eni78
09.02.08, 11:55
Odkad pamietam, ludzie zawsze postrzegali mnie jako smutna, czasami
zarozumiala osoba. Usmiechalam sie bardzo zadko. Nie oznaczalo to
wcale, ze jestem nieszczesliwa. Taki mialam wyraz twarzy i tyle. Mam
siostre blizniaczke. Nie jest do mnie podobna. Ona zawsze byla
usmiechnieta a ja "zachmurzona" (jak twierdzili ludzie). Strasznie
mnie to wkurzalo. Juz w przedszkolu mialysmy ksywe: sloneczko i
chmurka (wiadomo kto byl tym tym drugim). Tysiace, miliardy razy
slyszalam hasla: usmiechnij sie! Doprowadzalo mnie to do szalu
normalnie.. Bylam normalnym dzieckiem ale cos powodowalo, ze dla
ludzi bylam...smutasem, dzieckiem prawdopodobnie nieszczesliwym.
Mysleli pewnie, ze haslem o usmiechu zdolaja mnie rozbawic. Dzisiaj
mam 29 lat i jestem usmiechnieta. Nie spowodowalo tego ani doroslosc
ani terapia, zwiazek czy ludzie ktorych spotykam. Biore seroxat.
Wczoraj uslyszalam w pracy haslo: "aaa to Ty, ta dziewczyna zawsze
usmiechnieta!" Zaczelam slynac z umiechu i zawsze dobrego
samopoczucia. Brzmi jak reklama leku, prawda? (mam nadzieje, ze
producenci tego srodka odpala mi jakas "dzialke") Prawda jest taka,
ze nadal mam fobie, lek ten wplywa na samopoczucie ale nie znosi
pewnych reakcji, odruchow. Nie mam szans na terapie w tym momencie
mojego zycia. Ratuje sie tym lekiem i jestem w koncu sczesliwa (na
tyle, na ile moge byc). Przez 29 lat bylam smutasem, teraz kims
zupelnie innym. Wiem, ze wplywam pozytywnie na innych ludzi, bo
jestem usmiechnieta. Ludzie potrzebuja usmiechu, to im pomaga.
Dopiero teraz zauwazam jak wazny jest wyraz twarzy, konkretnie
usmiech i stan zadowolenia u ludzi. Zdaje sobie sprawe, ze jestem
kims zupelnie innym dzisiaj, a to za sprawa leku. Nie chce jednak
wracac do "tamtego JA". Jestem niewolnikiem ale nigdy z tego nie
zrezygnuje. To smutne...ale widocznie tak musi byc. Czy wyjde kiedys
z fobii? Nie sadze. Jestem juz zrezygnowana. Zadowalam sie tym co
mam. Unikam pewnych sytuacji i nie licze na "normalnosc". Taka juz
jestem widocznie. Ciesze sie tym, ze wplywam pozytywnie na innych
ludzi. To mi wystarczy. Pozdrawiam wszystkich z fobia!