30.04.08, 23:16
nadszedl chyba ten moment,ze wszyscy cos robia i nie siedza przed kompem i
zostalam sama??!!
ani troche mnie to nie mobilizuje jednak,zeby isc w real. co robic w realu,jak
ludzie wkurwiaja,męczą, sa inni i mi sie nawet nie chce z nimi
gadac,pomijajac,ze nawet niespecjalnie umiem.
Obserwuj wątek
    • philip49 Re: cholera 30.04.08, 23:40
      Nie przejmuj się, ja też siedzę bezmyślnie przy kompie i czuje jak
      życie przecieka mi przez palce. Nic nie jest w stanie zmobilizować
      mnie do żadnego działania. Mam nadzieję że to forum jednak jeszcze
      nie umarło.
      • rather.not.happy Re: cholera 01.05.08, 00:10
        nie zrozum mnie zle,ale zawsze to jakies pocieszenie.
        tak jest zawsze,ze poznaje sie kogos, z kim sie dzieli,ze tak powiem wzniosle,
        ten spieprzony los, potem ktos odchodzi, bo mu sie zaczyna ukladac, bo ciezko
        nad soba pracuje,zeby sie poukladalo.. wszystkim zycze,zeby wyszli z tego
        bagna.ale jak juz ktos odchodzi, z kim sie spedzilo troche czasu,a nawet duzo
        czasu, to mi jakos dziwnie. bo ja ciagle jestem. bo teskno troche tez.
        • rather.not.happy nie radze 01.05.08, 00:17
          sie za bardzo angazowac w znajomosci netowe w kazdym razie.
          • philip49 Re: nie radze 01.05.08, 00:35
            Rozumiem cię doskonale, też mam podobne doswiadczenia, choć
            niewielkie,ale uważam że fobicy nie powinni szukać partnerów w
            internecie bo potem są rozczarowania po jednej i drugiej stronie.
            • rather.not.happy Re: nie radze 01.05.08, 00:55
              szczerze, wolalabym byc rozczarowana, poznac kogos i sie rozczaorwac niz zostac
              z poczuciem niedosytu. rozczarujesz sie i idziesz dalej,a na pewno nie czujesz
              takiej pustki,jak w przy znajomosciach,ktore trwaly dlugo,ale tylko w necie i
              sie nagle koncza. oczywiscie,ze o tym zapomne, minie to poczucie osamotnienia.
              ale na razie jest z lekka do dupy. kurde,a tak sie pilnowalam, wiedzialam,ze to
              sie kiedys skonczy. i co? i dupa. nie wiem czy bardziej tu przykre jest to,ze
              ktos odszedl,czy to,ze ktos cos robi,znalazl dla siebie cos, a ja stoje dalej w
              tym samym punkcie.
    • vanilla.net Re: cholera 01.05.08, 01:11
      nie sadze zeby tu nagle wszyscy wyzdrowieli (aczkolwiek wszystkim
      tego zycze i sobie tez:-) Mysle ze mniejsza aktywnosc forum mozna
      tluamczyc po pierwsze poprawa pogody (nie wiem jak w innych rejonach
      Polski ale w woj. mazowieckim ostatnie pare dni bylo super slonce,
      wiec moze fobicy siedza na trawnikach i wygrzewaja swoje paszcze:-)
      a druga rzecz, to obecnosc jakis pokracznych typow lacinskiego
      pochodzenia na forum. Nie wiem jak inni, ale jesli chodzi o mnie,to
      jak widze cos takiego to nic mi sie nawet pisac nie chce...
      • klebsiella_pneumoniae Re: cholera 01.05.08, 11:02
        vanilla.net napisała:

        > a druga rzecz, to obecnosc jakis pokracznych typow lacinskiego
        > pochodzenia na forum. Nie wiem jak inni, ale jesli chodzi o
        > mnie,to jak widze cos takiego to nic mi sie nawet pisac nie chce...

        Ale czytać Ci się chce,mam nadzieję ?? : )))))))))
        • q3e Re: cholera 01.05.08, 15:31
          klebsiella_pneumoniae napisała: > Ale czytać Ci się chce,mam nadzieję ?? :
          )))))))))

          myslisz chuju ze zmieniles konto to nikt cie nie pozna robisz tu tylko balagan
          • klebsiella_pneumoniae NIE BLUZGAJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 01.05.08, 15:57
            q3e napisał:

            > myslisz chuju ze zmieniles konto to nikt cie nie pozna robisz tu tylko balagan

            Nie bluzgaj wyrazami,bo sam o sobie dajesz świadectwo !!

            Ja nie jestem nim,a on niejest mną !!

            Reprezentuję płeć piękną !! : D
          • nienill Re: cholera 01.05.08, 16:05
            > klebsiella_pneumoniae napisała: > Ale czytać Ci się chce,mam
            nadzieję ?? :
            > )))))))))
            ja niestety czasami przez przypadek przeczytam jakas twoja wypocine,
            bo pojawia sie ona jako cytat w poscie innej osoby
    • strangedays Re: cholera 07.05.08, 19:39
      nie jestes sama rather.. ja mysle ,ze moze nie wiedza juz co pisac ale chyba nie wyzdrowieli.np ja mam fobie i jestem samotny nie mam nikogo praktycznie i musze z tym zyc, pozdrawiam Cie
      • inuuk Re: cholera 12.05.08, 20:08
        Wszyscy przenieśli się na www.phobiasocialis.fora.pl/ ;)
        Ja wpadam tu czasem z sentymentu... ale to już zupełnie inne miejsce niż
        kiedyś,heh, ;)
      • rather.not.happy Re: cholera 18.05.08, 00:08
        jakos musimy pchac ten wozek, jakos..
        pozdrawiam tez

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka