brusiatko0
28.11.07, 20:58
od trzech miesięcy mam problemy z krążeniem, tak myślałam, okazało się po
badaniu doplerowskim że mam zaburzenia rytmu serca, które prawdopodobnie są
spowodowane nerwicą serca, chętnie z kimś bym o tym pogadała i usłyszała słowa
otuchy, dzis mój psychiatra powiedział, że od tego sie nie umiera i bedzie
dobrze, ale mi to nie wystarcza, nie musze znać całej wiedzy farmakologicznej,
ale wsparcie w tym dla mnie trudnym okresie będzie dla mnie ulgą, że nie
jestem sama, jak mam sobie radzić, dla mnie to nowość, od kilku lat walczę z
deprechą, nerwica to coś jakby gorszego-trudniejszego, proszę o rady