anetiv
20.03.08, 21:07
Nie wiem czy forum to dobre miejsce na takie problemy, ale zawsze warto spróbować. Mam koleżanke, która wpada powoli w coraz to większą depresje. Zaczęło się od tego, że rozstała się z chłopakiem. Niby nie koniec świata, ale akurat w tym przypadku okazało się to druzgocącą porażką dla niej. Od tego momentu trudno w ogóle do niej dotrzeć. Zamknęła się w sobie, siedzi ciągle w domu i nie widzi w niczym sensu. Na każdą moją próbę, jakiego kolwiek kontaktu reaguje opornie. Wiem, że nie mogę jej teraz zostawić samej a im więcej czasu pływa tym sytuacja staje się poważniejsza. I teraz pytanie do was, co zrobić żeby jej pomóc. Czy są jakieś metody żeby wciągnąć znowu kogoś do tzw. życia zewnętrznego? Moje pomysły jakoś się kończą a w ogóle boje się tego, że koleżanka w ogóle przestanie reagować na jakiekolwiek moje słowa.Myślałam, że może upływający czas będzie lekarstwem, ale jest coraz gorzej. Może ktoś z was wie, co w takiej sytuacji robić?