Dodaj do ulubionych

To jednak nerwica

30.03.08, 10:23
Z poczatku objawy wiazalem z depresja. Ale chyba to co tak naprawde mnie meczy
to nerwica.

Mialem w swoim zyciu juz wiele objawow ktore powienienem grupowo skojarzyc z
nerwica juz dawno temu. Ale dopiero teraz chyba mam na to mozliwosc
(przeprowadzilem sie z rujnujacego nerwy domu).

Strach przed wyjsciem z domu, nadmierna panika zwiazana z jakims nieprzyjemnym
wydarzeniem, w dziecinstwie nadmierne pobudzenie.. Byly problemy z oddychaniem
(plytki oddech, wszystkie badania porobione). Strach przed ostrymi
przedmiotami, strach przed jakimis chorobami, strach przed homoseksualizmem.
Nastepnie pojawil sie wieloletni problem z wyproznianiem sie (rozwolnienie
nasilajace sie wraz z perspektywa wyjscia z domu, analizowanie podrozy pod
katem toalet). Od bardzo dawna podejrzewalem jakies zaburzenia jelit lub inne
schorzenia na tej plaszczyznie. Niestety teraz prawda wyszla na jaw.

Od kilku tygodni przeszly mi problemy z rozwolnieniem. Potrafie jedzac sporo
nie pojsc do toalety przez 2 dni, jezdzac po miescie, wyjezdzajac nawet poza
miasto, bedac na slubie z obcymi ludzmi. Problemy zastapione zostaly poprzez
ucisk glowy, zamglenie, jakby dryfowanie na morzu. Wczoraj zbierajac sie
wlasnie na ten slub zjadlem przed wyjsciem spory obiad i wyszedlem z domu bez
niespodzianek (jak nigdy). Natomiast juz jadac autem pojawil sie silny ucisk
na glowe, jakby cisnienie mialo by mi ja zaraz rozsadzic, wlacznie z silnymi
zaburzeniami koncentracji i charakterystycznym "plywaniem". Sie ciesze ze
dojechalem szczesliwie bo naprawde nie bylo latwo..


No nic, pozostalo mi teraz poglebic tajniki nerwicy gdyz nie chce zeby sie
skonczylo na lekach. Czemu nei chce? Gdyz juz w dziecinstwie bylem bardziej
pobudzony od innych, bardziej nasilaly sie u mnie leki. Bylem po prostu
nieznosny z ta moja nerwowa energia. Chcialem byc inny, stlumilem to w sobie.
Teraz zbieram owoce tej mojej przemiany.

Wiekszosc topicow z nazwa jakiegos objawu sa mi znane, to mnie przekonuje w
fakcie ze to jednak nerwica, i za to jestem wdzieczny forom, gdyz nie
rozumiejac przyczyny mozna pomyslec naprawde ze sie zwariowalo..
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • szczawiowy Re: To jednak nerwica 30.03.08, 10:29
      to skoro to nerwica to mam dla ciebie forum, gdzie lubia takie dlugie wypowiedzi

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48485
      i za to jestem wdzieczny forom, gdyz nie
      > rozumiejac przyczyny mozna pomyslec naprawde ze sie zwariowalo..

      czyli w sam raz na forum Nerwice i Depresje, tam dobrze roumieja przyczyny
      • bella_donna.5 Re: To jednak nerwica 30.03.08, 11:23
        nieźle,
        jesteś w terapii, czy sam doszedłeś do takich wniosków?
        • niebogaty Re: To jednak nerwica 30.03.08, 13:14
          Napisalem tutaj o tym gdyz wczesniej watek mojej aktualnej deprechy sie rozwinal
          i kilka osob sie zaangazowalo w pomoc.

          Mowiac szczerze to sam doszedlem do takich wnioskow. Bylem na terapiach kilka
          lat temu, ale za pierwszym razem lekarz mi wcisnal seroxat na 5 miesiecy.
          Pozniej terapia byla wciaz pod katem depresji. Nigdy tak naprawde nie padlo z
          ust specjalistow slowo "nerwica". Takze teraz poprzestane na swojej wlasnej
          terapii ktora obiore po przeczytaniu kilku artykulow. Musze to w koncu
          przezwyciezyc zeby moc zaczac zyc bez tych wszystkich przykrych mysli.
          • bella_donna.5 Re: To jednak nerwica 30.03.08, 14:41
            podziel się sukcesem na w/w forum :-))
    • bertrada Re: To jednak nerwica 31.03.08, 20:39
      A czy ty przypadkiem nie za dużo czytasz podręczników psychiatrii?
      Jak się naczytałeś o depresjach to w poprzednim wątku podałeś
      książkowe objawy depresji. Jak się naczytałeś o zaburzeniach
      lękowych to twierdzisz, że masz wszystkie objawy. Ja nadal uważam,
      że powinieneś pójść do psychiatry. Nawet nie po to, żeby się leczyć
      ale po to, by ktoś fachowy postawił diagnozę. Nie musisz opierać się
      na opinii jednego specjalisty. Możesz pójść do kilku i zobaczysz co
      powiedzą. Nawet jak ci nie pomogą, to przynajmniej będziesz wiedział
      na czym stoisz. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka