Dodaj do ulubionych

jak mam sobie pomoc?

24.07.03, 20:03
Czuje sie zupelnie bezradna i czuje, ze moje emocje, mysli wymykaja mi sie
spod kontroli.
Tym bardziej mnie to przeraza, ze od lutego regularnie chodze do
psychoterapeuty. Byl moment, kiedy wydawalo mi sie, ze robie sie
spokojniejsza, ze zaczynam widziec swiatlo na koncu tunelu... ale jednak nie.
Ciagle tak latwo mnie zranic, przejmuje sie wszystkim, wszystko odbieram
strasznie personalnie i od razu reaguje zloscia, placzem, pretensja.
To jest okropne - kiedys to tlumilam, teraz to wykrzykuje, ale to tylko
pogarsza sprawe.
Mam zal do wszystkich. Do tych, ktorzy nie zdaja sobie sprawy z mojego stanu,
ze powinni to dostrzec i pomoc. Do tych, ktorzy cos zauwazaja, ze nie sa w
stanie mnie zrozumiec, a gdy mowia, ze chca pomoc - mowie, ze i tak im sie
nie uda...
Wiem, ze to belkot, ale nawet nie umiem juz logicznie myslec i sama nie wiem,
czego chce.
To znaczy wiem, ze bardzo spragniona jestem uczucia i akceptacji i bardzo mi
tego brakuje.
Co mam robic? Zmienic psychoterapeute, czy zaufac i wierzyc, ze to wszystko
odniesie jakis skutek. Watpie w to, bo spotkania polegaja na tym, ze jesli
nie zaczne sama nic mowic, to moze nie pasc zadne slowo - nie potrafi mnie
zachecic. A jesli juz cos z siebie wyrzuce to mam wrazenie, ze powtarza to w
innych slowach - po prostu mnie podsumowuje w skrocie, czyli mowi to, co ja i
tak juz o sobie wiem... Czy to jakas metoda?

pozdrawiam wszystkich,
opium
Obserwuj wątek
    • czarny72 Re: jak mam sobie pomoc? 24.07.03, 21:09
      Idzie duzymi krokami magiczny dzien SOBOTA .Wiec zalóz krótka kiecke idz do
      ludzi na impreze i baw sie dobrze .Odreagujesz .Wszysko wróci do normy .A i nie
      zapomnij jezeli poznasz atrakcyjnego faceta to.......... Chocby to miala byc
      tylko jedna noc niech bedzie twój do switu .Potem nie rób mu kawy tylko pokaz
      dzwi .Mnie to pomaga .Odrobina sadyzmu jeszcze nikomu nie zaszkodzila.
      • g.i.jane Re: jak mam sobie pomoc? 24.07.03, 22:52
        Czarny przestań pieprzyć!!! Tutaj ludzie oczekują wsparcia a nie rad jak miło
        spędzić sobotę.
    • iwona.grobel Re: jak mam sobie pomoc? 25.07.03, 14:53
      W zasadzie odpowiedziała już sobie pani na pytanie zawarte w tytule bo zgłosiła
      się pani do psychoterapeuty. I bardzo dobrze. To wszystko, co pani napisała
      proszę właśnie powiedzieć terapeucie. Być może chodzi tu o pewną metodę
      psychoterapii, tak się domyślam, ale o to też ma pani prawo zapytać.
      Wszystkiego dobrego
      • opium4 Re: jak mam sobie pomoc? 08.08.03, 22:02

        > się pani do psychoterapeuty. I bardzo dobrze. To wszystko, co pani napisała
        > proszę właśnie powiedzieć terapeucie. Być może chodzi tu o pewną metodę
        > psychoterapii, tak się domyślam, ale o to też ma pani prawo zapytać.
        > Wszystkiego dobrego

        Dziekuje! :-)
        Przepraszam, ze dopiero teraz!
        Sama nie bylam w stanie zdobyc sie na rozmowe o tym, ze metoda terapii nie do
        konca spelnia moje oczekiwania... Ku mojemu zaskoczeniu psychoterapeuta sam o
        to ostatnio spytal i w koncu zaproponowal terapie grupowa... Troche sie tego
        obawiam - jakie macie doswiadczenia??
    • kalina28 Re: jak mam sobie pomoc? 26.07.03, 11:57
      A czy twój lekarz od razu włączył leki do terapi. Ja właśnie mam podopne stany
      do twoich. W ciągu 20 minut rozmowy pani doktor stwierdziła depresja i kazała
      brać leki aż do następnęgo spotkania. Nie uzyskałam od niej żadnej konkretnej
      rady. Miałam wrażenie ze chce się mnie szybko pozbyć. Za drzwiami czekał
      naste\ępny pacjent. 30 minutowa wizyta (zakładanie karty, pytania o dane
      osobowe)kosztowała mnie parę złotych. Trochęboję sie ze potraktowała mnie
      trochę lekceważaco, tak jakby chciała się mnie pozbyć. Zaznaczam ze nie mam
      problemów z wychodzeniem z domu, ze spotykaniem się z ludzmi, właśnie teraz do
      nichlgnę. Robię to co mam robić. Boję się zacząć brać leki
      • mr_hyde Re: jak mam sobie pomoc? 28.07.03, 14:39
        kalina28 napisała:

        > A czy twój lekarz od razu włączył leki do terapi. Ja właśnie mam podopne
        stany
        > do twoich. W ciągu 20 minut rozmowy pani doktor stwierdziła depresja i kazała
        > brać leki aż do następnęgo spotkania. Nie uzyskałam od niej żadnej konkretnej
        > rady. Miałam wrażenie ze chce się mnie szybko pozbyć. Za drzwiami czekał
        > naste\ępny pacjent. 30 minutowa wizyta (zakładanie karty, pytania o dane
        > osobowe)kosztowała mnie parę złotych. Trochęboję sie ze potraktowała mnie
        > trochę lekceważaco, tak jakby chciała się mnie pozbyć. Zaznaczam ze nie mam
        > problemów z wychodzeniem z domu, ze spotykaniem się z ludzmi, właśnie teraz
        do
        > nichlgnę. Robię to co mam robić. Boję się zacząć brać leki



        Lepiej poszukaj innego lekarza albo z góry daj sobie z nimi
        spokój.Prawdopodobieństwo,że trafisz na dobrego jest niestety
        znikome.w każdym razie nie bierz śmierteknie poważnie ich
        diagnoz i tego co mówią.Gdybyś odwiedziła kilku innych każdy
        powiedziałby co innego.Wszelkie manipulacje z lekami na psychice
        powinny mieć naprawdę ścisłe i poważne wskazania.Niestety do
        psychiatry nawet jakbyś poszła tylko z katarem to i tak przepisałby
        Ci psychotropy.
      • opium4 Re: jak mam sobie pomoc? 08.08.03, 22:05

        > osobowe)kosztowała mnie parę złotych. Trochęboję sie ze potraktowała mnie
        > trochę lekceważaco, tak jakby chciała się mnie pozbyć. Zaznaczam ze nie mam
        > problemów z wychodzeniem z domu, ze spotykaniem się z ludzmi, właśnie teraz
        do
        > nichlgnę. Robię to co mam robić. Boję się zacząć brać leki

        Nie dziwie sie, ze sie boisz - na Twoim miejscu chyba na leki bym sie nie
        zdecydowala. Nie wiem, jaki dokladnie jest Twoj stan, ale mysle, ze przede
        wszystkim potrzebujemy rozmowy, pelnego zrozumienia...
        Inna rzecz, ze ja ciagle mam wrazenie, ze moj psychoterapeuta strasznie sie
        nudzi - nie nastraja mnie to najlepiej.
        Zycze Ci w kazdym badz razie powodzenia! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka