Dodaj do ulubionych

Już nigdy!

04.01.08, 14:43
Już nigdy nie będę szczęśliwy ani chociaż zadowolony. Te uczucia są
mi tak obce, że ledwo już pamiętam co znaczą te słowa.
Biorę leki, które przestały pomagać. Sytuacja jest już chyba
beznadziejna.
Jestem sam, nierozumiany i nikomu niepotrzebny.
Przeżyłem już wszystko, co było do przeżycia i już nie chce mi się
dalej szarpać.
Obserwuj wątek
    • iso1 Re: Już nigdy! 04.01.08, 14:47
      też miewam takie wrażenie
      tyle że ja nie przeżyłem jeszcze tego czego bym chciał przeżyć
      i chyba to mnie jeszcze czasem mobilizuje do walki
      • oskar53 Re: Już nigdy! 05.01.08, 00:56
        Najchętniej wypie..łbym wszystkie te tabletki do kibla
        znowu...skoro i tak nic nie pomagają.
        Nawet pomysł na samobójstwo miałem poroniony, bo od znajomej osoby
        sie dowiedziałem, że jakbym połknął wszystkie psychotropy jakie mam
        to i tak gó.. by z tego wyszło bo wszystko bym wyrzygał. Nie mam
        ku.. w domu nawt żyletki!
        Boję się zasnąć i boje się nie spać.
        Muszę się przynajmniej czymś zamulić...
        • beatrix-kiddo Re: Już nigdy! 05.01.08, 07:12
          oskar53 napisał:

          > Nawet pomysł na samobójstwo miałem poroniony, bo od znajomej osoby
          > sie dowiedziałem, że jakbym połknął wszystkie psychotropy jakie mam
          > to i tak gó.. by z tego wyszło bo wszystko bym wyrzygał.

          :-))))) Cieszę się, że żyjesz!
          Wróć do Wro, pójdziemy na piwo do Zorby i pogadamy, będzie lepiej. Poza tym
          uprzejmie przypominam, że napisałam, że wyrzygałbyś zanim byś połknął wszystkie ;-)
          Zdrufki od znajomej osoby, no nie daj się, Oskar, Wrocław czeka!
    • o-solitude Re: Już nigdy! 04.01.08, 16:17
      mówisz jak człowiek w depresji...
      a leki jakieś bierzesz?
      • o-solitude Re: Już nigdy! 04.01.08, 16:18
        a, sory, piszesz że przestały pomagać. to wyłuszcz sprawę lekarzowi i niech Ci
        zmieni na inne.
    • uwazajsobie Re: Już nigdy! 04.01.08, 16:22
      bynajmniej. jeszcze nie zdążyłeś mnie poznać. co niniejszym proponuję; możemy
      się wtedy razem poużalać nad sobą. potrzebuję Cię do tego ;-)
      poszarpiemy się razem
      • oskar53 Re: Już nigdy! 04.01.08, 16:57
        Nie mam ochoty juz nikogo poznawać. Straciłem już złudzenia, że
        kiedykolwiek będzie ktoś, komu będzie na mnie zależało. Z każdym
        dniem jest coraz gorzej i coraz głębiej zapadam się w totalny marazm
        i beznadzieję.
        Już w nic mi się nie chce. Nie chce mi się już nawet popełnić
        samobójstwa.
        • uwazajsobie Re: Już nigdy! 04.01.08, 17:08
          znam ten stan, uwierz. znam marazm, beznadzieję, nihilizm, nicmisięniechcizm.
          doświadczyłam stanu, gdy nie widzi się sensu we wstawaniu z łóżka, robienia
          siku, jedzenia kanapki, a co dopiero - chodzenia do szkoły, pracy, spotykania
          innych. wiem, że nie warto się łudzić.
          ale wiem też, że warto mnie poznać ;-)
          • oskar53 Re: Już nigdy! 04.01.08, 17:36
            Zachęciłaś mnie...ale jak mam Cię poznać? Przez internet?
            Cholera, naprawdę kiepsko ze mną, może zatem dostanę chociaż jakieś
            ciepłe słowo?


            LACRIMAE HINC, HINC DOLOR...
            • iso1 Re: Już nigdy! 04.01.08, 22:16
              Jeśli wystarczy od podobnego depresyjnego to możesz liczyć na ciepłe słowo.
              Nawet niejedno.
              3maj się jakoś koleżko
            • uwazajsobie Re: Już nigdy! 04.01.08, 23:58
              piec kaflowy, erupcja wulkanu, sahara, wrzątek, ognisko, gotowane ziemniaki.
              cała masa ciepłych słów ;-)
              napisz mejla, dam Ci gadu; zobaczymy, co da się zrobić
              trzymaj się mocno, kolego!
              i jeśli mogę prosić, zrób coś dla mnie - uśmiechnij się, jak to przeczytasz.
              byłoby mi miło.
            • through_changes Re: Już nigdy! 05.01.08, 07:44
              Zdaje sie że mężczyzna nigdy długo nie jest sam, nawet na forum
              depresja znajdzie się taka, która będzie usiłowała go złapać :))
              • beatrix-kiddo Re: Już nigdy! 05.01.08, 07:51
                Ja już go nie muszę łapać, za długo go znam :-)
                • through_changes Re: Już nigdy! 05.01.08, 07:53
                  Własciwie to nie Ciebie miałam na mysli :)
                  • beatrix-kiddo Re: Już nigdy! 05.01.08, 07:57
                    :-)))))
                    Ale tak BTW, Oskara polecam, bardzo przystojny i inteligentny facet.

                    No widzisz, Oskar, baby się o Ciebie biją, a Ty się zabijać chcesz, dajże
                    spokój.... zobacz, jakie tu peany na Twoją cześć :-)
                    • through_changes Re: Już nigdy! 05.01.08, 08:01
                      Ja się nie biję, tylko z rozbawieniem komentuję walkę. Powodzenia.
                      • beatrix-kiddo Re: Już nigdy! 05.01.08, 08:06
                        through_changes napisała:

                        > Ja się nie biję, tylko z rozbawieniem komentuję walkę. Powodzenia.

                        Ja w walce nie biorę udziału, tylko serdecznie polecam Oskara :-) Na piwo
                        zapraszam, że tak powiem, altruistycznie, he he. No dobra, niech będzie, że nie
                        do końca ;-) Książki chcę odebrać....
                        Mam zresztą nadzieję, że jak tu O. zajrzy to się przynajmniej chociaż trochę
                        uśmiechnie i o to głównie chodzi.
                        • through_changes Re: Już nigdy! 05.01.08, 08:08
                          Teraz juz się na pewno śmieje od ucha do ucha :))
                          Chyba jeszcze pójdę do łóżka, to że wstałam w sobote o tej porze to
                          musiał być jakis błąd systemu ;)
                          • beatrix-kiddo Re: Już nigdy! 05.01.08, 08:09
                            Dobranoc :-)
                            • through_changes Re: Już nigdy! 05.01.08, 08:09
                              :))
                              • oskar53 Re: Już nigdy! 05.01.08, 12:08
                                No dobra, cel osiągnięty, rzeczywiście się uśmiechnąłem...A do
                                wzięcia i tak nie jestem, bo przeznaczenie skazało mnie na wieczną
                                samotność.
                                Dzisiaj na szczęście już jest lepiej :)
                                [color=red]LACRIMAE HINC, HINC DOLOR...[/color]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka