29.03.08, 22:08
Mam pytanie: jak długo człowiek sie topi? Załóżmy,że skaczę do rzeki, nie
umiem pływać. Ile czasu minie zanim umrę bez pomocy?
I proszę o powazne odpowiedzi , rzeczowe.
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: czesc 29.03.08, 22:13
      > I proszę o powazne odpowiedzi , rzeczowe.

      jesteś pewna? a co by było, jakby kilka osób z forum zrobiło Ci kawał i
      odpowiedziało rzeczowo: x minut, y sekund i wsio?
      nie cierpię forumowych "samobójców".
      jak jest Ci źle i chcesz pogadać, to wybierz sobie inny sposób zwracania na
      siebie uwagi.
      sory, tyle ode mnie. mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie miał więcej
      cierpliwości, bo być może rzeczywiście potrzebujesz pomocy.
      • szczawiowy Re: czesc 29.03.08, 22:31
        a ja lubie samobojcow, ze wszystkich sposobow zeby zwrocic na siebie uwage
        najmniej mnie mdli
        • murya Re: czesc 29.03.08, 22:34
          sama sprawdz i potem mi opowiedz oki:)))
    • eizo111 Re: czesc 29.03.08, 22:52
      przeciętny człowiek potrafi wstrzymać oddech na 2-3 min potem ma pierwsze
      skurcze mięśni kl piersiowej ale będziesz wcześniej tonęła więc nie nabierzesz
      powietrza przed zanurzeniem

      jeśli od razu się zachłyśniesz wodą i wpadnie ci do płuc to zaczniesz mieć
      skurcze to przy temp jaką mamy teraz po 1 min pod wodą możesz już zemdleć mózg
      umrze po kilku-kilkunastu min braku tlenu
      w zasadzie to nie wiem czy wszyscy mdleją na początku ale jak dłużej będziesz
      bez tlenu to na pewno
      • zoltanek Re: czesc 04.04.08, 15:27
        przecietny czlowiek nie skacze do rzeki. przecietny czlowiek nie jest spokojny
        gdy sie topi, tylko macha lapami jak maly koliberek marnujac przy tym resztki
        tlenu i zmniejszajac czas wstrzymania oddechu do najwyzej 20-30 sekund.
    • lucyna_n Re: czesc 30.03.08, 16:36
      na tak durne pytanie spodziewać się rzeczowych odpowiedzi,
      osobliwe.
    • beamaj Re: czesc 04.04.08, 08:39
      Hej topiłam się przez przypadek i uwierz mi że chyba każdy mysli
      wtedy jak przeżyć.Każdy nawet samobójca w takiej chwili próbuje się
      ratować.Zamiast skakać to wody spróbuj z kims pogadać ,bo
      najwidoczniej masz doła ,ale to nie powód zeby skończyć w kostnicy.
    • dolor Re: czesc 04.04.08, 09:46
      Ten rodzaj śmierci otoczony jest swego rodzaju romantycz­nym nimbem, ponieważ
      niezliczone bohaterki literackie właś­nie w ten sposób odbierały sobie życie. W
      rzeczywistości udu­szenie się w wodzie nie jest ani romantyczne, ani bezbolesne,
      choć może być zaskakująco szybkie. Szybkość topienia się zależy od kilku
      czynników, w tym zdolności pływackich i temperatury. W klimacie umiarkowanym,
      gdzie wody z reguły są zimne, 55 proc. utonięć w otwartych zbiornikach ma
      miejsce w odległości najwyżej trzech metrów od bezpiecznej głębokości. „Dwie
      trzecie ofiar to dobrzy pływacy, a to wskazuje,
      że poważne kłopoty mogą zacząć się w ciągu kilku sekund" -uważa fizjolog Mikę
      Tipton z University of Portsmouth. Gdy tonący pojmuje, że nie może utrzymać
      głowy ponad wodą, zaczyna panikować i wówczas dochodzi do klasycznej „walki na
      powierzchni". Ofiara łapie oddech nad wodą i wstrzymuje go, gdy się pod nią
      zanurza, nie mogąc zawołać o pomoc. Jej ciało jest wyprostowane, a ręce wykonują
      słabe ruchy chwytania, tak jakby tonący wspinał się po nieistniejącej drabinie.
      Badania z udziałem nowojorskich ratowników w latach 50. i 60. XX w. wykazały, że
      to stadium trwa od 20 do 60 sekund. Kiedy ofiara wreszcie się topi, jak
      najdłużej stara się wstrzymać oddech - z reguły od 30 do 90 sekund. Potem wdycha
      trochę wody, krztusi się, kaszle i wdycha kolejną porcję. Woda blokuje wymianę
      gazową w delikatnych tkankach płuc, a jej wdychanie dodatkowo sprawia, że drogi
      oddechowe zamykają się - to od­ruch zwany skurczem krtani. „Gdy woda wypełnia
      drogi odde­chowe, w klatce piersiowej czuje się rozdzierający, palący ból. Potem
      przechodzi on w uczucie spokoju i ukojenia"- mówi Tip­ton, przytaczając
      opowieści odratowanych.

      Serdeczne pozdrowienia.
      • suchyxxx2 Re: czesc 04.04.08, 09:53
        ech durna rzecz się zabijać-poczekaj trochę-przejdzie Ci z czasem a zobaczysz że
        życie nie tylko czarnym jest.dodam że jak wskoczysz do wody np. z mostu to
        popękają Ci bębenki,żyły i zacznie Ci zewsząd lecieć krew;p więc nie warto bo to
        okropny ból i cierpienie;d
        aż pomyśleć że ja kiedyś straszyłem ludzi samobójstwem ble...teraz widzę jaki
        byłem niepoważny-Aurelia masz maile;d
    • quicki Re: czesc 04.04.08, 12:26
      Topiłam się kiedyś przez przypadek więc odpowiem rzeczowo.Najpierw jest
      niewspółmiernie długa do czasu faza walki i STRACHU, a potem gdy już nabierzesz
      wody zaczyna się ból.Na szczęście na poczatku tego drugiego etapu jakiś dobry
      człowiek mnie wyłowił. Naprawdę nie polecam. To wspomnienie czasami nadal
      powstrzymuje mnie od impulsywnych czynów.
    • zoltanek Re: czesc 04.04.08, 15:25
      pytanie jest nieprecyzyjne. zalezy z jakiej wysokosci, czy masz kamien
      przywiazany do nogi, a jaki jest nurt rzeki? Zima czy lato?

      Jezeli to zadanie z fizyki, to powiedz swojej nauczycielce, ze jest gupia i ma
      wszy, a to zadanie jest wogule i... wiesz co
      skup sie na innych bardziej interesujacych przedmiotach, jak polski czy wuef.

      pozdrawiam i wspolczuje. jejkusku
      • suchyxxx2 Re: czesc 04.04.08, 15:31
        ;p załóż w końcu gg;p
        • zoltanek Re: czesc 08.04.08, 14:53
          założe, założe, tylko musze swój komputer naprawić. ten je nie moj. yo gangsta :()
    • dolor Re: czesc 08.04.08, 13:16
      Utopiona?
      • demole Re: czesc 08.04.08, 15:41
        jezeli czegos nie mam, w glowie,to nie mam wcale i nigdzie,
        predzej chasla do kont i balagan,rozbite szklanki walajace sie po pokoju,swistki
        lezace na stoliczku,urwany blat od barku,wyrwane drzwiczki od szafy,

        zmieniam taktyke,
        ale za chwile znow wracam do dawnych zjazdow,czyli rytualow
    • powerofgoodbye Re: czesc 07.07.18, 16:22
      up
      zastanawialem se czy osoba która potrafi plywac moze utopic sie w rzece?
      • martyna2525 Re: czesc 08.07.18, 23:03
        Moze.
        • powerofgoodbye Re: czesc 02.11.18, 23:23
          sprawdzilem w praktyce i chyba za dobrze plywam, nie polecam
          • leda16 Re: czesc 03.11.18, 09:13
            Widać bardzo Ci się w Zaduszki nudziło, skoro wywlokłeś post sprzed 10 lat. Druga opcja: nie masz nic ciekawego do powiedzenia :(
            • powerofgoodbye Re: czesc 15.11.18, 02:21
              raczej dziele sie wnioskiem z autopsji odpowiadajac tez na zadane przeze mnie w lipcu pytanie na temat skoku z mostu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka