empeka
18.09.03, 07:59
Pewien sposób widzenia rzeczy sobie ufundowałam w ramach
wielkiego jeisiennego sprzątania w rozumie:
Istnieją dwa (może więcej?) pojęcia kluczowe dla zrozumienia
depresji jako zjawiska.
Sama definicja "zrozumienia" zajęłaby nieco miejsca, więc
odkładam to na potem. Owe pojęcia to <<wgląd w siebie>> i
<<samorozwój>>.
Oczywiście w miarę upływu życia nabieramy różnych przekonań, a
fachowcy od duszy i tak swoje wiedzą. Chciałabym bardzo dojść
do takiego momentu, w którym oprócz omawiania leków,
leczenia, odstąpienia od leczenia - moglibyśmy porozmawiać o
ideach.
Takie ciągoty za perypatetykami, uczniami Arystotelesa,
odmieńcami w pozytywnym sensie.
Upatruję w tej potrzebie pewnej nadziei na poprawę mego
sposobu funkcjonowania. A moe innym te by to pomogło?
Marta