01.03.08, 12:33
staram sie byc mila i usmiechnieta dla ludzi ,inni wykorzystuja to
przeciwko mnie ,mowia mi cos przykrego a ja odrazu glowa na dol i
rozmyslam godzinami o tym co ktos mi powiedzial,moze za duzo sie
usmiecham i to ludzi drazni ?moze powinnam byc na dystans do
ludzi,mysle ze wszyscy chca mi cos powiedziec na zlosc,jak ktos mnie
o cos zapyta to tlumacze sie jak dziecko ,jak sie nauczyc
asertywnosci?
Obserwuj wątek
    • iso1 Re: depresja? 01.03.08, 13:02
      Od zawsze tak odczuwasz i reagujesz czy może teraz masz taki okres ?
      Brak asertywności a depresja to dwie różne "bajki" i nie należy ich raczej
      łączyć ze sobą.
      • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: depresja? 01.03.08, 13:24
        a czemu rozne, jesli mowi sie o depresji jako polknietej agresjii, to wrecz
        identyczne.
    • kontrreformacja Re: depresja? 01.03.08, 13:11
      Niskie poczucie własnej wartości. Też mam. U mnie (i podono w ogóle)
      bierze się z doświadczeń w dzieciństwie. Nie oznacza depresji, ale
      może do niej prowadzić. Psychoterapia pozwala to zmienić.

      Z metod tańszych - jest taka książka Nathaniela Brandena "6 filarów
      poczucia własnej wartości". Poradnik, ale całkiem mądry.

      Myślę, że może tez pomóc zakup rakiety tenisowej i walenie nią w
      łóżko (myślę, że może też być trzepaczka do dywanów).

      Co do samej asertywności. Kiedyś czytałam sporo w necie na ten temat
      i pamiętam jedną metodę, która wydaje mi się bardzo przydatna. Ktoś
      cię prosi o przysługę. Nie chcesz/ nie możesz pomóc, ale boisz się
      odmówić. Warto powiedzieć, że musisz sie zastanowić (czy będziesz
      miała czas, bo taka jesteś zajęta ostatnio). Jak się zastanowisz
      (czytaj: uspokoisz, zbierzesz w sobie) to łatwiej jest odmówić. U
      mnie problem z asertywnością brał się z tego, że mnie te prośby
      zaskakiwały, wyprowadzały jakoś kompletnie z równowagi i zawsze,
      zawsze odpowiedziałam jak automat, że oczywiście się zgadzam.
      • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: depresja? 01.03.08, 13:25
        > Myślę, że może tez pomóc zakup rakiety tenisowej i walenie nią w
        > łóżko (myślę, że może też być trzepaczka do dywanów).

        skandaliczna niekompetancja! najpierw trzeba sie ugruntować.
        • kontrreformacja Re: depresja? 01.03.08, 19:43
          Pardon. A jak ugruntowuje?
          • pillow7 Re: depresja? 01.03.08, 20:19
            Po "lowenowsku" chyba . Ćwiczył to ktoś przez czas jakiś?
            • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: depresja? 02.03.08, 12:25
              zaczynam regularnie, wczesniej troche nieregularnie.
              • pillow7 Re: depresja? 02.03.08, 15:05
                Też się przymierzam ale jakoś zastartować nie mogę. No i merytorycznie "do
                tyłu".Mam tylko fragmentaryczne info.
                Jest jakieś polskie opracowanie "The Way to Vibrant Health"?
                Poza kilkoma ćwiczeniami ugruntowania, oddechu i rozlużnienia nie znalazłam
                wiele. Gdzie szukać?
                • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: depresja? 02.03.08, 18:03
                  > Jest jakieś polskie opracowanie "The Way to Vibrant Health"?

                  Santorski "organizm i orgazm". tylko w necie w antykwariatach mozna znalezsc.
                  to polskie opracowanie "the way". wkurza tylko ze eincherberg sie tez dopisal,
                  drazni mnie ten osobnik jak i santorski, ale trzeba przelknac.
      • kati1973 Re: depresja? 07.03.08, 09:31
        a co z poczuciem winy, ze odmawiasz, ja z tym sobie nie radze?
    • czarna_wolga Re: depresja? 01.03.08, 20:27
      Nie nie nie ludzie lubia ludzi usmiechnietych wiec dobrze czynisz.
      Rób swoje i nie przejmuj sie krytyka innych z resztą chyba ktoś
      napisal że masz okres to by moglo wiele tlumaczyc.
    • mskaiq Re: depresja? 02.03.08, 00:04
      Oni nie wykorzystuja tego ze sie usmiechasz, ludzie atakuja bez
      zadnego powodu, bo sa w zlym humorze, bo cos sie wydarzylo albo ktos
      inny powiedzila im cos zlego.
      Musisz nauczyc sie zachowac pogodny nastroj cokolwiek ktos Ci powie.
      To ze ktos mowi cos przykrego oznacza ze ta osoba nie radzi sobie ze
      soba, ze nie potrafi poradzic sobie ze swoja negatywnoscia ktora
      obdziela innych.
      Kiedy sie uczysz nie reagowac na negatywnosc to na poczatku jest
      trudno bo pojawia sie zlosc, poczucie krzywdy i zal nad soba.
      Musisz caly czas pokonywac te uczucia, po paru miesiacach pracy
      zlosc, zal i poczucie krzywdy zacznie slabnac i wtedy zaczniesz
      sobie radzic z ludzmi latwo i bedziesz unikala stanow depresyjnych
      ktore czasem ludzie potrafia przekazywac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • magnolia321 mskaiq 02.03.08, 14:06
        mskaiq bardzo ci dziekuje za zrozumienie,wlasnie tak ze mna jest ze
        jak ktos powie mi cos przykrego ja nie potrafie udawac ze po mnie to
        splywa ,po mnie od razu wszystko widac mam emocje wypisane na twarzy
        usmiech mi znika z twarzy a inni triumfuja,i te nerwy ...wlasnie to
        co napisalas(les),chcialam uslyszec,bede nad soba pracowac
        obiecuje,rowniez pozdrawiam
        • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: mskaiq 02.03.08, 14:11
          ty piszesz ze starasz sie byc usmiechnieta, mask ci napisal staraj sie byc caly
          czas usmiechnieta, ty napisalas ze dziekujesz za zrozumienie.

          to sa wlasnie rady maska, kazac znerwicowanemy pracowac nad rozwijaniem swojej
          nerwicy jeszcze mocniej niz rozwija ja dotychczas. i dlatego znajduje
          zrozumienie, bo to chce uslyszec znerwicowany.

          rady maska to tylko objawianie sie jego patologii a nie radzenie sobie z nia.
          • luka.s1 Re: mskaiq 02.03.08, 18:22
            Mskaiq napisał, żeby dziewczyna starała się utrzymać dobry nastrój
            bez względu na to co jej ktoś powie, a nie żeby chodziła wszędzie z
            uśmiechem na twarzy. Uniezależnienie swojego nastroju pomaga pozbyć
            się huśtawki emocjonalnej, w przeciwnym razie, gdy Magnolia usłyszy
            coś dobrego na swój temat będzie cała w skowronkach, a gdy usłyszy
            coś złego złapie handrę i to jest właśnie taka huśtawka, czyli
            oddanie władzy nad swoim samopoczuciem innym. Ja to przynajmniej tak
            widzę.
            • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: mskaiq 02.03.08, 18:31

              > Mskaiq napisał, żeby dziewczyna starała się utrzymać dobry nastrój
              > bez względu na to co jej ktoś powie,

              czyli udawac. na wyluzowanego jeszcze nikt sie nie wytresowal. myslisz ze mozna
              sie oduzaleznic tak latwo? chyba w autyzm popadajac.
        • pillow7 Re: mskaiq 02.03.08, 14:54
          > jak ktos powie mi cos przykrego ja nie potrafie udawac ze po mnie to
          > splywa ,po mnie od razu wszystko widac mam emocje wypisane na twarzy

          ale mazgaj karze udawać mimo wszystko więc lekko nie będzie

          ...wlasnie to
          > co napisalas(les),chcialam uslyszec

          najważniejsze to usłyszeć to czego się oczekuje,

          biedne alter ego maska,
          • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: mskaiq 02.03.08, 18:10
            tak a propos ksiazki, jest tam na poczatku opisana sesja osoby co ciagle byla
            usmiechnieta.

            co pisala klayczka o masku :

            "Wreszcie znalazłam! Jesteś połową i żyjesz w połowie. Mnie to przeraża.
            Przypominasz marionetkę przeznaczoną wyłącznie do grania jednej roli. To na tym
            polega bijący od Ciebie chłód."
          • glupio_ze_psu_podbieram_zarcie Re: mskaiq 02.03.08, 18:22
            > ale mazgaj karze udawać mimo wszystko więc lekko nie będzie

            strategia maskianska : zdrowienie, polega na udawaniu zdrowego.

            brak astertywnosci to wyparta, zakazana agresja. jak sie ja wyprze z siebie to
            rzuuje sie wtedy ja na innych i inni wydaja sie straszni , zlosliwi, o obgaduja,
            agresywni. co wtedy mask zrobi? przyjmie poze swietego, ktory jest ponad agresje
            innych ktorym sam ja przypisuje. a mozna tez zrobic cos przeciwnego , uczyc sie
            wlasnie asertywnosci i zaufac sobie.
    • mskaiq Re: depresja? 03.03.08, 10:41
      Luka.s1 napisala
      >Mskaiq napisał, żeby dziewczyna starała się utrzymać dobry nastrój
      >bez względu na to co jej ktoś powie, a nie żeby chodziła wszędzie z
      >uśmiechem na twarzy. Uniezależnienie swojego nastroju pomaga pozbyć
      >się huśtawki emocjonalnej, w przeciwnym razie, gdy Magnolia usłyszy
      >coś dobrego na swój temat będzie cała w skowronkach, a gdy usłyszy
      >coś złego złapie handrę i to jest właśnie taka huśtawka, czyli
      >oddanie władzy nad swoim samopoczuciem innym. Ja to przynajmniej
      >tak widzę.
      Ja tez tak widze Luka.s1. Nie mozna oddawac wladzy nad wlasnym
      szmopoczuciem innym ludziom. Trzeba sie tego nauczyc, nie jest latwo
      ale mozna i zycie wtedy jest o wiele latwiejsze.
      Serdeczne pozdrowienia.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka