znanych ludziach? Dobre?
          Ja czytałam tylko "Dramat udanego dziecka". Fajne, takie
          powiedziałabym ...bezczelne.
          • zabojczy_tekst Re: Moj ulubiony temat 20.09.07, 07:57
            z jednej strony nic nowego, niby inni to pisali, ale tak jakos szczerze
            napisane. nie kryje sie za zargonem jakiejs terminologii psychoanalitykow
            bezsensownej i niezrozumialej. zenujace jest jak humanistom wydaje sie ze sa
            inzynierami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka